Stanowski o Legii: Mioduski, PR, chaos i opowieści dziwnej treści
Blogi i felietony

Stanowski o Legii: Mioduski, PR, chaos i opowieści dziwnej treści

Obłęd. To jest słowo, w którym zawiera się wszystko, co dzieje się na Łazienkowskiej.

Nic nie jest racjonalne, nic nie jest przemyślane, nic nie jest zaplanowane. To o tyle zabawne (albo straszne, zależy od perspektywy), że właściciel klubu właśnie na racjonalności, myśleniu i planowaniu chciał budować cały swój biznes i wśród tych pustych haseł szukał poklasku.

Łagodnie mówiąc – nie wyszło. To znaczy poklask znajdował, ale tylko u ludzi mających problem z samodzielnym myśleniem i tylko przez jakiś czas.

Gdyby Dariusz Mioduski był tym, kim próbuje być, Legia Warszawa byłaby najbardziej przewidywalnym – w pozytywnym sensie – klubem piłkarskim w Polsce. Miałaby logiczną strukturę, obsadzoną logicznymi ludźmi, długofalowy plan konsekwentnie realizowany bez względu na meczowe zawirowania. Niestety, Dariusz Mioduski chciałby być Dariuszem Mioduskim z okładek „Forbesa” i chyba nawet uwierzył, że mu blisko, ale na razie jest Józefem Wojciechowskim, tyle że bez pieniędzy Józefa Wojciechowskiego. Generatorem chaosu. Nie królem chaosu, bo królem jest ten, kto chaos potrafi ogarnąć. Generatorem.

W ciągu kalendarzowego roku Legia będzie miała czwartego trenera, co jest wynikiem, który zaimponować mógłby nawet Wojciechowskiemu. Przy czym Wojciechowski nigdy nie udawał przywiązania do szkoleniowców, natomiast Mioduski w każdym widzi trenera na lata i gwarantuje swoją cierpliwość. Różnice między panami sprowadzają się więc jedynie do pozorów i stylu bycia, bo na bazie konkretów mogą sobie podać ręce. No, różnica jest jeszcze jedna: Wojciechowski faktycznie żonglował trenerami, wciąż szukając tego najlepszego, a Mioduski żongluje kandydatami na trenerów, wciąż szukając rozwiązania najbardziej oryginalnego. Gdyby więc rzeczywiście zacząć mówić o racjonalności, to Wojciechowski racjonalny był w znacznie większym stopniu.

Wszystko inne to PR lub brak PR-u. Aktorstwo kontra nieokrzesana naturalność.

Chciałem napisać, że Legia od roku leci bez pilota, ale to nieprawda. Legia leci z pilotem, który macha dźwigienkami i kręci pokrętłami na lewo i prawo, nie wiedząc co robi, za to udziela serii wywiadów na temat konieczności zrewolucjonizowania branży lotniczej, innego podejścia do zarządzania flotą samolotów, przemodelowania struktury przychodów notowanych przez lotniska w Polsce oraz Afryce Północnej. Naprawdę podoba mi się ta metafora: samolot zmierza prosto w ścianę góry, za to pilot odwrócony do przerażonych pasażerów opowiada, dlaczego należałoby inaczej ustawić siedzenia i zmienić kolejność podawania posiłków. Tuż przed uderzeniem stwierdza: właśnie tak miało być, wszystko idzie zgodnie z planem. Gdyby to był film, główną rolę grałby Leslie Nielsen.

Porozmawiajmy przez chwilę o konkretach. Przepis na wielką Legię Dariusza Mioduskiego byl następujący:

– Obwołaj Magierę trenerem na lata
– Zwolnij trenera na lata dwa tygodnie później
– Zatrudnij jako trenera kogoś, kto nigdy trenerem nie był i mów o projekcie na lata
– Zwolnij kogoś, kto nie był trenerem (ale miał pracować przez lata) i w jego miejsce zatrudnij kogoś, kto nie ma żadnego doświadczenia
– Wywróć się
– Powiedz, że wywrotka była zgodne z planem i czujesz dumę
– Powiedz, że klub potrzebuje stabilizacji i trenera nie zwolnisz
– Zwolnij trenera dzień później
– Po drodze zatrudnij człowieka bez osiągnięć jako dyrektora sportowego
– Powiedz, że to dyrektor techniczny, bo dyrektora sportowego klub nie potrzebuje
– Zapowiedz wieloletni program budowania polskiego Dinama Zagrzeb
– Obudź się jako polskie Smederevo

Obserwuję Legię z bliska bądź bardzo bliska od ponad 20 lat. Nie pamiętam roku, w którym wszystko tak bardzo stałoby na głowie. Bywali prezesi niezrozumiani przez kibiców, wyszydzani, nawet obrzucani tortem, ale jednak starający się robić wszystko zgodnie z instrukcją obsługi. Wiedzieli, że w świecie piłki każdy klub zatrudnia trenera, a im klub lepszy – tym lepszego.

Mioduski chciał się odcinać od poprzedników i twierdził, że za bardzo chcą się odnajdywać w chaosie i że już dość permanentnego zarządzania kryzysem. Tylko że wtedy to był chaosik, a nie chaos i kryzysiki, a nie kryzysy. Żywy futbol i bieżące działanie w nim, bez zbędnego pustosłowia i mglistych idei. Od tamtej pory ani przez moment nie wprowadził zapowiadanego spokoju. Po zwolnieniu Romeo Jozaka miał ponad trzy miesiące na znalezienie nowego trenera i co? I oczywiście nawet to mu się nie udało.

Trzy miesiące po zwolnieniu Jozaka klub w trybie awaryjnym przekazuje drużynę Aleksandarowi Vukoviciowi, którego trzy miesiące wcześniej sam Mioduski na tym stanowisku nie widział i twierdził, że Klafurić nadaje się bardziej. Wszystko to dzieje się nie podczas wakacji, ale w okresie najważniejszym z punktu widzenia budżetowego. Jedną szansę na zastrzyk pieniędzy od UEFA już zmarnowano, teraz w atmosferze totalnego bałaganu klub podchodzi do szansy numer dwa, o mniejszą pulę.

Tak, należało zwolnić Klafuricia, bo nie należało go zatrudniać. Ale następcę powinien już wybrać ktoś inny. Dariusz Mioduski to szczęśliwy posiadacz stu procent udziałów Legii Warszawa, lecz sam często mówił, że to nie biznes, tylko odpowiedzialność społeczna. Jako człowiek odpowiedzialny (?) społecznie, powinien więc schować dumę do kieszeni i odsunąć się od bieżącego zarządzania. Tak bardzo nie ma wyczucia do ludzi, tak bardzo miota się od ściany do ściany, tak bardzo sam sobie przeczy, że trzeba postawić sprawę jasno: Legia potrzebuje innego zarządcy. Niech sobie trzyma udziały, niech patrzy jak wartość spółki rośnie, ale po prostu niech przestanie jej robić krzywdę. W imię owej odpowiedzialności. I dla biznesu także.

Za chwilę w wywiadach udawana pokora, potem całkiem naturalna fanfaronada. Przypomina mi się gala po zakończeniu poprzedniego, żałosnego w wykonaniu Legii sezonu. Zapytano Dariusza Mioduskiego czy popełnił błędy, a on na to: – Stoję przed wami z dwoma trofeami.

Z czym pan teraz stoi, panie Dariuszu?

Jak mawiał Warren Buffett: – Dopiero gdy przychodzi odpływ, widać kto pływał bez majtek.

KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (153)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Cebulak Janusz
legijny kozojebca fan zakolca

Dzień dobry mości zakolcu. Bardzo fajny komentarz. Milo sie czytało.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tss

wszystko trollkonta Stanowskiego 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PRT

To by też tłumaczyło uczucia do Leśnodorskiego, brata po fryzurze.

john_prosto_z_drzewa
Izolator Boguchwała

Szkoda gadać… Wojciechowski, to by pewnie chociaż lepszych kopaczy zatrudnił…

Pawel_Jumper

Sikorski>Carlitos wiadomo od 1410

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93

Bo przecież za Leśnego była spójna wizja. Najpierw „hiszpański” Urban, potem „skandynawsko-brytyjski” Berg, później stara szkoła Staszka, później „belgijsko-zachodni” Hasi i skończyło się na „swoim” Magierze. Mioduski zaczął się w to bawić dalej i mieliśmy projekt „bałkańska” Legia. Teraz czas na kolejny. Także nie pieprz Krzysiu, że za Mioduskiego jest inaczej niż za kolegi Leśnego, bo jeśli chodzi o spójność wizji to odkąd panowie przejęli Legię co roku się ona zmienia.

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe Lluc93
Inaczej nie jest. Jest w zasadzie gorzej.

potępiony

Zgadzam się, ale czy Hasi to nie był pomysł Mioduskiego?

U Leśnego aż tak tych zmian nie było widać i nie były odczuwalne ponieważ trochę czasu między nimi upływało, a Mioduski zmienia trenera co kilka miesięcy.

varak
RKS Radomiak Radom

Hasi to ten, co wprowadził polską drużynę do fazy grupowej Ligi Mistrzów? Bo jak to ten, to z perspektywy wygląda na w miarę sensowny pomysł.

potępiony

Z takimi rywalami to każdy trener (no dobra, Klafurić nie) by wszedł do LM, w dodatku bez drżenia o wynik. Hasi jeszcze zdążył skompromitować nas z Borussią i doprowadzić do burd na stadionie.

varak
RKS Radomiak Radom

Czyli „każdy, ale nie każdy”? No tak, to wszystko wyjaśnia. Co prawda ja kojarzę przynajmniej z 5 innych trenerów polskich drużyn, którzy na „takich” rywalach efektownie się wyjebali (w tej liczbie również ten, który się nie skompromitował z Borussia, bo 4:8 z rezerwami to świetny wynik), ale to pewnie nieistotne.
Przy okazji – do burd na stadionach od początku świata doprowadzają debile, nazywający się z niewiadomych przyczyn „kibicami”, zdecydowanie nie robią tego trenerzy zespołów.
Weszlo po prostu uparcie broni się przed świadomością, że od ładnych kilku lat zespół z polskiej ligi może osiągnąć jakiś sukces jedynie czystym przypadkiem, przy splocie niezwykłych okoliczności, bez większych zasług ze strony trenera/piłkarzy/prezesów. Obojętne kim by ten prezes nie był.

LOBO

Już nie pierdol, że każdy. Wiele razy polskie kluby miały wręcz windę do LM, a jakoś żaden z trenerów sobie nie radził.

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe LOBO
Wymień no te kluby, które miały windę do LM, i sobie nie poradziły?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Murphy
KTS Weszło

Prześledźmy
Sezon 2009/2010
Wisła Kraków – agrowpierdol z Levadią. Ale powiedzmy że przeszliby dalej i dalej i aż do IV rundy. Rywale w IV rundzie Olimpiakos Kopenhaga, Levski, Macabi Hajfa, FC Zurich. W dwóch przypadkach na trzy poważne schody. W trzech pozostałych rywale poważni, znów bierzemy poprawkę na polską piłkę.
A nie tarzamy się w tym jakie to ogórki i jak łatwo by się ich ograło.
Sezon 2010/2011 – Lech Poznań Po bohaterskim boju z Interem Baku runda III eliminacji Lech nierozstawiony Przeciwnicy
Basel, Kopenhaga, Anderlecht, Sparta Praga – którą Lech wylosował, Rosenborg , Salzburg Dinamo Zagrzeb, Partizan Belgrad, Liteks Łowecz.
Zakładając nawet że Lech przeskoczyłby Spartę. W ostatniej rundzie jest tylko dwóch „ogórków”. Żylina i Szeryf Tiraspol. A że nawet na ogórku można się udławić, dała przykład Legia w ubiegłym sezonie
Jedziemy dajel
Sezon 2011/2012 Wisła Kraków. Po odprawieniu w drugiej i trzeciej rundzie Skonto Ryga, i Liteksu Łowiecz. Wisła trafia na najsłabszy z rozstawionych APOEL, i ma szczęście że drugi mecz nie skończył się pogromem. Rywale mocniejsi współczynikiem to Kopenhaga, BATE, Maccabi Dynamo Zagrzeb. Z poprzedniej rundy udało się odpaść Rosenborgowi i Partizanowi Belgrad.
Sezon 2012/2013
Śląsk Wrocław
Pierwsza runda pchnięta psim swędem. Porażka w Podgoricy i większe zwycięstwo u siebie. W kolejnej wylosowany najsłabszy Helsinborg.
Gładkie 3-0 i 3-1 i koniec pieśni. A można było trafić na Bazyleę. Anderlecht, Celtic BAT, Dinamo Zagrzeb, czy Partizan. A w IV rundzie nie byłoby innego wyboru w zasadzie.
Sezon 2013/2014 Legia Warszawa. Dzięki współczynnikowi ma łatwiejsze losowanie w III rundzie eliminacji. Wylosowana Steaua, dwa remisy bramkowe, ten gorszy u siebie i wypad.
W ostatniej Bazylea. Celtic, S.Bukareszt Viktoria Pilzno, i Dynamo Zagrzeb
Sezon 2014/2015 znów Legia.
Schody od III rundy gdzie najsłabszym przeciwnikiem jest Szeryf Tyraspol dysponujący większym niż Legia współczynnikiem klubowym , a najsilniejszym Salzburg. A poza tym zestaw podobny jak w poprzednich sezonach Steaua, APOEL, Celtic, BATE, Sparta Praga. Dynamo Zagrzeb. Łudogorzec i Maccabi
Zakładając nawet że nie byłoby tego nieszczęsnego występu Bereszyńskiego, w ostatniej rundzie najsłabszą drużyną pozostaje Łudogorzec.
Sezon 2015/2016
Lech Poznań
Schody oczywiście już w III rundzie Basel, Steaua, APOEL, Celtic Victoria Pilzno, Salzburg, BATE, Dynamo, a na dokładkę Astana.
Jeśli Lechowi jakimś cudem udałoby się z Bazyleą wygrać, zestawienie przeciwników w 4 rundzie praktycznie to samo.
Sezon 2016/2017
Współczynnik Legii pozwala jej na rozstawienie w III rundach, rozstawienie w IV jest spowodowane niespodziankami w innych meczach eliminacyjnych. Ale nawet to nie powoduje że istnieje jakakolwiek winda.
Wśród nierozstawionych Legia mogła trafić na Dynamo Zagrzeb, Łudogorzec, Kopenhagę. Hapoel Ber Shevva i Dundalk, są jedynymi zespołami wyraźnie słabszymi.
Ale nawet Dundalk potrafi w rewanżu napędzić Legii stracha.
Można uznać że jest to jedyny sezon gdzie jest faktycznie dość łatwo.
Sezon 2017/2018
Teoretycznie jest podobnie. Ale czy to oznacza że łatwo? Wcale nie
W III rundzie wśród nierozstawionych Astana, Partizan, Rjieka, Roseborg, Szeryf Tyraspol, Slavia Praga
Efekt wszyscy widzieliśmy. Albo większość z nas.

Tak nie ma gigantów. Ale wcale ich nie potrzeba. Wystarczą zespoły poziomu FC Basel by wykazać różnicę dzielącą polską kopaną od średniej europejskiej.
Zespoły będące w zasięgu jak to napisałeś. Okazują się być poza zasięgiem praktycznie.
W tym czasie. Legia jeden jedyny raz Legia trafia na splot okoliczności pozwalający być zespołem rozstawionym w IV rundzie eliminacyjnej, ale nawet wtedy awans odbywa się w stylu co najmniej dyskusyjnym.

Wszystkie pozostałe sezony to wpierdole, porażki albo kompromitacja organizacyjne z zespołami, które przynajmniej w teorii nie powinny sprawiać problemów mistrzom Polski. Bo o tym przekonały nas media pompujące medialne baloniki. A później dzieje się to co się dzieje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Murphy
KTS Weszło

@PanSrajkub
Ja się nie zgadzam ze stwierdzeniem że po reformie Platiniego praktycznie każdy mistrz miał windę do LM.
To jest myślenie wprost – moim zdaniem – wynikające z przekonania, że nasz liga silna, a reszta do okoła to ogórasy. Po czym przychodziła weryfikacja i nie trzeba było Barcelony, Realów, i innych żeby przekonać się że tak nie jest.
Okazywało się że ogórki to my. A zespoły z lig dookoła zrobiły postęp na tyle że nas pokonują.

Zgodziłbym się ze stwierdzeniem, że po reformie Platiniego awans do LM był teoretycznie o wiele łatwiejszy niż przed. Bo polskie kluby miały szansę uniknąć gigantów Pokroju Realów, czy Barcelony, czy innych klubów które nie zostawały mistrzami we własnych krajach a i ta były wielokrotnie silniejsze od nas.
Okazało się jednak że przez ten czas nawet to ułatwienie niewiele dało. Na 9 prób tylko jeden awans. I to też skutkiem pozytywnego zbiegu okoliczności.
Który w sporcie jednak się ot tak nie powtarza, co pokazał sezon następny. A obecny wygląda powolnie.

Co do meczu z Wisłą, to jeśli zapamiętałeś tylko bramki, to zapamiętałeś bardzo niewiele. APOEL wtedy cisną Wisłę niemiłosiernie w rewanżu. Dlatego napisałem że mieli szczęście, bo by się pogromem skończyło. A tak można budować legendę jak to jednego gola do awansu do LM zabrakło.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Insaciavel

Wszystkie, absolutnie wszystkie wymienione drużyny (mam na myśli przeciwników polskich drużyn) były i są ogórkowe, co widać po ich wynikach w fazach grupowych. To nie poziom się wyrównał. Ogórki dalej są ogórkami dostającymi po 4-0 w papę od solidnych zespołów. Tyle, że w międzyczasie my też zostaliśmy ogórkami. Świat piłki nam uciekł. Jedni postawili na szkolenie (Belgia, Szwajcaria), inni wpompowali kupę kasy (Rosja, Ukraina, Kazachstan, Azerbejdżan), a my ? My dumnie stoimy w miejscu. Szkoda że z wypiętą gołą dupą.

Murphy
KTS Weszło

@Insaclavel
Jak powiedział ktoś na antenie weszlo fm. „Jak oni są ogórki, to my jesteśmy ogórki kiszone” Dlatego moim zdaniem twierdzenie o windzie do LM, nie jest w żaden sposób uprawnione.

LOBO

Wisła Kraków 2005/2006
Wisła Kraków 2011/2012
Legia Warszawa 2012/2013
Legię z następnych eliminacji też wliczać?

Murphy
KTS Weszło

Już nie musisz. Odbębniłem zadanie za Ciebie, i to o wiele dokładniej. Idź zapoznaj się i przestań opowiadać że ktoś miał gdzieś jakąś windę do LM. Bo się zwyczajnie kompromitujesz.

WhiteStarPower

Eeee Apoel to winda do LM??? A oni nie doszli do ćwierćfinału LM wtedy? Cypr kurwa?
.
Chuj z was a nie eksperci. To ktory klub do wylosowania z wypisanych przez Murphy na ktorego Wisła mogła wtedy trafić zaszedł wyżej w 10/11?

Murphy
KTS Weszło

Hasi doprowadził do Burd na stadionie – na Boga człowieku…..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Nie Hasi kurwa skompromitowal tylko te smierdziele Rado i przyjaciele. Kopacze juz nie jednego trenera w Legii zwolnili.

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Hasi zdążył doprowadzic do burd na stadionie? To dla mnie nowość, moglbys rozwinąć?

Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

Ronija Angelholms?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sebinio

tylko za Lesnego byly wyniki, pełen stadion i pilkarze na których warto było przychodzic -co masz teraz? 10 defensywnych pomocników grających do tyłu lub wszerz i 1/3 trybun wypelnionych

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lelumpolelum

W ramach zaciskania pasa drogi dziad Eduardo i żonglerka trenerami? No zajebisty program oszczędnościowy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lelumpolelum

A to się zgadzam. Jak czytałem te pierdoły o marketingowej wartości, to mi się flaki przewracały, mógłby teraz mądrala jeden z drugim pokazać wyliczenia o ile wzrosła frekwencja na stadionie, oglądalność meczów Legii w tv i sprzedaż pamiątek dzięki obecności gwiazdora Eduardo. Za Bogusława to była LM i europejskie puchary na wiosnę(no zimę, nie luty to nie wiosna) , a za tego wybitnego menadżera o europejskiej mentalności i światowym obyciu puchary kończą się jeszcze w wakacje.

Poznaniak

Balkanskie rytmy polska moc

bastion79
KS Milan

„Nie wyszło” Znaczy co jebło i co jest tak źle? Oglądacie ekstraklape od wczoraj, aby ze zmian trenera robić zarzut? Taka liga, normalka. Brak LM? Kurwa wolny żart. My nawet obok nie stoimy, i nie będziemy. Patrzę na Legię i żadnego niepokoju nie odczuwam. Trochę się kopią po czole na boisku, w gabinetach – nic nowego. Gorzej się niepokoiłem patrząc na bal i zabawę Leśnego. Kontrakty dla Jędzy, Chupa chupsów i gdzieś Wisłę szturmującą LM widziałem. Spokojnie, nic się nie dzieje koledzy kibice. Stanowski prywatkę odpierdala.

john_prosto_z_drzewa
Izolator Boguchwała

Kto ogląda polska ekstraklapę, to ogląda…

Szczepek
Legia Warszawa

Trochę niepotrzebnie Mioduski wczoraj gadał, że nie ma tematu zmiany trenera bo to rzeczywiście wyszło dziwnie. Poza tym również nie dostrzegam żadnej katastrofy, o której pisze Stanowski. Skuteczność transferów raczej na normalnym poziomie, ucieczka od kominów płacowych, pchanie projektu akademii.
Taka trocha kuracja odwykowa po rozpasaniu Leśnego przy jednoczesnym kontynuowaniu dominacji w PL. Trochę dzięki słabości rywali ale jednak.

alfredo40

Powiedziałbym wręcz, że głównie dzięki słabości rywali.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szybkiLopez

Dodałbym iż masz racje zmusili amice z posrania do zebrania oklepu w fazie mistrzowskiej

juzew

Dodałbym jeszcze, iż jesteś debilem.

szybkiLopez

Unfuckingbelivable
naprawdę zmiażdżyłeś mnie jak lech grupę mistrzowska

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dzięki wam marzycie(L)e, słowo „dominacja” zyskało nowe znaczenie. Dominatorzy kurwa mać się znaleźli!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gryf01

Bez względu na „rozpasanie” Leśnego (w opini forumowych „ekspertów”), fakty są takie, że za Leśnego Legia była klubem coraz bogatszym a za Mioduskiego jest klubem coraz biedniejszym. Przynajmniej narazie.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Wg jakich danych? Bo wg Delloitte to od 2016/17 budzet wzrosl o 12%.
Jesli chodzi o zloty strzal z LM to poszedl na splate 120 mln pln zobowiazan.

Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

No i gitara. Lech miszcz.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PiotrekB

Poczekajmy do końca tego sezonu i zobaczymy czy decyzja słuszna

Chociaż znając życie przyjdzie ktoś to ogarnie krótkofalowo będzie MP i PP (dowolna kombinacja) a potem i tak i tak poleci na przełomie lata/jesieni bo w szatni jest za dużo sytych kotów

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe PiotrekB
Przecież jeszcze w trakcie sezonu dojdzie najprawdopodobniej do kolejnej zmiany. Na co chcesz czekać?
Vukovic to opcja alarmowa.

PiotrekB

Chodziło mi o trenera po Vuko

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PiotrekB

Haha nie no bez przesady bo gdzie byl ten Albanczyk w Lechu 😛

imaratino

musi sie skupic na lidze by awansowac do pucharow europejskich.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

imaratino

podaj choc jeden merytoryczny argument w jaki sposob sie rozlicza pilkarzy? JEDEN?
Nie pisz o artykulach bo to brednie. W jaki sposb sa rozliczani I jaki to ma wplyw , skutek na ich postawe??

imaratino

inna rzecza sa te wszystkie marne pseudodziennikarzyny, podlizujacy sie pseudopilkarzom..
Ble….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

imaratino

ok to sa przyklady. Ale zadnego (oprocz ponownego smarowania w prasie, na co wiekszosc z nich ma wy.ebane nie jest tego rodzaju kara) nie wymieniles. Stad moj komentarz. Artykuly na nich, nie dzialaja. Do tego, trzeba miec troche inteligencji, aby zrozumiec, ze sie ich obraza. to wtedy mogloby niesc jakis skutek…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

TomAas

Załóż swoją stronę. Na takiej krytyce 10 lat temu urosło Weszło. Bo tego ludzie chcieli i chcą czytać. Tylko pamiętaj, żeby po złapaniu doświadczenia i kontaktów w branży nie zostać „jednym z nich”. Tak jak zmieniło się Weszło.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gato Amarillo
FC St Pauli

Artysta syty nie ma nic do powiedzenia, chce picia i jedzenia, nie chce nic zmieniać.
Nie 0:64 tylko 1:64 – dopiero teraz jest proporcja, ciągle oczywiście mocno niekorzystna.

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Do tej listy statystycznych baboli dziennikarzy dodam jedynie, że Piaseczno ma obecnie 80.000 mieszkańców i do 100.000 brakuje mu jeszcze 20.000. Na przejście z poziomu od 40.000 do 80.000 mieszkańców potrzebowało 20 lat.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Dociagneli by metro jak planowano to by juz ze 150 tys mieli 😉

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Z tym metrem to nie taka głupia sprawa. Od dawna twierdzę, że 2. linia metra winna iść do Piaseczna, bo w jej zasięgu mieszka co najmniej jakieś 300.000 mieszkańców (Mokotów, Ursynów, Józefosław, Piaseczno plus przyległe gminy). Dzięki temu w Warszawie byłoby zdecydowanie mniej samochodów, a Puławska nie byłaby zakorkowana 18 godzin na dobę. Alternatywą jest tramwaj, którego plany są gotowe od 17 lat.

Ariello

„NIKT ICH NIE ROZLICZA Z ICH PRACY”. Jest dokładnie odwrotnie. Dziennikarzy zawsze rozliczają czytelnicy. Czy idąc do kiosku i płacąc 2 złote za gazetę, czy wchodząc na portal. To jest właśnie rozliczanie dziennikarzy. Jeśli się nie podoba to nie kupujesz, a gazeta upada, dziennikarz traci pracę. Proste.
Porównujesz czytelnictwo w innych krajach, kiedy w Polsce kultura czytania prasy jest na żenująco niskim poziomie. U nas nie chce się ludziom czytać. Ewentualnie jakiś nagłówek, podpis pod zdjęciem i tyle. Spodziewam się, że odpowiesz mi mówiąc, że ludzie nie czytają, bo dziennikarstwo jest na niskim poziomie. Tyle tylko, że jest odwrotnie. Fantastyczni dziennikarze odchodzą z zawodu, bo dostają nikczemnie niskie pieniądze. Oczywiście są tzw. „gwiazdy”, które kasę mają większą, ale to promil.
Tak, jak ty możesz napisać, że jakiś pismak jest idiotą, tak ja mogę napisać, że jakiś piłkarz jest kaleką. Zwłaszcza, na przykład, jak moją drużynę sponsoruje np. miasto, czyli poniekąd ja sam. I ja, jako podatnik nic nie mogę zrobić. Jako czytelnik natomiast mogę przestać wchodzić na portal lub odwiedzać kiosk.

kotkameleon

Merytoryczne przygotowanie dziennikarzy sportowych wygląda tak, jak wczorajszy komentarz do meczu Legii.
Dlaczego sędzia gwizdnął wolnego na skraju pola karnego?
Bo Malarz przekroczył nogą linię pola karnego. I mówi to komentator sportowy publicznej telewizji.

InfluencerOpinii
Jastrzębski Węgiel

Ten argument o nakładzie i wejściach na witryny najbardziej przekonuje, bo jest najlepiej weryfikowalny. Nawet polscy dziennikarze często zaglądają na tamte witryny typu Marca czy La Gazzetta… co oczywiście nie sprawdza się w drugą stronę, nie ma zagranicznego zainteresowania witrynkami typu Sportowe Fakty czy Weszło. To samo z gazetami.

Często dziennikarzyny różnego pokroju lubią powtarzać tę głupotkę, że słabość Legii to również wynik słabości ligi. Że niby kibic takiego Lecha czy Wisły śmiejąc się z Legii śmieje się z samego siebie. Czym w takim razie jest taki, a nie inny, obraz popularności polskiego „dziennikarstwa sportowego”? Co i kto daje im prawo do krytyki piłkarzy?

JanuszTracz

Stano, bez czytania, starczy Twój twitter codziennie.

1. Za Leśnego nie było wpadek? Kompromitacja z Bereszyńskim w LM, co by daleko nie szukać.
2. Jesteś dorosłym facetem, mega inteligentnym. Nie czujesz tego, że ciągła jazda po Mioduskim i podlizywanie się Leśnemu vide wczorajszy tweet (należy zacząć od wybrania prezesa, który zna się na piłce (albo ma świadomość, że się nie zna i dzięki temu radzi się właściwych osób) i który ma nosa do ludzi. – ciekawe o kim mowa … ) jest po prostu żałosne? :)
3. Ten trener reprezentacji kobiet zdobył podwójną Puchar i wygrał Ligę kilka tygodni temu. Na spółę z drugim „amatorem”. Znalazłyby się gorsze sezony w historii Legii…
4. Nie on pierwszy odpada z drużyną słabszą na papierze. Pewnie nie ostatni.

Ja rozumiem, że się kolegujecie, może nawet macie jakieś interesy wspólne, kto tam wie. Ale dżizas, litości.

P.S.: Też jestem #teamleśny, ale Ty to powinieneś dodawać na końcu każdego twitta o Legii :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szyderca

Zdjęcie profilowe JanuszTracz a kto powiedział, że z Bereszyńskim to wpadka?:) Rok później… Losowanie eliminacji i sędziowanie pod Legię, Mioduski w Zarządie European Club Association (ECA).
Myślisz, że ktoś przypadkowo zmienia obrońce 4 min. przed końcem, gdzie nawet I trener jest tym faktem zdziwiony?:)

RuudVanGol

Mioduski wczoraj nie powiedział, że trenera nie zwolni. Mówił w taki sposób (słuchałem uważnie), iż po 4 zdaniach byłem pewien, że dziś trenera już nie będzie. Z resztą się zgadzam, choć to nie mój cyrk i nie moje pawiany.

Voitcus

Ja zrozumiałem – ale już dokładnie nie pamiętam – że teraz nie ma tematu, tzn. „nie będę z panem teraz o tym rozmawiał” i odniosłem wrażenie, że właśnie furtkę sobie zostawił otwartą, a mostów żadnych nie spalił. Ale ja się nie znam.

Mausner

Legia Warszawa, czyli mistrz Polski i klub z największym budżetem w kraju przewyższającym całą ligę słowacką, o wartości samych piłkarzy obu drużyn nie wspomnę, dostaje wpierdol od drużyny wywodzącej się z miasta rozmiarów Białej Podlaskiej, na stadionie której trawę trzeba malować, by była zielona. Poza tym gra tam dość sporo byłych ekstraklasowiczów, którzy kariery nawet w naszej lidze nie zrobili – z trenerem włącznie. Skąd taki stan rzeczy? A no może stąd, że prezesi i działacze nie tylko Legii, ale i innych polskich klubów, traktują je jako maszynkę do zarabiania pieniędzy, która ma napchać im kabzę, a reszta ich w sumie gówno obchodzi. To nie są kluby piłkarskie, tylko mające generować zyski przedsiębiorstwa – i tu chyba leży pies pogrzebany.
Może najwyższa pora przestać oglądać ten kabaret i dać komuś wymownie do zrozumienia,
że czas robienia ludzi w chuja się skończył?

jazwima

pokaż, który z klubów Ekstraklapy jest „maszynką do zarabiania pieniędzy” dla prezesa, bo ja bez problemu znajdę wiele przykładów gdzie jest raczej jeziorem do topienia majątku

Mecenas_Misiura

No umiłowany przez Krzysiaczka Boguś źle na prezesowaniu (oraz sprytnie zrobionym współwłaścicielstwie) nie wyszedł.

Mausner

Czyżby? Popatrz sobie, ile hajsu w ostatnich latach wziął chociażby Lech Poznań za sprzedaż Bednarka, Linettego czy Kownackiego. Ilu zawodników wytransferowała za granicę w ostatnim czasie Legia? To są ciężkie miliony euro i gdzie to wszystko kurwa jest? Albo ktoś nie potrafi zarządzać i topi taki hajs chuj wie na co, albo najzwyczajniej w świecie uprawia kreatywną księgowość. Bardziej optowałbym za tym drugim, bo przedsiębiorcy zawsze będą chcieli zarobić, a piłkarze zawsze pójść gdzieś wyżej i zarabiać więcej, i tu koło się zamyka. Taki Kurzawa do tej pory siedzi bez klubu i czeka na chętnych po swoje wdzięki, a póki co chętnych brak. To tyle w kwestii walorów sportowych i finansowych.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

jazwima

człowieku o czym Ty piszesz… zapytaj Cupiała ile kosztowała go przygoda z Wisłą Kraków – a dominowała w Polsce i pokazywała się w Europie i sprawdź jak obecnie finansowo wygląda Wisła jak przestał w nią pompować, zapytaj ile utopił Wojciechowski w Polonii i po tym jak się jej pozbył gdzie znalazła się Polonia, Lech owszem zarabia na transferach, Legia pewnie podobnie, tylko ta kasa idzie na piony sportowe nie tylko 1 drużyny, przychody z dnia meczu nie zawsze pokrywają koszty organizacji imprezy masowej, długi Legii za czasów ITI były milionowe, a wynagrodzenia piłkarzy to zabierają 60 – 70% całego budżetu, Lechia ma problem z bieżącymi płatnościami, Górnik kilka mln długu, Jagiellonia niemal co sezon sprzedawała 1-2 piłkarzy, aby zamknąć budżet, za Drągowskiego wzięli >3 mln Euro, za Góralskiego 2 mln Euro, a i tak wszyscy twierdzą, że za czasów Probierza to on miał najwyższy kontrakt, a piłkarze nie mają tam dużych kontraktów – za to co jest podpisane to wypłacone, wyprowadzanie pieniędzy z klubów to robią menago i zawodnicy, którzy pograją sezon przed końcem kontraktu i później żądają niewiadomo jakich pieniędzy – za przykład może służyć wielu w polskiej lidze – ostatnio Cesarz Estonii – kim był przed końcem kontraktu w Jadze i kim jest po jego podpisaniu w Piaście

bastion79
KS Milan

Topnienie majątku dotyczy prywatnych ludzi i są to wyjątki. W rzeczywistości jest to transfer pieniędzy z budżetu państwa do prywatnych kieszeni – reguła. To jest biznes i jego schemat. Reszta to pozory zarządzania, szkolenia, grania w piłkę.

Kondredd
Ciupakabra Klukosieki

To teraz czekamy aż z równym „obiektywizmem” będzie na Weszło oceniany Zawałka.

jazwima

wyślijcie Chopina na lekcje do Białegostoku, może u Kuleszy nauczy się jak się zarządza klubem piłkarskim, miast brylować w wywiadach i telewizjach, w pakiecie możecie dołączyć Rutków i resztę ligowych „prezesów”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DrMabuse
Wisła Kraków

Brakuje w tym wszystkim jednej istotnej informacji.
Że szamotanina Mioduskiego i pływanie bez majtek wynika w ogromnej mierze z tego, że poprzednik Szopena narobił tyle długów, że i szalupę, i majtki trzeba było opylić na pniu.

Ale wiem, skąd brak tej informacji.

jazwima

o ile mnie pamięć nie myli to Mioduski razem z Leśnym mogli przejąć Legię razem z jej długiem zrobionym przez ITI, który po kilku latach rządów wspólnych udało się uregulować i wyjść na zero (o czym sam prezes Mioduski wspominał) po awansie do LM – zrobionemu psim swędem dzięki 5 letniemu nabijaniu pkt w rankingu UEFA i dobremu losowaniu, a obecnie minusy ponownie buduje sobie prezes o bujnej grzywie

Lluc93

Nie, nie, nie. Oprócz spłacania długów z ITI to jeszcze Leśny leciał grubo po bandzie zaciągając kredyty. Tym awansem do LM udało się wszystko spłacić. Tylko pamiętamy, że Legia wiele lepiej (o ile wgl) nie grała, a od mistrza Słowacji też mogła oberwać. Z LM trzeba było spłacić kredyty, dług ITI i jeszcze panowie Leśny i Wandzel dostali 10 mln euro na odchodne. I kasa z LM rozmyła się w pył. A wszystko zaczęło się pierdolić od zimowego okienka po LM. Łatwo odpuszczony Nikolić i Prijović, za grosze sprzedany Bereszyński. I rekordowe kontrakty dla Jędzy i Chukwu, który w II lidze koreańskiej nie grał. Ale jak to Lesny w weszło ironicznie się śmiał to wtedy akurat on miał gest i na pieniądze nie patrzył.

Pele77

Oj chyba komuś wygodnie się żyje w dupie Leśnodorskiego. Leśnodorski był super, przecież o niego ponoć biją się największe kluby, żeby łaskawie do nich przyszedł i zarządzał klubem tak kapitalnie jak robił to w Legii. Kontrakt Jędrzejczyka, pierwsza porażka, która do dziś rozwala ten klub. Podajcie mi jakiś poważny klub, który najwyższy kontrakt daje obrońcy? Wyobrażacie sobie artykuły na Weszło gdyby Mioduski tak postąpił? Awans do LM? No super, ale jednemu się przyfarciło to drugi musi teraz odcierpieć, bo suma szczęścia musi się wyrównać. Przecież Legia powinna odpaść już po dwumeczu z Trenczynem, a z Dundalk stworzyli najbardziej żałosną parę w historii LM na tym etapie kwalifikacji. Ja nie jestem ani za Mioduskim, ani za Leśnodorskim, ale jako neutralny obserwator nie potrafię pojąć jaką żenadę trzeba uprawiać, żeby jednego ciągle obśmiewać a z drugiego robić Boga.

InfluencerOpinii
Jastrzębski Węgiel

Chwaliłem wczoraj Weszlaków z radia, ale w swoim swoistym programie kabaretowym Hyde Park ktoś zadzwonił i właśnie zwrócił uwagę na ten kontrakt. Panowie w studiu postanowili bronić go mówiąc o tym, że przecież jak był ustalany, to Jędrzejczyk był po Euro. I dlatego na tyle zasługiwał. I koniec kropka XD

HarryCallahan

Może nie zasługiwał na tyle ale weź nie pierdol, że to nie był logiczny transfer w tamtym momencie. Gość miał bardzo dobrą rundę za Czerczesowa w Legii a potem udane Euro. Oczywiście każdy jest mądry po fakcie ale powrót Jędrzejczyka do Legii był czymś logicznym. Nie wiem co się z nim stało ale sportowo zaliczył straszny zjazd. Przepłacili, ok ale gdyby grał tak jak podczas wcześniejszego wypożyczenia nikt nie miałby o to takiego bólu dupy. Nawet za Leśnego było wiele głupszych i całkowicie pozbawionych logiki transferów niż Jędza i gdyby je podsumować to kasa też pewnie większa poszła na tych wszystkich grajków.

InfluencerOpinii
Jastrzębski Węgiel

Był logiczny… ale tak jak mówisz, nie za tyle. I mniejsza o tych grajków… ten kontrakt akurat na Legii będzie jeszcze trochę ciążył.

DrMabuse
Wisła Kraków

Logiczny może był transfer ale nie jego kwota.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

TomAas

Słyszałem że nie będzie juz zatrudniania trenerów na kilka miesięcy. Wchodzimy w nowy zwinniejszy model i teraz trener będzie rotacyjny i bedzie przyznawany w ramach programu lojalnosciowego Legiony. Każdy kto był na wszystkich meczach w poprzednim sezonie bedzie mogł poprowadzić raz druzynę. Gwaratuje to lepsze wyniki bo za sterami siądą sami pasjonaci. Potwierdzone info.

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

Pierdolenie o Szopenie,zawsze będą zwalniać trenera,a w jego buty wskoczy Vuko.Choćby na 2 tygodnie.To jest nowe stanowisko w Legii-trener zastępczy.Tyle o zmianach.

Boski Diego
Barca B

„To wszystko jest fragment większej całości:
– korupcji w polskim futbolu,
– bezsensownej decyzji przedłużenia kontraktu z Beenhakkerem,
– braku rywalizacji w polskiej lidze.”

D.Szpakowski

JackGrand

Te wszystkie lamenty o Legii i innych polskich klubach w pucharach przypominają mi zdziwienie Stefana z Przasnysza, że jego Golfa III nie dopuścili do wyścigu Formuły1. Ludzie, obudźcie się kurwa. Poświęcamy swój czas i pieniądze na gówno, które nagle, w trybie czary-mary nie stanie się złotem, zapewniam.

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

Śmiem twierdzić,że gówno nigdy nie będzie złotem,choćby nie wiem co.Nawet czary mary nie pomoże.I chuj wie jakie pieniądze.

shav0
Melanż w Dudelanż

To co tutaj opisał Krzysztof S. to jest polska piłka w pigułce przez ostatnie 25-30 lat. Z tego bajzlu wyłączyła się reprezentacja dzięki Bońkowi ale też nie wiadomo na jak długo. Każda drużyna ligowa w Polsce ma mniej więcej taki poziom myślenia jak w Legii tylko Legia jest medialna i na takie zabawy ma pieniądze. W innych klubach wcale nie jest lepiej ani mądrzej. Lech i Jagiellonia starają się profesjonalizować i być może tam nie ma takiego chaosu. Reszta ligi to jest zwykła amatorska piłka tylko zasilana kasą od Canal+ i sponsorów więc udają że są profesjonalni, że mają ambicje i o coś walczą.

MaciekGKS

Czy historia Mioduskiego nie pokazuje nam dobitnie kim tak naprawde sa postkomunistyczne elity w Polsce i co osiagaja na rynku, ktory jest bardziej obiektywny niz realia ‚polskiego kapitalizmu’? Przeciez ten czlowiek kompromituje sie na kazdym kroku i srednio rozgarniety gracz Football Managera potrafilby ogarnac ten klub znacznie lepiej opierajac sie tylko na schematach znanych z gry komputerowej. Nie jestem wielkim fanem Legii, ale po ludzku wspolczuje im takiego glupka-wlasciciela klubu.

Lluc93

Ostro. Prawa ręka Kulczyka głupkiem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MaciekGKS

Prawa reka czyli co? Konia mu walil? W sumie to by wiele tlumaczylo w kwestii sposobu zarzadzania Legia…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Tomasz Kurzak

Mam wrażenie, że Mioduski za bardzo chce się popisać otoczeniu, a nie zna się na piłce. Przez to wiele osób może go łatwo owinąć wokół palca swoimi wizjami i sądzę, że tak było w przypadku takiego Jozaka. Pan Dariusz chciał wówczas nazwisko i kogoś kto budował klub podobny aspiracjami do Legii, a akurat obie te rzeczy wówczas Romeo miał. Miał również pewnie jakieś liche argumenty, że w trenerce podoła, bo przecież bierze też sztab. Magiera polecieć i tak musiał, bo byłoby Mioduskiemu nie w smak trzymać człowieka nadanego przez Leśnodorskiego, a teraz widocznie nie widział na rynku nikogo i zostawił Klafuricia.

Jakoś to tam się da niby wydedukować, ale problemem jest to, że jak w każdym naszym klubie nie ma konkretnego pomysłu jak dokładnie działać. Taki Lech miał jeden pomysł, systematycznie go realizował i ma młodzież, ma z tego hajs. Szkoda, że tylko w tym mają jasną wizję. A jak widać jak się czegoś trzyma, to efekty są. A cała pieprzona liga robi to samo. Sprawdzi się Węgier w lidze? Skupujemy Węgrów. Dwóch Hiszpanów z trzeciej ligi daje radę? No to teraz jedziemy tam i bierzemy dziesiątkami, byle miał w paszporcie odpowiednie obywatelstwo. Gdzieś tam Dinamo w miarę gra – ściągajmy jak leci całe sztaby. Trener? A byle jaki. Ważne żeby po prostu go zmienić, bo coś przegrał. Paradoksem jest to, że odejdzie, zagra pół dobrego sezonu i już by z chęcią ściągali z powrotem, ale nie wypada.

Ekstraklasa to miejsce z której ucieka się po jednej dobrej rundzie, więc nie ma stabilizacji składu. To gdzie jej szukać? Właśnie w zarządzaniu i pozostałych ludziach. W trenerze, który pracuje już ze dwa lata i może sobie uzupełnić skład kimś z rezerwy, czy z juniorów, bo tych chłopaków zna i obserwuje. Który już coś wypracował z tymi, którzy w klubie zostali. Który wie kogo chce odpalić, bo nie pasuje do jego stylu. Który ma nad sobą dyrektora sportowego, nie siedzącego na szpilkach i zmienianego co pół roku. Stabilizacja i tyle. Konkretny cel, konkretny pomysł i jedziemy z tym do bólu. Jak zawodnikom nie pasuje to oni powinni wypierdalać, a nie zwalniać szkoleniowców. W naszej piłce trener nie ma ŻADNEGO autorytetu. Jest kilka pięter poniżej paniuś piłkarzy. W naszych realiach dawanie czasu jest koniecznością. Żaden prezes tych śmiesznych klubików nie widzi, że ostatecznie wpierdol i wynik jest dokładnie taki sam, czy zwolni, czy zostawi. Na częstsze wymiany może sobie pozwolić klub wielki, gdzie może sobie przebierać do woli wśród najlepszych. Jednak tam do szatni wchodzi gość na którego większość piłkarzy od początku patrzy z pokorą. U nas jest śmieciem. Gdybym był właścicielem i przyszedł do mnie szkoleniowiec mówiąc, że największa gwiazda burzy przeciwko niemu szatnię, to gwiazda wypierdala w trybie natychmiastowym, a jak komuś nie pasuje to niech jedzie z nim. Ja jestem w tym klubie Krzysztof Jarzyna ze Szczecina, a to moja prawa ręka, fikasz, znikasz. Trzeba dać szansę wyjść z kryzysu jeśli będzie, trzeba zacisnąć zęby na słabszy sezon, bo oni pracują w chujowych warunkach i nie dziwota, że robią paniczne ruchy, skoro trzy przegrane i lecisz z roboty. Z czasem owszem, formuła się wyczerpie i można się pożegnać, ale po trzech, czterech, pięciu latach, a nie po pół roku.

Pat_England

Nikogo.

DrPlama

JEST !!!! w końcu można się przywalić, jest ulga ??
Mioduski tak żałosny, że dziwne, że Legia jeszcze istnieje. Oczywiście wyciągnięcie wielu głupich tekstów w wywiadach i niekonsekwencji, które dałoby się przypisać większości (wszystkim???) prezesom/współwaścicielom. Jakby zrobić zestawienie Bogusława Leśnodorskiego, którego jako prezesa bardzo ceniłem, to pewnie wyszłoby podobnie. Np. w u Stanowskiego Leśnodorski mówił, że Kulenović jest już gotowy do pierwszego zespołu! dwa lata temu bodajże. Mam wrażenie, że Stanowski za taki tekst grillowałby Mioduskiego przez rok. Ile razy Boniek sobie zaprzeczał w przeciągu ostatnich lat. Gdy reprezentacja gra dobrze wszyscy normalni puszczają to mimo uszu, ale jak jest kryzys to się głupie teksty wypomina. Taka natura tego biznesu, paplanie ludzi polskiej piłki ma sporo z showbiznesu. Budowanie na wywiadach narracji o szalonym pilocie jest niedorzeczne.

Zatrudnienie Jozaka było bardzo dużym błędem, ale nowy szkoleniowiec dał impuls bez którego chyba nie było mi mistrzostwa i był potrzebny. Jak Legia straciłaby ostatecznie dystans to by już nie odrobiła straty. Pozostawienie Klafa to też raczej błąd, ale teraz łatwo mówić bo w maju jednak było sporo argumentów za.

Zakładamy, że Legia awansuje do LE (na co ma spore szanse) i dobrze będzie sobie radziła w lidze. W tej sytuacji rok po zatrudnieniu Jozaka jest mistrz, puchar i LE. Jak za 10 lat ktoś wykopie ten artykuł i porówna z realnymi osiągnięciami to pomyśli, że to jakiś debil pisał. Porównanie, że to najgorsze rządy w ciągu ostatnich 20 lat jest mega słabe.

Mioduskiego należy krytykować bo działa słabo, ale są jakieś granice obiektywizmu.

Poznaniak

A kim jest kurwa Stanowski Tylko jsdnego okreslenia mozna uzyc pseudofachowiec Ktos kto wspina sie na wyzyny i albo spada na dupe z odpowiedniej wysokosci albo dostaje w nia kopa a zaraz potem leci i leci Nie tsk dawno oswiadczyles ze zdziwisz sie jak mistrzostwo zdobedzie ktos inny aniżeli Legia A teraz kiedy twoje oblakane teorie wziely w leb zaczynasz pastwic sie nad Mioduskim On jest wlascicielem klubu on inwestuje swoja prywatna kase w zespol i on decyduje i tylko on ma prawo sie pomylic A ty przestan zgrywac fachowca no jestes zerem panie Stanowski

MarekKoniarek

Człowieku, luzuj poslady. Facet jest dziennikarzem sportowym niemal stricte piłkarskim. Ma prawo pisać i krytykować Mioduskiego. Co miał napisać? Jaka ta legia zajebista i wspaniale zarządzana? Przecież oni się już stali posmiewiskiem w całej Europie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93

Tajemnicą nie jest, że teraz Stanowski za pieniądze Legii z LM może sobie głupoty w radiu gadać, taki Bargiel na nartach z K2 zjeżdżać, a gracze w CS-a mają nowe zajebiste myszki.

Poznaniak

Obiektywizm ktorego Stanowski mie mial nigdy i rzetelna prawda dziennikarska nie sa choragiewka powiewajaca w zaleznosci od kierunku wiatru Przepraszam ale ten pan ze swoimi zdolnosciami nie zmiescilby sie na zachodzie Europy nawet w gazetce sciennej

InfluencerOpinii
Jastrzębski Węgiel

Weszło się ośmiesza (choć nie tylko W). Dziś Legia ostatecznie potwierdza, że nawet mimo ewentualnego mistrzostwa w tym sezonie nie jest już na pewno żadnym transparentnym przykładem klubu ekstraklasowego zagranicą. Dziś to siedlisko patologii i krótkowzroczności. Szkoda tylko, że zamiast wskazania pozytywów czy szukania szans na zmianę, lepiej toczyć wojenkę z Mioduskim. Do tego dochodzi cała masa posłusznych „dziennikarzy”, czyli po prostu kurtyzan na zamówienie, które teraz mieszają wszystkie kluby z błotem dzięki temu, że Legia mierzy się z wielkimi problemami. Stanowski, Błoński, reszta asów… czemu to służy? Najłatwiej obrażać wszystkich mimo tego, że nie wszyscy dysponują takimi samymi możliwościami (przede wszystkim finansowymi) jak Legia. Udławcie się tym swoim krótkim poklaskiem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Niedomagoj Umyslović
Wygrzmoceni przez Wszystkich

Mioduski jest korpoludkiem, więc stosuje zagrania, na których się wychował. W korpo jak jest zombiak do zwolnienia, to najpierw prezes klepie go po plecach, a następnego dnia pani Basia z kadr wręcza wypowiedzenie. I tak samo jest w Legii :)

Pasta

Nie znasz sie na biznesie. Ludzi sie wspiera w wykonaniu targetow, a jak nie wykona targetu wtedy to bye bye

Juri

Stanowski chwali Wojciechowskiego? po którym jechał jak po suce burej kiedy rywalizował z Bońkiem?

lupi45

Panie Stanowski, za Leśnego to była bajka, prawda? Razem się na piwko chodziło itp. To weszło istnieje dzięki temu że jest Legia bo 80% artykułów w tym Pana wynalazku jest tylko o Legii. Czyli ja na Pana miejscu bym się cieszył że ciągle coś się dzieje. Najlepiej będzie jak Pan ze swoimi ” fachowcami ” kupi Legie. Przecież każdy z nich zrobił zajebista karierę więc kasę macie. Pan jako prezes, Wojtek K trenerem, a Andrzej I od przygotowania fizycznego. Sukces gwarantowany.

zmokrzycki

Pan redaktor zionie nienawiścią do obencego Prezesa Legii. Ma konflikt intersów, od lat jest w świetnej komitywie z byłym jej Prezesem. Jednostronność artykulów uwłacza mu jako dziennikarzowi. Pod rozwagę.
Bez wiekszych problemów zrobiłbym podobne resume rządów BL, Pierwsze co mi przychodzi do głowy to długofslowa współpraca z Bergiem czy wzrorowa organizacja klubu ze słynnym wejściem Bresia z Celticiem i obciach show wokół swojej pomyłki.
itd, itp.

marcello

zajebiste! w punkt! szacun Stano za przenikliwość!

marcello

Zajebiste! W punkt! Przenikliwe! A cytat Buffeta obłędny! Brawo Stano!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mj8

A tak od dupy strony… Czytam, że Mioduski jest oczarowany Nawałką. I jeśli ów Nawałka zostanie trenerem Legii, zastanawiam się, jak będzie wyglądała jego komunikacja z mediami. :) Powszechnie wiadomo, że mesje Adam za nimi nie przepada, a tu mecze co trzy dni się szykują, i ta udręka z konferencjami prasowymi. Nie wiem, jak on sobie z tym poradzi. Może Mioduskiego będzie wysyłał? :)

sbk1984

mam nadzieję ze legie skończy jak Polonia wojciechowskiego

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zielonywojownik

Dziennikarskim hienom najbardziej zależy na tym, żeby Mioduski się przyznał do błędu. Głosem rozsądku była chęć zatrudnienia Nawałki, który nie podjął wyzwania, jakim niewątpliwie byłaby praca w Legii. A Nawałka mógłby to może poukładać. Ale to oczywiście nie pasowało autorowi do tezy.
Problemem Mioduskiego jest chyba łatwowierność. Łatwo przed nim roztoczyć perspektywę drużyny budowanej na lata, pracy u podstaw w akademii itd. Powinien się jednak bardziej opierać na CV / doświadczeniu, a nie na słodkim pierdzeniu o budowaniu na lata.
Krytykować łatwo – niech się autor pokusi o zarys pomysłu co z tym burdelem zrobić.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pasta

Wez nie placz Stanowski, Mioduski wszystko madrze ogarnia. Testuje rozne rozwiazania przy okazji uzyskujac dublet. To ze nie ma ligi mistrzow to normalne bo legia gra raz na 24 lata. A w mediach sobie moze gadac co chce bo ma to w dupie i nie chodzi ukladac sie z dziennikarzami, bo sie zajmuje madrymi sprawami

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

marcinw13
Manchester United 1997/98

Zdumiewające jest jak wiele osób uwierzyło Mioduskiemu w te jego brednie. Nawet na weszło pojawiło się parę artykułów chwalących jego przenikliwość, ambicję, przebojowość, gdzie od razu widać było, że gość stosuje dosyć prymitywne socjotechniki manipulacyjne na czele z obrzucaniem własnym gównem innych oraz z wymyślaniem wspólnych wrogów dla Legii, że niby są w tym kraju wpływowe grupy ludzi czyhających na CWKS. To, że taki niekompetentny partacz z absurdalnymi pseudo-ambicjami był w stanie zmanipulować tak wielu ludzi powiązanych z Legią zakrawa na totalną tragikomedię świadczącą o tym, że w Polsce, a w tym wypadku konkretnie w Warszawie średnia iq drastycznie spadła na przestrzeni ostatnich lat. Nawet teraz, kiedy widać , że król jest, nie tyle nagi, co po prostu jest oderwanym od rzeczywistości, zwykłym cwaniakiem, wciąż znajdują się ludzie myślący (?), że to nie jego wina, że Legia organizacyjnie przypomina zarzygany chlew. Wciąż są ludzie wierzący, że Mioduski jest jedynym sprawiedliwym a cała reszta (czyli kto, żydy, rosjanie, agentura amerykańska?) poprzez wyrafinowany spisek (niczym w ZSRR wszyscy dybiący na zdrowie dobrego wujka Stalina) chce pogrążyć biedną, osaczoną Legię tak perfekcyjnie prowadzoną przez nieustraszonego wodza Dariusza M. To jest po prostu nie do wiary…
PS. Szczerze liczę, że ten złotousty parodysta, Dariusz M., nie czyta weszło, bo muszę napisać, że facet zrobiłby kolosalną karierę w polskiej polityce, obiecujący złote góry karierowicz z przerostem ambicji nad prostatą na miarę Trumpa i jednocześnie perfidny intrygant siejący zament i oszczerstwa gdzie tylko się da. Nie przypomina Wam to czegoś bądź kogoś? 😉

Bobek90

Polityka Leśnodorskiego to był nieustanny spacer nad krawędzią. Przecież Legia ledwo co zakończyła fazę grupowa Ligi Mistrzów za która zainkasowała kilka-kilkanaście milionów euro, a już tej kasy nie było. Coś tu nie halo. Leśnodorski był jak ten hazardzista grający w pokera który dochodzi do momentu w którym stawia cały swój majątek, człowiek dla którego jedynymi alternatywami staje się wszystko albo nic, dla którego przestaje się liczyć przyszłość, liczy się tylko teraz i zaraz. I Leśnodorskiemu żarło, tak jak każdemu hazardziście może żreć do pewnego momentu. Najlepsze pucharowe losowanie w historii polskiego futbolu, czyli Dundalk, to tylko wisienka na torcie. Kto wie co by się stało z Legia gdyby nie dostała wilczego biletu w postaci Dundalku, i na koniec sezonu w rubryce przypływów było kilkadziesiąt milionów złotych mniej. Druga Wisła? Polityka Leśnodorskiego to było bagatelizowanie szkolenia, ale i oferowanie Jędrzejczykowi milionowego kontraktu. To był Masłowski, Hasi, Celtic, i wiele więcej.
Mioduski nie ma szczęścia, czyli czegoś czego Leśnodorski miał w nadmiarze, ale i sam sobie nie pomaga. To prawda. Ale Legie Leśnodorskiego prędzej czy później czekałaby kolizja z górą lądową. Zarządzanie chaosem ma to do siebie, że żeby było dobrze, musi żreć. A tak to bywa że żadnemu hazardziście wiecznie żreć nie będzie. Leśnodorski ma to szczęście że ktoś wyprosił go ze stolika w momencie w którym jeszcze wszystko mu wchodziło, więc po pierwsze nie stracił finansowo, a po drugie, może dziś robić za rodzaj autorytetu. Nie zrozumcie mnie źle, w skali polskiego futbolu Leśnodorski nie był złym prezesem, ale to nigdy nie był prezesowski odpowiednik Kazimierza Wielkiego, człowiek który mógł kiedykolwiek powtórzyć proces przez które przeszły takie marki jak Fc Basel czy Dinamo Zagreb. A właśnie takich ludzi potrzebuje Legia, jak i każdy inny polski klub, jeśli chce wejść na wyższy poziom. Nie twierdze że Mioduski okaże się takim człowiekiem, tylko że Leśnodorski z pewnością takim nie był.

DrMabuse
Wisła Kraków

Wilczy bilet to trochę co innego. Raczej chyba należałoby powiedzieć dzika karta.

Nie chcę się czepiać, ale...

Hej! Za swoje się bawi!

MarioWMG

Miodulski to taki typowy Janusz, w sandałach ze skarpetkami i siatką biedronki.

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Za darmo, przepis: wyznaczyć realne cele, policzyć środki jakie się ma, potem postawić nieprzekraczalne barykady. Nie zatrudnię nietrenera, nie zatrudnię znajomych moich znajomych, nie będę słuchał głupich ludzi, nie wydam na zawodnika więcej niż, nie kupię żadnego Ića, nie kupę emerytów, nie kupię rekonwalescentów. Nie podpiszę nikorzystnego czasowo kontraktu, nie dam kurwa w lato żadnego urlopu, a drużyna będzie w pełni gotowa na 2-3 kolejkę ligową. Rado dostanie w ryj jak się znowu odezwie. Dam grać polskim zawodnikom i tym jak Kuchy, którzy nie raz udowadniali co mieli, jak i mlodym wilkom. Nie będę udzielał wywiadów, bo mi nie idzie. I 50 innych prostych rad.

wpDiscuz