Kup pan miejsce w lidze, czyli… najlepsze wzory z USA

redakcja

Autor:redakcja

02 lipca 2008, 20:13 • 3 min czytania

Reklama
Kup pan miejsce w lidze, czyli… najlepsze wzory z USA

Groclin nie jest już Groclinem, tylko Polonią Warszawa, a Polonia Warszawa wkrótce może być Bałtykiem Gdynia. Okazuje się, że tak naprawdę miejsce w polskiej lidze można zwyczajnie przehandlować – kupić (jak Wojciechowski) lub sprzedać (jak Drzymała). I w związku z tym do głowy przyszła nam kontrowersyjna myśl – może tak to właśnie powinno wyglądać? Może należałoby stworzyć struktury niczym w USA, gdzie nikt z ligi nie spada, a grają w niej ci, którzy mają odpowiednio dużo pieniędzy?
Oczywiście, w dużym stopniu zabiłoby to ducha sportowej rywalizacji. O ile rzecz jasna przyjmiemy dość odważne założenie, że obecnie walka o pozostanie w ekstraklasie toczy się właśnie w takim duchu…

Reklama

Jakie więc byłyby plusy takiego ruchu? Jeden jest oczywisty – od razu zmniejszyłby się stopień korupcji, bo i po co byłoby mecze kupować? W kręgu podejrzeń pozostałyby tylko kluby walczące o mistrzostwo, ale to przecież dość wąskie i zamknięte grono.

A co dalej? Nie mielibyśmy też tego całego bałaganu licencyjnego i klubików, które chciałyby, a nie mogą. Tych wszystkich mikrostadionów, tych niezapłaconych rachunków i niewymienionych żarówek. Znikliby gdzieś ci wszyscy dorobkiewicze, niby-dobrończyńcy co pojawiają się na jeden sezon, żeby tylko coś ukraść, żeby się nachapać. Skończyłyby się czasy piłkarzy i trenerów ratowników, którzy kolejne kluby „wspierają doświadczeniem”.

Reguły byłyby jasne – posiadanie zespołu w polskiej pierwszej lidze kosztuje. Pewnie znalazłoby się i dwudziestu biznesmenów (firm), którzy chcieliby mieć taką wizytówkę nieobarczoną możliwością spadku. Ł»e to nie byłaby liga piłkarska, a liga biznesu? Być może. Taka zwykła, sportowa mogłaby istnieć gdzieś obok, równolegle…

Ktoś powie – a gdzie rywalizacja, gdzie emocje? Ale czy w NBA rywalizacji nie ma? Czy w NHL jej nie ma? Czy tam brak komuś emocji? W kwestii organizacji profesjonalnego sportu Amerykanie są mistrzami świata i może na piłkę nożną jeszcze się to nie przełożyło, ale kto wie, jak będzie kiedyś.

Reklama

Tak naprawdę już dziś miejsce w lidze się kupuje – zatrudnia się piłkarzy, którym płaci się dziesięć razy więcej niż konkurencja itd. Arka Gdynia sypała prokomowskim groszem na prawo i lewo i do ligi się dostała. Który klub, który rzeczywiście zdecydował się na duże wydatki, nie zdołał wywalczyć awansu? Sęk w tym, by wszystkie te pieniądze nie przechodziły pod stołem, tylko były w oficjalnym obiegu. Teraz zresztą gadanie o sportowej rywalizacji jest czystą hipokryzją, skoro w lidze witamy Polonię.

Oczywiście pomysł też w życie nie wejdzie (jest tylko pretekstem do dyskusji), tak jak nie wszedł w żadnym z europejskich krajów. Bo to co w piłce kochamy, to fakt, że biedny może dokopać bogatemu, a smaczek walki o być albo nie być jest czymś, co uwielbiamy. No ale skoro godzimy się na to, by Polonia kupiła miejsce w ekstraklasie, to może pójdźmy jeszcze krok dalej?

Jakie jest wasze zdanie?

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
14
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Weszło

Reklama