Śledztwo Smudy niepotrzebne. I tak nic nie zapamiętał…

redakcja

Autor:redakcja

30 kwietnia 2012, 10:55 • 1 min czytania

Reklama
Śledztwo Smudy niepotrzebne. I tak nic nie zapamiętał…

Oj, detektywem to Franciszek Smuda raczej nie zostanie. Przeprowadził prywatne śledztwo – z wizją lokalną włącznie – ale niestety mylą mu się podstawowe fakty. Dzisiaj w „Przeglądzie Sportowym” za sprawę Peszki mocno na selekcjonera napiera Grzegorz Mielcarski. Pada jakiś argument o zawodnikach Borussii Dortmund i Franek odpowiada:
– Pili piwo, świętując wielki sportowy sukces, z całą drużyną i trenerem. A Peszko pił alkohol na kilka godzin przed meczem swojej drużyny o przeżycie w 1. Bundeslidze.

Reklama

Piękny argument panie trenerze, ale niestety – jak to się mówi – z dupy. Tyle jeżdżenia po komisariatach, tyle rozmów z policjantami, a wciąż nie zdołał pan zapamiętać podstawowych informacji. Peszko nie pił na kilka godzin przed ważnym meczem swojej drużyny, tylko po tym meczu (z Werderem Brema, 1:1). Jest to jednak bardzo istotna różnica. Tak istotna, że zastanawiamy się, czy kłamie pan celowo, by jeszcze bardziej pogrążyć Peszkę, a siebie usprawiedliwić, czy może w życiu wypił pan już tyle, że teraz w głowie hula wiatr?

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Iran został skrzywdzony na mundialu. Tak jak irańskie piłkarki przez reżim

Szymon Janczyk
11
Iran został skrzywdzony na mundialu. Tak jak irańskie piłkarki przez reżim

Weszło

Reklama