Zainaugurowaliśmy międzynarodowe granie, które niemal bez przerwy potrwa do połowy przyszłego tygodnia. W jednym czasie mamy na rozkładzie najbardziej elektryzujące eliminacje do mistrzostw Europy, mecze kwalifikacyjne kadr do lat 21 oraz 19, a nawet mecze Ligi Mistrzyń z udziałem naszych zawodniczek. Żeby niczego nie pogubić, kilka luźnych spostrzeżeń z wczoraj.

Przygrywka przed sobotą. Polskie akcenty nawet na Wembley…

1. Zaczynamy nietypowo, bo od meczu Białorusi z Ukrainą. Goście świetnie finiszowali, w dziesięć ostatnich minut wychodząc od bezbramkowego remisu do stanu 2:0, chociaż trzeba dodać, że pierwszy gol padł po bardzo niefortunnym samobóju. Jeden z Ukraińców zrobił tak skuteczny unik, że piłka trafiła w kolano zaskoczonego Białorusina i odbiła się wprost do bramki. Generalnie było dość ciekawie – trybuny kilkakrotnie jednoczyły się w dopingu, zgodnie obrażając… prezydenta Rosji.

Gdyby kogoś interesowały same gole, tutaj:

 

2. Hiszpanie, o czym pisaliśmy na gorąco, tuż po meczu, przegrali ze Słowacją. Od mundialu specjalizują się w łamaniu wszelkich barier i śrubowaniu coraz mniej chlubnych rekordów. Tym razem przegrali pierwsze spotkanie eliminacyjne do mistrzostw Europy od… ośmiu lat. Nie da się ukryć, że trwa też przykra passa Ikera Casillasa, który wczoraj bronił niczym Gliwa w najgorszej dyspozycji.

3. Trochę inaczej swojego bramkarza potraktowali Anglicy. Joe Hart w głosowaniu kibiców został wybrany zawodnikiem meczu z San Marino, mimo że nie przez cały mecz mógłby bronić nawet bez rękawic – goście nie oddali strzału. Gospodarze aż 15 celnych, z czego 5 wprost do siatki. Warto dodać, że na Wembley pokazało się też liczne grono polskich sędziów. W sumie sześciu.

Sędzia główny: Marcin Borski
Sędzia asystent 1: Rafał Rostkowski
Sędzia asystent 2: Marcin Boniek
Sędzia techniczny: Krzysztof Myrmus
Dodatkowy asystent 1: Bartosz Frankowski
Dodatkowy asystent 2: Tomasz Wajda

 

4. Najbardziej polski mecz eliminacyjny, paradoksalnie, odbył się na Litwie. Zresztą spójrzcie sami. W kadrze gospodarzy: Freidgeimas, Kijanskas, Andriuskevicius, Panka, Kalonas, Matulevicius, Cernych, Zubas, Cerniauskas, Luksa – w sumie dziesięciu gości, którzy grają albo grali w naszej lidze. Do tego Pareiko (w bramce) i Ojamaa (wszedł z ławki) w barwach Estonii, która przegrała wczoraj 0:1. Nie mówiąc o sporym nagromadzeniu katów Wisły, czyli byłych lub obecnych graczy Levadii Tallin.


 

5. A skoro już o Wiśle mowa – mołdawskiej bramki dzielnie strzeże dobrze znany krakowskim kibicom Ilie Cebanu. Paradoks nieustannie polega na tym, że Cebanu nie tylko nie grał w Wiśle, ale nawet po wyjeździe z Polski – od sezonu 2009/2010 – w czterech różnych klubach zagrał łącznie 10 meczów.

Przy decydującym golu Marca Janko mógł się zachować trochę lepiej.
Tylko czego oczekiwać od faceta, który ewidentnie nie potrafi bronić?

6. Z Mołdawią grała również wczoraj polska kadra do lat 19 i na inaugurację eliminacji do Młodzieżowych Mistrzostw Europy U-19 wygrała pewnie 4:1. Mecz został rozegrany… w Tucholi. Gole strzelali Zawada, Kapustka, Dankowski oraz Tomasiewicz. Możecie je obejrzeć tutaj:

7. A skoro jesteśmy przy piłce młodzieżowej, warto wspomnieć o wczorajszym meczu Portugalii U-21. Młoda nadzieja Sportingu Lizbona, 20-letni Carlos Mane błysnął pięknym golem, mijając Holendrów jak tyczki. Był to pierwszy, wygrany przez Portugalię w Alkmaar 2:0, mecz play-offów o awans na młodzieżowe Euro 2015. Wszystko wskazuje więc na to, że Holandii, podobnie jak kadry Dorny, zabraknie na turnieju. W ramach marnego pocieszenia można odnotować, że Arkadiusz Milik z dziewięcioma golami w dalszym ciągu jest ex-aeuo najlepszym strzelcem tych eliminacji.