Ostatnio grał w Ekstraklasie. Może trafić do niedawnego uczestnika LM!

Mikołaj Duda

29 lipca 2026, 18:33 • 3 min czytania 0

Reklama
Ostatnio grał w Ekstraklasie. Może trafić do niedawnego uczestnika LM!

Jagiellonia do końca czyniła starania i prowadziła rozmowy, by zatrzymać jednego ze swoich zawodników na dłużej. Ta sztuka się nie udała, a teraz może on trafić do klubu, który jeszcze nie tak dawno występował na poziomie Ligi Mistrzów. W ostatnim czasie przechodzi jednak spory kryzys, co przekuło się na spadek z ligi.

Reklama

Alex Pozo po zakończeniu wypożyczenia do Jagiellonii nie ma przyszłości w swoim klubie i rozgląda się za nowym pracodawcą. Jak poinformował dziennikarz Angel Garcia, uwagę na skrzydłowego, mogącego grać także na prawej obronie, zwróciła rodzima Girona. Zgodnie z tym, co przekazał, sprawa nabiera tempa i wkrótce może dojść do jej finalizacji. Zwłaszcza z tego względu, że Almeria nie widzi go w swoim zespole.

– Girona zwróciła uwagę na Álexa Pozo. Piłkarz Almerii stał się jednym z celów katalońskiego klubu, który szczególnie ceni jego wszechstronność – może występować jako prawy obrońca, wahadłowy lub skrzydłowy. Sprawa nabiera tempa po tym, jak zawodnik nie znajduje się w planach sportowych Almeríi i nie pojedzie na zgrupowanie w Marbelli. Taka decyzja sugeruje, że jego odejście z klubu jest bardzo bliskie.

– Zainteresowanie Girony wynika z potrzeby pozyskania uniwersalnego zawodnika, który byłby w stanie zapewnić trenerowi różne rozwiązania taktyczne. W sezonie, w którym celem zespołu będzie jak najszybszy powrót do LaLigi, posiadanie piłkarzy mogących występować na kilku pozycjach stało się jednym z priorytetów działu sportowego – czytamy w hiszpańskich mediach.

Reklama

Były piłkarz Jagiellonii na wylocie z klubu. Pojawił się chętny

Przyjście Alexa Pozo do Jagiellonii wiązało się z bardzo dużymi nadziejami. W końcu wciąż nie jest standardem, że do polskiej ligi trafia zawodnik z przeszłością w Sevilli, ponad 100 występach w hiszpańskiej najwyższej klasie rozgrywkowej i podobnej liczbie na jej zapleczu.

Mimo że Hiszpan niewypałem się nie okazał, to spokojnie można powiedzieć, że oczekiwano od niego trochę więcej. Pod wodzą Adriana Siemieńca grał regularnie, o czym najlepiej świadczy fakt, że opuścił tylko jedno spotkanie, a nie mógł w nim wystąpić z powodu zawieszenia za żółte kartki.

Jego bilans zatrzymał się na dwóch bramkach i siedmiu asystach w 49 występach. Jagiellonia chciała zatrzymać Pozo na stałe, jednak nie udało się dogadać z klubem hiszpańskiego zawodnika.

Reklama

Teraz wszystko wskazuje na to, że swoją karierę będzie kontynuował w Gironie, która ostatni sezon skończyła na 19. miejscu w tabeli La Liga i tym samym spadła na drugi szczebel rozgrywkowy. A przypomnijmy, że jeszcze jesienią 2024 roku występowała w fazie ligowej Ligi Mistrzów.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama