Sławomir Wojciechowski: – Stawianie na młodzież za Kaczmarka to była sztuka dla sztuki

redakcja

Autor:redakcja

06 czerwca 2013, 14:36 • 4 min czytania

Reklama
Sławomir Wojciechowski: – Stawianie na młodzież za Kaczmarka to była sztuka dla sztuki

W Gdańsku mała rewolucja. Z pracą pożegnał się już Bobo Kaczmarek, zastąpił go Michał Probierz, z klubu odszedł już فukasz Surma, a za moment pojawią się kolejni zawodnicy. O sytuacji w gdańskim klubie porozmawialiśmy z jego byłym zawodnikiem, a dziś kibicem i ekspertem piłkarskim, Sławomirem Wojciechowskim.
Bobo Kaczmarka można krytykować za wiele rzeczy, ale chyba nie spodziewałeś się aż takiego zamieszania w Lechii po zakończeniu sezonu.
Dla mnie to nie był duży szok. Spodziewałem się odejścia trenera i dziwię się, że wszyscy są aż tak zaskoczeni. Kiedy były mecze, wszyscy narzekali na poziom, a dziś, po zwolnieniu trenera, są jego zwolennikami. Ja patrząc na grę Lechii, nie byłem tym zaskoczony, tym bardziej, że kończył mu się kontrakt. Teraz patrzę z nadzieją na pracę Michała Probierza. Chłopak naprawdę pokazał, że potrafi przygotować zespoły do ligi i wszyscy w Gdańsku liczymy, że podniesie poziom gry Lechii.

Reklama

Kaczmarek twoim zdaniem spełnił choć jeden z założonych celów – czyli przyzwoite miejsce w tabeli i rozsądne wprowadzanie młodzieży?
Miejsce zajęli średnie, a niektórych młodzieżowców wpuszczał na wyrost. Sztuka dla sztuki – żeby pojawiły się cyfry, że młody zagrał. Jakość była natomiast średnia. Z tych, którzy się przewinęli, z trzy osoby nadawały się, by zadebiutować w Ekstraklasie. Myślę, że trener też wiedział, że ci zawodnicy nie nadają się do ligi, ale może chciał też sprawić, by inni poczuli swoją szansę? Ja największą nadzieję pokładałem oczywiście we Frankowskim. Chłopak potrafi grać w piłę, trzeba go obserwować, dawać mu grać i coś z niego będzie. On zasługiwał nawet na pierwszą jedenastkę.

Widziałeś jakiekolwiek plusy w pracy Kaczmarka poza wynalezieniem Frankowskiego?
Plusem na pewno było – brzydko mówiąc – oczyszczenie szatni z zawodników typu Sazankow. Czyli duże umowy, jeden mecz w roku i zero przydatności. Wiele zawarto takich bezsensownych kontraktów jeszcze przed trenerem Kaczmarkiem i dzięki niemu już ich nie ma.

Teraz przychodzi Probierz, do którego – z tego, co słyszę – jesteś nastawiony optymistycznie. Wielu kibiców ma jednak obawy, że powtórzy się sytuacja z Wisły, gdzie Probierzowi postawiła się szatnia.
Znam się z Michałem z boiska, wiem, że cieszy się szacunkiem i przewidując, że trener Kaczmarek zostanie zwolniony, widziałem zastępcę w Stokowcu lub Probierzu. Podchodzę bardzo optymistycznie, bo zwracam większą uwagę na to, co zrobił w Jagiellonii. Objął słabą drużynę, a znaleźli się blisko pucharów. W Wiśle mu nie poszło, ale tam chłopaki nie chcieli pracować, tylko gwiazdowali. A nie można się obrażać na trenera za ciężkie treningi, tak? To nie fair. Michał zdobył tam kolejne doświadczenie, które na pewno w Lechii wykorzysta. Nie sądzę, żeby pojawiły się tu jakieś problemy między nim a zawodnikami. Nie wiemy jeszcze, jak ta drużyna będzie wyglądała, bo chłopakom kończą się kontrakty, ale na pewno Probierz dobierze takich zawodników, którzy skoczą za nim w ogień. A on za nich.

Które pozycje musi przede wszystkim wzmocnić?
Ciężko mi powiedzieć, kto na pewno zostanie, więc nie chciałbym dublować pozycji, ale dobrych piłkarzy nigdy za wiele. Na pewno potrzebny będzie bramkarz, bo żaden z obecnych się nie sprawdził, skrzydła, które zwaodziły i ofiarą których padł Grzesiek Rasiak. W Lechii tak naprawdę nie ma zawodnika nie do zastąpienia. Na każdą pozycję przydałby się ktoś wartościowy – jak nie do pierwszego zespołu, to przynajmniej do rotacji. Kiedy Wiśniewski jest w formie, to gra bardzo dobrze, ale nie zdarza mu się to zawsze. Nawet jemu rywalizacja by się przydała, choć o lepszego będzie ciężko. Warto dalej stawiać, choć nie wiem, czy to udźwignie, na wspomnianego Frankowskiego, a także na Jarka Bieniuka, który miał dobry sezon.

Reklama

Pełne przekonanie masz tylko do trzech zawodników?
Szukam właśnie w myślach i ciężko mi znaleźć w Lechii kogoś, za kogo dałbym sobie głowę uciąć.

Trudno więc podnosić Probierzowi poprzeczkę – cel pewnie będzie więc taki sam jak u Kaczmarka – przyzwoity wynik i stawianie na młodzież.
Jeśli nie przyjdzie jakiś Arab i nie pozwoli na budowanie drużyny europejskiego formatu, to niestety, ale tak to będzie wyglądało. Ciężko formować drużynę na Ligę Mistrzów dzięki wolnym zawodnikom, których nikt nie chce.

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Zaliczył dwa spadki z rzędu. Tottenham pobije dla niego rekord transferowy!

Braian Wilma
1
Zaliczył dwa spadki z rzędu. Tottenham pobije dla niego rekord transferowy!

Weszło

Reklama