Czas na kolejną część naszego cyklu „Weszło z butami”. Tym razem kolej padła na Pawła Oleksego, lewego obrońcę Piasta Gliwice. Do stałej serii pytań dodaliśmy kilka nowych i tak będziemy robić przy kolejnych odcinkach.
Brosz czy Hapal?
(śmiech) Mam jeszcze umowę do końca czerwca, więc trener Brosz.
Czego nie usunąłbyś z iPada?
Nie mam iPada, ale z telefonu na pewno nie usunąłbym muzyki. Szczególnie Paktofoniki.
Najdziwniejsza ksywa piłkarza?
„Korki”. Tak mówimy na Kornela Osyrę.
Największy bandyta w lidze?
Kamil Kuzera wygląda na takiego. Ale jak ostatnio graliśmy przeciwko sobie, obyło się bez ostrzejszych zagrań.
Najbardziej denerwująca cecha napastników?
Kiedy nic się im poważnego nie zrobi, a się kładą, leżą i udają.
Największy symulant w lidze?
Nie wiem, ale śmiesznie wyglądało, jak Teodorczyk wywrócił się parę sekund po tym, jak ktoś go dotknął.
Największy pantoflarz w lidze?
Nie spotkałem takiego, którego mógłbym wskazać. Sam też nie mam żony, więc nim nie jestem.
Drugi ojciec w szatni?
W Piaście dobry kontakt z młodszymi ma Adrian Sikora.
Szpilka czy Adamek?
Adamek.
Ilu masz dziennikarzy na czarnej liście?
Ł»adnego, bo z żadnym nie mam konfliktów. Ale był jeden artykuł na mój temat… Nie pamiętam nawet nazwy gazety, „Krótka piłka” czy coś takiego. Napisali o mnie „gliwicki kabanos”. Nie wiem, kto to był, ale pisał o tym kabanosie dość szeroko.
Tatuaże – tak czy nie?
Tak, ale żadnego nie posiadam.
Najbardziej wciągający serial?
Pamiętam, jak w internacie po nocach oglądaliśmy „Prison Breaka”, a ostatnio „The Walking Dead”.
Który napastnik najbardziej dał ci się we znaki?
Jak graliśmy z Legią, to ciężko było upilnować Radovicia. Cały czas zmienia pozycje, rozbiega się i trudno go kryć.
Najbardziej zabawny komentarz z Weszło?
Nie za bardzo czytam komentarze, ale przypadł mi do gustu często powtarzany Klich. „To takie typowo polskie”.
Co byś zrobił, gdybyś dostał z liścia od kibica?
Ciężko się postawić w takiej sytuacji, a łatwo mówić. Myślę, że mogłoby mnie ponieść.
Impreza z Szymonem Drewniakiem czy strach?
A, myślę, że wybrałbym się.
Książka czy film?
Film.
Do you speak English?
Tak, potrafię się spokojnie dogadać po angielsku.
Krytyka, jakiej nie chciałbyś usłyszeć?
Nie chciałbym, żeby powiedzieli, że przeszedłem obok meczu i nie dałem z siebie wszystkiego.
Ulubiony ekspert piłkarski?
Nie mam ulubionego. Ale niech będzie Węgrzyn.
Inwestycje – tak czy nie?
Na razie nie, bo jeszcze nie stać mnie na żadne konkretniejsze, ale w przyszłości tak.
Ekstraklasa czy 2. Bundesliga?
2. Bundesliga, ale do porządnego zespołu. To znaczy – z górnej części tabeli.
Najbardziej niedoceniany ligowiec?
Ostatnio bracia Mak są trochę niedoceniani, szczególnie Michał, a w ostatniej kolejce pokazali, na co ich stać.
Twitter czy Facebook?
Nie używam Twittera.
Najgłupsze pytanie od dziennikarza?
Najbardziej denerwujące jest po przegranych meczach. „Czego zabrakło” i „co się stało”. Jedno i to samo.
Książkę o jakim piłkarzu chciałbyś przeczytać?
Wyszła we Włoszech autobiografia tego… Jak on miał? Ten z poharataną twarząâ€¦ O, Cassano! Mam nadzieję, że ktoś ją przetłumaczy.
Kto z Piasta do Turbokozaka?
Adrian Klepczyński. Albo Adrian Sikora.
Gej w szatni – przejdzie czy nie?
Nie ma szans. Wolałbym, żeby nie było takiej sytuacji.
Ile masz punktów na prawie jazdy?
W zeszłym roku miałem dwanaście, ale jestem bliski wyzerowania.
Szydera w piłce – potrzebna czy drażniąca?
Potrzebna i to na każdym kroku, ale taka pozytywna.
Sędzia, z którym poszedłbyś na piwo?
Myślę, że z Hubertem Siejewiczem, bo dalej mu jestem wdzięczny za to, że nie uznał mi samobója na Śląsku.
Kędziora czy Robak?
Kędziora.
Szumski czy Trela?
Ciężkie pytanie, ale myślę, że Kuba Szumski.
Lorneta z meduzą czy dyskoteka?
Dyskoteka.
Zawisza, Nieciecza czy Cracovia?
Zawisza.
Podbeskidzie czy Bełchatów?
Podbeskidzie utrzymało się normalnie, ale Bełchatów bardziej mi się podobał, jeśli chodzi o grę w piłkę.
Trener, z którym chciałbyś pracować?
Myślę, że z Janem Urbanem.
Najbardziej utalentowany zawodnik z Młodej Ekstraklasy?
Od nas Murawski już wskoczył do pierwszej drużyny, a reszta? Ciężko powiedzieć.