Padewski: Boniek ogłosił oficjalnie, że wystartuje w wyborach

redakcja

Autor:redakcja

13 września 2012, 19:44 • 3 min czytania

Reklama
Padewski: Boniek ogłosił oficjalnie, że wystartuje w wyborach

W mediach szum, czy Zbigniew Boniek już wystartował, zapowiedział, że wystartuje, zapowiedział, że może zapowie, że wystartuje etc. Sam „Zibi” nabiera wody w usta, spekulacji i domysłów jest już wystarczająco dużo, postanowiliśmy więc wypytać o całe zamieszanie Andrzeja Padewskiego, prezesa Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej. Jeden z najważniejszych liderów „opozycji związkowej” pokrótce opowiedział nam co właściwie wydarzyło się na ostatnim spotkaniu „baronów” oraz jak on sam odbiera aktualny szum wokół wyborów w PZPN-ie.
Michalski wygrywa na Pomorzu, Boniek zgłasza chęć kandydowania, a przecież wcześniej deklarował, że nie będzie startował w wyborach, póki nie będzie realnych szans na zwycięstwo… Idzie nowe?
– Kandydowanie Bońka jest z pewnością dobrym sygnałem dla środowiska, to jest jakaś alternatywa, by zmienić wizerunek polskiej piłki. Zbyszek z pewnością się do tego nadaje.

Reklama

Jak z pańskiej perspektywy wygląda cała ta sytuacja? Póki co, najłatwiej chyba wykluczyć zwycięstwo kandydatów politycznych, czyli Czarneckiego, Koseckiego oraz Golby?
– Ja Koseckiego nie rozpatruję w kategoriach politycznych, bo przede wszystkim jest to sportowiec.

Czyli ma szansę w rywalizacji z Bońkiem czy z Latą?
– Ale jak pan tak stawia pytanie, to ja mogę je odwrócić – czy ma pan szansę rywalizować z Kołtoniem, czy z Borkiem? Każdy nosi buławę w tornistrze. Według mojej oceny – dobrze, że jest rywalizacja, dobrze, że są wyraziści kandydaci, ale oczywiście niektórzy egzotyczni nie mają najmniejszych szans.

Kogo by pan widział w gronie „egzotycznych”?
– (śmiech) Na pewno jest to Golba, na pewno jest to Stanek, który też gdzieś tam zbiera podpisy, próbuje kandydować… Zresztą i tak Golba podobno się wycofał, a przynajmniej tak mówił Kazimierz Greń.

A Nowak i Antkowiak? Teoretycznie pewna alternatywa dla Laty. Umocnią go, zabierając głosy np. Bońkowi, czy wręcz przeciwnie, rozdrobnią poparcie dla dotychczasowego prezesa?
– Nie można tego tak rozpatrywać. Nawet jeśli nie uda się nikomu uzyskać w pierwszej turze tzw. miejsca premiowanego, zawsze jest jeszcze druga tura, w której delegaci będą rozstrzygać o ostatecznym zwycięstwie.

Reklama

Na ostatnim spotkaniu „Zibi” spędził ponoć zaledwie 15 minut…
– A skąd pan ma taką informację?

Podały ją media, choćby TVN, czy Gazeta Wyborcza (powołując się na wypowiedź Kazimierza Grenia: „Boniek zabrał nam 10-15 minut” – przyp.red.).
– Taka informacja nie ma zbyt wiele wspólnego z prawdą. Zbyszek Boniek dostał tyle czasu ile chciał.

A padły z jego strony jakieś jasne deklaracje? Duża dyskusja jest w ogóle wokół tego, czy wystartuje w wyborach…
– Zbyszek ogłosił oficjalnie, że wystartuje w wyborach i poprosił nas o wsparcie. Uczynił to zresztą bardzo profesjonalnie.

Czyli całe spotkanie można potraktować jako początek kampanii wyborczej?
– Jak najbardziej.

Reklama

Jak w całej sprawie zachowacie się Wy – czyli ludzie dotychczas mówiący o potrzebie zmian w związku. Do „frakcji opozycjonistów” zalicza się Kazimierza Grenia, cały pański związek, teraz doszedł Radosław Michalski…
– O opinię Grenia, niech pan pyta Grenia. Jeśli chodzi o mnie – nasze poparcie dostanie ten kandydat, który przekona mnie swoim programem, szczególnie w kwestii poprawy wizerunku związku, bo głównie nad tym trzeba pracować.

Czy Boniek zaproponował jakieś programowe rozwiązania?
– Jest jeszcze za wcześnie na takie wystrzelanie się. Myślę że programy wszystkich kandydatów, tych poważnych kandydatów trafią wkrótce na nasze biurka.

ROZMAWIAف JAKUB OLKIEWICZ

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Najpiękniejsza historia mundialu? Były reprezentant zastąpił kibica w pracy

Kacper Korpak
1
Najpiękniejsza historia mundialu? Były reprezentant zastąpił kibica w pracy
Piłka nożna

Był wart 45 mln euro i grał z największymi gwiazdami. Teraz powiedział „dość”

Kacper Korpak
0
Był wart 45 mln euro i grał z największymi gwiazdami. Teraz powiedział „dość”

Weszło

Reklama