Wywalili Gowina rządu. Szkoda, bo to jedyny człowiek ze świata polityki, który ma w nazwisku rdzeń – WIN! I to taki facet, który bronił kibiców, i nie uważał, że za zapalenie racy trzeba straszyć więzieniem. I który nie grał w piłkę z Donkiem, choć przecież to dobry bramkarz, Czarnych Jasło. Mam nadzieję, przyjdzie wkrótce czas mądrych ludzi. Choć nieraz jeszcze ich oplują. Hejterzy z najmu, do dzieła!
*

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Bardzo mnie szokują kwoty, jakie padają przy nazwisku Lewandowskiego. 25 mln euro, gdy jeszcze niedawno Chelsea płaciła 25, ale funtów, za obrońcę, podobnie Real. Pokrótce wam to wyjaśnię. Otóż Zachód lubi jak kasa kręci się w kręgu kilku tamtejszych, a nie wycieka na Wschód, w kieszeń jakiegoś Poluska (tak nas nazywają, serio). I nawet Kucharski tego nie zmieni, bo wokół kręcą się sami Niemcy, i go wyrolują. No chyba, że jak w „Vabanku” Machulski – to on wyroluje Kramera.

*

Podobno odbywają się jakieś zebrania wpływowych dziennikarzy. Ha, jaja jakieś, chyba takich, którzy mogą coś podwładnym zabronić. Pamiętajcie, lemingi, wpływowi są tylko wyborcy, bogacze, a wy jesteście przezabawni.

*

Villas Boas, taki zabawny trener Tottenhamu, powiedział, że Gareth Bale nie jest na sprzedaż nawet za 60 mln funtów. Jakby ci to powiedzieć Portugalczyku – jak na stole będą konkretne pieniądze, to nikt nie zapyta cię o zdanie. Tottenham, pewnie przez Alana Sugara, uchodzi za klub stricte żydowski, jak Ajax na przykład. I dlatego – musi się zgadzać po pierwsze kasa. A nie jakieś wydumane ambicje.

Ja bym Bale’a sprzedał nawet za dwie dychy, bo trochę chłopak nam gaśnie.

*

Dobre porównanie czemu dwa niemieckie kluby grają w finale Ligi Mistrzów, a nie dwa polskie.

Na przykład chwalony kontrakt Ekstraklasy z T-Mobile. Każdy klub dostanie rocznie 1 mln złotych. Michał Listkiewicz mówi mi, że w Niemczech każdy klub dostanie… 10 mln. Tyle że nie złotówek, a euro. Według Michała, od tego samego klienta.

Czyli – ludzie, trzymajcie mnie – 40 razy więcej!

Czy 40 razy więcej warte jest Guether Fuerth, Mainz, Augsburg, Hoffenheim i pięć innych – od Legii Warszawa? Od Lecha Poznań? Od Cracovii?

Tam w tych Niemczech więcej rozmawiają przez telefon?

Napisałbym, że sprzedajemy się za drobne, ale to są drobniejsze.

*

Podoba mi się jak walczy o utrzymanie Stomil. Mimo że nie ma już ani fabryki, ani opon o tej nazwie, ale jest miasto Olsztyn. Kiedyś miała tam miejsce spektakularna akcja. Piłkarzom nie płacili, ale Bobo Kaczmarek (dziś Lechia) wpadł na pomysł, by sprzedać bramkarza Małkowskiego (dziś Korona) do Holandii, za milion marek, kasę przejąć i podzielić. I tak zrobił. Wraca z walizką, ale na lotnisku czekają dwie delegacje. Jedna, właściciela klubu, druga piłkarzy (Kucharski, dziś poseł). No i piłkarze sprytniejsi, porywają walizkę z forsą. Tamci nie pękają, stawiają na drodze do Olsztyna blokadę. Ale futboliści – wedle Kucharza – cwańsi. Jadą przez Białystok. Dzielą i się rozchodzą.

Boba mieli wtedy zamknąć, ale że jakiś senator z nim podróżował, sprawie ukręcono na szczęście łeb.

Na szczęście, bo raz chociaż w Olsztynie dobrze zarobili za dobra robotę.

Bobo mówił, żeby o tym nie pisać. No to w starym „Przeglądzie” dawałem go z paskiem na oczach. U mnie nie ma, żeby o czymś nie pisać.

A że telefon milczy? Całe szczęście.

*

Wyczytałem, że w Legnicy jest turniej szachowy i zjechało się około 70 arcymistrzów. Bo prezes lubi przesuwanie pionków (ciekawe kiedy przesunie Baniaka). Szachy maja coś wspólnego z piłką. Na przykład Polonia Warszawa dwa razy grała w półfinale Ligi Mistrzów. Oczywiście dlatego, że kaperowała kogo tylko chciała.

Miała dopisek – GSM. Czyli jak jest sianko, jest i granko. Niezależnie od dyscypliny.

*

Mourinho idzie do Chelsea i ma 100 mln funtów na zawodników. Z taką kasą to każdy z was mógłby zaszaleć w dowolnej lidze. Ci wszyscy trenerzy to małpy w cyrku.

Ci starsi mieli więcej klasy. Jego mentor Bobby Robson tyle nie wydawał, za to grał. Ładnie kiedyś powiedział coś, co oddaje sedno futbolu – czasem 0:0 to dobry wynik.

Nie poprawiajcie mnie tylko, stu trenerów powtarzało za nim to samo.

*

Stokowiec na szczęście dostał kilka razy w plecki, bo już myślał rudzielec, że wynalazł jakiś odkrywczy sposób kopania piłki.

*

Zniknął gdzieś Grzesiek Lato. Gregor, trzymaj się!

*

Na youtube znajdziecie kilka moich nowych filmików, w tym taki jeden, nagrany przed Malagą, że Borussia wygra Ligę Mistrzów.

Oczywiście wytłumaczenie jest jedno: więcej szczęścia niż rozumu!