Niezawodny system na polską ligę: wszędzie under 2,5

redakcja

Autor:redakcja

08 sierpnia 2010, 23:38 • 3 min czytania

Reklama
Niezawodny system na polską ligę: wszędzie under 2,5

Weekend dobroci dla polskich piłkarzy na szczęście przed chwilą się skończył i możemy wrócić do płodzenia wrednych tekstów na temat rozgrywek ligowych. Zapału do udawania, że to gówno jest faktycznie czekoladą starczyło nam raptem na mecze piątkowe, ale reszty już nie zdzierżyliśmy. W siedmiu spotkaniach padło mniej goli niż sparingu Legii z Arsenalem, a niezawodny system „under 2,5” raz jeszcze się w stu procentach sprawdził. I nie było w tym żadnego przypadku, tak marny dorobek nie był ani zasługą bloków defensywnych, ani wspaniałych bramkarzy. Po prostu składnych akcji było tyle co kot napłakał.
Jeśli chodzi o najgorszych z najgorszych, to wygląda to tak:
– Lech Poznań i Wisła Kraków: beznadzieja
– Zagłębie Lubin i Polonia Bytom: jeszcze większa beznadzieja
– Ruch Chorzów: jeszcze, jeszcze większa beznadzieja

Reklama

„Niebiescy” zagrali tak, że w czasie ich spotkania z Lechią, na połowie gospodarzy przez 45 minut śmiało można było prowadzić prace związane z renowacją murawy, albo np. postawić tam namiot dla VIP-ów, żeby coś zjedli i wypili. W każdym razie był to teren całkowicie niezagospodarowany. Zagłębie Lubin wyglądało niewiele lepiej (a może i równie źle).

Jeśli chodzi o najgorszych piłkarzy, to wygrywa chyba Norbert Witkowski z Arki, który sprezentował Wiśle jednego gola, a próbował nawet dwa, ale raz przeszkodził mu sędzia (niepotrzebnie). Rozbroił nas też Paweł Nowak, który w nowym sezonie prezentuje te same żenujące symulki i gdybyśmy mogli co kolejkę wybrać kogoś, kto powinien zostać publicznie lany pasem na gołą dupę w centrum dużego miasta, byłby to właśnie on. Ile można padać w polu karnym? Zresztą, jeden pacjent z Górnika Zabrze też próbował wszystkich oszukać i też wyszedł na głupka.

Jeśli chodzi o jakieś nasze spostrzeżenia, to:
– Deleu, nowy w Lechii, wygląda nieźle
– Sobota, nowy w Śląsku, wygląda jeszcze lepiej
– Diaz, nowy w Śląsku, wygląda pozytywnie
– Kupisz, nowy w Jagiellonii, wygląda bardzo dobrze
– Korzym, nowy w Koronie, wygląda trochę grubo (rośnie podbródek)
– Rudnevs, nowy w Lechu, wygląda na topora, który może się przydać
– Sernas, nowy w ekstraklasie, a stary w Widzewie, wygląda na 6 goli i 7 asyst w sezonie
– Ł»ewłakow, nowy w Bełchatowie, w ogóle nie wygląda, bo go nie było widać
– Smolarek, nowy w Polonii, wygląda jak zawsze, czyli ma na sobie kamizelkę odblaskową odróżniającą od tych, którzy grają.

Skandalem kolejki był brak czerwonej kartki dla Mladena Kascelana, który wyjątkowo brutalnym faulem złamał nogę Sebastianowi Dudkowi (a w dodatku kłócił się, że nie było faulu). Co ciekawe, jak zgodnie poinformowali trenerzy Śląska i Jagiellonii, spotkanie musiało wyglądać tak, jak wyglądało, bo trawa była za długa.

Reklama

Odnotujmy, że w nowym sezonie ligowym bramkarzem Wisły jest oczywiście Mariusz Pawełek, który – tu już słowo „oczywiście” nie jest na miejscu – okazał się bohaterem „Białej Gwiazdy”. Do składu wstawił go trener Kulawik, który wprawdzie wąsy już zgolił, ale fryzurę wciąż ma tę samą, co przed laty. Czekamy, co z obsadą bramki w Wiśle będzie dalej, bo jeśli okaże się, że krakowski klub przetestował 150 golkiperów, aż w końcu bez testów kupił za pół miliona euro Jovanicia i ten Jovanić przegrał rywalizację z Pawełkiem, to będzie to żart stulecia. Nasza mała rada – oddajcie Pawełka za darmo gdziekolwiek, żeby nie okazało się, że na treningu wygląda jak najlepszy bramkarz w klubie, bo potem zawsze pojawi się pokasa wstawienia go do składu. A to pierwszy krok do katastrofy.

PS
Adrian Świątek z Górnika wygląda tak, że jak na niego patrzymy, to mamy ochotę wysłać smsa o treści „pomagamy”. Chłopak odmawia przyjmowania pokarmu?

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

333 zł za gola Norwegii lub Francji dla nowych graczy STS! (Kurs 1,19 i stawka 2 zł!)

Damian Maniecki
0
333 zł za gola Norwegii lub Francji dla nowych graczy STS! (Kurs 1,19 i stawka 2 zł!)

Weszło

Reklama