post

Opublikowane 15.05.2014 11:01 przez

admin

Wywołując temat Azjatów w polskiej piłce pierwszym skojarzeniem są Japończycy – Akahoshi, Murayama czy wcześniej Matsui. Piłkarze z innych krajów nad Wisłę zapuszczają się rzadko, a jeśli już – osiągają niewiele i szybko wracają tam, skąd przyjechali. Na wielką karierę liczył jedyny jak dotąd polski ligowiec z Tadżykistanu, Boha (a właściwie: Buzurgmehr) Yusupov. Oto historia chłopaka, który kilka lat temu rywalizował z Edenem Hazardem na młodzieżowych mistrzostwach świata, a dzisiaj… pracuje w jednym z warszawskich centrów finansowych.
Jego dzieciństwo nie było sielanką. Urodził się w 1991 roku – kilka miesięcy przed tym, jak po upadku Związku Radzieckiego Tadżykistan zyskał niepodległość. W kolejnych latach niewielkim, położonym na terenach górzystych krajem targały wewnętrzne konflikty. – Jak jest wojna, nigdy nie jest dobrze. To nie były łatwe czasy – mówi pytany o pierwsze lata swojego życia. Szybko okazuje się, skąd niechęć do wspomnień. W wojnie domowej, jako sześciolatek, stracił ojca.

MASARNIA ZAMIAST KARIERY

Boha ożywia się dopiero, gdy przechodzimy do tematów związanych z piłką nożną. O swojej przygodzie z futbolem opowiada z ogromnym entuzjazmem. Ten kończy się jednak na początku 2009 roku. Właśnie wtedy, jako osiemnastolatek, po raz pierwszy przyjechał do Polski. – Miałem grać w drugiej lidze rosyjskiej, w Kubaniu Krasnodar, ale potrzebne było do tego rosyjskie obywatelstwo. Była szansa, żebym je dostał, ale musiałbym czekać pół roku. Nie chciałem. Menedżer z Rosji, który się mną opiekował, miał współpracowników w Polsce i załatwił mi tutaj testy – wspomina piłkarz.

Zadałeś sobie pewnie wtedy zasadnicze pytanie: co to właściwie jest Polska?

Bez przesady. Wiedziałem, że istnieje taki kraj. Nie jest tak, że będąc pięć tysięcy kilometrów dalej o niczym nie wiesz. Są wątki, które się kojarzy. Ja Polskę znałem z tego, że była kiedyś socjalistycznym państwem i potęgą w piłce nożnej.

Do potęg z pewnością nie należała Kotwica Kołobrzeg – klub, do którego nastoletni Tadżyk trafił na testy. Ale nie narzekał, przynajmniej przez pierwszych kilka dni. – Kotwica była w czołówce drugiej ligi i walczyła o awans do pierwszej. Pomyślałem sobie, że to świetna opcja, bo grając w drugiej lidze polskiej bez problemu byłbym powoływany do reprezentacji – słyszymy. Niestety, tutaj zaczęły się problemy. – Byłem wolnym zawodnikiem, ale okazało się, że menedżer chciał od klubu pieniądze za to, że podpiszę kontrakt. Ile? Nie wiem. Dziesięć, może dwadzieścia tysięcy…

Nie trzeba dodawać, że taka propozycja mogła spotkać się co najwyżej z uśmiechem politowania kołobrzeskich działaczy. Nie udało się też w Zagłębiu Lubin. Tam Yusupov próbowany był w zespole Młodej Ekstraklasy. – Trener nie zgodził się, żebym został, bo na mojej pozycji grał jakiś reprezentant Polski, który był już szykowany do występów w pierwszej drużynie – wspomina. Pokazuję zdjęcie Adriana Błąda. – Tak, to on. Pewnie teraz jest jakąś gwiazdą ekstraklasy?

Tułaczka po niższych ligach trwała dalej. Karkonosze Jelenia Góra, Pogoń Barlinek… – Miałem pretensje do menedżera, bo nie szukał mi klubu w wyższej lidze, niż czwarta albo trzecia. Kluby, do których trafiałem, nie miały pieniędzy albo nie chciały mi płacić. Byłem w Polonii Leszno. Trener po testach powiedział mi wprost, że nie mają pieniędzy, więc nie mogą płacić mi pensji. Zapytałem: co możecie mi zaproponować?

I jaka była odpowiedź?

Chcieli mi dać mieszkanie i pracę. Nie mogłem sobie wyobrazić, że miałbym grać w piłkę i pracować. Później zrozumiałem, że nawet w drugiej lidze ludzie tak robią. Ale ja miałem wtedy osiemnaście lat i myślałem innymi kategoriami. Wydawało mi się, że jadę do Europy Zachodniej robić karierę. Mimo to, zgodziłem się.

Co to była za praca?

To jest najlepsze. Zaproponowali mi… odśnieżanie. Na początku nie wiedziałem w ogóle, co oznacza to słowo, bo dopiero uczyłem się języka polskiego. Ale to nic. Później, gdy w kolejnym klubie nie dostawałem pieniędzy, byłem już zdesperowany i chciałem za wszelką cenę wrócić do domu, do Tadżykistanu. Ł»eby zebrać pieniądze na bilet lotniczy, musiałem przepracować trzy tygodnie w masarni. Gdy wypłacili mi już ten tysiąc złotych, byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Spakowałem się i pojechałem.

NIE BYŁO SAMOCHODÓW

A miało być tak pięknie. 2006 rok. Reprezentacja Tadżykistanu wraca z młodzieżowych mistrzostw Azji, które odbyły się w Korei Południowej. Tadżycy zajęli tam trzecie miejsce, co w praktyce oznaczało awans na zaplanowane na przyszły rok mistrzostwa świata do lat 17. – Po raz pierwszy w historii naszego kraju drużyna piłkarska awansowała na mistrzostwa świata. Traktowali nas wtedy jak gwiazdy! Mieliśmy po piętnaście, szesnaście lat, a przyjeżdżała telewizja, pisały o nas gazety. Było jak we śnie. Federacja na nasze przygotowania wydawała duże pieniądze. Był sprzęt, zgrupowania. Na specjalnym spotkaniu przyjął nas nawet prezydent, a prezes związku obiecał, że po powrocie z mundialu dostaniemy po samochodzie!

Wydawało się, że Bohę i jego kolegów nie spotka już nic lepszego. A jednak! W pierwszym meczu turnieju Tadżykistan pokonał 4:3 Stany Zjednoczone. – Emocji, które nam wtedy towarzyszyły, nie da się opisać. Z postradzieckiego obszaru na mistrzostwach nie było żadnej drużyny oprócz nas. Mówili o nas nawet w rosyjskiej telewizji! Nikt nie mógł w to uwierzyć, to była bajka – wspomina Yusupov. Tadżykistan w fazie grupowej przegrał później z Belgią i Tunezją, ale awansował do ćwierćfinałów z trzeciego miejsca. Kosztem Belgów, w których ekipie wystąpili m.in. Eden Hazard i Christian Benteke. – Hazard w meczu z nami był najlepszy na boisku. Grał w środku pola, z dziesiątką na koszulce, typowy playmaker. Przegraliśmy 0:1, a gola w doliczonym czasie gry strzelił Benteke. Szkoda tylko, że po dośrodkowaniu przyjął sobie piłkę ręką…

Yusupov i spółka odpadli z turnieju w ćwierćfinałowym meczu z Peru, ale dopiero po rzutach karnych. Mistrzem została wtedy Nigeria, która w finale pokonała Hiszpanię z Nacho, Krkiciem czy Illarramendim w składzie.

I co z tymi samochodami?

(śmiech) Jak wróciliśmy, była już inna rozmowa: wiecie, jest ciężko, nie ma sponsorów. Ale dostaliśmy całkiem dobre pieniądze, chyba połowę wartości takiego samochodu.

ZOSTAŁA TYLKO KOSZULKA

Po kompletnie nieudanej próbie zawojowania Zachodu Boha w 2011 roku zakończył swoją przygodę z piłką. Poszedł na studia, znalazł pracę. Koledzy, z którymi grał kiedyś, nie mogli tego zrozumieć. – Gościu, grałeś przecież na mistrzostwach świata! – mówili. Los chciał, że w wieku dwudziestu lat znowu trafił do Polski, ale… już nie jako piłkarz. – Przyjechałem na studia magisterskie. Znajomy dał mi namiary. Wysłałem dokumenty i dzięki temu, że znałem język polski, dostałem się. Przyjechałem do Warszawy, ale z piłką nie miałem już nic wspólnego – opowiada. Pasja jednak pozostała. Po zajęciach, rekreacyjnie, kopał sobie w ligach szóstek, aż w końcu – na zasadzie „znajomy znajomego” – trafił do akademickiej drużyny futsalu AZS Uniwersytet Warszawski. Obecnie to pierwsza liga, czyli drugi poziom rozgrywek.

Nie chciałeś jeszcze raz spróbować w niższych ligach? Miałeś studia, więc nawet gdyby nie wyszło, wiele byś nie stracił.

Wiesz co? Myślałem o tym. Ostatnio proponowali mi nawet jakiś klub w czwartej lidze, w tej, w której gra Polonia. Na pójście do Polonii też mnie namawiali. Ale po tym, co przeszedłem, mam jakieś obawy. Nie chcę przeżywać tego samego po raz drugi. W AZS-ie nie dostaję pieniędzy, ale nie jestem od nikogo uzależniony. Nie muszę co miesiąc chodzić od drzwi do drzwi i niemalże błagać, żeby wypłacili mi 500 złotych, albo w ogóle jakąkolwiek kasę. Tym bardziej, że znalazłem pracę w finansach, czyli zgodną z moim wykształceniem.

Wspominasz czasami mistrzostwa?

W domu, w Tadżykistanie, mam koszulkę, w której grałem. Z siódemką, bo to był mój ulubiony numer. Koledzy czasami się śmieją: Hazard gra w Chelsea, a ty oglądasz go w telewizji. Takie jest życie. Mogę się tylko cieszyć, że zagrałem przeciwko piłkarzowi, który teraz gra tak wysoko.

Ł»ałujesz, że tobie się nie udało?

Ja się po prostu cieszę, jak wychodzę na halę i gram w piłkę w AZS-ie. Mam satysfakcję ze swojego wkładu w zdobycie bramki, albo w zwycięstwo. Cieszę się z małych rzeczy.

MATEUSZ SOKOŁOWSKI

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
22.09.2021

EFL Cup: Klich i Bednarek przechodzą dalej, Everton odpada

We wtorkowy wieczór rozegrało się kilka meczów EFL Cup. Grała połowa Premier League, a więc streścimy wam pokrótce, co działo się na angielskich boiskach. Liverpool gładko opędzlował Norwich 3:0. Czy zagrał Przemysław Płacheta? No cóż, bez zaskoczenia – nie było go w kadrze meczowej. Juergen Klopp dość lajtowo podszedł do tematu, nie zagrał nikt z […]
22.09.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Bez niespodzianki: Zagłębie opędzlowało rezerwy Śląska

We wtorkowych meczach Pucharu Polski doszło tylko do jednej niespodzianki. Co chcemy przez to powiedzieć? Ano to, że Zagłębie Lubin zgodnie z oczekiwaniami spokojnie poradziło sobie z rezerwami Śląska Wrocław. Był to mecz dla Zagłębia… co najmniej niewygodny. Gdyby lubinianom zdarzyła się wpadka z rezerwami lokalnego rywala – a „Miedziowi” wielokrotnie udowadniali, czy to z […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Ryszard Wieczorek: – Mam nadzieję, że będzie to nawóz pod rozwój klubu

Zakurzony Ryszard Wieczorek góruje dziś nad renomowanym Kostą Runjaiciem. Co miał do powiedzenia po meczu? Cytujemy za oficjalną stroną Pogoni: – Źle zaczęliśmy mecz, myślę, że zjadła nas trochę trema. Zbyt łatwo dopuszczaliśmy Pogoń pod bramkę i straciliśmy gola. To nas odblokowało. Zaczęliśmy grać swoją piłkę. Mieliśmy dwa stałe fragmenty gry, wyrównaliśmy i uwierzyliśmy w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Runjaic: – Puchary rządzą się swoimi prawami

Tak! Mamy to! Czuliśmy, że to słynne hasło padnie już w pierwszej rundzie. I padło. Kosta Runjaic stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, że „puchary rządzą się swoimi prawami”. Brawo! To są wypowiedzi, o które nic nie robiliśmy! Natomiast nie chcemy tylko szydzić, bo Runjaic wziął na siebie pełną odpowiedzialność za ten mecz. Na spotkaniu z dziennikarzami […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Hej, Pogoń. Nie startuj już w Pucharze Polski. Nigdy

Drodzy „Portowcy”, jesteście fajnym klubem, dokonujecie sensownych ruchów, macie na siebie pomysł, macie w mieście klimat do piłki, dobrze szkolicie młodzież, budujecie okazały stadion. Jako że trudno nie pałać do was w ostatnich latach sympatią, chcemy podsunąć wam pewien pomysł. Z czystej życzliwości. Gorąco prosimy o przemyślenie go na najbliższym spotkaniu pionu sportowego. Nasz pomysł […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Jaga w defensywie? Kabaret. I to taki marnej jakości

Sezon ledwie się na dobre zaczął, a Jagiellonia ma już na koncie trzy spotkania, w których przyjęła od rywali trzy bramki. Udało się to Górnikowi Zabrze jeszcze w sierpniu. A na przestrzeni tygodnia białostoczanie przyjęli trójkę od Wisły Płock i Lechii Gdańsk. Dzisiaj Jaga gładko dostała w trąbę u siebie i pożegnała się z Pucharem […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Węgry bez kibiców. Kara za mecz z Anglią

Mecz z reprezentacją Anglii i rasistowskie oskarżenia w tle? Brzmi znajomo. Ale tak, jak podczas meczu Polaków do żadnych incydentów nie doszło, a burza wokół Kamila Glika okazała się wyolbrzymioną do granic historią, tak węgierska federacja poniesie konkretne konsekwencje. Za co? Ano za to, że z trybun padały obraźliwe hasła względem angielskich piłkarzy, zwłaszcza w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kontuzja Baszkirowa. Kilka tygodni przerwy

Złe wieści dla Zagłębia Lubin. Jewgienij Baszkirow doznał urazu. Klub komunikuje, że czeka go kilka tygodni przerwy. Jeszcze nie są znane szczegóły urazu Rosjanina, który dopiero przejdzie detaliczne badania. Wiadomo, że kontuzja dotyczy kolana. Baszkirow wystąpił w ostatnim meczu lubinian z Bruk-Betem, ale został zmieniony w przerwie. W tym sezonie czterokrotnie znalazł się w wyjściowym składzie. […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Klopp napisał wzruszający list do chorego na raka kibica

Juergen Klopp to świetny człowiek. Niewiele jest w wielkiej piłce postaci, które wzbudzałyby tak dużą sympatię. Kiedy dowiedział się, że jeden z kibiców Liverpoolu walczy z rakiem, napisał do niego list, by go wesprzeć. Niestety, historia nie zakończyła się happy endem. Chory na nowotwór Chris zmarł. Jego brat wrzucił na Twittera list, jaki wysłał szkoleniowiec […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Patologia. Piłkarz celowo złamał rywalowi nos

Niższe ligi mają swój kapitalny urok, ale niestety przynoszą też mroczne historie – czasem wręcz rodem z kryminałów. Taka właśnie wydarzyła się na austriackich boiskach, gdzie rosyjski zawodnik, niejaki Raschid Arsanukajew, dopuścił się niewiarygodnego chamstwa. Historia wydarzyła się na boiskach dziewiątej ligi w Austrii, konkretnie w meczu Göfis Satteins 1b i FC Viktoria 62 Bregenz. Arsanukajew […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Robert Lewandowski odebrał Złotego Buta

Usiądźcie wygodnie i cieszcie się tą chwilą. Robert Lewandowski został właśnie pierwszym Polakiem w historii futbolu, który sięgnął po Złotego Buta. W teorii już to wiedzieliśmy, ale to dziś RL9 odebrał tę prestiżową nagrodę, więc formalności zostały dopięte. 41 bramek okazało się wyczynem, którego nie przebił nikt. Podczas oficjalnej gali gratulacje Polakowi składali Herbert Heiner, […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kolejna kontuzja Thiago Alcantary

Są tacy piłkarze, którzy mają w sobie cząstkę geniuszu, ale kontuzje zabijają ją kawałek po kawałku. Najlepszym przykładem jest rzecz jasna Marco Reus, ale nie tylko. Thiago Alcantara także jest często trapiony przez urazy albo poważne problemy zdrowotne. Okazuje się, że pomocnik Liverpoolu znów z tego powodu znajdzie się poza grą. Jak informuje angielskie „Sky […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kto stracił najwięcej na pandemii? Barcelona i Juventus

Włoska „La Gazzetta dello Sport” wraca do tematu strat, jakie największe kluby piłkarskie świata poniosły z powodu pandemii. Składają się na nie zamknięte trybuny, sklepy klubowe i wiele innych spraw, które powiększały dziurę w budżecie. Które kluby straciły na tym najwięcej? Straty, o których mówią włoskie media, idą w setki milionów euro. Na szczycie listy […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Skoki
21.09.2021

Gregor Schlierenzauer zakończył karierę!

Jego dorobkiem medalowym można by obdzielić kilku zawodników. Gdy wchodził do Pucharu Świata, był fenomenem, z miejsca gotowym rywalizować o najwyższe cele. I choć kilku ostatecznie nie zrealizował, to i tak przeszedł do historii jako legenda skoków narciarskich. Legenda, którą w pewnym momencie wyhamowały kontuzje i wypalenie. Od dobrych kilku lat Gregor Schlierenzauer był już […]
21.09.2021