Jerzy Engel znowu lukruje. Anglię pokonamy, a młodzież nasza podbije świat!

redakcja

Autor:redakcja

13 września 2012, 11:50 • 1 min czytania

Reklama
Jerzy Engel znowu lukruje. Anglię pokonamy, a młodzież nasza podbije świat!

Ł»e Jurek Engel lubi sobie słodko popierdzieć – to wszyscy doskonale wiemy. Stąd żadnym zaskoczeniem nie był tytuł w dzisiejszym „PS”: Anglia do pokonania. To nic, że reprezentacja z ostatnich sześciu meczów wygrała jeden i że był to mecz z Mołdawią, w którym musiał nam pomagać sędzia. Wystarczyło, że dokopaliśmy prowadzonej przez rezerwowego zawodnika Cracovii drużynie i już: bój się Anglio! A co! Skoro rozpracowaliśmy Mołdawian, to dlaczego nie mielibyśmy zrobić tego samego z Anglikami?
Generalnie powiało optymizmem, oj powiało. Tak bardzo powiało, że można się nabawić zapalenia ucha. Jerzy Engel widzi w różowych barwach nie tylko przyszłość pierwszej reprezentacji, ale chwali się też wspaniałym zapleczem, najzdolniejszymi napastnikami do lat 19 w Europie (Milik i Stępiński) i w ogóle mnogością talentów, które zapewnią nam wspaniałą przyszłość.

Reklama

Niestety, coś nas tknęło i cofnęliśmy się do wyników z tego tygodnia.

U-18: Macedonia – Polska 1:0
U-19: Słowenia – Polska 3:2
U-21: Polska – Portugalia 0:0

Natomiast prawdziwym hitem lata są wyniki reprezentacji do lat 17, która uczestniczyła w rozgrywanym w Polsce turnieju o Puchar Syrenki. Dokładnie było tak:

Mecz pierwszy: Polska – Gruzja 2:3
Mecz drugi: Polska – Cypr 1:1, karne 3:5
Mecz o siódme miejsce (na osiem drużyn): Polska – Irlandia Północna 2:0

Reklama

Ostateczna kolejność:

1. Dania
2. Gruzja
3. Ukraina
4. Norwegia
5. Grecja
6. Cypr
7. Polska
8. Irlandia Północna

Jerzemu Engelowi gratulujemy owoców ciężkiej pracy.

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Najpiękniejsza historia mundialu? Były reprezentant zastąpił kibica w pracy

Kacper Korpak
1
Najpiękniejsza historia mundialu? Były reprezentant zastąpił kibica w pracy
Piłka nożna

Był wart 45 mln euro i grał z największymi gwiazdami. Teraz powiedział „dość”

Kacper Korpak
0
Był wart 45 mln euro i grał z największymi gwiazdami. Teraz powiedział „dość”

Weszło

Reklama