Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

redakcja

Autor:redakcja

16 września 2013, 15:08 • 4 min czytania

Reklama
Jak co poniedziałek… PAWEف ZARZECZNY

Najpierw dla was bardzo dobra wiadomość. Byłem rano w szpitalu na badaniach. Ocena lekarza – natychmiast pod nóż, respirator, pod wszystko co medycynie dostępne. Musiałem, niestety, podpisać oświadczenie, że z własnej woli zrzekam się leczenia. Raz, że nie słyszałem by ktoś w szpitalu wyzdrowiał na cokolwiek, a takich, co się tam jeszcze doprawili było wielu. Dwa – musiałem wyjść, żeby napisać na Weszło, bo was przecież uwielbiam. A trzy – wieczorem mam Hyde Park w Orange Sport. A ja mogę być niewystawiony, ale nie mogę też zgłaszać kontuzji. A czemu nie? Bo nie i już – pisze w swoim najnowszym artykule dla Weszło Paweł Zarzeczny.
Takie moje cichutkie marzenie – 15 października zrobić Hyde Park z Hyde Parku, pod oknem księcia Williama (jest on chyba nawet prezesem tamtejszej futbolowej reprezentacji, z takimi łysielcami nie wygramy?), księżnej Kate i małego George’a, czyli Jerzyka. I zaśpiewamy im – kto mistrzem jest? Legia. Kto??? Polska!!! Kto??? Polska, Polska, Polska. No, ale najpierw to trzeba wygrać z Ukrainą. Bońkowi zaproponowałem, by wynająć dobrego ukraińskiego szpiona. Natychmiast odpisał: „Zgadzam się! Ustawiaj!”.

Reklama

*

OK, lądujemy na Ziemi. Mają znowu Legię zamknąć. Zaproponowałem tamtejszemu prezesowi, żeby mnie wziął na dyrektora w cenie przeciętnego piłkarza. Zapewniam, gwarantuję, że nie bryknie mi ani minister SW, ani Komendant, ani premier, nikt. Tamy nie postawi dziewczyna z flamastrami. Koniec, kropka. Armie potrzebują rycerzy, wojowników, kozaków, a nie smarkaterii. To zresztą dotyczy nie tylko Legii Warszawa.

*

Która akurat wrzuciła piątkę Koronie, gratuluję. Co do tych Kielc. Wiecie co zrobiłbym, będąc premierem? Opieprzyłbym tamtejszego prezydenta miasta, będącego sponsorem klubu. Jak można wyrzucić z pracy Polaka, którego żona uczy w dodatku w tamtejszej szkole, który ma wyniki czyli nie spada, a zatrudnić jakiegoś spadochroniarza z zabiedzonej Hiszpanii. Otóż ten Rojo wziął asystenta Hiszpana, i tłumacza Hiszpana, czyli zabrał (ukradł?) trzy etaty Polakom w mieście, gdzie jest przynajmniej trzydziestoprocentowe bezrobocie! Po co? Dla trzech punktów?

Reklama

Naprawdę, jak nie zrobicie mnie dyktatorem, ten kraj upadnie, a wy oczywiście razem z nim.

*

Mam od tygodnia nową fotkę przy felietonach. Ta fota jest lepsza, z mojej książki pod wkurwiającym was tytułem „Zawsze byłem najlepszy”, jest to w tej książce zresztą niejedno prawdziwe zdanie. Poprzednią pstryknął Włodek Sierakowski. Ostatnio go spotykam. I mówię zaczepnie: – Czytałem na Weszło, że jesteś Legendą. To w takim razie kim ja jestem?

A Włodek (imię beznadziejnie, leninowskie) ripostuje naprawdę fenomenalnie i natychmiast:

Reklama

– Ty to jesteś przebrzmiałą Legendą.

Szczerze?

Będziecie się kiedyś chwalić, żeście mnie znali i opluwali, pętaki.

*

Reklama

Podobno Dadełło, pan od szachów prowadzący Miedź Legnica, znów szuka trenera. Ja niezmiennie polecam kolegę swego, Bartoszka, Macieja. Kiedyś tak gadamy i żeby go pocieszyć, mówię: – Ty chyba ograłeś nawet Legię.

A on na to: – Nawet, i to nawet dwa razy.

Panie Dadełło, panie szachisto, niech pan słucha najmądrzejszych, czyli mnie.

Maciek jest OK. Reszta to Ulatowscy.

Reklama

*

A propos szachów – zawsze cytuje taką anegdotę. Pytają mistrza świata Aljechina: – To prawda, że woli pan Dame szachową od damy zwykłej?

Mistrz po chwili namysłu, jak to szachista, ripostuje:

– To zależy od pozycji…

Reklama

*

A Ballesterosa, najlepszego golfisty wszech czasów (książkę o nim dostałem kiedyś do przeczytania od Kołaka), zapytano czemu tak jak piłkarze wciąż zmienia dziewczyny?

Odpowiedział jak golfista: – Ciężko grać ciągle na tym samym polu.

*

Reklama

Nikt, poza mną, nie wierzy w awans na mundial. Czyli w wygrane z Ukrainą i Anglią. To ja niedowiarkom przypominam taki jeden mecz Polaka w Stambule, opisany genialnie w książce pod niezwykle podpatrzonym, ale udoskonalonym tytule:
„Do przerwy 0:3”.

Nie lubiłem go, bo grał wślizgami, nie chciał latać po flaszki, no i kibicował Polonii. Ale tym jednym zdaniem dał mi nadzieję w każdym meczu. Nawet gdy jest do przerwy 0:3.

Darek Kurowski. Pozdro chłopie!

*

Reklama

Coś tam podczytuję, choć nie jestem na bieżąco jak zwykle, że szanse na awans mundialowy ma Etiopia. Nie dziwota, oni ze względu na swój płaskowyż wysoko (sama nazwa – wyż) mogą biegać bez zmęczenia. Pomyślałem też, że chyba odkryć musieli ropę. Wiecie, że kupili właśnie 14 dreamlinerów (i jeden się zdążył popsuć, ale pamiętajcie, są to zagrywki na zbicie ceny w okresie gwarancji, Polska robi to również)?

No więc z Etiopią nie mamy szans, ale ja wolę pochodzić po Wawie, niż po Rio de Janeiro. Jakoś tak cieszy mnie widok polskich dziewczyn.

Kiedyś w PS był wielki tekst o Sudanie, w którym reprezentację trenował Wojtek فazarek (dziś ten kraj rozpadł się na dwa, w jednym jest woda, a w drugim ropa, zgadnijcie gdzie jest lepiej). No i jakieś informacje o piłkarzach, bla bla, a w dolnym rogu jakaś zasuszona niewiasta w wieku koło setki, na piachu, chyba z dzbankiem wody na głowie i w niemodnych ciuchach, no i z podpisem: „Kobiety sudańskie słyną z urody”.

To najlepszy podpis pod fotkę w dziejach gazety.

Reklama

*

Aha, jakieś świry podszywają się pode mnie w necie. W dodatku beztalencia. Otóż ogłaszam – nie piszę na fb, nie tweetuję, nie odpisuję, nie fotografuję, wszystko zatem to podróbka, podobnie jak piłkarz Targówka i Gwardii, Paweł Zarzeczny. Ja jestem na Weszło, w Orange, Timesie, Uważam Rze, w Radio Chicago, TVP Info (polecam, drugi odcinek już poszedł), no i tej aktywności chyba chwatit’…

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Burza po czerwonej kartce Embolo. „To ma być sprawiedliwe?!”

Jan Broda
10
Burza po czerwonej kartce Embolo. „To ma być sprawiedliwe?!”
Ekstraklasa

Królewski pojechał po Cracovii. „Dlatego Was nazywamy Korupkowia”

Braian Wilma
8
Królewski pojechał po Cracovii. „Dlatego Was nazywamy Korupkowia”

Felietony i blogi

Reklama