Robin van Persie czy Nani dopiero rozpakowali walizki w Stambule, a pewnie już mają ochotę pakować je z powrotem. To znaczy mieliby, gdyby nie długie i świetnie opłacane kontrakty, bo sportowo – jak na razie – jest dramat. Fenerbahce na transfery wydało ponad 30 milionów euro. Na nieszczęście w eliminacjach do Ligi Mistrzów trafili na wyjątkowo godnego przeciwnika – Szachtar Donieck. No i Ukraińcy nieźle przetrzepali im tyłki. 

Van Persie i Nani poza Ligą Mistrzów, a Lech może przybić piątkę z Czechem

ISTANBUL, TURKEY - JULY 25: Robin van Persie (R) and Nani (L) of Fenerbahce attend the team's training session in Istanbul, Turkey on July 25, 2015 ahead of the UEFA Champions League third qualifying round match against Ukraine's Shakhtar Donetsk on July 28, 2015. (Photo by www.fenerbahce.org/Anadolu Agency/Getty Images)

Czy dla Turków będzie oznaczało to finansowy krach? Pewnie nie, bo jeszcze mają spore szanse na trafienie do fazy grupowej Ligi Europy, ale w Fenerbahce pewnie mało kto brał taki scenariusz pod uwagę. Van Persie, którego nie było nawet na ławce, pewnie też wyobrażał sobie to zupełnie inaczej. Inaczej niż bezbramkowy remis u siebie i 0:3 na wyjeździe. No ale chociaż hajs się zgadza.

Lech i Czech tysiąc lat później mogą sobie przybić piątkę, bo nasi południowi kompanie też dali ciała po całości i tym razem w Lidze Mistrzów ich zabraknie. Pomimo niezłych wyników w pierwszych meczach tak Sparta Praga, jak i Victoria Pilzno przegrały rewanże. Pierwsi w lekko nadprzyrodzonych okolicznościach. Wygrywali 2:0 i Marco Paixao, którego tym razem zabrakło w kadrze meczowej, mógł poczuć się niepotrzebny. Potem jednak Rosjanie, a raczej Nigeryjczyk i Rosjanin – Ahmed Musa i Ałan Dżagojew – wzięli sprawy w swoje ręce. Bach, bach, 3:2. Victoria z kolei odpadła z Maccabi Tel Aviv, chociaż pierwszy mecz Czesi wygrali 2:1. Biedacy. Przynajmniej nie jesteśmy sami.

Inne znane firmy, które w tym roku będą musiały obejść się smakiem? Proszę bardzo: Panathinaikos, Red Bull Salzburg, Steaua. Całkiem niezłe towarzystwo, w którym Lech wcale nie jest tym najlepszym. Co najwyżej średnim. Na gorzkie pocieszenie możemy dodać, że w fazie grupowej Ligi Mistrzów na pewno zadebiutują belgijski Gent i Borussia Moenchengladbach. Podobna szansa, oczywiście w razie przejścia play-offów, już czeka na kazachską Astanę i albańskie Skenderbeu Korce. Powodzenia. Ratujcie honor eurozadupia.

FC Astana – HJK Helsinki 4:3 (w pierwszym meczu 0:0)
0:1 4′ Jallow
0:2 42′ Baah
1:2 44′ Twumasi
2:2 47′ Canas (karny)
3:2 56′ Shomko
3:3 86′ Zeneli (karny)
4:3 90+3 Postnikov

Czerwona kartka Twumasiego w 71. minucie

Karabach – Cetlic 0:0 (w pierwszym meczu 0:1)

Sparta Praga – CSKA Moskwa 2:3 (w pierwszym meczu 2:2)
1:0 6′ Krejci
2:0 16′ Fatai
2:1 34′ Musa
2:2 51′ Musa
2:3 76′ Dżagajew

Czerwona kartka Matejowskiego ze Sparty w 64. minucie

BATE Borysów – Videoton 1:0 (w pierwszym meczu 1:1)
1:0 82′ Nikolić

FC Basel – Lech Poznań… Dobra, żartujemy.

Club Brugge – Panathinaikos 3:0 (w pierwszym meczu 1:2)
1:0 53′ Cools
2:0 58′ Vazquez
3:0 82′ Oulare

Malmoe – Salzburg 3:0 (w pierwszym meczu 0:2)
1:0 7′ Djurdjić
2:0 14′ Rosenberg
3:0 42′ Rodić

Czerwona kartka Adu (Malmoe) w 64. minucie

Partizan – Steaua 4:2 (w pierwszym meczu 1:1)
1:0 8′ Babović
1:1 11′ Muniru
1:2 33′ Hamroun
2:2 60′ Jevtović
3:2 70′ Zivković
4:2 90+1 Trujić

Czerwona kartka Vareli w 48. minucie, Bojinov nie wykorzystał karnego w 50. minucie

Victoria Pilzno – Maccabi Tel-Awiw 0:2 (w pierwszym meczu 2:1)
0:1 76′ Zehavi
0:2 83′ Zehavi

Szachtar – Fenerbahce 3:0 (w pierwszym meczu 0:0)
1:0 25′ Gladkyj
2:0 65′ Srna (karny)
3:0 68′ Teixeira

Czerwona kartka Kjaera (Fenerbahce) w doliczonym czasie gry

Skenderbeu – Milsami 2:0 (w pierwszym meczu 2:0)
1:0 16′ Salihi
2:0 55′ Progni

Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments