Trochę nudno w tej naszej piłce i rozpaczliwie szukamy tematów niezwiązanych z PZPN. Z musu wzięliśmy się więc za „Skarb Kibica” dodawany do „Przeglądu Sportowego” (ogólnie kawał bardzo dobrej roboty) i wynotowaliśmy listę najbardziej przecenianych piłkarzy. Ciekawe czy się z nami zgodzicie?

„PS” obok każdego nazwiska piłkarza zamieszcza wartość rynkową. No to do rzeczy, nasza dwudziestka…


1. Piotr Reiss – milion złotych.
Bardzo Piotrka lubimy, zwłaszcza, że z naszym portalem współpracował i będzie to robił w przyszłości. W ogóle to super sympatyczny człowiek. Ale… za jego uśmiech miliona nikt nie zapłaci. „Rejsikowi” leci już 37 rok życia i jego wartość na rynku transferowego wynosi mniej więcej tyle, co kawy, którą właśnie pijemy. Jeśli kiedyś zechce odejść z Lecha (a nie zechce), to opuści klub za darmo. Wiek w wycenie piłkarza jest kluczowy, o czym dziennikarze powinni wiedzieć.

2. Sebastian Przyrowski – 3,5 miliona złotych.
Potrzebne uzasadnienie? Sami powiedzcie, jaką datę musiałaby mieć gazeta, w której przeczytalibyście: „Sebastian Przyrowski zmienił klub, zapłacono za niego 3,5 miliona”. Tylko pierwszy kwietnia!

3. Marcin Krzywicki – milion złotych.
Podobno z Cracovii. Do tej pory grał najwyżej w trzeciej lidze (Victoria Koronowo, wcześniej Pomorzanin Serock), a na debiut w ekstraklasie ciągle czeka. Nie przeszkodziło to wycenić go na milion złotych. Wolelibyśmy Rybusa z Legii, bo tańszy o 200 tysięcy! Albo prawie trzech Michałów Zielińskich z Polonii Bytom.

4. Piotr Świerczewski – milion złotych.
Uzasadnienie jak w przypadku Piotra Reissa. Świerczewski wart jest milion jak wejdzie do swojego porsche, w dodatku z grubą walizką pieniędzy.

5. Wojciech Łobodziński – 7 milionów złotych.
Trzeba aż dwa razy trafić w totka, żeby mieć gościa od kopania w trybuny (ale tylko do 70 minuty, bo później go zatyka, no i kibice nie mogą krzyczeć)?!

6. Olgierd Moskalewicz – 700 tysięcy złotych.
Wolelibyśmy za tę cenę trzypokojowe mieszkanie w Warszawie, niż 35-latka, który zaraz skończy karierę. Mieszkanie przyniesie zysk, Moskalewicz nie – nikt go za tyle nigdy nie kupi. No, chyba że dziennikarz „PS” weźmie go na kredyt, na 30 lat.

7. Piotr Polczak – 2,5 miliona złotych.
Jak na trzynaście meczów w ekstraklasie (Cracovia, jeśli nie wiecie), niezła cena. Wychodzi ok. 190 tysięcy za każde spotkanie. Jak w tym sezonie rozegra wszystkie mecze, stanie się jednym z najdroższych polskich piłkarzy:) Z perspektywy czasu widzimy, że Legia nie przepłaciła za Iwańskiego, Polczak jest droższy!

8. Paweł Gamla – 500 tysięcy złotych.
32-latek z Piasta Gliwice, który nigdy nie grał w pierwszej lidze. Dla tych, którzy chcieliby wydać na niego pół miliona, mamy złą wiadomość – podobno nie jest na sprzedaż.

9. Łukasz Garguła – pięć milionów złotych.
No proszę, a jeszcze niedawno w „PS” pisali, że Bełchatów oszalał i żąda za tego piłkarza 1,5 miliona euro. Ł»e za tyle to go nikt nie kupi. A teraz wychodzi na to, że GKS chciał Gargułę sprzedać taniej niż powinien!

10. Dawid Nowak – dwa miliony złotych.
Wychodzi 250 tysięcy złotych za każdego gola w lidze. Gdyby zastosować ten przelicznik dla Reissa, kosztowałby prawie 30 milionów.

11. Michał Pazdan – 1,2 miliona złotych.
A za co?

12. Hernan Rengifo – 6 milionów.
Niezły napastnik, jak na polską ligę nawet bardzo niezły. Ale 6 milionów?

13. Rafał Murawski – 6 milionów.
Na rynku transferowym jego wartość powinna być niewiele większa niż Macieja Iwańskiego. A Iwański, przypomnijmy, kosztował niewiele ponad dwa miliony.

14. Martins Ekwueme – 700 tysięcy złotych.
Jak na gościa, którego nie zgłoszono do rozgrywek to sporo.

15. Mikel Arruabarrena – 850 tysięcy złotych.
Legia kupiła go za ok. 650 tysięcy złotych. Po meczu z Homel jego wartość wzrosła z miejsca o 200 tysięcy? Jakoś wątpimy.

16. Aleksandar Vuković – 2 miliony złotych.
Kto wierzy, że ktoś może za 30-letniego, defensywnego pomocnika Legii tyle dać, ręka do góry!

17. Piotr Gierczak – 600 tysięcy złotych.
Ten 32-latek przyszedł do Odry za darmo i proszę – już warty jest fortunę. Boimy się, że „PS” zdołałby finansowo rozłożyć na łopatki nawet Chelsea Londyn. Tyle samo rzekomo wart jest Marcin Malinowski z Odry, 33-letni defensywny pomocnik.

18. Andrzej Niedzielan – 4 miliony.
Duża sympatia dla niego, ale po ciężkiej kontuzji nikt takiej kwoty za niego nie da. Tyle to kosztował przechodząc jako gwiazda reprezentacji z Groclinu do NEC.

19. Radosław Sobolewski – 2 miliony złotych.
Nie za stary?

20. Jacek Kosmalski – 800 tysięcy złotych.
Marne 11 goli w ekstraklasie, a na karku 32 lata i problemy alkoholowe. Dziękujemy, postoimy.

PS. Wybraliśmy najbardziej spektakularny przypadki. Nie chciało nam się zawracać głowy piłkarzami, których wartość oszacowano na mniej niż pół miliona złotych. I jeszcze jedna informacja – z wyliczeń „PS” wynika, że wszyscy piłkarze grający w polskiej lidze razem wzięci są warci blisko 80 milionów euro. Za dużo? Za mało?

Kogo wartość najbardziej przeszacowano?