Jedność, lojalność, braterstwo w wykonaniu Artura Jędrzejczyka

redakcja

Autor:redakcja

11 grudnia 2012, 15:24 • 2 min czytania

Reklama
Jedność, lojalność, braterstwo w wykonaniu Artura Jędrzejczyka

Początkowo chcieliśmy go delikatnie wyśmiać, ale po przemyśleniu zmieniliśmy koncepcję. Tu należą się pochwały, szczególnie w obecnej sytuacji, gdzie niejedna szatnia to jakieś pobojowisko z grupkami walczących ze sobą szabrowników na pokładzie. Gdy Śląski, czy inne Wisły borykają się z takimi ponadczasowymi problemami jak solidarność, lojalność, czy koleżeństwo, Legia ma takie skarby, jak choćby Artur Jędrzejczyk.
Wywiad przeprowadzony przez portal legia.net.

Reklama

Kogo mógłbyś polecić do Legii z drużyn w których grałeś?
– Hmm… Legia to specyficzna drużyna, silna i stawiająca wiele wymagań ale mogę wymienić kilku graczy, którzy podjęliby takie wyzwanie – Kamil Wilczek, Maciej Małkowski, Paweł Sobolewski, Edi Andradina, Hernani. Oni zwiększyliby rywalizację na treningach.

Cóżâ€¦ Sobolewski i Małkowski to już dość wysoki poziom absurdu, ale wymienienie jako kandydata do Legii Kamila Wilczka to naprawdę wyraz bezwzględnej lojalności i oddania dla przyjaciół. Jedyny dobry mecz Wilczka, jaki mieliśmy okazję widzieć w ostatnich latach, odbył się na ekranie komputera, gdy ten zawodnik był wypożyczony do któregoś z pierwszoligowców. Udało mu się wtedy zaliczyć asystę i strzelić gola.

Niestety w realu ludzie wymienieni przez Jędrzejczyka mieliby mizerne szanse na załapanie się choćby na ławkę rezerwowych. Tak czy owak – doceniamy wspomnianą w tytule lojalność i wierność. W świecie upadających zasad postawienie przyjaźni ponad rzetelną ocenę to rzadkość. Tak trzymaj, „Jędza”. Tylko czasem nie doradzaj Jóźwiakowi, bo chłop ma wystarczająco swoich problemów.

Najnowsze

Reklama
Inne reprezentacje

Courtois (znowu) zawiesił reprezentacyjną karierę. Van Bommel chce uniknąć kolejnego konfliktu

Braian Wilma
0
Courtois (znowu) zawiesił reprezentacyjną karierę. Van Bommel chce uniknąć kolejnego konfliktu
Ekstraklasa

Doceńmy zarządzanie Nielsa Frederiksena. Po Aarhus nie ma już śladu

Mikołaj Duda
12
Doceńmy zarządzanie Nielsa Frederiksena. Po Aarhus nie ma już śladu

Weszło

Reklama