Leszek Ojrzyński został trenerem Rakowa Częstochowa. Byłoby to nieistotne, gdyby nie historia Ojrzyńskiego. Otóż to ten gość, który był w Zniczu, gdy zespół zaczął dobrze grać. I tak pan Leszek uwierzył w swoją wielkość, że porzucił pruszkowian i ruszył w świat – do Wisły Płock.
Zdążył też udzielić stu wywiadów na temat swojej wizji futbolu. Ale do “Dzwonka Częstochowskiego” chyba jeszcze się nie wypowiadał. Wreszcie będzie okazja!