Piłkarz kontra Facebook – nierówna walka. Odcinek enty

redakcja

Autor:redakcja

08 września 2014, 11:41 • 2 min czytania

Reklama
Piłkarz kontra Facebook – nierówna walka. Odcinek enty

Niby przyzwyczailiśmy się już do tego, że polscy piłkarze nie najlepiej czują się w mediach społecznościowych. Ledwie garstka z nich potrafi korzystać z Twittera, a na Facebooku zadziwiająco często dochodzi do „tajemniczych włamań” na ich konta. Generalnie, więcej z tym wszystkim problemów niż pożytku. Coś jak dać małpie brzytwę i czekać, jakie będą tego efekty. Kto „błysnął” tym razem?

Reklama

Ano piłkarz Stali Rzeszów, ale nie będziemy udawać, że to jakiś kompletny anonim. Nazywa się Łukasz Szczoczarz, był przez kilka lat w Cracovii, coś tam potem strzelał w pierwszej lidze. W sobotę doszło do derbów Rzeszowa. Zakończyły się one remisem (1-1), a bohaterem spotkania został właśnie Szczoczarz, który zdobył bramkę w 89. minucie. Kilka godzin później podzielił się z internautami swoją osobliwą refleksją na temat tego spotkania.

Wiemy, że Rzeszów to miejsce dość specyficzne. Kiedyś – również podczas derbów – jacyś gówniarze, tytułujący się kibicami Resovii, wywiesili na płocie transparent o treści: „Śmierć garbatym nosom”, a w sądzie tłumaczyli się, że to tylko takie niewinne przekomarzanie się, a wzajemne wyzywanie się od Żydów, to wręcz miejska tradycja, którą warto kultywować.

Idiotów nie sieją, zgoda. Ale wytłumaczcie nam, bo ni chuja, nie rozumiemy – co musi mieć w głowie dorosły, trzydziestoletni facet, który prawdopodobnie ma rodzinę i dzieci, a w dodatku jest gwiazdą lokalnego podwórka, by pisać takie komentarze? Jakim trzeba być prymitywem, by nie móc się od tego powstrzymać? Może trudno sobie to wyobrazić, ale być może nawet Szczoczarz – który doszedł do poziomu Ekstraklasy – jest autorytetem dla jakiegoś dzieciaka spod Rzeszowa. Co teraz? Jaki daje mu przykład? Wiemy, że granie zawodowo w piłkę nie sprzyja edukacji, ale w tym przypadku wystarczy przecież odrobina wyobraźni. A może to następny z tych, którym zależy na przetrwaniu „chlubnej tradycji Rzeszowa”?

Reklama

Na szczęście w otoczeniu Szczoczarza pojawił się ktoś przytomny i jego wpisu nie znajdziecie już na Facebooku. Szkoda, że tak późno i te obrazki poszły w świat. Po raz kolejny apelujemy: piłkarze powinni być poddawani testom psychologicznym. Albo chociaż szkoleniom z zakresu social media. Dla własnego dobra.

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Grzelak nie jest magikiem, więc Cracovia dalej gra słabo. Ale Pogoń też!

Paweł Paczul
15
Grzelak nie jest magikiem, więc Cracovia dalej gra słabo. Ale Pogoń też!