Wprawdzie Franciszek Smuda przekonywał, że „kadrę zbuduje w pięć minut”, ale teraz „lekko” zmodyfikował swoje słowa. Podczas dzisiejszej konferencji powiedział: – Od początku mówiłem, że jednym pstryknięciem nie da się zbudować wielkiej drużyny. Zacząłem pracę mając „pół zawodnika”, teraz jest zespół niemal gotowy na Euro.
Franiu, Franiu, Franiu…
Zacząłeś pracę mając pół zawodnika? Ale które pół? Pół Błaszczykowskiego czy pół Lewandowskiego? A może pół Murawskiego?
Błaszczykowski – był.
Lewandowski – był.
Murawski – był.
Obraniak – był.
Wawrzyniak – był.
Dudka – był.
Wasilewski – był.
Brożek – był.
Tak na oko, to wymieniliśmy sześciu piłkarzy podstawowego składu plus dwóch bardzo mocnych rezerwowych – i to są wszystko zawodnicy, którzy już wcześniej grali w reprezentacji. Jak więc wyliczyłeś to „pół zawodnika”? Spokojnie, Franiu, spokojnie, niepotrzebne te kompleksy – wszyscy cię docenią, gdy zasłużysz, nie musisz zmyślać, naprawdę…