Komu Stadion Olimpijski?

redakcja

Autor:redakcja

11 listopada 2011, 16:23 • 3 min czytania

Reklama
Komu Stadion Olimpijski?

Temat wyboru nowego gospodarza Stadionu Olimpijskiego powraca na łamy brytyjskiej prasy niczym bumerang. Strony konfliktu nie przebierają w środkach, by uszczknąć, chociażby niewielki kawałek tego tortu. A że gra idzie o sporą kasę, to w spór angażowani są prawie wszyscy, począwszy od władz Londynu, przez Sąd Najwyższy, a kończąc na Komisji Europejskiej. Nawet przedstawiciele rządu zabierali w tej sprawie głos.
Chrapkę na bycie gospodarzem obiektu mają zarówno działacze West Hamu United, jak i włodarze Tottenhamu Hotspur. West Ham United w swoich działaniach wspierany jest przez Radę Dzielnicy Newham. Oferta złożona przez zarząd klubu ze wschodniego Londynu zakłada użytkowanie obiektu już od sezonu 2014/2015, zmniejszenie jego pojemności z 80000 do 60000 miejsc, pieniądze na tę operację mają pochodzić z budżetu igrzysk. Niezwykle ważnym elementem oferty jest pozostawienie na stadionie bieżni, co sprawia, że West Ham zyskuje tak znaczących sojuszników, jak UK Athletics i IAAF. Jest to znaczące poparcie, ponieważ Londyn zamierza starać się o organizacje lekkoatletycznych Mistrzostwa Świata w 2017 roku. Nieoficjalnie mówi się, że obiekt nazywałby się Westfield Stadium. Wykupem praw do nazwy obiektu, którego gospodarzem zostałby WHUFC, interesuje się Westfield Group – właściciel największego centrum handlowego Europy, znajdującego się w pobliżu stadionu.

Reklama

– Nasza oferta jest jedyną, która łączy w sobie wartości igrzysk. Chcemy, by Stadion Olimpijski był domem i futbolu, i lekkoatletyki , był miejscem, z którego ludzie byliby dumni. – powtarzają włodarze WHU.

Po drugiej stronie barykady stoi Tottenham, tworzący konsorcjum z grupą AEG – zarządcą: londyńskiej The O2 Arena, Staples Center w Los Angeles, największej hali widowisko-sportowej Europy Manchester Evening News Arena. Ponadto AEG posiada udziały w kilkunastu klubach sportowych, do jej floty należą między innymi LA Galaxy, LA Kings czy szwedzkie Hammarby. Tak potężny partner jest atutem Tottenhamu, gwarantując zaplecze finansowe dla całego projektu. Celem konsorcjum jest gruntowana przebudowa obiektu, zmiana jego charakteru na typowo piłkarski. Aby rozdzielić zmagania piłkarzy i lekkoatletów, szefowie Spurs zobowiązują się do przebudowy The National Sports Centre. Stadion lekkoatletyczny w dzielnicy Crystal Palace zyskałby prawie 10000 nowych miejsc, a w przyszłości kolejne 15000, tak by Londyn mógł starać się o organizacje wspomnianych już mistrzostw świata. Te plany zagospodarowania The National Sports Centre, pokrywają się z pomysłami działaczy klubu piłkarskiego Crystal Palace, ale nie wiadomo czy włodarze obu klubów byliby skłonni działać w tej sprawie razem.

Prezes Spurs, Daniel Levy tak motywuje ofertę wystosowaną przez klub: – Wystarczy rozejrzeć się po Europie, by dostrzec, że tak duże stadiony piłkarskie, mające bieżnie wokół boiska nigdy nie są wypełnione do ostatniego miejsca. A to przekłada się na aspekt finansowy całego przedsięwzięcia.

Na całym zamieszaniu chce skorzystać drugi, najstarszy klub Londynu – Leyton Orient FC. Władze the „O’s” obawiają się o swoją przyszłość, która może być niepewna po przeprowadzce jednej z ekip Premiership. Arena igrzysk mieści się zbyt blisko obiektów LOFC. Jednak trzeba obiektywnie przyznać, że klub na co dzień grający tylko w League One miałby problem, żeby chociaż w niewielkim stopniu wypełnić Stadion Olimpijski. Klubowi działacze otwarcie przyznają, że zamierzają złożyć, także swoją ofertę.

Reklama

Do niedawna niemalże pewnym było, że to właśnie „Młoty” zmienią adres, ale do Komisji Europejskiej wpłynęło anonimowe zażalenie. Po zapoznaniu się z jego treści KE postanowiła, że obiekt musi pozostać w publicznych rękach, więc oferta „Młotów” musiała zostać odrzucona. Teraz wszystko ma się odbyć na zasadach przetargu. Jednak ciągle faworytem wyścigu jest WHU, tym bardziej, że według sondażu aż 71% londyńczyków popiera koncepcje z pozostawieniem bieżni na stadionie. Według najświeższych informacji miasto chce rocznie otrzymywać 5 milionów funtów. 40% kwoty płaciłby „Młoty”, brakujące 3 miliony mają pokrywać organizatorzy letnich imprez masowych. Zarządca obiektu ma być wybrany do marca przyszłego roku, a tymczasem stadionowa karuzela ruszyła na nowo.

GRACJAN GNIADEK

JEŚLI CHCESZ NAPISAĆ SWÓJ TEKST O LIDZE ZAGRANICZNEJ, WYŚLIJ MAILA. DLA NAJLEPSZYCH NAGRODY PIENIÄ˜Ł»NE!

[email protected]
[email protected]
[email protected]
[email protected]

Reklama

Najnowsze

Reklama
Grupa A

Quinones i Mora zapisali się w historii. Rekordy po meczu otwarcia

Maciej Piętak
1
Quinones i Mora zapisali się w historii. Rekordy po meczu otwarcia

Weszło

Reklama