Łukasz Zwoliński stoi przed niezwykle trudnym, ale być może w perspektywie całej kariery decydującym wyborem: albo zostać w Pogoni, albo odejść do tureckiego Bursasporu. Podobno decyzję już podjął: wyjazd. Turcy przekonali go dziesięciokrotnie wyższymi zarobkami niż te, które ma w Polsce.

Łukasz, zastanów się, czy Turcja to dobry pomysł!

SZCZECIN 23.05.2015 MECZ 34. KOLEJKA T-MOBILE EKSTRAKLASA SEZON 2014/15: POGON SZCZECIN - LEGIA WARSZAWA 0:1 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: POGON SZCZECIN - LEGIA WARSAW 0:1 LUKASZ ZWOLINSKI KIBICE POGONI FOT. PIOTR KUCZA/NEWSPIX.PL --- Newspix.pl

Sytuacja wygląda następująco: nie ma jeszcze oficjalnych rozmów pomiędzy Pogonią i Bursasporem, natomiast menedżer Przemysław Pańtak zapewnia, że Turcy bardzo chcą napastnika szczecińskiego klubu i że na najbliższym meczu z Górnikiem Łęczna stawi się osoba w celu wynegocjowania ostatecznej kwoty transferowej. Pogoń wolałaby zawodnika nie sprzedawać, ale jak sypnie się forsa, to może się ugiąć. Zwłaszcza, że można śmiało zakładać, że Zwoliński nie powinien kosztować mniej niż dwa miliony euro. W dodatku zapewne naciskać będzie piłkarz.

Decyzji na razie nie ma, rozmów też jeszcze nie, ale w powietrzu czuć nadchodzący transfer. Chyba wszystkim przyda się kilka dni do namysłu.

Po pierwsze – Zwolińskiemu. Czy aby na pewno Turcja to dobry kierunek? Przecież jeśli ten chłopak utrzyma formę, to lada moment zadebiutuje w reprezentacji Polski i dostanie oferty z lig bardziej „cywilizowanych” niż Zrzut ekranu 2015-08-06 o 22.40.11turecka. Z Niemiec, Francji czy Włoch. Bursaspor to wprawdzie dość silny klub (6. miejsce w poprzednim sezonie), który będzie już wkrótce rozgrywał mecze na pięknym stadionie mogącym pomieścić 44 tysiące widzów i który ma w składzie kilku naprawdę dobrych piłkarzy, ale też nie jest to żadna wielka rewelacja. W dodatku Zwoliński nie mógłby być pewny miejsca w składzie, ponieważ Bursaspor sprowadził Tomasa Necida (25 lat, 191 centymetrów wzrostu), który w poprzednim sezonie zdobył 11 goli w lidze holenderskiej.

Oczywiście, dziesięciokrotna przebitka w zarobkach robi wrażenie, ale czasami trzeba przeczekać pierwszą czy drugą ofertę, by po prostu wybrać optymalnie. Na tym etapie kariery kluczowe jest podejmowanie rozsądnych, przyszłościowych ruchów. Za wcześnie, aby patrzeć tylko na pensję.

Po drugie – Pogoni. Dopiero co pozbyła się Marcina Robaka, a teraz gdyby odszedł Zwoliński, to zostałaby w ogóle bez napastnika. Po co ludzie w Szczecinie w ogóle mieliby przychodzić na mecze takiej drużyny? Oczywiście, za pieniądze od Turków można byłoby kogoś kupić, ale umówmy się, że znalezienie odpowiedniego kandydata w krótkim czasie byłoby bardzo trudne (a najpewniej kasa poszłaby w błoto na jakiegoś ogórka).

Tylko, że my mamy tę przewagę, iż… to nie na nasze konto ma wpłynąć pokaźna sumka, więc możemy sobie teoretyzować.