Majewski dyrektorem sportowym, a gdzie jest brecht na Weszło?!

redakcja

Autor:redakcja

12 grudnia 2012, 15:17 • 2 min czytania

Reklama
Majewski dyrektorem sportowym, a gdzie jest brecht na Weszło?!

Napisał czytelnik o ksywce „HEHE”: Jak Majewski zostanie dyrektorem reprezentacji czy jak sie to nazywa, a na Weszlo nie bedzie jednego wielkiego pojazdu i brechtu to stracicie szacunek czytelnikow i trzeba bedzie Wam powiedziec spierd…
Cóż, tak bywa, jedni przychodzą, inni odchodzą. Nie będzie ani pojazdu, ani brechtu i możecie dorabiać do tego sto różnych teorii spiskowych. A w zasadzie wystarczy jedna: że teraz Weszło już tylko przyklaskuje PZPN-owi. Czytaliśmy to już wielokrotnie.

Reklama

Nieprzekonanych i tak nie przekonamy.

A prawda – ta nasza, jak my ją pojmujemy – jest jedna: Stefan Majewski powinien trzymać się z dala od piłkarzy, nawet tych, których „bardzo dobrze zna”. Jest to człowiek, z którym na dłuższą metę nie wytrzyma żadna szatnia i któremu jednak nikt w porę nie powiedział: to nie jest robota dla ciebie, nie męcz siebie i nie męcz innych, przede wszystkim zawodników. Nie ma do tego drygu, zraża ludzi, wnerwia wszystkich wokół. Zawsze koniec jest ten sam: ogólna frustracja.

Ale to, że Stefan Majewski nie nadaje się na trenera – co będziemy podkreślać zawsze – nie oznacza przecież, że nie nadaje się już w ogóle na nikogo. Bo nam się zdaje, że ma wiele cech, które są irytujące w szatni i które czynią go trenerem niepoważnym, ale te same cechy na innym stanowisku mogą stanowić atut. Ze swoją nadgorliwością, dokładnością, upierdliwością, starannością, punktualnością itd. może nadawać się na dyrektora sportowego PZPN, gdzie pracować będzie koncepcyjnie, za biurkiem. I co najważniejsze – z dala od piłkarzy. Bankowo będzie przyłaził do pracy skoro świt, bo to taki człowiek. Bankowo będzie miał wszystko dokładnie poukładane, posegregowane i zaplanowane.

Nie wiemy, jak sobie poradzi, nie przesądzamy tego, ale nie będziemy go na wstępie wyśmiewać, ponieważ całkiem niewykluczone, że jest stworzony do pracy w administracji. Nie twierdzimy, że tak jest. Twierdzimy, że to NIEWYKLUCZONE.

Reklama

Będziemy potrzebowali tylko jednego, by Majewskiego jako dyrektora sportowego PZPN rozliczyć: informacji, czym w ogóle zajmuje się dyrektor sportowy PZPN, bo akurat tego nikt w sposób konkretny nie zdołał nam wytłumaczyć.

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama