Polacy w formie, Borussia w gazie przed Ligą Mistrzów

redakcja

Autor:redakcja

15 września 2012, 17:52 • 2 min czytania

Reklama
Polacy w formie, Borussia w gazie przed Ligą Mistrzów

Polskie trio z Borussii po raz kolejny pokazuje, że zdecydowanie więcej pożytku, niż reprezentacja PZPN, ma z nich drużyna Juergena Kloppa. Bardzo dobrze na tle Bayeru Leverkusen (3:0) wyglądali فukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski, a Robertowi Lewandowskiemu wystarczyło, że wrócił ze zgrupowania kadry i przypomniał sobie, jak strzelać gole.
Dotychczasowy bilans „Lewego” w tym sezonie – ujmijmy to delikatnie – na kolana nie rzucał. W końcu w siedmiu oficjalnych występach zdobył tylko jedną bramką i już niemieckie media zaczynały liczyć, od jak dawna nie trafił do siatki. Do sobotniego meczu z Bayerem Leverkusen jego niemoc strzelecka trwała 533 minuty. I może nie jest to wynik, którego z miejsca należałoby się wstydzić, ale przecież wiadomo, że jak już się Robert zablokuje, to odblokować się nie może… W końcówce spotkania po dośrodkowaniu Marco Reusa strzałem głową wpisał się na listę strzelców i natychmiast złapał spory luz. Zdążył jeszcze błysnąć, bo minął kilku rywali, zaliczył asystę przy trafieniu Reusa, ale ten był na spalonym.

Reklama

– Tę sytuację można ciągle pokazywać za wzór, jak po rzucie z autu na własnej połowie można zdobyć gola – mówił komentujący to spotkanie Andrzej Juskowiak. A było tak: w środku pola(!) piłkę dostał Lewandowski, zagrał prostopadle do Piszczka, ten wzdłuż linii pola karnego do Błaszczykowskiego… Raz, dwa, trzy i pozamiatane. Aż szkoda, że ani jednej takiej akcji nie zaprezentowali w zespole Waldemara Fornalika.

Ale to nie Polacy, przynajmniej na razie, królują w niemieckich mediach. Oczy wszystkich skierowane były bowiem na kanclerz Angelę Merkel, która z trybun oglądała mecz Borussii. I po pierwszym golu Matsa Hummelsa zaczęła się uśmiecha, bić brawo, chciała podnieść się z krzesła, aż nagle zreflektowała się, że chyba jej nie wypada… Wygraną z Leverkusen dortmundczycy rozpoczęli trzytygodniowy maraton, w trakcie którego rozegrają pięć spotkań w Bundeslidze i dwa w Lidze Mistrzów. – Jeszcze nie jesteśmy na takim poziomie, na jakim byśmy chcieli być – przestrzegał jeszcze w piątek Michael Zorc, dyrektor sportowy. Po dzisiejszym zwycięstwie wstrzemięźliwy i skromny zazwyczaj Klopp przyznał, że jego piłkarze grali wyjątkowo dobrze. Bo gdyby nie odrobina pecha, poprzeczka czy nieznaczny spalony, mogliby wygrać znacznie wyżej.

PT

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Najpiękniejsza historia mundialu? Były reprezentant zastąpił kibica w pracy

Kacper Korpak
1
Najpiękniejsza historia mundialu? Były reprezentant zastąpił kibica w pracy
Piłka nożna

Był wart 45 mln euro i grał z największymi gwiazdami. Teraz powiedział „dość”

Kacper Korpak
0
Był wart 45 mln euro i grał z największymi gwiazdami. Teraz powiedział „dość”

Weszło

Reklama