Stanowski o Legii: Mioduski, PR, chaos i opowieści dziwnej treści
Blogi i felietony

Stanowski o Legii: Mioduski, PR, chaos i opowieści dziwnej treści

Obłęd. To jest słowo, w którym zawiera się wszystko, co dzieje się na Łazienkowskiej.

Nic nie jest racjonalne, nic nie jest przemyślane, nic nie jest zaplanowane. To o tyle zabawne (albo straszne, zależy od perspektywy), że właściciel klubu właśnie na racjonalności, myśleniu i planowaniu chciał budować cały swój biznes i wśród tych pustych haseł szukał poklasku.

Łagodnie mówiąc – nie wyszło. To znaczy poklask znajdował, ale tylko u ludzi mających problem z samodzielnym myśleniem i tylko przez jakiś czas.

Gdyby Dariusz Mioduski był tym, kim próbuje być, Legia Warszawa byłaby najbardziej przewidywalnym – w pozytywnym sensie – klubem piłkarskim w Polsce. Miałaby logiczną strukturę, obsadzoną logicznymi ludźmi, długofalowy plan konsekwentnie realizowany bez względu na meczowe zawirowania. Niestety, Dariusz Mioduski chciałby być Dariuszem Mioduskim z okładek „Forbesa” i chyba nawet uwierzył, że mu blisko, ale na razie jest Józefem Wojciechowskim, tyle że bez pieniędzy Józefa Wojciechowskiego. Generatorem chaosu. Nie królem chaosu, bo królem jest ten, kto chaos potrafi ogarnąć. Generatorem.

W ciągu kalendarzowego roku Legia będzie miała czwartego trenera, co jest wynikiem, który zaimponować mógłby nawet Wojciechowskiemu. Przy czym Wojciechowski nigdy nie udawał przywiązania do szkoleniowców, natomiast Mioduski w każdym widzi trenera na lata i gwarantuje swoją cierpliwość. Różnice między panami sprowadzają się więc jedynie do pozorów i stylu bycia, bo na bazie konkretów mogą sobie podać ręce. No, różnica jest jeszcze jedna: Wojciechowski faktycznie żonglował trenerami, wciąż szukając tego najlepszego, a Mioduski żongluje kandydatami na trenerów, wciąż szukając rozwiązania najbardziej oryginalnego. Gdyby więc rzeczywiście zacząć mówić o racjonalności, to Wojciechowski racjonalny był w znacznie większym stopniu.

Wszystko inne to PR lub brak PR-u. Aktorstwo kontra nieokrzesana naturalność.

Chciałem napisać, że Legia od roku leci bez pilota, ale to nieprawda. Legia leci z pilotem, który macha dźwigienkami i kręci pokrętłami na lewo i prawo, nie wiedząc co robi, za to udziela serii wywiadów na temat konieczności zrewolucjonizowania branży lotniczej, innego podejścia do zarządzania flotą samolotów, przemodelowania struktury przychodów notowanych przez lotniska w Polsce oraz Afryce Północnej. Naprawdę podoba mi się ta metafora: samolot zmierza prosto w ścianę góry, za to pilot odwrócony do przerażonych pasażerów opowiada, dlaczego należałoby inaczej ustawić siedzenia i zmienić kolejność podawania posiłków. Tuż przed uderzeniem stwierdza: właśnie tak miało być, wszystko idzie zgodnie z planem. Gdyby to był film, główną rolę grałby Leslie Nielsen.

Porozmawiajmy przez chwilę o konkretach. Przepis na wielką Legię Dariusza Mioduskiego byl następujący:

– Obwołaj Magierę trenerem na lata
– Zwolnij trenera na lata dwa tygodnie później
– Zatrudnij jako trenera kogoś, kto nigdy trenerem nie był i mów o projekcie na lata
– Zwolnij kogoś, kto nie był trenerem (ale miał pracować przez lata) i w jego miejsce zatrudnij kogoś, kto nie ma żadnego doświadczenia
– Wywróć się
– Powiedz, że wywrotka była zgodne z planem i czujesz dumę
– Powiedz, że klub potrzebuje stabilizacji i trenera nie zwolnisz
– Zwolnij trenera dzień później
– Po drodze zatrudnij człowieka bez osiągnięć jako dyrektora sportowego
– Powiedz, że to dyrektor techniczny, bo dyrektora sportowego klub nie potrzebuje
– Zapowiedz wieloletni program budowania polskiego Dinama Zagrzeb
– Obudź się jako polskie Smederevo

Obserwuję Legię z bliska bądź bardzo bliska od ponad 20 lat. Nie pamiętam roku, w którym wszystko tak bardzo stałoby na głowie. Bywali prezesi niezrozumiani przez kibiców, wyszydzani, nawet obrzucani tortem, ale jednak starający się robić wszystko zgodnie z instrukcją obsługi. Wiedzieli, że w świecie piłki każdy klub zatrudnia trenera, a im klub lepszy – tym lepszego.

Mioduski chciał się odcinać od poprzedników i twierdził, że za bardzo chcą się odnajdywać w chaosie i że już dość permanentnego zarządzania kryzysem. Tylko że wtedy to był chaosik, a nie chaos i kryzysiki, a nie kryzysy. Żywy futbol i bieżące działanie w nim, bez zbędnego pustosłowia i mglistych idei. Od tamtej pory ani przez moment nie wprowadził zapowiadanego spokoju. Po zwolnieniu Romeo Jozaka miał ponad trzy miesiące na znalezienie nowego trenera i co? I oczywiście nawet to mu się nie udało.

Trzy miesiące po zwolnieniu Jozaka klub w trybie awaryjnym przekazuje drużynę Aleksandarowi Vukoviciowi, którego trzy miesiące wcześniej sam Mioduski na tym stanowisku nie widział i twierdził, że Klafurić nadaje się bardziej. Wszystko to dzieje się nie podczas wakacji, ale w okresie najważniejszym z punktu widzenia budżetowego. Jedną szansę na zastrzyk pieniędzy od UEFA już zmarnowano, teraz w atmosferze totalnego bałaganu klub podchodzi do szansy numer dwa, o mniejszą pulę.

Tak, należało zwolnić Klafuricia, bo nie należało go zatrudniać. Ale następcę powinien już wybrać ktoś inny. Dariusz Mioduski to szczęśliwy posiadacz stu procent udziałów Legii Warszawa, lecz sam często mówił, że to nie biznes, tylko odpowiedzialność społeczna. Jako człowiek odpowiedzialny (?) społecznie, powinien więc schować dumę do kieszeni i odsunąć się od bieżącego zarządzania. Tak bardzo nie ma wyczucia do ludzi, tak bardzo miota się od ściany do ściany, tak bardzo sam sobie przeczy, że trzeba postawić sprawę jasno: Legia potrzebuje innego zarządcy. Niech sobie trzyma udziały, niech patrzy jak wartość spółki rośnie, ale po prostu niech przestanie jej robić krzywdę. W imię owej odpowiedzialności. I dla biznesu także.

Za chwilę w wywiadach udawana pokora, potem całkiem naturalna fanfaronada. Przypomina mi się gala po zakończeniu poprzedniego, żałosnego w wykonaniu Legii sezonu. Zapytano Dariusza Mioduskiego czy popełnił błędy, a on na to: – Stoję przed wami z dwoma trofeami.

Z czym pan teraz stoi, panie Dariuszu?

Jak mawiał Warren Buffett: – Dopiero gdy przychodzi odpływ, widać kto pływał bez majtek.

KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (153)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Cebulak Janusz
legijny kozojebca fan zakolca

Dzień dobry mości zakolcu. Bardzo fajny komentarz. Milo sie czytało.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tss

wszystko trollkonta Stanowskiego 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PRT

To by też tłumaczyło uczucia do Leśnodorskiego, brata po fryzurze.

john_prosto_z_drzewa
Izolator Boguchwała

Szkoda gadać… Wojciechowski, to by pewnie chociaż lepszych kopaczy zatrudnił…

Pawel_Jumper

Sikorski>Carlitos wiadomo od 1410

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93

Bo przecież za Leśnego była spójna wizja. Najpierw „hiszpański” Urban, potem „skandynawsko-brytyjski” Berg, później stara szkoła Staszka, później „belgijsko-zachodni” Hasi i skończyło się na „swoim” Magierze. Mioduski zaczął się w to bawić dalej i mieliśmy projekt „bałkańska” Legia. Teraz czas na kolejny. Także nie pieprz Krzysiu, że za Mioduskiego jest inaczej niż za kolegi Leśnego, bo jeśli chodzi o spójność wizji to odkąd panowie przejęli Legię co roku się ona zmienia.

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe Lluc93
Inaczej nie jest. Jest w zasadzie gorzej.

potępiony

Zgadzam się, ale czy Hasi to nie był pomysł Mioduskiego?

U Leśnego aż tak tych zmian nie było widać i nie były odczuwalne ponieważ trochę czasu między nimi upływało, a Mioduski zmienia trenera co kilka miesięcy.

varak
RKS Radomiak Radom

Hasi to ten, co wprowadził polską drużynę do fazy grupowej Ligi Mistrzów? Bo jak to ten, to z perspektywy wygląda na w miarę sensowny pomysł.

potępiony

Z takimi rywalami to każdy trener (no dobra, Klafurić nie) by wszedł do LM, w dodatku bez drżenia o wynik. Hasi jeszcze zdążył skompromitować nas z Borussią i doprowadzić do burd na stadionie.

varak
RKS Radomiak Radom

Czyli „każdy, ale nie każdy”? No tak, to wszystko wyjaśnia. Co prawda ja kojarzę przynajmniej z 5 innych trenerów polskich drużyn, którzy na „takich” rywalach efektownie się wyjebali (w tej liczbie również ten, który się nie skompromitował z Borussia, bo 4:8 z rezerwami to świetny wynik), ale to pewnie nieistotne.
Przy okazji – do burd na stadionach od początku świata doprowadzają debile, nazywający się z niewiadomych przyczyn „kibicami”, zdecydowanie nie robią tego trenerzy zespołów.
Weszlo po prostu uparcie broni się przed świadomością, że od ładnych kilku lat zespół z polskiej ligi może osiągnąć jakiś sukces jedynie czystym przypadkiem, przy splocie niezwykłych okoliczności, bez większych zasług ze strony trenera/piłkarzy/prezesów. Obojętne kim by ten prezes nie był.

LOBO

Już nie pierdol, że każdy. Wiele razy polskie kluby miały wręcz windę do LM, a jakoś żaden z trenerów sobie nie radził.

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe LOBO
Wymień no te kluby, które miały windę do LM, i sobie nie poradziły?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Murphy
KTS Weszło

Prześledźmy
Sezon 2009/2010
Wisła Kraków – agrowpierdol z Levadią. Ale powiedzmy że przeszliby dalej i dalej i aż do IV rundy. Rywale w IV rundzie Olimpiakos Kopenhaga, Levski, Macabi Hajfa, FC Zurich. W dwóch przypadkach na trzy poważne schody. W trzech pozostałych rywale poważni, znów bierzemy poprawkę na polską piłkę.
A nie tarzamy się w tym jakie to ogórki i jak łatwo by się ich ograło.
Sezon 2010/2011 – Lech Poznań Po bohaterskim boju z Interem Baku runda III eliminacji Lech nierozstawiony Przeciwnicy
Basel, Kopenhaga, Anderlecht, Sparta Praga – którą Lech wylosował, Rosenborg , Salzburg Dinamo Zagrzeb, Partizan Belgrad, Liteks Łowecz.
Zakładając nawet że Lech przeskoczyłby Spartę. W ostatniej rundzie jest tylko dwóch „ogórków”. Żylina i Szeryf Tiraspol. A że nawet na ogórku można się udławić, dała przykład Legia w ubiegłym sezonie
Jedziemy dajel
Sezon 2011/2012 Wisła Kraków. Po odprawieniu w drugiej i trzeciej rundzie Skonto Ryga, i Liteksu Łowiecz. Wisła trafia na najsłabszy z rozstawionych APOEL, i ma szczęście że drugi mecz nie skończył się pogromem. Rywale mocniejsi współczynikiem to Kopenhaga, BATE, Maccabi Dynamo Zagrzeb. Z poprzedniej rundy udało się odpaść Rosenborgowi i Partizanowi Belgrad.
Sezon 2012/2013
Śląsk Wrocław
Pierwsza runda pchnięta psim swędem. Porażka w Podgoricy i większe zwycięstwo u siebie. W kolejnej wylosowany najsłabszy Helsinborg.
Gładkie 3-0 i 3-1 i koniec pieśni. A można było trafić na Bazyleę. Anderlecht, Celtic BAT, Dinamo Zagrzeb, czy Partizan. A w IV rundzie nie byłoby innego wyboru w zasadzie.
Sezon 2013/2014 Legia Warszawa. Dzięki współczynnikowi ma łatwiejsze losowanie w III rundzie eliminacji. Wylosowana Steaua, dwa remisy bramkowe, ten gorszy u siebie i wypad.
W ostatniej Bazylea. Celtic, S.Bukareszt Viktoria Pilzno, i Dynamo Zagrzeb
Sezon 2014/2015 znów Legia.
Schody od III rundy gdzie najsłabszym przeciwnikiem jest Szeryf Tyraspol dysponujący większym niż Legia współczynnikiem klubowym , a najsilniejszym Salzburg. A poza tym zestaw podobny jak w poprzednich sezonach Steaua, APOEL, Celtic, BATE, Sparta Praga. Dynamo Zagrzeb. Łudogorzec i Maccabi
Zakładając nawet że nie byłoby tego nieszczęsnego występu Bereszyńskiego, w ostatniej rundzie najsłabszą drużyną pozostaje Łudogorzec.
Sezon 2015/2016
Lech Poznań
Schody oczywiście już w III rundzie Basel, Steaua, APOEL, Celtic Victoria Pilzno, Salzburg, BATE, Dynamo, a na dokładkę Astana.
Jeśli Lechowi jakimś cudem udałoby się z Bazyleą wygrać, zestawienie przeciwników w 4 rundzie praktycznie to samo.
Sezon 2016/2017
Współczynnik Legii pozwala jej na rozstawienie w III rundach, rozstawienie w IV jest spowodowane niespodziankami w innych meczach eliminacyjnych. Ale nawet to nie powoduje że istnieje jakakolwiek winda.
Wśród nierozstawionych Legia mogła trafić na Dynamo Zagrzeb, Łudogorzec, Kopenhagę. Hapoel Ber Shevva i Dundalk, są jedynymi zespołami wyraźnie słabszymi.
Ale nawet Dundalk potrafi w rewanżu napędzić Legii stracha.
Można uznać że jest to jedyny sezon gdzie jest faktycznie dość łatwo.
Sezon 2017/2018
Teoretycznie jest podobnie. Ale czy to oznacza że łatwo? Wcale nie
W III rundzie wśród nierozstawionych Astana, Partizan, Rjieka, Roseborg, Szeryf Tyraspol, Slavia Praga
Efekt wszyscy widzieliśmy. Albo większość z nas.

Tak nie ma gigantów. Ale wcale ich nie potrzeba. Wystarczą zespoły poziomu FC Basel by wykazać różnicę dzielącą polską kopaną od średniej europejskiej.
Zespoły będące w zasięgu jak to napisałeś. Okazują się być poza zasięgiem praktycznie.
W tym czasie. Legia jeden jedyny raz Legia trafia na splot okoliczności pozwalający być zespołem rozstawionym w IV rundzie eliminacyjnej, ale nawet wtedy awans odbywa się w stylu co najmniej dyskusyjnym.

Wszystkie pozostałe sezony to wpierdole, porażki albo kompromitacja organizacyjne z zespołami, które przynajmniej w teorii nie powinny sprawiać problemów mistrzom Polski. Bo o tym przekonały nas media pompujące medialne baloniki. A później dzieje się to co się dzieje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Murphy
KTS Weszło

@PanSrajkub
Ja się nie zgadzam ze stwierdzeniem że po reformie Platiniego praktycznie każdy mistrz miał windę do LM.
To jest myślenie wprost – moim zdaniem – wynikające z przekonania, że nasz liga silna, a reszta do okoła to ogórasy. Po czym przychodziła weryfikacja i nie trzeba było Barcelony, Realów, i innych żeby przekonać się że tak nie jest.
Okazywało się że ogórki to my. A zespoły z lig dookoła zrobiły postęp na tyle że nas pokonują.

Zgodziłbym się ze stwierdzeniem, że po reformie Platiniego awans do LM był teoretycznie o wiele łatwiejszy niż przed. Bo polskie kluby miały szansę uniknąć gigantów Pokroju Realów, czy Barcelony, czy innych klubów które nie zostawały mistrzami we własnych krajach a i ta były wielokrotnie silniejsze od nas.
Okazało się jednak że przez ten czas nawet to ułatwienie niewiele dało. Na 9 prób tylko jeden awans. I to też skutkiem pozytywnego zbiegu okoliczności.
Który w sporcie jednak się ot tak nie powtarza, co pokazał sezon następny. A obecny wygląda powolnie.

Co do meczu z Wisłą, to jeśli zapamiętałeś tylko bramki, to zapamiętałeś bardzo niewiele. APOEL wtedy cisną Wisłę niemiłosiernie w rewanżu. Dlatego napisałem że mieli szczęście, bo by się pogromem skończyło. A tak można budować legendę jak to jednego gola do awansu do LM zabrakło.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Insaciavel

Wszystkie, absolutnie wszystkie wymienione drużyny (mam na myśli przeciwników polskich drużyn) były i są ogórkowe, co widać po ich wynikach w fazach grupowych. To nie poziom się wyrównał. Ogórki dalej są ogórkami dostającymi po 4-0 w papę od solidnych zespołów. Tyle, że w międzyczasie my też zostaliśmy ogórkami. Świat piłki nam uciekł. Jedni postawili na szkolenie (Belgia, Szwajcaria), inni wpompowali kupę kasy (Rosja, Ukraina, Kazachstan, Azerbejdżan), a my ? My dumnie stoimy w miejscu. Szkoda że z wypiętą gołą dupą.

Murphy
KTS Weszło

@Insaclavel
Jak powiedział ktoś na antenie weszlo fm. „Jak oni są ogórki, to my jesteśmy ogórki kiszone” Dlatego moim zdaniem twierdzenie o windzie do LM, nie jest w żaden sposób uprawnione.

LOBO

Wisła Kraków 2005/2006
Wisła Kraków 2011/2012
Legia Warszawa 2012/2013
Legię z następnych eliminacji też wliczać?

Murphy
KTS Weszło

Już nie musisz. Odbębniłem zadanie za Ciebie, i to o wiele dokładniej. Idź zapoznaj się i przestań opowiadać że ktoś miał gdzieś jakąś windę do LM. Bo się zwyczajnie kompromitujesz.

WhiteStarPower

Eeee Apoel to winda do LM??? A oni nie doszli do ćwierćfinału LM wtedy? Cypr kurwa?
.
Chuj z was a nie eksperci. To ktory klub do wylosowania z wypisanych przez Murphy na ktorego Wisła mogła wtedy trafić zaszedł wyżej w 10/11?

Murphy
KTS Weszło

Hasi doprowadził do Burd na stadionie – na Boga człowieku…..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Nie Hasi kurwa skompromitowal tylko te smierdziele Rado i przyjaciele. Kopacze juz nie jednego trenera w Legii zwolnili.

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Hasi zdążył doprowadzic do burd na stadionie? To dla mnie nowość, moglbys rozwinąć?

Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

Ronija Angelholms?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sebinio

tylko za Lesnego byly wyniki, pełen stadion i pilkarze na których warto było przychodzic -co masz teraz? 10 defensywnych pomocników grających do tyłu lub wszerz i 1/3 trybun wypelnionych

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lelumpolelum

W ramach zaciskania pasa drogi dziad Eduardo i żonglerka trenerami? No zajebisty program oszczędnościowy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lelumpolelum

A to się zgadzam. Jak czytałem te pierdoły o marketingowej wartości, to mi się flaki przewracały, mógłby teraz mądrala jeden z drugim pokazać wyliczenia o ile wzrosła frekwencja na stadionie, oglądalność meczów Legii w tv i sprzedaż pamiątek dzięki obecności gwiazdora Eduardo. Za Bogusława to była LM i europejskie puchary na wiosnę(no zimę, nie luty to nie wiosna) , a za tego wybitnego menadżera o europejskiej mentalności i światowym obyciu puchary kończą się jeszcze w wakacje.

Poznaniak

Balkanskie rytmy polska moc

bastion79
KS Milan

„Nie wyszło” Znaczy co jebło i co jest tak źle? Oglądacie ekstraklape od wczoraj, aby ze zmian trenera robić zarzut? Taka liga, normalka. Brak LM? Kurwa wolny żart. My nawet obok nie stoimy, i nie będziemy. Patrzę na Legię i żadnego niepokoju nie odczuwam. Trochę się kopią po czole na boisku, w gabinetach – nic nowego. Gorzej się niepokoiłem patrząc na bal i zabawę Leśnego. Kontrakty dla Jędzy, Chupa chupsów i gdzieś Wisłę szturmującą LM widziałem. Spokojnie, nic się nie dzieje koledzy kibice. Stanowski prywatkę odpierdala.

john_prosto_z_drzewa
Izolator Boguchwała

Kto ogląda polska ekstraklapę, to ogląda…

Szczepek
Legia Warszawa

Trochę niepotrzebnie Mioduski wczoraj gadał, że nie ma tematu zmiany trenera bo to rzeczywiście wyszło dziwnie. Poza tym również nie dostrzegam żadnej katastrofy, o której pisze Stanowski. Skuteczność transferów raczej na normalnym poziomie, ucieczka od kominów płacowych, pchanie projektu akademii.
Taka trocha kuracja odwykowa po rozpasaniu Leśnego przy jednoczesnym kontynuowaniu dominacji w PL. Trochę dzięki słabości rywali ale jednak.

alfredo40

Powiedziałbym wręcz, że głównie dzięki słabości rywali.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szybkiLopez

Dodałbym iż masz racje zmusili amice z posrania do zebrania oklepu w fazie mistrzowskiej

juzew

Dodałbym jeszcze, iż jesteś debilem.

szybkiLopez

Unfuckingbelivable
naprawdę zmiażdżyłeś mnie jak lech grupę mistrzowska

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dzięki wam marzycie(L)e, słowo „dominacja” zyskało nowe znaczenie. Dominatorzy kurwa mać się znaleźli!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gryf01

Bez względu na „rozpasanie” Leśnego (w opini forumowych „ekspertów”), fakty są takie, że za Leśnego Legia była klubem coraz bogatszym a za Mioduskiego jest klubem coraz biedniejszym. Przynajmniej narazie.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Wg jakich danych? Bo wg Delloitte to od 2016/17 budzet wzrosl o 12%.
Jesli chodzi o zloty strzal z LM to poszedl na splate 120 mln pln zobowiazan.

Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

No i gitara. Lech miszcz.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PiotrekB

Poczekajmy do końca tego sezonu i zobaczymy czy decyzja słuszna

Chociaż znając życie przyjdzie ktoś to ogarnie krótkofalowo będzie MP i PP (dowolna kombinacja) a potem i tak i tak poleci na przełomie lata/jesieni bo w szatni jest za dużo sytych kotów

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe PiotrekB
Przecież jeszcze w trakcie sezonu dojdzie najprawdopodobniej do kolejnej zmiany. Na co chcesz czekać?
Vukovic to opcja alarmowa.

PiotrekB

Chodziło mi o trenera po Vuko

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PiotrekB

Haha nie no bez przesady bo gdzie byl ten Albanczyk w Lechu 😛

imaratino

musi sie skupic na lidze by awansowac do pucharow europejskich.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

imaratino

podaj choc jeden merytoryczny argument w jaki sposob sie rozlicza pilkarzy? JEDEN?
Nie pisz o artykulach bo to brednie. W jaki sposb sa rozliczani I jaki to ma wplyw , skutek na ich postawe??