Tym razem przekręciliśmy do Krakowa i wzięliśmy na spytki środkowego pomocnika Cracovii, Krzysztofa Danielewicza. Do standardowych kwestii jak zwykle dodaliśmy kilka nowych. Jeśli macie swoje propozycje na kolejne pytanie, zapraszamy do wpisywania ich w komentarzach.
Najcenniejsza koszulka od przeciwnika?
Nie wypowiadam się. Szczerze mówiąc żadnej jeszcze nie dostałem.
Najlepszy napastnik, przeciwko któremu grałeś?
Paweł Brożek.
Najlepszy obrońca?
Arkadiusz Głowacki.
Najbardziej niedoceniany ligowiec?
Damian Dąbrowski. Ma naprawdę duży potencjał, ale gra na niewdzięcznej pozycji defensywnego pomocnika. W naszej taktyce wygląda bardziej jak obrońca. Nawet niektórzy eksperci tak go nazywają. Podczas meczów nie jest zbyt widoczny, a stać go na naprawdę dużo.
Największy twardziel w lidze?
Manuel Arboleda. Gra ostro i agresywnie, ale to działa też w drugą stronę. Lekko się go dotknie i od razu leży.
Studia – tak czy nie?
Jak najbardziej. Sam próbowałem, zaliczyłem pierwszy rok zarządzania, ale to trudne zadanie. Łączenie studiów i piłki nożnej mi nie wyszło. Ciągle myślę, żeby robić coś w tym temacie, ale trudno znaleźć interesujący kierunek.
Ile masz punktów karnych na prawie jazdy?
Dokładnie nie wiem, ale szczerze, to ostatnio mocno przypunktowałem. Jeżdżę wokół krakowskiego rynku, wszędzie jest płatne parkowanie, jakieś objazdy. Ja tam wolę jeździć na skróty.
Najgłupsze pytanie od dziennikarza?
Standard. Coś w stylu: jak wyglądał mecz albo dlaczego przegraliście? Najlepsze było chyba – dlaczego przyszło tak niewielu kibiców?
Ilu dziennikarzy masz na czarnej liście?
Nie mam żadnego. Gram jeszcze za krótko.
Najlepszy technik w lidze?
Dani Quintana i Miro Radović.
Największy symulant?
Manuel Arboleda.
Najbardziej surowy trener, z jakim pracowałeś?
Szczerze mówiąc jak do tej pory nie było ich wielu. Stawowy jest surowy, ale w ramach przyzwoitości.
Największy jajcarz w szatni?
Krzysztof Nykiel.
Największy pantoflarz w szatni?
Paru by się znalazło, ale nie będę podawał personaliów, bo chcę mieć życie w szatni.
Polski idol z dzieciństwa?
Nigdy nie miałem.
Kto z kolegów napisałby najciekawszą książkę?
Mateusz Ł»ytko, ale byłoby to fantasy bo jest fanem tego gatunku. Jeśli chodzi o autobiografię, to na pewno Edgar Bernhardt. To facet, który zwiedził wiele krajów, włada kilkoma językami. Do tego jest dosyć specyficzny i bezpośredni. Na trzecie miejsce dałbym Adama Marciniaka.
Mecz, po którym chciałeś zapaść się pod ziemię?
Po 1:6 z Lechem Poznań.
Ulubiony ekspert piłkarski?
Przede wszystkim Kazio Węgrzyn. Podchodzi do piłki mocno emocjonalnie i dodaje nutkę nawet słabym meczom. Można powiedzieć, że podnosi poziom naszej ligi. Lubię słuchać też Macieja Murawskiego czy Krzysztofa Przytuły.
Do you speak English?
We will say what time will tell. Tak zupełnie poważnie, to radzę sobie całkiem nieźle.
Alkohol i hazard?
To pierwsze tylko poza sezonem, oczywiście w ramach przyzwoitości. Hazardu spróbowałem. Chyba każdy z ciekawości zagrał kiedyś w karty czy odwiedził kasyno. Nie czuję do tego mięty, ale, jak to mówią, nigdy nie mów nigdy.
Sędzia, z którym poszedłbyś na piwo?
Tomasz Musiał i Szymon Marciniak.
Ostatnia książka, jaką przeczytałeś?
„Gracz”.
Ostatni film?
„Wyścig”.
Gdzie widzisz siebie za pięć lat?
W dobrym, zachodnim klubie.
Plan po zakończeniu kariery?
Jak na razie nie ciągnie mnie do trenerki. To chyba nie moja bajka. Będę wiódł szczęśliwe życie, może otworzę jakiś biznes, ale nie mam sprecyzowanych planów.
Najbardziej niespełniony talent?
Patryk Bryła.
Najostrzejsza krytyka, jaka cię spotkała?
Kiedyś, jeszcze jak byłem juniorem, jeden z trenerów wziął mnie na bok i powiedział, że jestem zbyt anemiczny i nie nadaje się do seniorskiej piłki. Zabolało, ale i zmobilizowało. Nazwiska nie podam. Zdradzę tylko, że udało mi się wygrać przeciwko niemu w ekstraklasie.
Gej w szatni?
Nie ma opcji.
Całowanie klubowego herbu?
Jeśli ktoś robi to zaraz po podpisaniu kontraktu, to jest to typowo na pokaz. Ł»eby całować herb, trzeba ten klub pokochać, albo przynajmniej mocno go polubić. Na to potrzeba czasu, szacunku ludzi i całego otoczenia.
Najładniejsza dziewczyna piłkarza Cracovii?
Poznałem, ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć. Powiem dyplomatycznie, że dziewczyny naszych piłkarzy są najlepsze w ekstraklasie.
Rzuty wolne po treningu czy wariant Łukasika?
Na pewno to pierwsze. Wiadomo, przed meczem trenerzy często nie pozwalają na zostawanie po zajęciach, ale jeśli tylko jest taka opcja, to zostajemy i ćwiczymy.
Najlepszy środkowy pomocnik w lidze?
Miro Radović, Dani Quintana. Cenię też Rafała Murawskiego i Łukasza Gargułę.
Najlepszy kumpel w szatni?
Mam dwóch. Sebastian Steblecki i Edgar Bernhardt.
Ulubiony lokal w Krakowie?
Nie mam jakiegoś konkretnego, ulubionego. Wiele fajnych miejsc jest na Kazimierzu.
Twitter?
Czasem poczytam, ale nie śledzę tego na bieżąco. Nie mam też zamiaru zakładać konta.
Najbardziej niedoceniany piłkarz Cracovii?
Do niedawna powiedziałbym, że Adam Marciniak, ale nie wypada, po tym jak zagrał w reprezentacji.
Drugi ojciec w szatni?
Nie ma takiej osoby. Nie jestem już taki młody, żebym potrzebował opiekuna.
Piłkarz o najszerszych horyzontach?
Człowiek orkiestra, czyli Marcin Budziński. Nagrywa filmy, robi muzykę i inne rzeczy w tym stylu. Szacun.
Najgłupsza ksywa piłkarza?
„Bizon”, jak wołają na Damiana Dąbrowskiego. Ostatnio niezły przydomek zyskał jeszcze Łukasz Zejdler, którego ochrzciliśmy „Goulon”. Oczywiście na cześć piłkarza Zawiszy.
Wyjazd za granicę – jak najszybciej czy za parę lat?
Możliwie jak najszybciej, ale też nie za wszelką cenę. Dopiero wtedy, kiedy będą spełnione pewne aspekty. Zależy jaki to będzie klub, w jakiej lidze no i czy z pespektywą gry.
Śląsk Wroclaw – sympatia czy obojętność?
Jako dziecko chodziłem na ich mecze z tatą czy bratem. Pamiętam czasy Włodarczyka, Nazaruka, Pisza, Wasilewskiego czy nawet debiut Mateusza Ł»ytki. To dziecięca sympatia, ale wielkim kibicem nigdy nie byłem i nie będę.
Wąs Stanislava Levy’ego czy Wojciecha Stawowego?
Zdecydowanie Stawowego. Prezentuje się znacznie lepiej. Estetyczniej.
Transfer do Wisły – nigdy czy nigdy nie mów nigdy?
Nigdy.
Kto lepszy pod bramką przeciwnika – Dawid Nowak czy Milos Kosanović?
W ostatnim czasie na pewno Milos, ale Dawid też ma do tego wyjątkową smykałkę.
Polska liga – coraz lepsza czy coraz słabsza?
Coraz bardziej wyrównana.
Ludo Obraniak w kadrze – tak czy nie?
Piłkarsko jak najbardziej. Nie chcę mówić o innych aspektach, bo chyba nie jestem do końca zorientowany.
Postawa Legii w Lidze Europy – kompromitacja czy naturalna kolej rzeczy?
Kompromitacja. Oni sami zdają sobie sprawę z tego, że stać ich na znacznie więcej.
Złota piłka – Franck Ribery czy Cristiano Ronaldo?
Ani jeden, ani drugi. Stawiam na kogoś z trójki Messi, Iniesta, Xavi.
Którego piłkarza Cracovii wysłałbyś do… Turbokozaka?
Edgara Bernhardta i Dawida Nowaka.
… do MMA?
Edgara Bernhardta.
… do Jeden z dziesięciu?
Mateusza ٻytko.
… do Trudnych spraw?
Sławka Szeligę.
… Rodzinka.pl?
Adama Marciniaka.
… do Rozmów w Toku?
Sebastiana Stebleckiego.
… do Warsaw Shore?
Tomka Wełnę.
Fot. FotoPyK