Panie Turku, zaczynaj pan ten mecz!

redakcja

Autor:redakcja

06 czerwca 2015, 12:08 • 5 min czytania

Reklama
Panie Turku, zaczynaj pan ten mecz!

Wreszcie jest. Ostatni mecz sezonu w Europie. Ostatni i największy – finał Ligi Mistrzów. Nic nas nie powstrzyma przed obejrzeniem go. Nagła wizyta teściów – zaciągniemy ich przed TV. Odetną nam prąd – zbudujemy własny generator. Nawet jeśli zdarzy się wypadek, namówimy lekarzy, by odpalili nam to meczysko na OIOM-ie. Barcelono i Juventusie, nie zawiedźcie nas, stwórzcie spektakl, o którym będzie się mówić przez lata.

Reklama

Postaw w BET-AT-HOME na Juventus (5.59) lub Barcelonę (1.59) ->

Trójgłowy smok w ataku Barcelony, czarodziej Pirlo, legenda Buffon, fenomenalny Rakitić. Barca w formie wybitnej nawet jak na swoje ultrawysokie standardy, Juventus wracający do grona wielkich drużyn Europy, z czego bardzo się cieszymy, bo europejska piłka zwyczajnie będzie ciekawsza z mocnymi włoskimi zespołami. Pojedynek Luisa Enrique, który stworzył z Blaugrany bestię, kontra Allegri, jeden z najlepszych taktyków na kontynencie. Wreszcie – walka o potrójną koronę. To musi się udać.

pobrane

Takiego potwora jak na ilustracji ma po swojej stronie Barcelona i nie oszukujmy się – to monstrum nie do zajebania  zgładzenia. Przedrą się, na pewno się przedrą, pytanie tylko ile razy. Juventus może pochwalić się wyłączeniem z gry tria Realu, BBC, czyli też najwyższej światowej klasy bandy, ale jednak na tę chwilę o półkę słabszego.,bo Suarez-Messi-Neymar to banda trojga mająca potencjał pod to, by wspominać ich i za kilkadziesiąt lat. Fajka przy kominku, gromadka wnuków wokół fotela bujanego, a potem snuta przez was opowieść: tak, widziałem ich. To było coś innego, niepowtarzalnego.

Reklama

Allegri doskonale zdaje sobie sprawę, że to właśnie ta trójka – wspierana zza pleców playmakerem Rakiticiem – trzyma klucze do meczu. Bardzo ciekawa wypowiedź Włocha: nie udaje, że da się ich w pełni zneutralizować, nie mówi, że ich przechytrzy. Dobrze wie, że wyłączenie ich to temat pod kolejne Mission Impossible, a cofnięcie się i próba skupienia się na defensywie może zakończyć się szybko katastrofą. Wygląda na to, że szkoleniowiec Starej Damy ma zupełnie inny plan. Tak jest – otworzyć się. Nie 0:0 i karne, nie nudziarskie murowanie, ale zaatakować, strzelić o jedną bramkę więcej. „Nie spodziewajcie się bezbramkowego rezultatu” mówił na konferencji, a Luis Enrique wypowiadał się w podobnym tonie, prorokując strzelaninę w Berlinie, a także twierdząc, że Juve to podobny pod względem stylu zespół, lubiący granie piłką.

infograf web

Kim chce straszyć Juventus? Bezwzględnie ma bogactwo w środku pola. Wiele opcji do zaserwowania, a goście, którzy tu grają, mogą zabrać Barcelonie piłkę i ładnie się nią pobawić. Czarodziej Pirlo miewał w tym sezonie mecze, kiedy znikał, kiedy go brakowało, ale cholera jasna – mało kto na świecie potrafi tak olśnić jedną akcją. Zaserwować niemożliwe podanie, uderzyć z wolnego tak, że bramkarz nawet nie ma po co próbować interweniować. Do tego są Pogba, Vidal, a także Marchisio i Sturaro. Włoska prasa wciąż nie jest pewna jak Allegri zestawi Juve, ale śmiało można powiedzieć, że otoczy Pirlo pracoholikami, którzy zrobią wszystko by zabiegać Barcelonę, zaszarpać ją, zagryźć.

Atak Morata – Tevez to też na dziś siła, której nie można nie doceniać. Carlito przeżywa drugą młodość, to jeden z najlepszych jego sezonów w karierze. Jest w panteonie najlepszych ofensywnych graczy na kontynencie i też potrafi się zerwać ze smyczy każdemu obrońcy świata. Morata? Znamienne, że w Hiszpanii najbardziej boją się własnie byłego zawodnika Realu. Pognębił już Królewskich, teraz na celownik chce wziąć Blaugranę i ma ku temu umiejętności. To killer, któremu wystarczy zostawić trochę miejsca, a wykorzysta szansę.

Reklama

prasówka

Oczywiście, bez względu na to ile będziemy opowiadać o atutach Juventusu, to i tak wiadomo, że faworyt meczu jest jeden – Barcelona. Opowiadać o tym jak zróżnicowany arsenał ma pod bronią Luis Enrique to już praktycznie banał. Xavi zapytany o Messiego dobrze to spuentował, twierdząc, że już nic więcej nie da się powiedzieć o Argentyńczyku, bo wszyscy dobrze wiedzą jak niesamowity to zawodnik. Buffon, który pierwszy raz w karierze zmierzy się z Leo, określił gwiazdę Barcy mianem kosmity i uciął temat.

Warto zwrócić uwagę na wzajemny szacunek z obu stron. Od paru dni trwa festiwal kurtuazji. Xavi powiedział o Pirlo, że to najbardziej utalentowany zawodnik świata. Neymar opowiadał rzewne historie o Buffonie, którego podziwiał od dziecka, z uwagi na Gigiego grał też Juventusem na PlayStation. W Juve z kolei zdają sobie sprawę, że są nieoczekiwanymi gośćmi na tak dużej scenie. Kurs na ich zwycięstwo w LM przed sezonem wynosił 29/1, Allegri twierdzi, że celem był ćwierćfinał, a Buffon uważał, że powrót do grania o najwyższą europejską stawkę zajmie jeszcze kilka lat. Nikt nie zamierza też udawać, że brak Chielliniego nie jest problemem – Barzagli rozegrał raptem kilkanaście meczów w tym sezonie, a wraca po kontuzji. Jeśli ma wyjść z rywalizacji z Messim, Neymarem i Suarezem zwycięsko, to potrzebuje zagrać życiówkę.

pożeg

Reklama

To też mecz wielkich pożegnań. Xavi chce odejść po hollywoodzku, a kto wie, czy to nie będzie też ostatni występ Pirlo w Juve

Prawda jest taka, że Juventus już swoje w tym roku wygrał. Zaszedł znacznie dalej, niż się tego ktokolwiek spodziewał, a co najważniejsze – zaszedł tak daleko w pełni zasłużenie, co pokazuje postęp jaki zrobiła ta ekipa. Juventus to wielka drużyna, ale mimo wszystko – to Barca musi, Juve tylko może. Porażka w finale byłaby znacznie dotkliwsza dla Barcy niż dla Starej Damy. Czy z tego urodzi się luz i brak presji, o który apeluje Di Livio, a co według niego może być kluczem do nieoczekiwanego triumfu? Przekonamy się. Panie Turku (sędziuje Cuneyt Cakir), dawaj już ten mecz!

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Haaland poczekał, Haaland uderzył, Haaland jest wielki! Brazylia wraca do domu

Kacper Korpak
86
Haaland poczekał, Haaland uderzył, Haaland jest wielki! Brazylia wraca do domu

Weszło

Reklama