Do wielkiego powrotu Tymoteusza Puchacza na Bułgarską pozostał do spełnienia tylko jeden warunek. Mistrzowie Polski na własnym obiekcie muszą utrzymać trzybramkową przewagę wypracowaną w pierwszym spotkaniu z duńskim Aarhus. Zespół wychowanka Kolejorza wywalczył sobie awans do kolejnej rundy, a on odegrał przy tym pierwszoplanową rolę.
Tymoteusz Puchacz kontynuuje swoją bardzo dobrą formę z pierwszego sezonu spędzonego w Azerbejdżanie i również w eliminacjach europejskich pucharów potrafi stanąć na wysokości zadania i mocno pomóc swojej drużynie w wywalczeniu awansu do kolejnej rundy. Tylko jakiś kataklizm może spowodować, że wraz ze swoim Sabahem nie będzie miał okazji do przyjazdu na Bułgarską, by zmierzyć się z dawnymi kolegami.
Puchacz bohaterem swojej drużyny w eliminacjach Ligi Mistrzów! Jest o krok od powrotu do Poznania
Sabah Baku po mocno niespodziewanym zdobyciu mistrzostwa Azerbejdżanu i tym samym zakończeniu hegemonii Karabachu przygodę w europejskich pucharach zaczął od pierwszej rundy eliminacji Ligi Mistrzów i dwumeczu z walijskim The New Saints.
Po uporaniu się ze znacznie niżej notowanym rywalem poprzeczka poszła nieco w górę, bowiem Puchacz i koledzy trafili na fińskie KuPS Kuopio, czyli zespół, który w poprzednim sezonie doszedł do fazy pucharowej Ligi Konferencji i swoją przygodę zakończył właśnie na dwumeczu z Lechem.
Pierwszy mecz w Azerbejdżanie zakończył się zwycięstwem gospodarzy 1:0, co sprawiło, że przed rewanżem jeszcze nic nie było rozstrzygnięte. Azerów jednak nie przeraził wyjazd do odległej Finlandii i tam pokazali na co ich stać, w czym spory udział miał Tymoteusz Puchacz.
Zaledwie kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy Sabah objął prowadzenie. To właśnie po dośrodkowaniu 15-krotnego reprezentanta Polski do siatki rywala trafił Veljko Simić. Co ciekawe, dla 27-latka była to już trzecia asysta od momentu startu eliminacji do Champions League.
🇵🇱Tymoteusz Puchacz zanotował trzecią asystę w tym sezonie kwalifikacji Ligi Mistrzów.🔥
Po golu z jego podania 🇦🇿Sabah Baku wyszedł na prowadzenie 1-0 w rewanżowym meczu z 🇫🇮KuPS.
Klub Puchacza jest blisko awansu, a w 3. rundzie najprawdopodobniej zagra z Lechem Poznań.#UCL https://t.co/1f7ipYYzJN pic.twitter.com/7aJ3RBYazW
— Adam Zmudziński (@Adam_Zmudzinski) July 28, 2026
Niedługo później wynik na 2:0 podwyższył Joy-Lance Mickels, co na 99% oznacza, że Sabah w trzeciej rundzie będziemy mieli zobaczyć na polskiej ziemi. Oczywiście zakładając, że Lech na własnym terenie nie będzie w stanie roztrwonić trzybramkowej przewagi. W pierwszym spotkaniu w Danii pokonał Aarhus 4:1.
Przed starciem z mistrzem Azerbejdżanu Niels Frederiksen z pewnością najbardziej będzie uczulał swoich podopiecznych właśnie na Puchacza i to nie tylko ze względu na jego przeszłość w Kolejorzu. Od momentu zmiany barw klubowych wystąpił w 37 meczach, strzelił dwa gole oraz zaliczył aż 15 asyst. Co ciekawe, z nim w składzie Sabah nie przegrał jeszcze żadnego spotkania! Jedyne porażki poniósł, gdy Polaka zabrakło na boisku.
Dla Puchacza powrót do Poznania będzie doskonałą okazją do zmierzenia się z byłymi kolegami. Jeszcze przed odejściem do Niemiec w Lechu miał okazję występować z Mikaelem Ishakiem, Robertem Gumnym czy przede wszystkim swoim przyjacielem Mateuszem Skrzypczakiem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix