GW jedzie po Rachwale, a Rachwał po Zagłębiu, Robak czeka na oferty, Mantovani chwali فasickiego

redakcja

Autor:redakcja

13 lutego 2013, 08:13 • 6 min czytania

GW jedzie po Rachwale, a Rachwał po Zagłębiu, Robak czeka na oferty, Mantovani chwali فasickiego

Znów całą konkurencję absolutnie zdeklasował „Super Express”, który po raz kolejny dotarł do odkrywcy talentu Bartosza Salamona, Leo Mantovaniego. Warto też dziś przeczytać wywiad „PS” z Patrykiem Rachwałem, po którym notabene przewiozła się „Gazeta Wyborcza”.
FAKT

Reklama

Zbigniew Boniek dziękował za głosy na gali zorganizowanej przez Kazimierza Grenia.

Boniek bawił się na imprezie w Rzeszowie w doborowym towarzystwie. Z zaproszenia skorzystali m.in. Waldemar Fornalik (50 l.), Marek Koźmiński (42 l.), Dariusz Michalczewski (45 l.), Dariusz Dziekanowski (51 l.), Radosław Majdan (41 l.) i Tomasz Iwan (42 l.).
– Ten plebiscyt, połączony z galą piłkarską, to prawdziwe święto sportu na Podkarpaciu. Wyróżnieni sportowcy i trenerzy z naszego regionu mogli otrzymać statuetki z rąk wspaniałych ludzi. Bardzo serdecznie dziękuję im za przybycie. Dla nas to było wielkie święto – przekonywał Kazimierz Greń. Podczas gali prezes Boniek wręczył pamiątkowe statuetki dla najlepszych piłkarzy i trenerów z Podkarpacia.

Reklama

SUPER EXPRESS

Wywiad z odkrywcą talentu Salamona, Leo Mantovanim.

– Teraz Polak jest już w Milanie. To dobre miejsce dla niego?
– Milan zdobył najwięcej międzynarodowych trofeów z wszystkich klubów, to piłkarski raj. Tam nie boją się stawiać na młodych. Jeżeli Salamon pokaże, że jest gotowy, to dostanie szansę.

– A co z kadrą? Salamon jest teraz słabszy, taki sam czy lepszy niż jego rywal z ligi włoskiej Glik?
– Jest inny. Nie muszą być konkurentami, dobrze by się uzupełniali. Glik to siła i wytrzymałość, a Salamon ma umiejętność gry nogami i głową. To może być świetny duet.

– Teraz, w Napoli, też ma pan młodego Polaka pod opieką.Â…
– Tak, to Igor فasicki. Świetny chłopak. Gra w zespole młodzieżowym, który jest liderem ligi włoskiej i finalistą Pucharu Włoch. Polską piłkę mam pod kontrolą. Obserwuję wszystkie wasze reprezentacje.

DZIENNIK POLSKI

Józef Wojciechowski pomoże Sandecji?

Do jednego spotkania Wojciechowskiego z władzami Sandecji już doszło. W styczniu, właśnie w Krynicy. – Sam nas zaprosił. I to cieszy, że chciał z nami rozmawiać. Na możliwość współpracy nie odpowiedział ani tak, ani nie, ale stwierdził, że na pewno nam pomoże. Musi wszystko rozkręcić. Wiele nam obiecał. Myślę, że ta współpraca ostatecznie będzie – nie ukrywa Andrzej Danek.

W podjęciu przez Wojciechowskiego decyzji wiele może pomóc Józef Oleksy. – Myślę, że to właśnie dzięki niemu do tamtego spotkania w ogóle doszło – dodaje prezes Sandecji.

Były polski premier na co dzień zasiada w radzie nadzorczej J.W. Construction. Do tego urodził się w Nowym Sączu. Jest także przewodniczącym Klubu Przyjaciół Ziemi Sądeckiej. Zresztą, świetnie zna się ze sternikiem Sandecji, który z kolei zasiada w komisji rewizyjnej. O tym, jak wielką rolę Wojciechowski miałby odegrać w Sandecji, na razie nie wiadomo. – Wszystko zależy od niego. Ł»adnej gwarancji nie mamy, tylko słowo, że pomoże.Tyle mogę dodać – zdradza Danek.

GAZETA WYBORCZA

Wywiad z Marcinem Robakiem.

Za nieco ponad tydzień ruszają rozgrywki ekstraklasy, a jeden z lepszych napastników polskiej ligi z ostatnich lat wciąż jest bez klubu. Dlaczego?
Jestem w kontakcie z kilkoma drużynami, a okno transferowe jest otwarte do końca lutego. Zobaczymy, jak ta sprawa się zakończy. Jest jeszcze parę dni na przemyślenie niektórych kwestii związanych z moją przyszłością. Na razie trzeba się jeszcze uzbroić w cierpliwość.

Bliżej ci do podpisania kontraktu z jakimś innym zagranicznym klubem czy jednak doczekamy się twojego powrotu do ekstraklasy?
– Teraz na to nie odpowiem. Tak jak powiedziałem, prowadzę wstępne rozmowy, ale z konkretami wolałbym się jeszcze wstrzymać. Na pewno chciałbym jak najszybciej dołączyć do nowej drużyny, nadrobić zaległości, aby być przydatny w nadchodzącej rundzie. Tym bardziej że ostatnie pół roku było dla mnie nieudane. Praktycznie w ogóle nie grałem. Mam nadzieję, że w najbliższych dniach coś się w końcu rozstrzygnie. Czy bliżej mi do powrotu do ekstraklasy? Wszystko zależy od oferty.

Tekst o piłkarzach gnębionych w Lubinie.

Na szczęście nasz zawodnik profesjonalista cały czas myśli, co zrobić, aby polski futbol był jeszcze lepszy, abyśmy wreszcie stali się piłkarską potęgą. Dlatego pan Rachwał apeluje: „Trzeba coś z tym zrobić, bo jeżeli polska piłka ma ruszyć do przodu, takie rzeczy nie mogą mieć miejsca”.

Generalnie to jest bardzo trafna, cenna uwaga pana Rachwała. Choć w szczegółach „ruszania do przodu polskiej piłki” możemy się różnić. Bo tak sobie nieśmiało myślę, że im mniej będzie Rachwałów i Gancarczyków w naszej piłce, tym szybciej silniejsza i normalniejsza się stanie.

Na razie pan Rachwał znalazł zatrudnienie w GKS-ie Bełchatów. Klubie zajmującym ostatnie miejsce w ekstraklasie, mającym iluzoryczne szanse na uniknięcie degradacji. Jednak pewnie piłki mają tam nowe, bez odłażących łat. A pana Gancarczyka ciągle testuje GKS Katowice, 13. zespół z I ligi. Ale jest blisko podpisania kontraktu.

Oraz artykuł o Polonii Warszawa.

Dziś nawet nie wyniki Polonii w sparingach są niepokojące i źle rokują na przyszłość, ale brak stabilizacji w drużynie. Trener „Czarnych Koszul” wystawił w zimowych sprawdzianach aż 34 zawodników, z czego dziewięciu testowanych, z których część już odrzucił, a na niektórych jeszcze się nie zdecydował bądź nie wie, czy może z nimi podpisać kontrakt, bo w klubie nie ma na to pieniędzy. Grało w dotychczasowych meczach też czterech zawodników z Młodej Ekstraklasy niemających ligowego doświadczenia. Ale najgorsze, że przez większą część przygotowań do sezonu z drużyną normalnie trenowało i występowało w sparingach sześciu graczy, którzy od kilku dni zdecydowali się na strajk w proteście przeciw zaległościom finansowym. I wcale nie wiadomo, czy wrócą. Nie można powiedzieć, jak będzie ta drużyna wyglądała wiosną, a już za 10 dni pierwszy mecz ligowy.

A co się stanie, jeśli do tego Lech Poznań wysupła pieniądze i wykupi w końcu فukasza Teodorczyka? 21-letni napastnik imponuje formą i skutecznością. Strzelił cztery gole w czterech meczach, w których zagrał (tylko w dwóch wystąpił od początku do końca), a wypada jeszcze dodać jego dwie bramki z nieoficjalnego spotkania kadry z Rumunią.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Tekst o kontuzji فukasza Piszczka.

Zdaniem dziennikarzy z Dortmundu, termin operacji Piszczka zależny jest od… wynikówBorussii w Champions League. Podobno trener Juergen Klopp w porozumieniu z naszym piłkarzem i sztabem medycznym BVB już ustalili, że po odpadnięciu z Ligi Mistrzów Piszczek podda się operacji. Dwumecz z Szachtarem Donieck w 1/8 finału Champions League nabiera teraz podwójnego znaczenia, bo ważą się w nim również losy naszego obrońcy.

Wczoraj w niemieckim klubie nikt nie chciał oczywiście oficjalnie potwierdzić doniesień, twierdząc, że teraz najważniejszy jest mecz z mistrzem Ukrainy. Z naszego punktu widzenia staje się on jeszcze bardziej istotny niż do tej pory. Oczywiście należy myśleć optymistycznie, bo jeśli Borussia awansuje do ćwierćfinału i dalszych rund fazy pucharowej, wówczas przesuwany będzie też termin operacji.

I wywiad z Patrykiem Rachwałem.

Czyli treningi w Klubie Kokosa to nie taka zła rzecz.
To wszystko może fajnie wygląda na zewnątrz, ale klub zapewnił nam tylko tyle, że co miesiąc mieliśmy pensje. Warunki były dramatyczne. Sprzęt w części dostaliśmy po pierwszym zespole, w części po Młodej Ekstraklasie. Trenowaliśmy piłkami, z których odchodziły łaty, na boisku, na którym trawę trudno nazwać murawą.

Dramatyczne szatnie, w których przebierają się dzieciaki, to nie jest najwyższy standard, o którym mówił klub?
Mieliśmy trzy treningi dziennie, a tylko dwie pary koszulek, spodni czy ortalionów. Jeżeli musieliśmy sami sobie prać te rzeczy, to chyba coś tu jest nie tak. Wielki ukłon tylko w stronę trenera. Naprawdę starał się robić wszystko, co w jego mocy. Codziennie mieliśmy siłownię i trening piłkarski, zajęcia kontrolowane na zegarkach. Podszedł po sprawy bardzo poważnie, podobnie zresztą jak my.

Najnowsze

Anglia

„Wenger ma małe pojęcie o piłce”. Intrygująca opinia z Wysp Brytyjskich

Marcin Ziółkowski
2
„Wenger ma małe pojęcie o piłce”. Intrygująca opinia z Wysp Brytyjskich
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama