Ile zostanie z Bełchatowa po spadku? Rachwał… i sami młodzi.

Piotr Tomasik

07 lipca 2015, 17:05 • 2 min czytania

Reklama
Ile zostanie z Bełchatowa po spadku? Rachwał… i sami młodzi.

Rewolucja w Bełchatowie pełną parą. Kamila Kieresia wymieniono na Rafała Ulatowskiego, w roli dyrektora sportowego zatrudniono Jacka Krzynówka, odpalono z końcem sezonu kilku piłkarzy, a dziś zmian ciąg dalszy. Z klubem żegnają się: Adrian Basta, Adam Mójta, Szymon Sawala, Maciej Małkowski, Błażej Telichowski i Kamil Wacławczyk.

Reklama

Jeśli dodamy do tego wcześniejsze rozstania m.in. z Baranem, Poźniakiem, Ślusarskim, Trelą, Baranowskim oraz Michałem Makiem – wychodzi około piętnastu nazwisk. I choć niekoniecznie są to piłkarze o najwyższej klasie, ciężko też ich nazwać ogórkami. Część z nich na pewno złapie się w Ekstraklasie (Mak już jest w Lechii, a Poźniak w Łęcznej), ale zjazd poniżej pierwszej ligi będzie w tych przypadkach zaskoczeniem.

Sam GKS Bełchatów udowadnia, że przesadnych ambicji na ten sezon nie ma. Klub skorzystał z nowych przepisów PZPN, które mówią jasno: możliwe jest rozwiązanie obowiązującego kontraktu z zawodnikiem w następie spadku drużyny do niższej klasy rozgrywkowej. Rozmowy z piłkarzami miały miejsce, ale od początku szanse powodzenia były nikłe. GKS – w związku ze sporymi cięciami w budżecie – proponował starszyźnie znacznie mniejsze wynagrodzenie.

Z naszych informacji wynika, że spośród piłkarzy, którzy w poprzednim sezonie stanowili o sile bełchatowian, w Bełchatowie zostaje jedynie Patryk Rachwał. Trener Ulatowski nowy zespół ma oprzeć na nim i młodych, tańszych w utrzymaniu zawodnikach. Kim konkretnie? Jeszcze nie wiadomo, bo GKS nie zakontraktował jeszcze żadnego nowego zawodnika.

Fot. FotoPyK

Reklama

Najnowsze

Reklama
Bundesliga

Kibic Schalke wróci do domu? Wymarzony transfer na ostatniej prostej

Kacper Korpak
1
Kibic Schalke wróci do domu? Wymarzony transfer na ostatniej prostej

Weszło

Reklama