post Avatar

Opublikowane 09.11.2014 18:50 przez

Piotr Tomasik

Nic w tej lidze nie jest dane na zbyt długi okres czasu. Ruch Chorzów jednego dnia zostaje rewelacją ekstraklasy, szaleje w pucharach, kibice kochają Kociana, a już za chwilę jest autsajderem niepotrafiącym strzelić gola, obawiającym się o utrzymanie. Jagiellonia? Na odwrót. Jeszcze w piątej kolejce nikt nie zwraca na nią uwagi (przecież to tylko Jagiellonia), ale w dziesiątej – czary, mary – już zachwyca, wymienia się ją jako kandydata do czołowych lokat. Za moment wszystko znów może się obrócić o 180 stopni. Słabi będą silnymi, silni słabymi i kibice nie powinni być zaskoczeni. Nawet gdy zobaczą Smutnego Waldemara jako wesołego, tak jak dzisiaj. W Chorzowie obejrzeliśmy absolutnie niesamowite spotkanie. Ci, którzy od tygodni nie umieli strzelać, nagle robili za ekspertów. Dna sięgnęli zaś ci, których notorycznie chwaliliśmy.

Przed meczem aż trudno było stwierdzić, który zespół powinien być dla nas większą niewiadomą – Ruch, będący ostatnio w najsłabszej formie od momentu kiedy o mały włos spadłby z ekstraklasy, czy jednak Jagiellonia – przez niektórych promowana już jako zespół zdolny walczyć o puchary. Na papierze, patrząc na pozycje w tabeli (trzecia do piętnastej) zdawałoby się dosyć jasne, że faworytem są goście. Ale wszyscy znamy ekstraklasę – tu nic nie jest aż tak oczywiste. Z obu jedenastek wypadli podstawowi zawodnicy (Malinowski, Pazdan, Gajos). Waldemar Fornalik wreszcie zareagował też na dyspozycję Starzyńskiego, bo choć wcale nie odstawił go od wyjściowego składu, to boiskową „dziesiątkę” Ruchu miał dziś nietypowo imitować Zieńczuk. Starzyński z kolei – jakby po to, żeby zdjąć z niego nieco presji, odwrócić uwagę, odciążyć z części obowiązków – miał grać tam, gdzie dotychczas widzieliśmy Babiarza.

Fakt, że nic w tej lidze nie jest całkiem oczywiste, potwierdził się szybciej niż myśleliśmy. I nieważne, że zaczęło się planowo. Piątkowski obił Kamińskiego, parę minut później znów w bramkarza Ruchu kopnął Romanczuk, aż w końcu – do trzech razy sztuka – ten sam piłkarz wreszcie wbił piłkę do siatki. Trzeba dodać, że defensywa Ruchu zachowała się wprost skandalicznie. Ukrainiec przy stałym fragmencie (!) miał wokół siebie dobre pięć metrów miejsca, żadnego krycia, żadnej asekuracji. Niebywałe, że nikt się nim nie zainteresował (z powierzchownego „śledztwa” wynika, że powinien to zrobić Zieńczuk).

Pomyśleliśmy „no jasne, wszystko po staremu”. Ale nic z tych rzeczy – to był dopiero początek. Ruch w ciągu zaledwie 15 minut wyszedł od stanu 0:1 do 3:1, mimo że – przypominamy – w ostatnich tygodniach z trudem przychodziło mu w ogóle oddawanie celnych strzałów. Jeśli Jagiellonia, zgodnie z życzeniem Wojtka Kowalczyka, naprawdę chce grać w pucharach, to musi jednak sporo zmienić w swojej grze obronnej, bo dziś Irtysz Pawłodar zrobiłby z niej miazgę. Baran przy bramce na 1:1 zrobił wszystko, czego nie powinien. Oczywiście – świetnie podłączył się Konczkowski, poszedł na złamanie karku, ale w normalnych okolicznościach jego rajd nie miał szans na powodzenie. Ale przy asyście Barana – owszem, zakończył się faulem i w efekcie rzutem karnym wykorzystanym przez Starzyńskiego. Gol numer trzy też był zresztą efektem drzemki białostoczan, która doprowadziła do tego, że Gigołajew wyłożył piłkę Kuświkowi na pustą bramkę. Tak naprawdę, największym promykiem nadziei dla chorzowskich kibiców mogło być trafienie drugie, bo zawierało w sobie wiele elementów niewidzianych w grze Ruchu od tygodni. Dziwniel przez kilka kolejek prawie nie podłączał się do akcji ofensywnych, a kiedy już to robił, to wybitnie bez jakości. Tym razem na odwrót – poszedł do przodu jak strzała. Brakowało celnych strzałów (właściwie – jakichkolwiek)? No to nagle dostaliśmy pięknego woleja Kowalskiego.

Cuda, cuda w Chorzowie. I 3:1 do przerwy.

Ruch długo śrubował wszystkie niechlubne serie, więc dziś je spektakularnie przełamywał – po raz pierwszy od początku października udało mu się objąć prowadzenie, dwoma golami prowadził pierwszy raz od maja. No i w 45 minut strzelił więcej goli niż w pięciu poprzednich spotkaniach przy Cichej. Dalej nie będziemy wyliczać, ale znaleźlibyśmy tych rekordów jeszcze kilka. W każdym razie – absurd wydarzeń w Chorzowie po przerwie idealnie się dopełnił. Ruch był w takim gazie, że Waldemar Fornalik w pewnym momencie postanowił znokautować… niewinnego sędziego bocznego. Przez chwilę wydawało się, że Rafał Rostkowski po zderzeniu z trenerem nie będzie zdolny do kontynuowania swojej pracy, ale jednak pozbierał się z murawy, zgarnął chorągiewkę i wszystko wróciło do normy. Do normy, czyli do oglądania kolejnych bramek gospodarzy. Na długo, oj na długo zapamięta to spotkanie młodziutki Drągowski, któremu wiele razy do tej pory pomagało szczęście, a dziś był po prostu bezradny przy tym jak łatwo gracze Ruchu rozpracowywali Jagiellonię. W 70. minucie na boisku pojawił się Efir, a i tak zdążył strzelić gola i zaliczyć asystę. Co z tego, że w końcówce odpowiedział Tuszyński, skoro było już 2:5.

Serio, nic z tego meczu nie rozumiemy, ale dla oka to była uczta!

Opublikowane 09.11.2014 18:50 przez

Piotr Tomasik

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
14.08.2020

Tęskniliśmy za tym: Jerzy Brzęczek ogłosił zagraniczne powołania!

Sytuacja jest wciąż dość trudna. Coraz częstsze odwoływanie spotkań, te które się odbywają cały czas rozgrywane są z bardzo ograniczoną publicznością, do tego co i rusz komunikaty zespołów medycznych, które informują o zakażeniach koronawirusem wśród piłkarzy. Tym większa jest radość, gdy docierają do nas okruchy dawnej normalności. Jednym z takich okruchów jest zapowiadany powrót futbolu […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

„Góry” w Warszawie, czyli nowoczesny trening, który pomoże biegaczom i triathlonistom poprawić wyniki

Chcesz zbudować odpowiednią formę na maraton albo inny, chociażby triathlonowy start, wyjedź w góry. Jeśli potrenujesz kilka tygodni na właściwej wysokości, efekty muszą przyjść. Te dwa zdania to oczywiście nadal prawda, ale… nie do końca. Albowiem świat biegów i triathlonu, podobnie jak chociażby ten piłkarski, ewoluuje. Dlatego wypracowanie wysokiej dyspozycji nie jest już połączone wyłącznie […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tekst czytelnika. Luis Suarez – osąd bohatera

Kwiecień 2015 roku. Pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów – Barcelona mierzy się na Parc des Princes z Paris Saint-Germain. Oglądam to spotkanie, spędzając Wielkanoc u swojej ówczesnej dziewczyny w Meksyku. Acapulco, żar leje się z nieba, nie pomaga ani leniwie kręcący się pod sufitem baru wiatrak, ani zimna Corona. Pierwszy gwizdek wybrzmiewa o godzinie 13:45 […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Stanowisko: świetne wieści dla polskiej piłki

Prezes dowolnego klubu powinien wejść do szatni i powiedzieć do zawodników: Panowie, nie umiemy grać w piłkę, prawda? No nie umiemy. Ale umiemy siedzieć na dupie? To akurat umiemy. No to najważniejsze zadanie dla nas – siedzimy na dupie. Dziś „Stanowisko” o szansie dla polskich klubów, jaką niesie za sobą… koronawirus.  
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Jóźwiak zaskakuje: do Wisły trafia doświadczony ligowiec z Legią w CV

To już prawdopodobnie ostatni letni transfer Wisły Płock. Zapytacie – skąd niby to wiemy? Jak się tego domyśliliśmy? Przecieki z klubu czy po prostu kadra jest już kompletna? Nie, odpowiedź jest prostsza. Skoro Marek Jóźwiak ściąga do klubu Damiana Zbozienia, oznacza to, że doszedł właśnie do literki „Z” w swoim telefonie. Dalej jest już tylko […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Lidze Mistrzów (część II)?

Kilka dni temu zaproponowaliśmy wam zabawę, która polegała na wymienianiu podstawowych jedenastek drużyn, które sięgnęły po Ligę Mistrzów. Poszło wam to na tyle dobrze (średnia 65% poprawnych odpowiedzi), że uznaliśmy, iż należy podnieść poprzeczkę. W tym celu cofnęliśmy się o jeszcze dziesięć edycji. Czy potraficie wymienić składy ekip, które sięgały po wspomniane trofeum w latach […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Plaża, okręgówka, stół rehabilitacyjny. Gdzie są ci, którzy nie znoszą Stokowca?

Wśród byłych piłkarzy Lechii panowała ostatnio narracja, że Piotr Stokowiec to zło wcielone. Idealny kandydat na czarny charakter w Bondzie, postać, którą powinno się straszyć niegrzeczne dzieci, no i oczywiście rasista, jak ktoś jest zły w XXI wieku, to musi być rasistą, nie ma rady. Można się więc zastanawiać, dlaczego plam na charakterze tego okrutnika […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Czas zostać rycerzem wiosny. O fazie pucharowej Lewego w Lidze Mistrzów

Robert Lewandowski osiągnął w karierze klubowej wiele, bardzo wiele. Kolekcjonowanie trofeów w Niemczech z zastraszającą regularnością, wszystko okraszone tytułem w najlepszej lidze świata, Ekstraklasie, nie wspominając o wygraniu III ligi ze Zniczem Pruszków. Ale ta galaktyczna kariera domaga się dopełnienia w Europie jak przystało na jednego z najlepszych napastników w historii tych rozgrywek. Przeanalizujmy jak […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koronawirus w Śląsku. Jak kończy się kuszenie losu? Właśnie tak

Nikomu tego nie życzyliśmy. Mieliśmy wręcz nadzieję, że skończy się tylko na obciachu związanym z przyłapaniem. No ale niestety. Śląsk Wrocław dołączył do grona klubów, w których pojawił się pozytywny wynik testu na koronawirusa. Komunikat na ten temat został wydany wczoraj wieczorem, a w nim przeczytać możemy zdanie: „od kilku dni [piłkarz] jest także odizolowany […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Mladenović: Lechia wszystko mi wypłaciła. Miałem dobre relacje z prezesem i trenerem

– Wiedziałem, na co się piszę, byłem przekonany, że nawet jeśli będą zaległości, to ostatecznie dostanę swoje pieniądze. Miałem rację. Podpisałem umowę z Legią, na koniec Lechia wszystko mi wypłaciła. Nie było sensu się obrażać, wykłócać – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Filip Mladenović, który bardzo dobrze wspomina Piotra Stokowca i Adama Mandziarę. Co poza tym w prasie? […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koniec Cruyffa, 7:0 Heynckesa i Pep kontra Luis Enrique. Nudy w meczach Barcy z Bayernem nie ma

Potrafimy sobie wyobrazić większe klasyki europejskiej piłki. Rywalizacji o większej historii też znajdziemy multum. Ale choć Barcelona z Bayernem pierwszy raz zmierzyły się dopiero w 1996, tak KAŻDY ich dwumecz był napakowany po brzegi intrygującymi kontekstami. To taka rywalizacja kończyła erę Cruyffa w Barcelonie. Była brzytwą, którą tonący Bayern złapał, a potem wykorzystał by dokonać […]
14.08.2020
Weszło Extra
14.08.2020

Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Śląsk to mój wybór

– Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Nie ma co ukrywać, nie jestem najmłodszym zawodnikiem, więc to nie były już topowe drużyny. Kluby, które grają w solidnych ligach europejskich, ale nie walczą o mistrza. Raczej druga połowa tabeli. Najbliżej było mi do Holandii. Gdy jeszcze nie podpisałem kontraktu, ale był już temat, dostawałem mnóstwo wiadomości od […]
14.08.2020
Weszło
13.08.2020

Padłeś, powstań, RB Lipsk. To nie ta firma, ale rezultat się zgadza!

Pierwsza z ekip w pewnym momencie łapie zadyszkę, nie jest już tak groźna, jak wcześniej, brakuje kontr, raczej zaczyna to wyglądać jak czekanie na nieuniknione. Druga z kolei wypracowuje sobie przewagę, można nawet powiedzieć, że ciśnie przeciwnika i chce rozstrzygnąć spotkanie przed zbliżającą się dogrywką. Brzmi jak scenariusz, w którym Atletico odgrywa rolę tego umęczonego, […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Jeśli to miał być przedsmak ligi, to cieszyć się mogą tylko w Zabrzu

Pamiętacie jeszcze kibica Liverpoolu śpiewającego o tercecie Mane, Salah, Firmino? Ta trójka sprawiała, że kibiców „The Reds” niezbyt ruszała strata Coutinho. Po dzisiejszym meczu kibice z Zabrza mogą zacząć układać przyśpiewkę w podobnym stylu, tyle że o Nowaku, Mannehu i Jimenezie, którzy pozwolą zapomnieć o Angulo. Dziś ten tercet, chociaż nie tylko on, bez problemu […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Samuel Mraz w Zagłębiu Lubin. Jest oferta za Bartosza Białka

Mraz w polskiej piłce to nie jest nazwisko anonimowe. Ale gdyby Zagłębie Lubin ściągnęło teraz Patrika, to bylibyśmy lekko skonfundowani. „Miedziowi” ściągają jednak Samuela Mraza – byłego króla strzelców ligi słowackiej, trzykrotnego reprezentanta Słowacji, ostatnio grającego w Broendby. Na papierze ten ruch wygląda obiecująco – mobilna „dziewiątka” do odbudowania, w umowie wypożyczenia go z Empoli […]
13.08.2020
Kanał Sportowy
13.08.2020

Robert Makłowicz w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 19:00

Wiemy, że wszyscy czekaliście na takiego gościa! Lepszej przystawki przed Ligą Mistrzów niż Robert Makłowicz w Hejt Parku nie można sobie wyobrazić. To musi być wyjątkowy odcinek! Zapraszamy od 19:00 widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM, prowadzi Michał Pol.  Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. 
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Özil najlepiej zarabiającym statystą na świecie?

Angielski Sky analizuje statystykę podań Mesuta Özila. Na bazie wyliczeń wysnuwa wniosek, że to najbardziej kreatywny gracz w historii Premier League. To okolice 2017 roku. Mniej więcej wtedy też Jose Mourinho komplementuje: „Özil nie ma swojej kopii, nawet tej nieudanej”. Wenger dodaje: „Jeśli nie kochasz Özila, nie kochasz piłki nożnej”. Mijają trzy lata. Dziś Özil… […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Lata lecą, niewiele się zmienia. Włoska piłka nadal nic nie znaczy w Europie

2020 – ćwierćfinał. 2019 – ćwierćfinał. 2018 – półfinał, ale dość bolesny. 2017 – finał, ale zakończony ostrym laniem. 2016 – 1/8 finału. Tak, Liga Mistrzów dla włoskich klubów to w ostatnich pięciu latach teren, na którym można się mocno sparzyć. Zresztą Liga Europy także, bo dopiero w tym sezonie udało się przełamać barierę ćwierćfinału. […]
13.08.2020