Ulatowski wyrżnął o dno. Nie mamy serca się pastwić

redakcja

Autor:redakcja

09 września 2013, 18:23 • 2 min czytania

Reklama
Ulatowski wyrżnął o dno. Nie mamy serca się pastwić

Wrzucając na stronę wideo z konferencji prasowej, na której starli się Bogusław Baniak oraz Rafał Ulatowski zapowiadaliśmy, że napiszemy jeszcze o całej sytuacji kilka słów. Po czym zastanowiliśmy się – moment, czy to nie jest czasem WSZYSTKO, co można napisać o pracy Ulatowskiego w Miedzi? Kilka sekund, które doskonale oddaje cały okres spędzony w Legnicy. Zbity z tropu? Poszukujący desperacko jakiejkolwiek riposty? Bezradny?
Epitety można mnożyć w nieskończoność, tak samo jak przywoływać statystyki. Mateusz Święcicki z Orange Sport wyliczył, że w ostatnich trzech latach Ulatowski przegrał piętnaście ligowych spotkań, przy czterech remisach i dwóch zwycięstwach. Dalej liczymy już sami, pierwsza liga, przygoda z Miedzią. Rozpoczęta zresztą pełnym dumy zwrotem, który przypominaliśmy już wielokrotnie: „ja znam smak Ekstraklasy” – w domyśle: „więc wprowadzę do niej Miedź”. Siedem spotkań. Trzy remisy. Cztery porażki. Jak smakuje taka statystyka? Domyślamy się, że nie ma nic wspólnego ze słodyczą awansu, obstawialibyśmy raczej znienawidzony tran. Pomijając, że na tej gamie smaków brakuje najważniejszego – smaku jednego choćby zwycięstwa…

Reklama

Dalej mówią liczby: pięć strzelonych goli, mając do dyspozycji Madejskiego, فobodzińskiego, Zakrzewskiego, Grzegorzewskiego… Skład na papierze bardzo sympatyczny, bo w tyłach teoretycznie też chłopaki z przeszłością/przyszłością – jak nie Bledzewski czy Woźniczka to Tanżyna. Jasne, Miedź nie jest jakimś samograjem, który poprowadziłby nawet jednooki kapitan statku wycieczkowego, ale też nie jest outsiderem, w którym potrzeba cudotwórcy. A nawet jeśli – kto miałby zostać cudotwórcą, jeśli nie trener z Ekstraklasy, asystent samego Leo Beenhakkera, piszący do nas na Twitterze w języku angielskim menedżer w nowoczesnym stylu.

Okazało się jednak, że pisane po angielsku przemyślenia to – obok analizy podań do przodu Leo Messiego w meczach transmitowanych na TVP – najmocniejsza strona Ulatowskiego. Albo raczej – jedna z nielicznych, które na upartego można zaliczyć do mocnych.

Z sentencji, które masowo zarzucał na swoim koncie Ulatowski najbardziej zapadła nam w pamięć: „masz kamienie na swej drodze? Świetnie, może zbudujesz zamek”. Trener Baniak na słynnej konferencji zapraszał na plażę w Świnoujściu. Tam na piasku wyszaleje się każdy budowniczy-amator. Pozostaje jeszcze na koniec pytanie – choć nie chcemy się specjalnie znęcać, zwyczajnie szkoda nam faceta – czy nie lepiej było… A zresztą. Poczytajcie, co pisaliśmy o nim jakieś osiemdziesiąt trzy lata temu. Może dlatego ze złotego chłopca polskiej trenerki został tombakowy sprzedawca świecidełek i szkiełek na ekranie telewizora.

Fot. FotoPyk

Reklama

Najnowsze

Reklama
Polecane

Niedawno grał w Radomiaku. Teraz Brighton zapłaci za niego fortunę

Kacper Korpak
1
Niedawno grał w Radomiaku. Teraz Brighton zapłaci za niego fortunę

Weszło

Reklama