post Avatar

Opublikowane 20.01.2016 13:13 przez

redakcja

Chyba każdy lubi historie synów marnotrawnych, wracających po latach zagranicznych wojaży lub (częściej) krótkiej przygodzie, która brutalnie pokazała ich miejsce w szeregu. Słabość do nich na pewno ma Ekstraklasa. Chcesz wrócić na stare śmieci? Nie ma najmniejszego problemu. Na jednych patrzymy z politowaniem i zastanawiamy się, jakim cudem ktoś kiedyś posądził ich o podbój Europy, ale są też i tacy, którzy po powrocie z dalekich krajów radzą sobie jeszcze lepiej.

Przed wiosną do Ekstraklasy wrócili jak na razie Artur Jędrzejczyk, Sebastian Steblecki, Marco Paixao i Paweł Golański. Ten ostatni kilka lat temu po wyjeździe do Steauy Bukareszt drugi raz trafił do Korony Kielce i przez kolejnych 5 sezonów w Polsce znów zaliczał średnio jakieś 50 wrzutek na mecz i królował przy chorągiewkach podczas rzutów rożnych, a nawet i udoskonalił swój repertuar o rzuty wolne. Można spodziewać się, że po kolejnej przygodzie w Rumunii poniżej pewnego poziomu nie zejdzie, nawet mimo 33 lat na karku. Ale przyznajmy, że bywało lepiej – w ostatniej dekadzie wśród sporej ilości kasztaniarzy znajdziemy przynajmniej dziesiątkę zawodników, którym Ekstraklasa służyła wybitnie.

PAWEŁ BROŻEK

Jeden z królów krajowego podwórka, szkoda tylko, że poza nim zawsze zbierał baty od większych dzieciaków. Trudno powiedzieć, dlaczego za granicę wyjeżdżał cały czas z pustym magazynkiem. Nie zawojował ani Trabzonsporu, ani Recreativo Huelva, nie udało się też w Celtiku Glasgow. Czy błysnąłby w dowolnie wybranej, nawet najbardziej pasztetowej lidze poza naszym krajem? No… nie mamy zbyt wielu powodów, by tak twierdzić..

W Ekstraklasie miewał lepsze i gorsze momenty, ale w Wiśle tylko raz trafił mu się sezon, w którym strzelał mniej niż 10 razy. W Krakowie najwyraźniej włącza mu się takie poczucie bezpieczeństwa i komfortu, że na treningi wychodzi w klapkach, szlafroku i z poranną kawą w ręku. Zmieniali się trenerzy, przychodzili i odchodzili zawodnicy, ale to na Brożku cały czas spoczywa ciężar dbania o bramki dla Białej Gwiazdy. Dodatkowy plus za cierpliwość, bo granie z Sarkim i Guerrierem mogłoby doprowadzić do szaleństwa co bardziej wrażliwe osoby.

Bilans przed wyjazdem (Wisła Kraków 2001/02, GKS Katowice 2003/04-2004/2005, Wisła Kraków 2004/05-2010/11): 220 meczów, 96 bramek, 45 asyst

Bilans po wyjeździe (Trabzonspor 2010/11-2011/12, Celtic Glasgow 2011/12, Recreativo Huelva 2012/13): 46 meczów, 5 goli, 6 asyst

Bilans po powrocie (Wisła Kraków 2013/14 -): 88 meczów, 40 bramek, 22 asysty

RAFAŁ MURAWSKI

Do Polski nie musiał wracać z podkulonym ogonem. Tak, grał w meczu, w którym Rubin ograł Barcelonę na Camp Nou, grał też w drugim, w którym Rosjanie z drużyną Guardioli zremisowali. Pamiętamy o tym, ale (niestety) jeszcze lepiej wryło nam się w pamięć to owiane legendą zdjęcie, które do dziś może pojawiać się jako przestroga w poradnikach typu „jak zrzucić kilka kilogramów przed wakacyjnym posadzeniem dupska na plaży”.

Kluczowym zawodnikiem w Kazaniu nie był, ale też nie nosił bidonów za piłkarzami, a i biedniejszy nie wrócił. W drugim sezonie stracił na wadze miejsce w składzie i wrócił do Lecha z niezłym skutkiem. No, przynajmniej do momentu, kiedy nie zaczął szukać wrażeń poza boiskiem i nie wylądował w rezerwach.

Pogoń Szczecin nie żałuje, że go wzięła, bo teraz miałaby duży problem ze znalezieniem kogoś, kto gwarantowałby tyle asyst i podań otwierających drogę do bramki. 34-latek w tym sezonie jest jednym z czołowych pomocników ligi. Tak, wiemy o tym, że nie jest to dla niej najlepsze świadectwo.

Bilans przed wyjazdem (Arka Gdynia 2004/05, Amica Wronki 2004/05-2005/06, Lech Poznań 2006/07-2008/09: 144 mecze, 14 bramek, 15 asyst

Bilans po wyjeździe (Rubin Kazań 2008/09-2010/11: 41 meczów, 1 gol, 0 asyst

Bilans po powrocie (Lech Poznań 2010/11 -2013/14, Pogoń Szczecin 2013/14 -): 166 meczów, 14 bramek, 35 asyst.

KAMIL GROSICKI

W pewnym momencie nawarstwiło mu się tyle problemów, że trudno było znaleźć kibica, który go nie skreślił. Normy szaleństwa zostały przekroczone nawet jak na skrzydłowego. Jagiellonia zaryzykowała i okazało się, że Grosicki ruletkę ostatecznie zostawił za sobą właśnie w Białymstoku. Odbudował się i razem z Tomaszem Frankowskim stworzył kapitalny duet – szybki, przebojowy skrzydłowy i wyrachowany snajper to zawsze recepta na gole. 3 sezony wystarczyły, żeby zapracować na kolejny transfer. W Turcji wiodło mu się różnie, potem w Rennes znalazł drogę do reprezentacji.

W perspektywie lat, które minęły od czasu zakrętów w jego karierze, zdecydowanie jeden z największych wygranych, którzy zdecydowali się powrócić na stare śmieci. Gdyby nie ten ruch, nie oglądalibyśmy takich asyst:

Bilans przed wyjazdem (Pogoń Szczecin 2005/06-2006/07, Legia Warszawa 2007/08: 34 mecze, 3 bramki, 4 asysty

Bilans po wyjeździe (FC Sion 2007/08 – 2008/09): 8 meczów, 2 bramki, 2 asysty

Bilans po powrocie (Jagiellonia Białystok 2008/09 – 2010/11): 68 meczów, 15 bramek, 21 asyst

ALEKSANDAR VUKOVIĆ

Jeden z powodów, dla których gracze z Bałkanów byli tak bardzo cenieni w Polsce. Może nie na tyle, by nasi rodacy wybierali Serbię zamiast Chorwacji jako wakacyjny kierunek, ale zasługi i tak muszą być docenione. Zapracował na szacunek kibiców przy Łazienkowskiej, rządząc i dzieląc w środku pola Legii. Dwa razy próbował swoich sił w Grecji, ani razu nie poszło zgodnie z planem.

Ostatecznie do Polski wrócił w 2009 roku, tyle, że już nie do Warszawy. W Koronie po przyjściu Ojrzyńskiego został główną postacią Bandy Świrów – przynajmniej pod względem piłkarskim, bo bez problemu można było znaleźć tam ludzi, którzy mieli dużo większy talent do demolki. Szanujemy, że po kilku latach opanował język polski lepiej niż niejeden grający w Ekstraklasie Polak.

Bilans przed wyjazdem (Legia Warszawa 2001/02-2003/04, 2004/05-2008/09): 185 meczów, 13 bramek, 14 asyst

Bilans po wyjeździe (Iraklis Saloniki 2008/09): 9 meczów

Bilans po powrocie (Korona Kielce 2009/10-2012/13): 80 meczów, 7 bramek, 7 asyst

ARKADIUSZ GŁOWACKI

Będą mijać lata, zawodnicy, którzy wchodzą do Ekstraklasy zakończą kariery, upadnie kilka rządów, poznamy kolejnych mistrzów świata i Europy, a na środku obrony Wisły Kraków będzie trwał Arkadiusz Głowacki. Tak to przynajmniej widzimy. Może nie być wychowankiem Białej Gwiazdy, miał epizod w tureckim Trabzonsporze, ale trudno sobie wyobrazić ten zespół bez niego.

W Turcji spędził dwa sezony, zagrał w Lidze Mistrzów, ale dużo czasu spędził w gabinetach lekarskich. Wisła przyjęła go z otwartymi ramionami. Nie był to już zespół, który jak wcześniej dominował w kraju, ale Głowackiemu najwyraźniej to nie przeszkadzało. Robił swoje. Takich rutyniarzy w Ekstraklasie jest już tylko kilku. Od lat każdy napastnik, który wchodzi do ligi, dostaje stempel jakości przystawiony jego korkami albo łokciem.

Bilans przed wyjazdem (Lech Poznań 1997/98-1999/00, Wisła Kraków 2000/01-2009/10): 203 mecze, 6 bramek, 4 asysty

Bilans po wyjeździe (Trabzonspor 2010/11-2011/12): 47 meczów, 2 bramki, 1 asysta

Bilans po powrocie (Wisła Kraków 2012/13 -): 103 mecze, 4 bramki

SEBASTIAN MILA

Na trzech latach za granicą można postawić grubą kreskę, a Austria Wiedeń i Valerenga Oslo bardziej niż z piłką będą kojarzyć się z problemami (zakładając, że w ogóle komuś Norwegia kojarzy się z futbolem). Powrót do Ekstraklasy to było prawdziwe zmartwychwstanie – krótki pobyt w ŁKS-ie, przenosiny do Śląska Wrocław, gdzie został zdecydowanym liderem drużyny, najlepszym asystentem, a do tego dokładał jeszcze bramki. Sukcesy wrocławian sprzed kilku lat byłyby możliwe bez niego? Śmiemy w to wątpić.

Wraz z zastrzykiem pewności siebie przyszedł zastrzyk kilku nadprogramowych kilogramów, ale w tym miejscu podziękujemy Tadeuszowi Pawłowskiemu – kiedy pojawił się w klubie, Mila zacisnął zęby i po prostu zapieprzał. Wyszło to na dobre wszystkim, a tę akcję z meczu ze Szkocją będziemy pamiętać jeszcze długo:

Dotychczasową grę w Lechii Gdańsk przemilczymy.

Bilans przed wyjazdem (Dyskobolia Grodzisk 2002/03-2004/05): 70 meczów, 15 bramek, 22 asysty

Bilans po wyjeździe (Austria Wiedeń 2004/05-2006/07, Valerenga Oslo2007/08): 69 meczów, 5 bramek, 6 asyst

Bilans po powrocie (ŁKS Łódź 2007/08, Śląsk Wrocław 2008/09-2014/15, Lechia Gdańsk 2014/15): 255 meczów, 41 bramek, 93 asysty

TOMASZ FRANKOWSKI

Zwiedził pół świata, zaliczył trzy kontynenty, ze zmiennym szczęściem. W Ekstraklasie wbijał bramki z zamkniętymi oczami. Wracał dwa razy, i choć za pierwszym zdobył większość swoich trofeów, to ten drugi pozwolił docenić go w pełni.

Po epizodzie w Chicago Fire, gdzie można dobrze dorobić do emerytury, zdecydował się grać w klubie, w którym na początku kariery wypłynął na szerokie wody. Dało się znaleźć napastników szybszych, zwinniejszych, lepszych technicznie, ale statystyki mówią same za siebie – licząc pełne sezony Ekstraklasy od 2009 roku, strzelał kolejno 11, 14 i 15 bramek. A najlepszy jest w tym fakt, że wracał jako 35-latek. W 2011 roku został królem strzelców jako najstarszy zawodnik w historii. Nawet w ostatnim sezonie dał radę trafić do siatki 6 razy i dołożył do tego 6 asyst.

Bramki, które strzelił spoza szesnastki można policzyć na palcach jednej ręki, ale przy definicji terminu „lis pola karnego” powinna być twarz „Franka”. Moglibyśmy zaryzykować stwierdzenie, że nawet teraz, w wieku 41 lat Frankowski parę bramek w Ekstraklasie jeszcze by strzelił, nie odrywając się przy tym od kanapy.

Bilans przed wyjazdem (Wisła Kraków 1998/99-2004/05): 253 mecze, 155 bramek, 19 asyst

Bilans po wyjeździe (2005/06 Elche, 2006/07 Wolverhampton, CD Tenerife, 2008/09 Chicago Fire): 66 meczów, 13 bramek, 3 asysty

Bilans po powrocie (Jagiellonia Białystok): 135 meczów, 59 bramek, 24 asysty

SEMIR STILIĆ

Może człapać, kręcić kółeczka, ale nie traci tego dotyku magii, który sprawiał, że niektóre mecze włączaliśmy tylko po to, żeby pogapić się na jego grę. Tak było zarówno w Lechu, jak i po 3 latach przerwy, kiedy przygarnęła go Wisła Kraków. Ukrainy nie zawojował, nie zdobył ligi tureckiej, ale kiedy wrócił do Polski, szybko okazało się, że Ekstraklasa jest dla niego szyta na miarę. Dwa sezony z rzędu najlepszy zawodnik Białej Gwiazdy, dyrygujący całą ofensywą. 9 bramek i 13 asyst w sezonie 2014/15 zaowocowało wyjazdem na Cypr.

Szczerze? W Polsce nie ma zespołu, w którym ten zawodnik nie zostałby z miejsca postacią kluczową. Bierze się go z dobrodziejstwem inwentarza – nie będzie pierwszym do pressingu, nie minie na szybkości trzech rywali. Ale na to nie trzeba zwracać uwagi, bo jego lewa noga jest warta królestwa. W APOEL-u Nikozja nie błyszczy i nie wykluczamy, że za jakiś czas po raz kolejny zawita do Polski. Nie będziemy mieć nic przeciwko.

Bilans przed wyjazdem (Lech Poznań 2008/2009-2011/12): 156 meczów, 28 bramek, 46 asyst

Bilans po wyjeździe (Karpaty Lwów 2012/13, Gaziantepspor 2013/14, APOEL Nikozja 2015/16): 44 mecze, 9 bramek, 6 asyst

Bilans po powrocie (Wisła Kraków 2013/14-2014/15): 52 mecze, 16 bramek, 17 asyst

JAROSŁAW FOJUT

Trudno dopatrzyć się jakiejś logiki w tym, że po grze w Dundee United za darmo zgarnęła go akurat Pogoń Szczecin. W parze z Fojut z Jakubem Czerwińskim stworzyli najlepszy duet środkowych obrońców w lidze, a Portowcy pod względem liczby straconych bramek to druga najlepsza drużyna Ekstraklasy. Raczej trudno nazwać to dziełem przypadku, a większość zasług idzie do byłego piłkarza Śląska.

W takiej formie, jaką prezentował jesienią, mógłby grać w lepszym klubie, a za tym powinno też pójść powołanie do reprezentacji. Ale jak już pisaliśmy wyżej – logika nie zawsze działa. I z racji tego, że każda okazja jest dobra, żeby zobaczyć tak nieprzeciętną budę, przypominamy:

 

Bilans przed wyjazdem (Śląsk Wrocław 2008/09-2011/12): 63 mecze, 2 mecze, 5 asyst

Bilans po wyjeździe (Tromso 2013-14, Dundee United 2014/15): 86 meczów, 8 bramek, 3 asysty

Bilans po powrocie (Pogoń Szczecin 2015/16 -): 19 meczów, 2 bramki, 1 asysta

MARIUSZ STĘPIŃSKI

Jeden dobry sezon i 5 bramek – tyle najwyraźniej wystarcza, by dostać szansę w Norymbergii. A przynajmniej wystarczało, bo od czasu, kiedy w klubie pojawił się Stępiński, potencjalne transferowe cele zostały pewnie poddane dokładniejszej obserwacji. Chcielibyśmy użyć jakiegoś eufemizmu, ale nie oszukujmy się, pobyt w Bundeslidze trudno określić innym zwrotem niż po prostu „w ryj”. Wypożyczenie do Wisły Kraków? 2 gole w 25 spotkaniach. Wynik, do którego lepiej w ogóle się nie przyznawać, chyba że jest się środkowym obrońcą.

Jesienią w Ruchu Chorzów odpalił, wbił 11 bramek w 19 spotkaniach, a powinien dołożyć do tego jeszcze kilka. Jak na 20-latka i tak jest to jednak rezultat godny pozazdroszczenia. Ostatnio przyznał, że nie uważa czasu w Niemczech za czas stracony, a doświadczenie jeszcze zaprocentuje. Rok temu nawet śmiech nie byłby na miejscu, teraz może bez większej żenady mówić, że celuje w wyjazd na Euro.

Bilans przed wyjazdem (Widzew Łódź 2011/12-2012/13): 34 mecze, 5 bramek, 4 asysty

Bilans po wyjeździe (FC Nurnberg 2013/14): szalone 0 meczów w pierwszej drużynie

Bilans po powrocie (Wisła Kraków 2014/15, Ruch Chorzów 2015/16 -): 47 meczów, 13 bramek, 5 asyst

***

Ekstraklasa wita wracających chlebem, solą i niezłymi pieniędzmi. Trudno to piętnować, ale widzieliśmy już, że rezultaty tych powrotów to loteria – do wygrania jest sporo, chociaż można koncertowo się wyłożyć. Wystarczy przypomnieć Żurawskiego, Jelenia czy Sikorę, którzy w jakiś sposób nie wspomnieli przed podpisaniem kontraktów w Polsce, że kariery już zakończyli. Tutaj nazwisk dałoby się wymienić więcej, podobnie jak tych, którzy wiele nie wnieśli, bo byli podobnie marni jak przed wyjazdem.

W ciągu ostatniej dekady oglądaliśmy też powroty naprawdę przyzwoite, jak w przypadku Michała Żewłakowa, Marka Saganowskiego albo Grzegorza Wojtkowiaka. Teraz patrzymy na Mączyńskiego, Makuszewskiego czy Borysiuka i nie wygląda to źle. Jeśli kupować bilet powrotny do kraju, to polecamy przyjeżdżać właśnie z takim nastawieniem.

Opublikowane 20.01.2016 13:13 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gorgon w Pogoni, czyli czas na stabilizację w ofensywie

Pogoń Szczecin obiecała, że utrata sponsora strategicznego nie wpłynie na negocjacje transferowe i słowa dotrzymała. Bo tak należy rozumieć sięgnięcie po Alexandra Gorgonia, kapitana HNK Rijeki. Nie gościa z rezerw, nie takiego po przejściach, nie byłego reprezentanta i nadziei kraju XYZ. W Ekstraklasie ląduje człowiek, który przez ostatnie lata zgarniał trofea i był kluczowym zawodnikiem […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gole Klimali i Niezgody, asysta Jagiełło. Jak grali stranieri?

Doszliśmy do tego momentu sezonu, w którym po szalonym maratonie zostało tylko konfetti na finiszu i parę butelek do posprzątania. Większość lig zakończyła już granie, choć… Może lepiej powiedzieć – zawiesiła? W końcu za moment wszyscy wrócą na boiska i rozpoczną nowy sezon. W każdym razie grania jest niewiele, co nie znaczy, że nasi stranieri wleźli […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mecz z Lechem nie jest dla mnie priorytetem. Póki co cieszymy się z awansu

– Spotkanie z Lechem nie jest dla mnie priorytetem, ale wiem, że będzie ono już w czwartej kolejce. Życie natomiast pokaże, co się wydarzy za tydzień albo dwa. Na razie cieszymy się z tego, co jest i już niedługo wracamy do pracy, aby godnie reprezentować Wartę w ekstraklasie. Zobaczymy, jakie będą ruchy transferowe. Myślę, że […]
03.08.2020
Weszło
02.08.2020

Odcinek specjalny quizu – Cezary Stefańczyk kontra rekord Damiana Smyka!

Czy rekordowy wynik Damiana Smyka zostanie pobity? Z tym pamiętnym występem zmierzy się dziś Cezary Stefańczyk, który polską ligę zna na wylot. Jak doświadczony ligowiec wypadnie w naszym quizie? Oglądajcie specjalny odcinek, w którym obok byłego obrońcy Wisły Płock zobaczymy Jakuba Białka, Kubę Olkiewicza i Jana Mazurka. Prowadzenie – niezawodny Paweł Paczul. Startujemy o 20!
02.08.2020
Inne sporty
02.08.2020

F1. Pięćdziesiąt okrążeń nudy, dwa okrążenia szaleństwa

Jeśli wyłączyliście Grand Prix Wielkiej Brytanii na kilka okrążeń przed końcem – nie będziemy zdziwieni. Właściwie wszystko zdawało się wówczas rozstrzygnięte. Niemal przez cały wyścig pierwsza czwórka jechała po swoje. Działo się co najwyżej za ich plecami. Jeśli jednak wytrwaliście do końca – otrzymaliście nagrodę. Bo ostatnich kilka okrążeń to była istna jazda bez trzymanki. […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Komu z I ligi dać szansę w Ekstraklasie? 7 nazwisk do notesów skautów

W pierwszej lidze znamy już wszystkie rozstrzygnięcia, więc zabieramy się za kolejne podsumowania. Wybraliśmy już najlepszych piłkarzy zaplecza po restarcie, a teraz czas na zawodników, którym można dać szansę w Ekstraklasie. Od razu zaznaczymy – odrzuciliśmy tych, którzy do niej awansowali oraz młodzieżowców, którym poświęcimy osobny tekst. Grono zostało dość mocno okrojone, ale… daliśmy radę […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Casus Davida Kopacza. Niemiecka szkoła nie szkoli nam gwiazd

David Kopacz to typ zawodnika, który rozbudzał nadzieje. Trenował z Mario Goetze, Pierre-Emerickiem Aubameyangiem, Gonzalo Castro, Mario Gomezem, Marco Reusem, Erikiem Thommym i jeszcze paroma innymi uznanymi nazwiskami, które błyszczą lub błyszczały w Bundeslidze. Rósł z Jadonem Sancho, dzisiaj wartym pewnie ponad sto milionów. Co więcej, w juniorach Borussii Dortmund miewał mecze, w których grał […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Abramowicz: Karny z Wartą? Jak się walczy w powietrzu, to nieuniknione, że ręce lądują na rywalu

Dawid Abramowicz kontrowersyjny rzut karny w meczu Warty Poznań z Radomiakiem widział z bliska. Nawet z bardzo bliska, bo to on go sprokurował. Jak sytuacja wyglądała z jego perspektywy? Czy ma pretensje do Łukasza Spławskiego, albo sędziego Bartosza Frankowskiego? Co sądzi o finałowym spotkaniu? Jak zareagował, gdy zobaczył kibiców z Radomia pod stadionem w Grodzisku? […]
02.08.2020