Tak, jesteś najważniejsza. Tylko odejdź sprzed ekranu, co?

redakcja

Autor:redakcja

17 kwietnia 2013, 13:30 • 2 min czytania

Reklama
Tak, jesteś najważniejsza. Tylko odejdź sprzed ekranu, co?

Nie wiem, dlaczego kobiety to robią. Po prostu: nie wiem. Natomiast ze wszystkich momentów i miejsc, które obrały sobie na rozmowy o poważnych sprawach, najgorzej wspominam te, kiedy uznawały, że należy akurat stanąć między mną a telewizorem w chwilach, gdy oglądałem coś istotnego.
I już mniejsza z tym, co to było. Niech to będzie ważny mecz lecący na żywo, niech to będzie kluczowy moment w serialu, niech to będzie film, w którym zaczął się finisz. Dziewczyno: otwórz jadaczkę i stań, zasłaniając mi obraz gdy próbuję się na nim skupić, a gwarantuję Ci, że znajdziesz u mnie tyle zrozumienia, co Talib w Nowym Jorku. Zrób to, a, choćbyś poruszała tematy, o których ma zależeć nasz cudowny związek, Twoje słowa wylądują u mojej wirtualnej sekretarki z dopiskiem: „Przemiel, nie wpuszczaj ponownie. Jak zadzwoni, to mnie nie ma”.

Reklama

Dopóki nie przestaniesz mi zasłaniać akurat teraz, kiedy patrzę na coś naprawdę ważnego, czego nie da się przerwać, nie dogadamy się nigdy.

Napisałem: czego nie da się przerwać. Technicznie oczywiście da się zrobić pauzę we wszystkim. Osoby niezaangażowane powiedzą, że można wcisnąć STOP na padzie lub pilocie, włączyć nagrywanie, czy odwrócić swoją uwagę i przejść do spokojnej rozmowy. Może i można. Ale nie rozważamy, czy istnieje taka możliwość, tylko rozważamy, czy ja chcę to zrobić.

Całość do przeczytania na…

Reklama

www.wyszlo.com

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Trzęsienie ziemi w Holandii. Koeman podał się do dymisji!

Jan Broda
0
Trzęsienie ziemi w Holandii. Koeman podał się do dymisji!
Ekstraklasa

Nowy rozdział w historii Wieczystej. Peszko nadal wiceprezesem

Jan Broda
4
Nowy rozdział w historii Wieczystej. Peszko nadal wiceprezesem
Piłka nożna

Lampard poprowadził Coventry do Premier League. Wyjaśniła się jego przyszłość

Braian Wilma
0
Lampard poprowadził Coventry do Premier League. Wyjaśniła się jego przyszłość

Weszło

Reklama