Jak Ronaldinho wrzucił piłkę Seamanowi za kołnierz

redakcja

Autor:redakcja

04 maja 2016, 08:45 • 1 min czytania

Reklama
Jak Ronaldinho wrzucił piłkę Seamanowi za kołnierz

Ze wszystkich angielskich reprezentacji, które jechały na finały by zawieść, ta była być może najlepsza – nie na papierze, ale faktycznie na boisku. Wyszli z grupy śmierci po trupach arcymocnej wówczas Nigerii, a także pełnej gwiazd Argentyny, którą de facto wyrzucili z imprezy – ile to zwycięstwo musiało mieć smaku po dramatycznych wydarzeniach z Coupe de Monde 1998. Pierwsza runda pucharowa to ogolenie Danii na łyso – 3:0 do przerwy, dziękujemy, dobranoc. A potem ćwierćfinał. Anglia – Brazylia.

Reklama

I prowadzenie Anglików po bramce Owena. Dobra gra. Wydawało się, że wreszcie mogą nawiązać do swoich najlepszych czasów, że Canarinhos są do obicia. Nie dowieźli prowadzenia do przerwy dając sobie wbić gola do szatni, co było pierwszym ciosem. Drugim, z którego już się nie podnieśli, lob Ronaldinho. Seaman na zawsze zapamięta tę sytuację, a będzie o nią pytany do późnej starości.

Wizja, spryt i precyzja Brazylijczyka są naszym zdaniem głównym bohaterem tej bramki, nie błąd Anglika.

Najnowsze

Reklama
La Liga

Chelsea rusza po Alvareza. W ofercie… Nicolas Jackson

Kacper Korpak
0
Chelsea rusza po Alvareza. W ofercie… Nicolas Jackson
Piłka nożna

Mistrzowski atak przykrył fatalną obronę. Chelsea rozpoczęła sezon od zwycięstwa

Braian Wilma
2
Mistrzowski atak przykrył fatalną obronę. Chelsea rozpoczęła sezon od zwycięstwa

Weszło

Reklama