Dokąd zmierza Cracovia? Jeszcze trudniejszy sezon na horyzoncie

Kacper Korpak

25 lipca 2026, 15:50 • 7 min czytania 3

Reklama
Dokąd zmierza Cracovia? Jeszcze trudniejszy sezon na horyzoncie

Miały być europejskie puchary, a skończyło się drżeniem o utrzymanie do ostatniej kolejki. Ubiegły sezon z pewnością nie zadowolił kibiców Cracovii. Teraz przed ekipą ze stolicy Małopolski kolejne rozgrywki, które na starcie zapowiadają się na jeszcze trudniejsze. 

Reklama

Zmiany, zmiany, zmiany.

Gdy 14 sierpnia 2025 roku Robert Platek został większościowym udziałowcem Cracovii, kibice zaczęli się zastanawiać nad dalszymi losami swojego klubu. Patrząc na historię ekip, które wcześniej przejmował Platek, można było mieć poważne wątpliwości.

Potem nastąpiła saga gabinetowa, ale chyba nie trzeba jej przypominać, gdyż każdy zna chociaż w części opowieść o działce, prezesie Dróżdżu i pani Elżbiecie Filipiak. W każdym razie w klubie ze „starej ekipy” nie ma już w zasadzie nikogo. W Cracovii mają zupełnie nowe otwarcie.

„Oddaj naszą działkę”. Wiceprezesi Cracovii uderzyli w Elżbietę Filipiak

Reklama

Kibice długo martwili się o brak osoby na stanowisku prezesa, lecz klub, po długich analizach i rozmowach z kandydatami, postawił jednak na człowieka z wewnątrz. Takim sposobem nowym prezesem Cracovii został wiceprezes Colak. Dla fanów Ekstraklasy to świetna wiadomość, gdyż Murat Colak to zdecydowanie… barwna postać, która już teraz dodaje kolorytu naszej lidze. Pytanie jednak, jak prezes sprawdzi się w swojej nowej roli? Tutaj kibice Cracovii są nieco podzieleni.

Jeszcze trudniejszy sezon

Dla Cracovii skończył się sielankowy okres – do Ekstraklasy wróciła bowiem Wisła. Awans rywala zza miedzy powoduje dodatkowe kłopoty dla Pasów, bo, powiedzmy sobie szczerze, potencjalna przegrana w derbach wywoła kolejny pożar w klubie. Dodatkowo Pasy mają również problem ze znalezieniem sponsorów, którzy chętniej patrzą na drugą stronę Błoń. Prezes Colak w wywiadzie dla naszej redakcji podkreślał również, że jego zdaniem oba kluby nie są w Krakowie traktowane równo.

Pod względem sportowym start sezonu też nie jest łatwy. W pierwszej kolejce podopieczni trenera Grzelaka jadą do Poznania na mecz z mistrzem Polski. To nie jest jednak żadna nowość, bo rok temu Cracovia również rozpoczynała ligowe rozgrywki przy ulicy Bułgarskiej. Wtedy zresztą sprawiła niemałą niespodziankę. Pasy wygrały  4:1 i zagrały być może najlepszy mecz sezonu. Teraz jednak zmierzą się z zupełnie innym Kolejorzem. Lech na starcie sezonu wygląda bowiem na drużynę kompletną, która jest zdecydowanym faworytem do zdobycia mistrzostwa kraju.

Bartosz Grzelak - trener Cracovii

Reklama

Bartosz Grzelak

Kto weźmie odpowiedzialność na swoje barki?

W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu, gdy forma Pasów, delikatnie mówiąc, nie wyglądała najlepiej, panowało wiele opinii, że w krakowskim klubie brakuje liderów. Nikt nie potrafił wziąć na siebie ciężaru odpowiedzialności. To dosyć dziwne, bo przecież patrząc na kadrę Cracovii, kilku kandydatów do poprowadzenia zespołu ku zwycięstwom jak najbardziej można dostrzec.

Oczywistym wydaje się choćby Mateusz Klich. Ikona Cracovii, wychowanek, a także ulubieniec fanów. „Clichy” po powrocie nie wyglądał jednak tak, jakby sam tego oczekiwał. Oczywiście dzięki byłemu piłkarzowi Leeds United w szatni Cracovii atmosfera znacznie się poprawiła. To nie przełożyło się jednak na boiskowe poczynania. Ten sezon ma być jednak zupełnie inny dla Klicha. Zawodnik bardzo dobrze wyglądał w okresie przygotowawczym, wie już z czym wiąże się powrót do naszej ligi i poznał jej realia. No i oczywiście jedno jest pewne, „Clichy” na boisku zawsze będzie dawał z siebie wszystko.

Kapitanem Cracovii wciąż pozostaje Otar Kakabadze. Gruzin ostatnie pół roku spędził w gabinetach lekarskich. Teraz wraca i można powiedzieć, że jego powrót to najważniejszy „transfer” Cracovii.
Co prawda ciężko ocenić, czy prawy defensor będzie wyglądał tak, jak przed urazem. Przynajmniej jeśli chodzi o boiskowe poczynania, bo nie da się ukryć, że… ma zdecydowanie lepszą fryzurę po udanym przeszczepie w Turcji.

Reklama

Głównego lidera upatrywać można również nie na boisku, a tuż przy nim. Bartosz Grzelak miał wreszcie czas, aby zbudować swoją Cracovię. Polski trener ma też zaufanie z każdej możliwej strony. Bardzo dobrze postrzegany jest przez kibiców, zawodników, a także ma wsparcie u prezesa Murata Colaka. Grzelak może więc w spokoju budować zespół. Pierwsza poważna zmiana? Cracovia ma na stałe wrócić do ustawienia z czwórką obrońców. Ponadto Polski szkoleniowiec chce, aby jego zespół częściej kontrolował piłkę i po prostu cieszył swoją grą kibiców. Warto również wspomnieć, że Grzelak nie przegrał jeszcze spotkania w Ekstraklasie. Od momentu przyjścia do Pasów notował w lidze same remisy.

Ajdin Hasić

Ajdin Hasić

Jeśli jednak szukamy kogoś, kto pociągnie grę zespołu, to trzeba wskazać na Ajdina Hasicia. Bośniak, gdy tylko jest zdrowy potrafi zachwycać ekstraklasowych kibiców. Do Cracovii ściągał go Jarosław Gambal już dwa lata temu. Hasić mimo przebłysków nie stał się niekwestionowaną gwiazdą ligi. Być może teraz nadchodzi jego czas. Wejście w sezon na ten moment ma świetne. W meczu jubileuszowym z Sevillą bawił się z piłką przy nodze i strzelił przy okazji fenomenalnego gola.

Reklama

Kadrowe kłopoty

Pasy mają jednak swoje problemy. Kadra wcale nie zachwyca. W ofensywie panuje jeden wielki problem. Trener Grzelak ma do dyspozycji w zasadzie jednego napastnika – Kahveha Zahiroleslama. Wiktor Bogacz wciąż ma problemy zdrowotne i nie trenuje na pełnych obrotach. Jest jeszcze Kacper Śmiglewski, ale ciężko liczyć na zawodnika, który nawet na wypożyczeniu w Puszczy Niepołomice nie błyszczał.
Z zespołu odeszli też ważni i potencjalnie ważni zawodnicy – Bosko Sutalo, Gabriel Charpentier i Oskar Wójcik. Strata tego ostatniego jest najbardziej bolesna. Ulubieniec kibiców Cracovii potrzebował zaledwie jednego sezonu, aby stać się jednym z najlepszych obrońców w naszej lidze.

Co z zastępstwem? Nad transferami w Cracovii pracują nowe osoby. To Artur Sobiech i zagadkowi ludzie Platka, którzy mają być odpowiedzialni za wzmocnienia. Z klubem rozstał się bowiem Jarosław Gambal, który odpowiadał za ruchy do klubu przez ostatnie dwa lata. Warto jednak wspomnieć, że przy wyborze trenera Grzelaka, Cracovia korzystała z listy przygotowanej jeszcze przez Gambala, który przekonywał polskiego szkoleniowca do pracy w Krakowie już nieco ponad rok temu.

Robert Platek

Robert Platek

Reklama

Pierwszy transfer nowego okienka miał miejsce jeszcze w czerwcu. Do klubu trafił Dominik Baumgartner. Pasy wiedziały, że nie uda im się zatrzymać Wójcika i szybko ruszyły po jego następcę, którym ma być właśnie Austriak. Oprócz niego do Krakowa przybyli również Alex Marciniak, Vincent Burlet oraz Filip Marchwiński.

Na papierze transfery wyglądają nieźle, ale wciąż można mówić o wielu znakach zapytania. Marciniak ma bowiem ogromny potencjał, ale brakuje mu doświadczenia w seniorskim futbolu. Burlet to też zawodnik, który będzie wchodził z ławki. Raczej ciężko wyobrazić sobie, aby wygryzł ze składu Perkovicia. Najgłośniejszym ruchem Pasów jest oczywiście Filip Marchwiński. Popularny „Marchewa” ma za sobą nieudany pobyt we włoskim Lecce. Tam w zasadzie nie powąchał murawy i ciągle leczył kontuzję. Przychodzi do Cracovii, aby się odbudować i chociaż potencjał niewątpliwe ma, to jeszcze trzeba będzie na niego poczekać. Marchwiński nie jest bowiem na odpowiednim etapie przygotowań do sezonu. Potrzebuje kilku tygodni, aby być w stanie rozgrywać mecze od pierwszej minuty.

Uratuje ich tylko spokój ?

W przypadku Cracovii, tak jak w przypadku innych krakowskich drużyn w Ekstraklasie, ciężko cokolwiek wróżyć. Dla nikogo nie będzie zaskoczeniem jeśli Pasy powalczą o europejskie puchary i tak samo nikt nie zdziwi się, gdy najstarszy klub w Polsce będzie do końca drżał o utrzymanie. Trener Grzelak na konferencjach powtarza, że celem na ten sezon jest jak najszybsze zdobycie 42 oczek.

Trudno się z nim nie zgodzić. Zdobycie takiej liczby punktów na kilka kolejek przed końcem rozgrywek z pewnością zagwarantuje spokój, którego w Cracovii tak bardzo ostatnio brakuje. Ewentualnie potem będzie można powalczyć o „coś więcej”, bo przecież patrząc na ubiegłą kampanię do pucharów, teoretycznie nie brakowało tak wiele. Gdyby Pasy zdobyły 9 oczek więcej wyprzedziłyby ekipę GKS-u Katowice, za który teraz trzymamy kciuki w eliminacjach do Ligi Konferencji.

Reklama

Głównym celem Cracovii powinno być więc zdobycie spokoju, który jest kluczowy do dalszego funkcjonowania. Patrząc na klub z Krakowa przez ostatnie lata można bowiem dojść do wniosku, że posiada wszystko, aby na stałe znaleźć się w czubie ligowej tabeli. Piękny stadion, zaplecze kibicowskie, a także nowoczesny ośrodek treningowy w Rącznej.

Było wiadome, że po zmianach właścicielskich Pasy stracą stabilizację, którą gwarantował profesor Janusz Filipiak. Przy takich zmianach sprawa jest banalnie prosta. Każdy nowy właściciel wprowadza do firmy swoich ludzi. Jeśli zmiany następują u samej góry, to trudno się dziwić, że w klubie może zapanować chaos. Jednak ten chaos już przeminął. Teraz zmian będzie coraz mniej, a jeśli Pasy „spokojnie przeżyją” ten sezon w przyszłości będzie można pomyśleć o „czymś więcej”.

Fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Gigant sonduje sprowadzenie Viniciusa! Będzie sensacyjny transfer?

Braian Wilma
0
Gigant sonduje sprowadzenie Viniciusa! Będzie sensacyjny transfer?
Ekstraklasa

Raków blisko sprowadzenia nowego stopera. Mówiło się o nim już zimą

Braian Wilma
0
Raków blisko sprowadzenia nowego stopera. Mówiło się o nim już zimą

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Raków blisko sprowadzenia nowego stopera. Mówiło się o nim już zimą

Braian Wilma
0
Raków blisko sprowadzenia nowego stopera. Mówiło się o nim już zimą