I co teraz z tym wszystkim zrobić? (10)
Blogi i felietony

I co teraz z tym wszystkim zrobić? (10)

Zgliszcza to dość dobre słowo, by określić to, co zostało z drużyny, budowanej przez parę ładnych lat. Tak jak proces dobierania poszczególnych klocków do tej budowli był długi, mozolny i pełen ostrożności przy planowaniu kolejnych ruchów, tak demontaż odbył się błyskawicznie. Kolejne wypowiedzi poszczególnych reprezentantów, ale i bardzo gorzka konferencja trenera Adama Nawałki i kapitana Roberta Lewandowskiego potwierdzają, że wakacje nie będą należeć do najprzyjemniejszych. 

Najgorsza jest świadomość, że tę klęskę dało się przewidzieć, czego dowodem seria marcowych artykułów Weszło, natomiast nijak nie dało się jej zapobiec.

Wszystko, co mogło się spieprzyć – spektakularnie się spieprzyło. Tylko w 2018 roku problemy ze zdrowiem mieli Łukasz Piszczek, Arkadiusz Milik, Kamil Grosicki oraz Jakub Błaszczykowski, na koniec zaś połamał się ten, który wydawał się nie do złamania, czyli Kamil Glik. Bez bramkarza – równiutkie pół drużyny. W drugiej połówce znajdował się Grzegorz Krychowiak, który z kolei od transferu do PSG ani razu nie zagrał na poziomie, do którego przyzwyczaił nas wszystkich w 2016 roku. Nie przypominam sobie, żeby w którejś reprezentacji miał miejsce aż taki szpital – a już szczególnie wśród reprezentacji zbudowanych na czternastu czy szesnastu piłkarzach, praktycznie bez zmienników.

To jest podstawowa sprawa, której zresztą nikt nie zatajał ani nie przemilczał – wręcz przeciwnie, cała Polska drżała o to, kim będziemy grać, jeśli nie wykurują się nasi kluczowi zawodnicy.

Niestety, w momencie, gdy wielu z nich przechodziło przez rehabilitację, spieprzyła się konsekwencja taktyczna. Nie wiem, czy teoria o podrażnionej przez duńskiego trenera dumie Adama Nawałki jest prawdziwa. Fakty są takie, że po meczu z Danią zapragnęliśmy coś zmienić. I faktem jest, że mimo usilnych prób zaprowadzenia ładu na boisku w nowym ustawieniu, aż do samego końca, do meczu z Kolumbią, panował chaos. Na upartego możemy uznać, że nieźle wyglądało to w drugiej połowie z Senegalem, ale rywal miał już wówczas wynik i specjalnie nie musiał na nas naciskać. Mateusz Januszewski z Ekstrastats trafnie zauważył, że w takim zestawieniu nazwisk jak z Kolumbią, nie zagraliśmy wcześniej ani minuty. Ja już przed meczem zaznaczałem, że Piszczek z Bereszyńskim zagrali razem na stronie 45 minut w całej swojej reprezentacyjnej historii.

Ktoś powie – co za problem przejść z 4-2-3-1 na 3-4-2-1, czy jakkolwiek te cyferki rozpiszemy. I tu, i tu – chodzi o bieganie i waleczność.

Kompletnie nie zgadzam się z takim ujęciem sprawy, na co najlepszym dowodem jest Maciej Rybus. Na gościa szli zazwyczaj dwaj rywale, bo Ariasa nikt nie wiązał na połowie Kolumbii, przez co mógł swobodnie włączać się w co drugą akcję ofensywną. Byliśmy na tej flance tak bezradni, że za cud można uznać zaledwie jednego gola przed przerwą. Nie uważam, żeby przegrane starcia w tej strefie wynikały z tego, że Rybusowi nie chciało się biegać za Ariasem czy Cuadrado. Raczej stąd, że nikt nie wiedział, kto właściwie powinien pójść mu z pomocą, a jeśli wiedział – to nie było w tym żadnego automatyzmu.

Jasne, Kolumbijczycy miażdżyli nas pod każdym względem, ale naprawdę nie jestem w stanie oszacować ilu przegranych pojedynków czy przepuszczonych przez linie groźnych piłek moglibyśmy uniknąć w swoim tradycyjnym ustawieniu. Momentami wyglądało to tak, jakby do jeszcze nie do końca wypracowanego systemu selekcjoner losowo wrzucał wykonawców, zakładając, że i tak sobie poradzą. Oni zaś zachowywali się tak, jakby ktoś nagle kazał im biegać tyłem. Nie wiem, może to faktycznie wina mało elastycznych i kiepsko dostosowujących się taktycznie piłkarzy, ale jeśli miałbym obstawiać – to raczej na to, że przekombinowaliśmy. Obserwując ten mundial pod kątem taktyki widać doskonale, że większość zespołów gra swoje od miesięcy i nie odstępuje od swoich założeń niezależnie od rywala. Już pal licho Iran z potrójną gardą, ale i Portugalia nie błyszczy za bardzo zmianami taktycznymi. Bronili się z grubsza tak samo przed mocarnymi Hiszpanami, ofensywnymi Marokańczykami i defensywnym Iranem. Zmieniały się nazwiska, ale styl gry, sposób ustawiania i przede wszystkim gry w obronie – nie.

To bolesne o tyle, że cały czas nie dowierzam, by nasze 4-2-3-1, to klasyczne, z dwoma defensywnymi pomocnikami, faktycznie było aż tak skompromitowane.

Załóżmy jednak, że można było mimo to chociaż powalczyć i pobiegać. Brak tych elementów najczęściej podaje się w zestawieniu z Iranem właśnie, który akurat przy każdej piłce zachowywał się jak podczas wojny. Tu ponownie pojawiają się dwa wcześniejsze problemy – w tym bieganie bez sensu oraz walka bez pomysłu, byle położyć się na tyłku, ale dochodzi i kolejny. Jeśli prawdą jest to, co obecnie dochodzi do nas z polskiego obozu, to piłkarze stopniowo tracili wiarę w cały ten projekt. Tracili wiarę w słuszność decyzji Adama Nawałki, tracili wiarę w słuszność gry trzema obrońcami, tracili wiarę w to, że kapitan poniesie ich tak, jak niósł ich w eliminacjach, zwłaszcza że on sam zaczął coraz bardziej rozczarowywać.

Najbardziej – na konferencji, którą już zresztą omówiliśmy wczoraj.

Niektórzy twierdzą, że frustracja Lewandowskiego była zrozumiała, bo nie mamy wartościowych zmienników dla pierwszego wyboru selekcjonera. Ale życie bardzo szybko zweryfikowało tezy o tym, że mamy za mało jakości – wybitnie niejakościowe reprezentacje Iraku i Maroka dały taki show z Hiszpanią i Portugalią, że ręce same składały się do oklasków. A skoro potrafili to robić Omid Ebrahimi z Esteghlal i jego równie egzotyczni koledzy z równie egzotycznych klubów – to czemu nie wicemistrzowie Włoch, piłkarze Borussii czy Southamptonu. Moim zdaniem frustracja i kapitana, i całej reszty wynikała właśnie z poczucia, że przestaliśmy być Iranem. Poukładanym monolitem, gdzie wyszydzani Michał Pazdan i Artur Jędrzejczyk, te wszystkie słynne fusy nagle wchodziły na poziom, przy którym nie odstawały od Lewandowskiego czy Błaszczykowskiego.

Teraz tak nie było, to widoczne gołym okiem. A nie wykręcisz znów 120% swojego potencjału, jeśli nie jesteś pewny kolegów nawet na 80%. Po prostu, grupa się wzajemnie nakręca, zbiór indywidualności – hamuje. Spytajcie Argentyńczyków.

Czyli tak, moim zdaniem zawiodło zdrowie, taktyka oraz wiara w projekt. Bardzo zawiódł Adam Nawałka jako trener, Robert Lewandowski jako kapitan, Piotr Zieliński, Grzegorz Krychowiak czy Łukasz Piszczek jako boiskowi liderzy tego zespołu.

W tym miejscu moim zdaniem powinniśmy się jednak powstrzymać od dalszych jednoznacznych osądów. Na przykład w kwestii bazy w Soczi. Gdyby wszystko odpaliło, zapewne usłyszelibyśmy o tym, że dzięki treningom w tropikalnym klimacie, piłkarze byli gotowi na podjęcie wyzwań nawet w trudnych warunkach atmosferycznych podczas meczu. Na przykład w kwestii przygotowania fizycznego – szczególnie w kontekście statystyk przebiegniętych kilometrów i liczby wykonanych sprintów po obu grupowych spotkaniach. Nie sądzę, by zadecydował brak jakości piłkarskiej. Ten turniej to jedno wielkie maskowanie braku jakości piłkarskiej, z czego niektóre ekipy – raz jeszcze Iran! – uczyniły sztukę. Problem polegał na tym, że jedni brak jakości rekompensowali dyscypliną taktyczną, drudzy nadludzkim wysiłkiem i determinacją poszczególnych zawodników, jeszcze kolejni – zgraniem, doświadczeniem i automatyzmami. U nas wszystkie te aspekty zawiodły.

Co więc robić dalej?

Moim zdaniem wbrew pozorom nie potrzebujemy rewolucji. Zakładam, że raczej potrzebny jest nowy selekcjoner i raczej potrzebny jest nowy kapitan, jeśli stary trzyma się raczej na uboczu całej grupy. Pewnie kilku piłkarzy zbliża się do końca swojej przygody z reprezentacją, co nie oznacza, że nie mają następców. Arkadiusz Milik wbrew pozorom jeszcze nie ma 34 lat i jeśli kolana mu wytrzymają – przed nim jakieś 10 lat grania w piłkę. W podobnym wieku są Zieliński, Linetty, Kędziora. Bednarek i Kownacki mają przed sobą duże kariery. Nie uważam, byśmy z poziomu ćwierćfinalisty Euro schodzili do pieczary, zwłaszcza, że rokrocznie nasi zawodnicy rozjeżdżają się we wszystkie strony świata, pobierając tam nauki od tych samych trenerów, co piłkarze Senegalu czy Kolumbii, ściągani do europejskich klubów.

Można się kłócić, czy na pewno ze wszystkich 18-latków trenujących we Włoszech czy w Anglii wyrosną wybitni reprezentanci, ale nie jest tak, że po jednym pokoleniu powstaje dziura nie do zasypania. Ustalmy – Piszczka i Błaszczykowskiego w mundialowej formie zastąpiliby nawet Robert Gumny z Kamilem Jóźwiakiem. Zwijamy się z Rosji, ale nie zwijamy się z piłkarskiej mapy Europy.

Jeśli gdzieś robić rewolucję, to Karol Szumlicz z Lecha poddaje dobry pomysł.

Sama drużyna? Tak, obecnie jest w zgliszczach. Zamknęła kilkuletni okres umiarkowanych sukcesów trwającą kilka miesięcy destrukcją wszystkiego, co w nich ceniliśmy. Ale czy pod jakimkolwiek względem jest dużo gorzej, niż po nieudanych eliminacjach do MŚ w 2014 roku?

Klocki się porozsypywały, ale przecież nikt nie wyrzucił ich przez balkon. Trzeba je tylko znów poskładać.

JAKUB OLKIEWICZ

fot. FotoPyK

KOMENTARZE (102)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
vincent van cock

zaorać

KrystynaRonaldo
Krokus Pyzówka

Podobno córka Falcao jest brana pod uwagę w kontekście powołań na Ligę Narodów. Podobno ma być naszą tajną bronią na mecze z Włochami i Portugalią. Będzie dobrze!

pejsbuk

Kwadratowe jaja, okrągłe stoły?

vincent van cock

kółka i prostokąty

kibic sukcesu

To znaczy Mati, ja powiem tak:

taktyka nie była dobra, ale pogoda tez nie była dobra – 24 stopnie i słońce. A wiadomo, że gramy w Rosji i tam jest zimno. Dlatego ekipy Senegalu i Kolumbii potrafiły kopnąć prosto piłkę, a Polakom piłka odskakiwała pod własne pole karne. A przecież ja widziałem w Football Managerze, że Polacy maja technikę 7, 8, a Lewandowski 5-19 – ale wiemy jak jest – oceny z Kickera od 1 do 6 to to nie są. W ogóle nie wiem czy zauważyłeś, ale trener Nawałka bardzo przypomina trenera Górskiego – od tyłu na stacji metra, kiedy odetną prąd i patrzy akurat niewidomy sędzia na emeryturze podczas zaćmienia słońca.

Ja podczas podróży z Hannoveru do Lipska, wiesz takim Pendolino na niemieckich sterydach, rozmawiałem przez telefon z przyjacielem Platiniego, prezesem Bońkiem. On mi mówił, że to niesprawiedliwe – że Polska musi grać, aż trzy mecze w grupie. Że on niby też tak grał, ale z jakimiś pastuchami, to zdążył w meczu wypalić paczkę Malboro za słupkiem bramki przeciwnika i jeszcze kilka bramek strzelić, a teraz to inna piłka jest i nie można tak Polaków narażać, bo nasi chłopcy są wrażliwi i zaraz Gianfranco Obsranco – jak mawia Kowal. Że to generalnie spisek tego łysego od kulek z UEFA, co to pod nim od zawsze dołki kopie na europejskich salonach piłkarskich, jak choćby ta źle policzona kartka Bereszyńskiego przez panią Martę. Nam zawsze wiatr w oczy, a innym Pierluigi Colina dzieci kołyszę. I Mati on mi mówi tak – on był bliski załatwienia, żeby Polska pierwszy mecz grała o honor, a trzeci o wszystko, a drugiego w ogóle!
I to się nie udało. Nas nie lubią w Europie za Gmocha. On spieprzył dorobek Górskiego i kradł ręczniki na greckich promach.

Kto mógł przypuszczać, że tak się to skończy? Byliśmy ósmą drużyną świata, bank informacji doskonale rozpracował ranking FIFA. .

I teraz do czego zmierzam. Nie uwierzysz Mati – dalej zapytałem Zibiego odnośnie kulisów zatrudnienia Nawałki. On go nie chciał, ale to jego przyjaciel , więc mu tak nie wypadało powiedzieć wprost – że nie. I postanowił go niby ładnie, grzecznie poprosić o selekcjonerstwo, ale na tak chujowych warunkach, żeby Nawałka się nie zgodził.
I Boniek mu mówi tak : umowa o dzieło plus karta multisport plus telewizor Samsunga 27 cali bez HD, albo mam Kloppa na twoje miejsce. I on – o dziwo – się zgodził.

FC Bazuka Bolencin

Jedna z lepszych past, jakie w życiu czytałem.
Tzn. czytałem, a w uszach i tak miałem głos Romka.

Lanczer

Super! Przy ręcznikach jebłem.

pejsbuk

Vinnie
Pogoń Szczecin

A gdzie na tej całej liście piłkarzy, którzy zawiedli, znajduje się nazwisko Wojciecha Szczęsnego, najgorszego bramkarza turnieju? Obronił jeden strzał na sześć i poszedł na piwo w meczu z Senegalem, zamiast stać w bramce. Remis w tym meczu był w zasięgu i on ten remis miał obowiązek nam wybronić. Wtedy całkiem inaczej byśmy dziś rozmawiali, nie byłoby tak kuriozalnej rewolucji w spotkaniu z Kolumbią. Rozumiem wszystko, nie ma lepszego kapitana od Lewego, nie ma lepszego od Grosika, chociaż w tym roku kalendarzowym grał praktycznie ogony, ciężko znaleźć zastępstwo dla leciwych i dogorywających Błaszczykowskiego i Piszczka. Ale do jasnej cholery, czemu na ławce siedzi jeden z najlepszych bramkarzy Premier League, a w pierwszym składzie gra koleś, który nie rozegrał nawet połowy możliwych spotkań w słabej lidze włoskiej. To jest też wtopa, przecież wiadomo, że Szczęsny każdy dotychczasowy turniej zawalał, jak Lewandowski, czemu więc przy tak dużym wyborze bramkarzy w Polsce, Nawałka stawia usilnie na niego? Ten ręcznik też dołożył bardzo mocne trzy grosze do mundialowej katastrofy.

Carlito

Nie znam ich osobiście, więc bazuje tylko na tym, co zobaczę w tv, ale chyba Nawałce imponuje pewność siebie Szczęsnego, inaczej tego nie umiem sobie wytłumaczyć. Bo sportowo to Fabian powinien grać, udowodnił to na 2 turniejach. Mi bardziej charakterologicznie też bardziej pasuje, widać że mu zależy na grze w reprezentacji, łzy po karnych we Francji są tego doskonałym przykładem. A Wojtuś, cóż, jak pisałem, nie znam gościa, ale jak to mówią, ma chyba wyjebane. Brakuje mu pokory, pewność siebie jest ważna, ale nie usprawiedliwia przed przyznaniem się do błędów.

kalafijor

jestem niemal pewny, że gdyby nie kontuzja Szczęsnego na EURO – nie byłoby wtedy ćwierćfinału.

patrixon

Szczęsny miał świetny sezon w Juve gdzie zrobili z niego następcę Buffona, a sezon wcześniej kapitalnie bronił w Romie. Ignorujesz umiejętności Szczęśniaka, tak jak i deprecjonujesz poziom sportowy ligi włoskiej.

Mecenas_Misiura

Problemem jest zaśnięcie Nawałki po Euro 2016 – no bo taki sukces, ojoj., że Pan Trener uwierzył w swój geniusz taktyczny i ranking Fifa. Od tamtego czasu nie zrobił w zasadzie nic, żeby ogrywać zmienników na skrzydłach, znaleźć lewego obrońcę itd. – po cześć dlatego, że w eliminacjach jechaliśmy na Lewym i farcie – wiec bał się chłopina wpuszczać kogoś w meczach o stawkę.
Jak się zaczęło sypać, to wymyślił zmianę ustawienia ale to był już koniec eliminacji i też nie testował jej z poważnym przeciwnikiem. A potem wyszedł na Senegal jeszcze inaczej.

CWKS1916

Całe zło bierze się od Lewandowskiego w Niemczech nie lubiany w klubie to samo w kadrze ustala warunki i szantażuje,sorry ale jego słowa o kolegach to skurwysynstwo, nigdy nic do niego nie miałem ale facet który jest urodzony w czepku strzela bramki do pustaka z dupy ucha bez techniki kreuje się na Boga futbolu ma czelność obrażać wszystkich? Dla mnie ten pajac jest skończony i podejrzewam że dużo ludzi ma podobne zdanie do mojego.

B123

Tak zły Lewandowski bo skupiony na celu przygotowany i wymagający od innych i siebie a nie smichy chichy i popijanie piwka czy wódeczki jak reszta

dyneck

I w ogóle to się nie cieszył po awansie-widać,że mu nie zależało.

CWKS1916

A co on jest primadonna? W swoim klubie tez zwalał wine na kolegów i mają go dosyć, tak jak pisałem nic do niego nie miałem ale po jego wczorajszej wypowiedzi myślę że nikt nie będzie chciał z nim grać, a i niech oglądanie sobie Iran czy Maroko zobaczy co to jest walka, mało tego nawet Salah strzelił bramkę tyłko nie ten drewniany koleś który kreuje się na gwiazdę.

B123

Oglądałeś ten Iran a widziałeś kto tam z ławki wchodzi u Portugalczyków? Guedes i B. Silva może to miał na myśli lewy mówiąc że odstajemy piłkarsko?

Galfryd

a co niby takiego powiedział Lewandowski ? Ktoś słuchał tej konferencji, czy tylko kłamstwa Weszło rozpowszechniacie ? ByliśMY za słabi to nieprawda ? Nie daliśMY rady to nie prawda ? Miał powiedzieć, BYŁEM SŁABY, mimo prze koledzy byli przygotowanie na mur i dali z siebie wszystko ? Tak było ? Że nie dostawał podań…a dostawał ? Z czego miał strzelać ? Obejrzyjcie jego ostatnie 29 bramek w Bayernie – atak całek drużyny, koronkowe akcje i Lewy na dobijaku. To już nie czasy Guardioli, kiedy Lewy jeszcze brał udział w rozgrywaniu. Arogancko to swego czasu powiedział Cristiano o Portugalii (gdyby w Portugalii grało 11 Ronaldo, to byśmy byli mistrzami). I wiecie co ? Wcale się Pepe z Quaresmą nie obrazili, tylko dalej grali, mając świadomość, że grają razem z geniuszem. Najśmieszniejsze, że chwilę potem zostali mistrzami Europy (na dodatek bez Ronaldo w ostatnim meczu !). Jak Glik, Rybus czy Błaszczykowski nie rozumieją różnicy pomiędzy sobą a Lewandowskim (nawet w ostatniej, słabszej formie), to są nieodpowiedzialnymi dzieciuchami, a nie reprezentantami. PS. Mhm, zabierzcie Lewemu opaskę, wcale na nią nie zasłużył, strzelając w 27 meczach o punkty 30 bramek (tak, wliczając Rosję). Myślę, ze tylko czeka by ogłosić, że jego czas w reprze przeminął – po co nam arogancki dziad, będziem atakować Kownasiem z ławki Sampdorii – no i Arkiem Mylikiem (jedyny, który nie zawiódł w meczu z Senegalem….wróć…)

technojezus
FC Sturmabteilung

No szczególnie w eliminacjach do euro 2016 i MŚ 2018 strzelał do pustaka.
Gdyby nie Lewy to ta kadra byłaby gównem i o tych turniejach mógłbyś pomarzyć.

CWKS1916

Kurwa ludzie, niema ludzi niezastąpionych,Ibre tez wyjebali z repry Szwecji i dają rady, Lewy to nie cała kadra obawiam się ze po takich występach Lewego w mediach; kadrowicze go oleja juz słychać ze młodzi mają na niego wywalone.

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Ibra, macho z Bałkanów nie pasuje do egalitarnej i ogarniętej kultem LGBT Szwecji. Cud, że go z kadry nie wyjebali wcześniej. Gdyby był w meczu z Niemcami, pancernik Deutschland byłby zatopiony.

vincent van cock

Zdzisiu racja, nie pasuje, ale z Niemcami co by zdziałał sam, jak te cioty stanęły i czekały na wydymanie w 11 na 10, kiedy normalna drużyna rzuca się na przeciwnika jak Jaga na Legię, pokryli by go i nic by nie pograł, chociaż fakt, że z niczego potrafi coś pierdolnąć, to byłoby piękne jakby Cygan wyjebał Niemców z mundialu

varak
RKS Radomiak Radom

Ibra ma rocznikowo 37 lat, wcześniej sam zrezygnował z reprezentacji, a teraz w dodatku za sobą chujowy sezon w USA. Zapewne nadal masz w głowie obraz Ibry – geniusza piłki, ale chłop przeszedł na drugą stronę rzeki i już się nie łapie czysto piłkarsko.

KrystynaRonaldo
Krokus Pyzówka

Raczej na drugą stronę oceanu.

vincent van cock

do varak:ścislej :chujowy sezon w Anglii, bo po kontuzji nie strzelił ani razu jak podnosił się z ławki, w LA jednak pyknął kilka kuriozalnych bramek, ale tez chuja gra

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Sądzę jednak, że wprowadzony w końcówce meczu nie zachowałby się tak, jak ten brodaty kaleka, który najpierw nie stzelił sam, a potem podarował rzut wolny, którym Kroos posprzątał Szwedów.

grendel

Nawałka osiągnął z polską reprezentacją najwięcej od 1986 r., czyli od czasów pierwszego Piechniczka, od 30 lat (sic !). Ćwierćfinał EURO i awans na Mundial, jedno po drugim. Benhakker jest na drugim miejscu ex aequo z Engelem i Janasem. O reszcie tzw. selekcjonerów zapomnijmy litościwie.

Obecny MUNDIAL położyliśmy po całości, to ewidentne. Nie twierdzę, że Nawałka nie popełnił jakichś błędów. Ale co z tego ? Każdy z nas je częściej lub rzadziej robi. W życiu, w pracy. Czy, jak coś czasem zrobisz źle, to znaczy, że jesteś debilem i nie znasz się na swojej robocie ? Przyczyny błędów czasami są też złożone i nie zawsze polegają na oczywistych zongach. Poza tym selekcjoner kadry nie jest, z przyczyn oczywistych, w stanie odpowiadać za stan repry w takim samym stopniu, jak trener klubowy za drużynę klubową. Nie jest winą Nawałki, że gros naszych zawodników nie jest w formie z 2016 r., a część – taka jak np. Zieliński – nigdy się nawet o taką formę nie otarła. Nie jest winą trenera kadry, że na zapleczu nie czeka kilkunastu zawodników o poziomie porównywalnym do Błaszczykowskiego (zdrowego i młodszego), Piszczka czy Lewego, których mógłby powołać, a nie powołał.
Może Nawałka spierdolił coś w taktyce na Mundialu, może popełniono jakieś błędy w przygotowaniach, ale odsądzanie teraz go od czci i wiary jest typowym polskim januszostwem,

Myśmy od 1989 r. mieli 15 selekcjonerów i tylu samo miał Urugwaj w tym samym czasie. Tylko oni w 2006 r. poszli w końcu po rozum do głowy i mają o tego czasu jednego szefa. Nie zawsze było różowo , ale po drodze weszli do wszystkich trzech Mundiali, wygrali raz COPA AMERICA, raz byli na IV miejscu, raz w ćwierćfinale. A teraz wygrali grupę w Rosji.

Dlatego forsowane teraz przez większość ludzi zwalnianie najlepszego trenera repry od 30 lat jest kompletnym idiotyzmem.

Co z tym wszystkim zrobić ? Proste. Nawściekać się jeszcze trochę. Potem pojechać na wakacje, schłodzić emocje. Dać Nawałce i Bońkowi czas na analizę, co trzeba zmienić. I dać im (Nawałce) pracować dalej. Amen.

Nefilim

Też tak uważa, bo już takie histeryczne ruchy przeżywaliśmy i nic dobrego z nich nie wynikało.
Może pora na zagranie mniej populistyczne i łatwe niż zwolnienie Nawałki?
Zróbmy coś inaczej niż dotychczas, a może nie będziemy musieli się wkurwiać jak po przejęciu kadry przez Fornalika i spierdoleniu eliminacji do MŚ?
Nawałka zna tą drużynę, zna zaplecze na jakim może przebudować tą ekipę, nie jest kretynem i chyba będzie potrafił przeanalizować swoje błędy i wyciągnąć wnioski.
Na pewno na taką szansę zasługuje, a naród niech ochłonie!
P.S. Nawałkę zawsze można będzie zwolnić, jeśli w eliminacjach do ME nie będzie widać postępu…
Pzdr.

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Zgodziłbym się z Tobą, gdyby nie dwa ALE. Pierwsze – Nawałkę charakteryzuje sztywność zachowań w stylu: „do MŚ przygotowujemy się tak samo jak do ME, ponieważ wtedy dało to efekt”. Mądry człowiek zaś wie, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki. Drugie – Nawałka jest zakładnikiem Bońka. To sprawiło, że po Danii testował 3-5-2, bo Przezes stwierdził, że Duńczycy nas rozczytali. Jakoś Portugalii nie przeszkadza, że gra od lat tak samo, a nam wadziło. Boniek sprawił, że Polska nie grała z poważnymi drużynami, bo ranking. Kompletny idiotyzm. Czy jest różnica, że dostaniemy w dupę od Japonii, Senegalu i Kolumbii, czy od Niemiec, Meksyku i Korei Pd.? Oczywiście żadna.
Przy tych zastrzeżeniach jednak, jak słyszę o DeBiasim, Probierzu i Michniewiczu, to z bólem zębów i zaciśniętymi pośladkami, przyznam Ci na koniec rację.

vincent van cock

” Mądry człowiek zaś wie, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki” litości,nawet tu był artykuł o błędnym cytowaniu Heraklita, powinno być” nie wejdziesz do tej samej rzeki” bo wszystko płynie , panta rei, a nie ,że się nie wchodzi, jeden idiota zaczął to przekręcać to nawet nieidioci tylko zwykli ignoranci przekręcają,, panta rei kurwa, a nie żadne nie wejdziesz, wytykam ci bo jestem miły i może dzięki temu więcej nie wyjdziesz nieświadomie na debila, bo raczej nie jesteś. Lepiej tu niż w towarzystwie, pozdrawiam.

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Jeśli jesteś takim purystą, to przede wszystkim panta rhei, a nie rei – Παντα ρει και ουδεν μένει – ponieważ greckie „rho” jest tak właśnie transkrybowane w łacinie, jak i językach nowożytnych. To, czy się nie wchodzi, czy nie wejdziesz jest tak samo pozbawioną sensu dywagacją, jak rozważania późnośredniowiecznych scholastyków.
Niezależnie od tego, ile przeczytałeś tekstów w necie na temat rzekomo błędnego rozumienia Heraklita. I naprawdę daruj sobie te elukubracje, bo tylko o tobie, nie zaś o mnie świadczą, vincencie.

vincent van cock

nie jestem purystą, tylko nie wchodzi się i nie wejdziesz to dwie różne rzeczy, nie wejdziesz bo wszystko płynie. Co tu jest pozbawione sensu ? „To, czy się nie wchodzi, czy nie wejdziesz jest tak samo pozbawioną sensu dywagacją” nie , nie jest to żadna dywagacja, to zwyczajne odróżnienie błędu od sensu stricte. Nie czytałem o tym w necie tylko ze śmiechem stwierdziłem fakt, że nawet tu o tym było,bo to jest wiedza na poziomie liceum. Używanie tej drugiej, błędnej , nie rzekomo, tylko faktycznie całkowicie błędnej wersji jest nieuctwem, totalną ignorancją, lansowaną min. przez piłkarzy w odp. na pytanie czy wrócą do byłego klubu i powtarzanie ich woła o pomstę do nieba i świadczą źle o Tobie kolego Zdzisiek.

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Posłuchaj, ja naprawdę rozumiem, że należysz do tych ludzi, którzy zawsze muszą mieć dłuższego. A ponieważ – w przeciwieństwie do Ciebie nie znam Heraklita i logiki wyłącznie z Wikipedii, ale ze studiów, w Efezie byłem, a nie widziałem go wyłącznie w GoogleEarth, a greki uczono mnie po 1981roku w liceum, na które tak chętnie się powołujesz, to poproszę Cię o rozbiór logiczny obu zdań – nie wejdziesz i nie wchodzi się – i wykazanie rzeczywistych różnic. Pozdrawiam.

vincent van cock

zwariowałeś? widzę,że bronisz przegranej sprawy, po co rozbierać logicznie oba zdania, jedno jest Heraklita, drugie autorstwa Smudy czy innego debila, daruj sobie, możesz pisać ,że profesorem jesteś i wiedzieć o filozofii wszystko, ale to drugie zdanie nie ma nic wspólnego z żadną filozofią, tak trudno zrozumieć? Żaden filozof nie wylansował teorii o tym, że się nie wchodzi, opanuj się człowieku, widzę ,że to ty nie możesz się pogodzić ,że nie zawsze masz rację, no nie masz trudno, ja wielokrotnie już tu przyznawałem innym rację i nigdy nie brnąłem w ewidentną bzdurę jak ty, tylko się pogrążasz.

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Vincencie, masz dłuższego. Zaprawdę.

vincent van cock

To nie ma znaczenia Zdzisławie, w dobre wierze chciałem Cię poprawić, mam nadzieję, że w końcu się połapałeś i będę wdzięczny jak poprawisz kiedyś mnie lub kogokolwiek. Pozdrawiam.

emperor

Problemem jest to, ze Nawałka już nie jest w stanie siąść z piłkarzami przy jednym stole (kwadratowym lub okrągłym) i choćby przy winku pogadać. Tak samo jak nie jest w stanie zmienić zasad funkcjonowania kadry, przewietrzyć sztab, grać więcej sparingów między meczami o punkty (imho to też wyszło na tym turnieju – taki Bereszyński ma śmieszną liczbę spotkań jak na przebieg reprezentacyjny, a miał ratować mundial. Albo Teodorczyk, co dostawał ogony).

W tle jest też problem, kto jest szykowany na następcę Bońka. bez jakiegoś bieda sukcesu na Euro 20 może taki Koźmiński nie zostać wybrany.

grendel

Owszem, Nawałka ma pewne problemy z elastycznością samego siebie, prawdopodobnie (przecież nikt z nas go nie zna bliżej, zapewne). Ale po pierwsze, elastyczność jest w dużej mierze uzależniona od ilości i jakości materiału z jakim pracujesz. Im mniej elementów, tym mniejsze pole manewru. A w polskiej piłce z tym totalna lipa.
Po drugie, owszem niby nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale wszystko zależy od okoliczności. Nie mówię, że nie było błędów, ale skoro przed EURO dużo rzeczy zagrało, to były podstawy, aby wiele rzeczy powtórzyć. Jakby Nawałka wszystko poustawiał inaczej przed MUNDIALEM i na nim, a klapa byłaby identyczna, to idę o każde pieniądze, że wszyscy ci co po nim jeżdżą teraz, przyjebaliby się, że „nie skorzystał ze sprawdzonych rozwiązań”.
A po trzecie, kluczem do większości sukcesów we wszystkim jest stabilizacja uzupełniana racjonalną modernizacją (patrz: Urugwaj). Rzadko pozytywy przynosi zaoranie (choć czasem tak) i budowa na nowo. Moim zdaniem, zgadzam się z Nefilim, że Nawałka to nie jest kretyn i potrafi wyciągać wnioski z porażek. Problem w tym, ile będzie miał narzędzi do naprawy (bardzo niewiele). Zmiana trenera w tej chwili kompletnie nic nie da, tylko rozwali kadrę totalnie tuz przez Ligą Narodów.

Jose-Arcadio-Morales

Też uważam że mimo wszystko Nawałka powinien jeszcze zostać. Jest teraz liga narodów. Mecze z poważnymi rywalami. To będzie dobry czas na weryfikację dalszych jego poczynań. A eliminacje do Euro dopiero na wiosnę. Naprawdę do tego czasu można zobaczyć czy coś drgnęło.

KrystynaRonaldo
Krokus Pyzówka

Moim zdaniem lepiej nadałby się Zidane

jankrzywosad

„Wszystko, co mogło się spieprzyć – spektakularnie się spieprzyło. Tylko w 2018 roku problemy ze zdrowiem mieli Łukasz Piszczek, Arkadiusz Milik, Kamil Grosicki oraz Jakub Błaszczykowski, na koniec zaś połamał się ten, który wydawał się nie do złamania, czyli Kamil Glik. Bez bramkarza – równiutkie pół drużyny.”

Bez przesady. Aktualnie kontuzjowany był tylko Glik. Pozostali wrócili już po kontuzji, większość zrobiła to kilka miesięcy temu. A Milik podobno łapał dobrą formę na koniec sezonu, można było wierzyć, że coś da tej drużynie. W przypadku Piszczka cieszyłem się, że Borussia odpadła szybko z pucharów, miałem nadzieję, że będzie mógł trochę bardziej wypocząć przed mundialem, bo w poprzednich latach był eksploatowany nieziemsko. A kontuzje miał jakoś pod koniec poprzedniego roku, w tym grał wszystko. W teorii wyglądało to tak, że akurat na czerwiec/lipiec może być w dobrej formie. Grosicki z kolei kontuzje miał chyba na początku roku. W klubie może grał nieregularnie, ale u niego często tak to wyglądało, a później w reprezentacji dawał radę. Kuba przed Euro też był połamany, a na samym turnieju wyglądał świetnie.
Dlatego uważam, że przyczyna niepowodzenia w Rosji nie leży w poprzednim sezonie klubowym, tylko gdzieś w przygotowaniach, taktyce. Mniej prawdopodobne: w zatargach w drużynie.
Dwa lata temu Nawałka trafił idealnie z formą, co było dotąd, za mojego życia, niespotykane na wielkich imprezach. Szczyt formy, jaki wtedy osiągnęli Pazdan czy Jędrzejczyk, czyli w teorii co najwyżej przeciętniacy, był niesamowity. A przypominam, że Jędza zastępował wtedy kontuzjowanego Rybusa, dużo mówiło się o tym, że nie da sobie rady. Podobnie jak Pazdan, który przeciwników miał chyba jeszcze więcej. Ba, bardzo dużo osób sugerowało, że powołanie Błaszczykowskiego było błędem.
Finalnie okazało się, że praktycznie każda personalna decyzja Nawałki okazała się ówcześnie strzałem w dziesiątkę. Dlatego przed Mundialem miałem dużo zaufania do selekcjonera. Miałem nadzieję, że tak jak wtedy błysnęli Jędrzejczyk i Pazdan, jak odbudował Kuba, tak samo może teraz być z Bednarkiem czy Kownackim, a odbuduje się Krychowiak.
Niestety nie udało się.
Kombinowanie z taktyką wybitnie mi się nie podobało. Niektóre decyzje personalne, z Cionkiem i Peszką na czele, też. Cały czas byłem zwolennikiem klasycznego 4-4-2 (bądź 4-5-1), wyznaję zasadę, że lepsze jest wrogiem dobrego, dlatego zdecydowanie optowałem za doskonaleniem ustawienia z czwórką obrońców, bez kombinowania z 3-5-2 czy 3-4-3. Ale tak jak wspominałem, miał u mnie Nawałka kredyt zaufania.

Na tym Mundialu zawiódł, podobnie jak piłkarze, ale czy to powód do drastycznych reakcji? Nie wiem. Tak samo nie wiem, czy dwa lata temu forma drużyny to był jakiś cudowny fart, a teraz fatalne spierdolenie przygotowań, czy wtedy efekt dobrej, ciężkiej pracy, a teraz zwyczajny pech. Nie wiem. Tylko po co przekrzykiwać się już teraz? Został jeszcze jeden mecz, nie tylko o honor, może także o przyszłość tej reprezentacji, bądź niektórych zawodników. A jakieś decyzje niech zapadną na chłodno, po Mundialu. Jak w tym nosaczowym memie: To trzeba usiąść na spokojnie…

StoigniewCz

„Ten turniej to jedno wielkie maskowanie braku jakości piłkarskiej, z czego niektóre ekipy – raz jeszcze Iran! – uczyniły sztukę. Problem polegał na tym, że jedni brak jakości rekompensowali dyscypliną taktyczną, drudzy nadludzkim wysiłkiem i determinacją poszczególnych zawodników, jeszcze kolejni – zgraniem, doświadczeniem i automatyzmami. U nas wszystkie te aspekty zawiodły.”
Świetnie ujęte, mam dokładnie takie same przemyślenia.
I teraz nie wiem, czy Nawałka to bufon, który choć zna prawdę, to w życiu nie przyzna się do błędu poza ogólnym i nieco ironicznym „biorę odpowiedzialność na siebie” czy ten człowiek naprawdę uważa, że wszystko było cacy, nie dało się więcej zrobić, bo mamy za słabych piłkarzy. Jeśli ta druga opcja, to przerażająca jest wizja pozostawienia go na stanowisku, bo znaczyłoby to, że nie widzi tego, o czym jest powyższy cytat.

Co do Lewandowskiego, to szkoda, że dla niego prawdziwy powód porażki jest nieistotny, bo grunt, że znowu może pobawić się w gwiazdę, poegzaltować się, że wyszedł naprzeciw tłumu (konferencja) i bohatersko nie schował głowy w piasek, tylko pozgrywał lidera, Kapitana, który broni swojej załogi, choć de facto ją miesza z błotem.
Miałem nadzieję, że zobaczę Lewego w wersji z Bayernu, ale liczyłem na boisko, a nie korytarze.

Nefilim

A to nie jest czasem tak, ze to co mowia Lewy z Nawalka burzy obraz rozpowszechniony przez media i ten pekniety teraz populizm boli i w oczy kole?
Przeciez jak siegnac wstecz to zawsze mamy idiotyczne oczekiwania wzgledem druzyny, ktora jedzie na turniej… Pierdolenie o medalach nawet byly, nawiazanie do przeszlosci do Orlow Gorskiego! Piechniczka!
Niby sporobylo studzenia zapedow i oczekiwan, ale i tak balonik rosl z kazdym kolejnym dniem…
Nikt jakos nie pisze co mialby powiedziec Lewy lub Nawalka zeby im odpuszczono.
Wiekszosc na goraco rzada glow – to idiotyczne!
Trzeba ochlonac i na spokojnie podsumowac sprawe porazki na tym mundialu.

StoigniewCz

Na pewno obraz był wyidealizowany i w tym kontekście się z Tobą zgodzę, choć sam byłem sceptyczny wobec reprezentacji.
Tzn. oczywiście wierzyłem i marzyłem, ale miałem świadomość, że na papierze wyglądamy gorzej od Kolumbii, zbliżenie do Senegalu i znacznie lepiej od Japonii.
I gdybyśmy zajęli 3. miejsce miałbym niedosyt, że nie udało się nic dodać od siebie = że do potencjału papierowego nie zrobiliśmy różnicy zaangażowaniem, taktyką, zgraniem itp.
Natomiast w tej sytuacji, kiedy zagraliśmy pod każdym względem nie można zamknąć swojej (Lewego, Nawałki) wypowiedzi, stwierdzeniem, że na tyle nas stać.

Nefilim

Spoko, też uważam, że stać naszych było na znacznie więcej (zwłaszcza z Senegalem i mam nadzieję z Japkami) i to za mało żeby sprawę zamknąć takimi słowami, ale uważam, że na refleksję i analizę przyjdzie czas na spokojnie po ochłonięciu i zakończeniu mundialu. Będzie na to czas na pewno. Wówczas i tak już będą znane (o ile już nie są 😉 ) wszelkie tezy wyjaśniające fatalną dyspozycję.
Jednak mimo to uważam, że nie można było się czegoś więcej dowiedzieć teraz na gorąco lub bardziej konkretnych wypowiedzi usłyszeć.
I żeby nie było – po meczu z Senegalem miałem ochotę rozszarpać całą naszą reprezentację ze sztabem i PZPNem na czele…
Teraz ochłonąłem i uważam, że powinniśmy dać im dalej pracować na wzór Urugwaju.
Pzdr.

Murphy

Tak długo jak nasze kluby i akademie, i kto tam jeszcze trenuje będą produkować piłkarzy nie potrafiących przyjąć piłki – tak żeby nie odskakiwała na 10 metrów, i podać celnie, albo grać na jeden kontakt, przy czym podawać od razu celnie. Tak długo nie będziemy nic znaczyli na świecie, i tylko trochę więcej w Europie. Zarówno klubowo, jak i reprezentacyjnie.
Polska piłka to wielkie gówno opakowane w błyszczący i pachnący papierek medialny.

FC Bazuka Bolencin

Dodam jeszcze, że nauczenie tych elementarnych umiejętności piłkarskich jest podstawą do tego, by potem wprowadzać jakąkolwiek taktykę, arytmię gry czy podwyższać tempo rozgrywania PŁYNNYCH akcji. Czasy kopnij-biegnij już minęły. Nawet Anglicy, kolebka takiej gry to zauważyli, zmienili podejście i teraz mając potencjał młodzieżowy wygrywają większość imprez w swoich kategoriach wiekowych.
Senegal grał od nas piłką jakieś 2 razy szybciej, Kolumbia – 3 razy co najmniej.
Nie ma chyba na ten moment drugiej takiej drużyny na tym turnieju, która ma takie problemy w operowaniu piłką i technice podstawowych zagrań na boisku. Już nawet Arabia Saudyjska czy Panama – taktycznie (jeszcze) trzeci świat, nie ma problemu podczas meczu wymienić kilku podań z pierwszej piłki i zrobić kilka płynnych akcji na szybkości w trakcie meczu.

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Bo katastrofa na tych MŚ, a nie porażka, jest sumą tego, o czym napisałeś i tego, o czym napisał Olkiewicz i wczoraj Trela. Hiszpanią strzelając wczoraj pierwszą bramkę miała w akcję zaangażowanych 8 zawodników i 17 kontaktów piłki, grając na 1-, maksymalnie 2 kontakty. Wrócimy po MŚ i LN do należnego nam miejsca w rankingu, ale z tych 8 milionów zarobionych na MŚ trzeba zainwestować 80% w szkolenie. Za 10-12 lat będziemy mogli jechać na MŚ, jeśli tej lekcji nie spieprzymy.

pepe72

Bazuka, nie p…l. To nie są czasy, gdy stranieri grali w drugiej lidze greckiej.
Lewy jest mistrzem Niemiec, Szczęsny mistrzem Włoch, Zielu i Milik vice też we Włoszech. Glik vice we Francji, Pazdan mistrzem Polski. Rybus mistrzem Rosji. Reszty sobie poszukaj.

emperor

tylko jest ich a) zbyt mało b) który z nich trafił do swego klubu za umiejętności techniczne, a nie za potencjał fizyczny i ew. cechy wolicjonalne? Zieliński jak miał 16 lat. Bo nawet nie Lewandowski.
A w lidze polskiej wszyscy w miarę zdolni już wyjechali.

pepe72

Ale drużyna narodowa nie jest brana z ligi polskiej. Jak pamiętam Duńczycy zrobili drużynę ze „stranieri” i to jeszcze ściągniętych z urlopów. I ta zbieranina zrobiła „maxa”.

FC Bazuka Bolencin

Co z tego że mamy zawodników w Bayernach, Juventusach, Napoli itp jak NIE MAMY DRUŻYNY. Każdy gra sobie po swojemu, nie tworzymy żadnego kolektywu, którego na tych mistrzostwach od głupich Persów bez nazwisk – moglibyśmy się uczyć.
Zalążek drużyny był w 2016r. Ale też nastąpił duży splot sprzyjających ku temu czynników. Potem ta drużyna się zastała, zachłysnęła sukcesikiem, jakim było dojście (doczołganie się) do 1/4 finału tamtej imprezy.
W piłkę gra się w 11. I w ten sposób tworzy zespół. Mogę mieć tuzin ludzi grających w najlepszych klubach świata ale niekoniecznie mogę stworzyć z nich maszynę do wygrywania.
Efekt co mundial jest ten sam – i to nie zależnie czy mamy w kadrze gwiazdy Bayernu czy Monaco, czy wyrobników z Polonii Warszawa i Odry Wodzisław.
Więc chyba coś jest nie tak.

Holandia podejrzewam, że jest w okresie przejściowym. Oni na pewno prędzej czy później wrócą, chociaż może nie do jakiegoś europejskiego top3, ale na pewno miejsca 4-8 w zasięgu. My – niekoniecznie.

pepe72

I z tym się zgodzę. Nie ma drużyny i jest to problem SELEKCJONERA. Ale wątek zaczął się od szkolenia młodzieży.

pepe72

Holandia ma jeden z najlepszych systemów szkoleń w Europie, a nie zakwalifikowała się drugi raz na imprezę. Więc to co pi…szesz jest słabe.

emperor

Holendrzy w pewnym momencie zaczęli piłkarzy produkować, a nie szkolić. I teraz to w nich uderza (+ upadek Wielkiej Trójki w skali Europy i klasyczne kłótnie wszystkich ze wszystkimi). Ale oczywiście chciałbym mieć taki system „produkcji” jak mają, bo to jednak większa szansa trafienia pokolenia Sneider-Robben-Van Persie (van der Vaart, czy rzemieślnik Kuijt) niż w naszym przypadku kolejnego Glik-Krychowiak-Milik-Lewandowski

pepe72

W każdym nawet najmniejszym mieście w Holandii jest szkółka piłkarska, która szkoli od najmłodszych roczników. Więc pi…sanie o akademiach w kontekście drużyny narodowej to idiotyczne bicie piany. Skoro nasi grają regularnie w topowych drużynach europejskich to problem w kadrze narodowej nie jest w celnym podaniu do kolegi.

emperor

Regularnie to gra ze trzech. I w tych zespołach pełnią funkcję, uwaga, gości od harowania, pracy na lepszych od siebie (patrz: nasz mega skrzydłowy Rybus – 2 bramki w 53 spotkaniach kadry – odbił się Lyonu jako lewy obrońca). I to wyszło na tym mundialu z całą okazałością.
Nie, akademie dają ci szansę wyprodukowania większej ilości solidnych piłkarzy. Zwiększają tym samym szansę na trafienie kogoś jeszcze lepszego. Nie dają gwarancji. I w pewnych przypadkach mogą być jedną z przyczyn stagnacji (co imho TERAZ się dzieje w Holandii). Ale lepiej mieć akademie niż ich nie mieć.

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Mnie zastanawia fenomen psychiki Fabiańskiego. Na jego miejscu większość by sobie dała spokój, kilku by się obraziło, jakiś tam zakończył karierę w reprezentacji, słaby by otworzył okno. Trzeba mieć niezłą chemię w mózgu by to wytrzymać. I nie chodzi o to że jesteś pierwszy, aż przychodzi turniej – i już wtedy nie. Idzie o to że tym lepszym jest Wojtek bez portek. Nadzieja Nawałków. Kolega modeli od karakułów. Nieszczęsny. Ojciec płakał jak go komentował.

Szyderca

A może wystarczy mieć w sobie trochę pokory?

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Trochę to mam ja. On musi mieć wagon.

KrystynaRonaldo
Krokus Pyzówka

Fabian ma 10 paczek pokory!

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Onyszko powiedział dzisiaj w telewizorni że by pierdolnął drzwiami, czy coś.

emperor

Jakie umiejętności piłkarskie ma Kownacki, by rokować mu dużą karierę?

Trochę się czepiam, ale już nie mogę – Kownaś jest cudownym dzieckiem polskiego futbolu już od 5 lat. Nie oglądałem jego wszystkich, ba widziałem pewnie kilkanaście, meczów w Lechu, we Włoszech to już nic, wiec się nie znam jak eksperci, ale mnie zawsze zastanawiało – jaką ma piłkarską cechę, która go czyni takim wunderkindem? Ba, jak na tak młodego piłkarza wydawało mi się szokujące to jak bardzo jest zależny od własnej formy fizycznej.

Po MME jako jedyny się obronił, bo „walczył, biegał, zależało mu”. To czy biegał z sensem już nikogo z naszych ekspertów nie interesowało. Od pół roku z kolei czytam, ze Kownacki to będzie super piłkarz, pasuje do Lewego i jeszcze może grać na każdej pozycji. Lewe, prawe, środek, cofnięty. I znowu się zastanawiam – jakie obecnie umiejętności predysponują go do gry np. jako cofniętego napastnika? Albo na lewym skrzydle.

Kownacki jeszcze może być dobrym piłkarzem. Ale to już zależy od Włochów (tak jak rozwój Lewego to zasługa ślepej wiary Kloppa, który widział w nim coś czego absolutnie nikt w Polsce nie dostrzegał – patrz: pamiętny tekst Stano o 20 lepszych napastnikach w Europie z kwietnia 20130, a nie tego co wyniósł z Polski.

Ha. To nawet nie jest hejt na Kownasia, a na naszych dziennikarzy i ekspertów. Albo agentów (takich jak wczoraj Kołakowski).

mazi krk

Ostatnie młodzieżowe mostrzostwa europy pokazały jakie mamy zaplecze.Podobny obrazek jak teraz.Przepaść.Słowacy byli niczym Kolumbia.To jest cholernie przygnębiające…

Szyderca

Młodzieżówka nie ma do końca przełożenia na grę w seniorskiej piłce, a nasza szczególnie, gdzie koneksje menadżerskie na linii PZPN-menadżerowie-dziennikarze mają decydujący wpływ kto jest powoływany a kto nie. Dawidowicz jest świetnym przykładem.

emperor

Młodzieżówka pokazała, że jest pod względem taktycznym o lata świetlne od „drwali” ze Szwecji i przyszłych słowackich gwiazd Eklapy. Teraz Mundial pokazuje, że najlepsze pokolenie polskich piłkarzy od czasów pierwszego Piechniczka (i to jest bez ironii pisane, to jest najlepsze pokolenie piłkarskie gdzieś od 89-90 roku), pod względem wyszkolenia technicznego ustępuje c. 25 zespołom na turnieju.

elleone

„Bednarek i Kownacki mają przed sobą duże kariery.” – o kurwa, co ty bierzesz?

varak
RKS Radomiak Radom

Zwłaszcza Bednarek to zapewne ma przed sobą taką karierę, że Southampton za chwilę sprowadzi poważnego stopera za 20 milionów, bo tam nikt się w sentymenty nie bawi, Janek posiedzi sezon na ławce, potem pójdzie na sezon na wypożyczenie do Championship, gdzie może pogra, a może nie, po czym zostanie bez żalu wysłany do Bundesligi albo innej Serie A. Czy tam sobie poradzi, czy się odbije, to jeszcze za wcześnie wyrokować, zależy od drużyny i okoliczności.

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Nie wiem co ma przed sobą Bednarek, ale on jakiś taki z innej epoki. Taka miękkość w ślipiach, niedzisiejsza, niesportowa…

Zmaq

Cóż z tego wynika że bliżej nam do Argentyny niż do Iraku – to dobrze :)

A tak poważnie czuje w kościach że dobrze się stało. Już wyjaśniam. Euro pokazało że można grać w piłkę i osiągnąć sukces – coś w co wielu milionów Polaków do tej pory nie wierzyło. Ok ćwierćfinał nie był czymś nadludzkim ale gra była dobra i porywająca atmosfera też na plus ale…

Mistrzostwa pokazały drugi problem – ci piłkarze którzy myślą o końcu kariery są jeszcze z całym szacunkiem dla nich z poprzedniej epoki. Czyli chleją imprezują żyją na ,,bogato,,. Tutaj teraz trzeba wprowadzić sprawnie młode pokolenie ale uczone na podstawie stylu życia i bycia Fabiańskiego Lewandowskiego Błaszczykowskiego Piszczka. To jest dobry moment do zmian.

Co do Lewandowskiego, cóż lubię gościa choć go nie znam :) ale też trochę walnął mu syndrom Boga. Z drugiej strony jak ma utrzymywać kontakt zażyły z częścią kadry która chleje i ogółem hulaj dusza piekła nie ma. Ta kadra się już nie klei ale trzeba starym kolega podziękowac za dotychczasową grę i budować na nowo.

Co do Nawałki mam jedną uwagę która go chyba wyklucza z roli selekcjonera. Wielkie brawa za wszystkie osiągnięcia naprawdę, ale ta konferencja wczoraj… Powinien powiedzieć zawaliliśmy przygotowania to było nie do pomyślenia jaką padakę graliśmy moja wina. Wiem gdzie był błąd to się nie powtórzy. Duży szacunek by u mnie miał i machnął bym ręką na te mistrzostwa.
Niestety wybrał opcję krycia swojego tyłka i zwalenia winy na piłkarzy a nawet wyśmiał wyniki na Euro sugerując że to był fart…. Słabo

pepe72

Dokładnie.
A jak ktoś nie zgadza się z autorem to niech pogada z Holendrami czy z Włochami. Zwłaszcza, że Holendrzy już któryś raz z rzędu nie zakwalifikowali się na turniej!

FC Bazuka Bolencin

Ale Cię kurwa bolą Ci Holendrzy i Włosi…
Oni wrócą na należne im miejsce. My – jesteśmy raczej na równi pochyłej – zwłaszcza jak kręgosłup kadry zakończy niedługo kariery.

KrystynaRonaldo
Krokus Pyzówka

Coś czuję, że nowy trener będzie z Włoch

Glazox

Włosi z nami „pogadają” już niedługo. 07.09.2018, piątek, 20:45 mecz Ligi Narodów.

Zachodnia kultóra

Co z tym zrobić?…. Zesrać się i tak chodzić.

Legionista1976

Nie czepiać się! Skoro Lewy mówi, że graliśmy w najsilniejszej grupie mundialu, tzn że i jego wyjebało daleko w sferę hujawej i jest oderwany od realiów. A Laluś lata helikopterem i go szuka w krainie męskiej szczęśliwości i gryzie łapę ze złości, bo widzi, że rudy prezio wali Tyskie z kibicami zamiast Warkę z Kadrą A tak poważnie: Znam Lewego od małego. Po raz pierwszy widziałem go jako człowieka, któremu odebrano godność i kazano pierdolić kocopały na konferencji. Po raz enty widziałem Lalusia pierdolącego głupoty, który godność ma w dupie. Po raz enty do kwadratu widziałem rudego Prezia, buca nad buce, który olewa redaktorkę, który wyszedł sam do pismaków po pierwszej wpadce i rzekł – prosimy o krytykę, tylko pamiętajcie ja zapamiętam, kto co powiedział i napisał. Po raz enty do sześcianu widzę pismaków (przepraszam kilku takich redaktorów jak m/innymi Włodarczyk, Kołodziejczyk) którzy na tej śmiecho wątpliwej terapii czyli konfie nie zadali ani jednego konkretnego pytania jak też nie spytali, czy panowie wodzowie Kadry nie powinni łaskawie przeprosić wszystkich Polaków za ten blamaż. Po raz enty do entej gdzie był wasz naczelny wychwalający pod niebiosa ten beton leśnych dziadów z jej naczelnym chamem Bońkiem. Teraz czytam jego wypowiedzi, że on to widział, że jest źle, że gówno z tego będzie itp. To qrwa dlaczego milczałeś i nie powiedziałeś kibicom jaki jest prawdziwy Stan futbolu i piałeś z zachwytu, a ludzi którzy o tym ci mówili banowałeś na portalach. Pekunia non olet? Brzydzę się takimi.

varak
RKS Radomiak Radom

Warto zwrócić uwagę, że nadal na temat PZPN nie padło na tym portalu ani jedno krytyczne słówko, nazwisko Bońka nie pojawia się w żadnym artykule, chyba że w kontekście całkowicie neutralnym, a już wręcz wprost mówią, że tematem wyboru bazy w Soczi się nie ma co zajmować, bo to nieważne jest. Z tego wynika, że opcje są dwie: albo Nawałka sam wszystko zrobił, wybrał, zdecydował, a związek mu grzecznie potakiwał – w takim razie na cholerę taki związek skoro nie może zaprotestować, albo to wszystko gówno prawda.

KrystynaRonaldo
Krokus Pyzówka

Masz rację. Jebać PZPN!

paolo91

Zgadza się. W jednym ze Stanów Mundialu, chyba w tym, na którym Stano wybył do Kazania, to uszaty napomknął coś na temat bazy i wilgotności. Wszyscy tylko na niego spojrzeli i szybko zmienili temat. NIKT nawet słowem nie powiedział, że baza nie ma nic do rzeczy, przemilczeli to, czyli znaczy że coś jest na rzeczy. Hajto dla PS mówił, że ten sam błąd co u Engela – świeżości nie da się złapać przy takiej wilgotności, co zna z autopsji. Sprawa jest jasna – spora wina jest po stronie PZPN i ich doborze bazy.
Warto dodać, że na jednym z filmików wiśniowych, jak mają lecieć do Kazania to Bednarek mówi, że powietrze tam jest inne (powiedział dokładnie – meczowe), że niższa wilgotność i łapał hausty. To myślę, że taka ironia i mrugnięcie oczkiem do inteligentnego widza.

meeyoo72

„… wybitnie niejakościowe reprezentacje Iraku i Maroka..”
Naprawdę?
Jakość to nie joga bonito na treningu tylko podanie i przyjęcie w realu na MŚ. Maroko i Iran są w tym elemencie o klasę lub 2 lepsze od nas, funkcjonują również jako drużyna, kapitalnie bronią i biegają, mają argumenty w ataku, patrzenie na ich grę nie boli tylko sprawia przyjemność. Ogarnijmy się wreszcie, drużyna jest rozbita, bo wmówiono jej że jest lepsza niż w realu, Lewy ma całkowitą rację – na tyle nas obecnie stać. Pomijając wewnętrzne problemy, które zapewne są niemałe, oczekiwanie że Robert zbawi tą ekipę jest po prostu śmieszne. Pora realnie spojrzeć na umiejętności czysto piłkarskie naszego kapitana, sposób gry, jego atuty i słabe strony. Mimo tego, iż Robert cały czas się rozwija to nie poprawi już dryblingu i szybkiego przemieszczania się z piłką przy nodze bo tego po prostu NA TYM POZIOMIE nigdy nie miał. Robert jest naszym najlepszym piłkarzem, gra w bardzo mocnej ekipie i dobrej na warunki europejskiej lidze (ale nie topowej) strzela bramki, bo to akurat umie, ale trudno porównać w jakikolwiek sposób grę Bayernu do gry naszej reprezentacji. LM i mecze z Realem zweryfikowały wartość Bayernu i wpływu Roberta na rywalizację na tym poziomie. Nie dał rady nie dlatego, że jest słaby, ale dlatego, że jest jeszcze pólka wyżej na której On prawdopodobnie nigdy się nie znajdzie. Zawsze b. ostrożnie podchodziłem do szacunków wartości Roberta ponieważ uważam że jest przeszacowany w stosunku do realnej wartości czysto piłkarskiej.

Reszta: oczekujemy cudów od Zielińskiego, tyle, że czas romantycznych rozgrywających już dawno minął, liczy się wyrównany poziom zespołu w którym nie musisz martwić się o to czy ktoś pod presją dobrze przyjmie piłkę, tylko jak poszukać nieszablonowego zagrania, łamiącego schemat ataku i obrony. To ma Piotrek, ale bez wsparcia na swoim poziomie nic z tego nie wyjdzie.

Poza tymi dwoma zawodnikami reszta jest półkę, dwie, trzy niżej. Nawet nie chce mi się o tym pisać bo to widać GOŁYM OKIEM.

Jeżeli ktoś bardzo mnie zawiódł to Szczęsny. Nic nie pomógł nawet kiedy mógł.

Wystarczy spojrzeć na Argentynę, znacznie piłkarsko lepszą, wieszacie psy na Messim, ale po pierwsze swoje latka już ma, po drugie jego gra ewoluuje, również w Barcelonie, po trzecie Barca gra w tak specyficzny sposób, że trudno grać inaczej w reprezentacji. Ronaldo może? – wracam do sposobu gry na co dzień i w kadrze, w gruncie rzeczy nie jest przywiązany nigdzie do pozycji, a mobilności umiejętności piłkarskie pozwalają mu tutaj na większą uniwersalność (widoczność w grze).

Niestety oddalamy się piłkarsko i mentalnie, to czasy internetu, piłka nożna to nie magiczna gra wymagająca nadludzkich umiejętności. Jeżeli komuś się wydaje, że tradycja, historia i przekonanie o własnej wielkości coś znaczy to zaklina rzeczywistość. Popatrzcie na orliki.

varak
RKS Radomiak Radom

Odnośnie Ronaldo, to chłop owszem, wszedł na mundial z drzwiami jak do siebie, ale poza tym pierwszym meczem to on wcale genialnej piłki nie pokazuje, a z Iranem był jak to często z nim bywa, nieobecny i wkurwiony.
Wcale bym się nie zdziwił, gdyby Urugwajczycy w 1/8 go sprowokowali do złapania czerwonej, a w konsekwencji do odpadnięcia Portugalii.

Moody

Czasem wydaje mi się, że gdy dziennikarze używają słowa „jakość” w stosunku do piłkarzy, to chodzi im o te punkciki przy nazwiskach, które pojawiają się w grze FIFA. Im więcej punkcików, tym wyższa jakość ;).

Mausner

Na Lewego grają inni, tak było w BvB i tak jest w Bayernie, sam nigdy meczów nie wygrywał i wygrywać nie będzie, jeśli koledzy będą grali piach. Od Ziela wszyscy wymagają cudów, tylko zapomnieli, że Zielu ma w Napoli do gry trzech z przodu, dwóch obrońców po bokach i jednego kolegę z pomocy przy sobie, w reprezentacji ma dziurę pomiędzy pomocą i atakiem na 30 metrów i z gówna bata nie ulepi. Nawałka od dawna udowadnia, że żaden z niego trener, żaden selekcjoner i żaden taktyk, a ten wózek ciągnęli pojedynczy piłkarze dzięki swemu doświadczeniu i indywidualnym umiejętnościom. Kiedy przestali być w gazie przez siedzenie na ławce albo przez kontuzje, wózek nagle wyhamował i się rozbił.

paolo91

Dlaczego Nawałka to Dyzma i jest gorszy od nawet Smudy?
Chciał wprowadzić system z 3 obrońcami, a nie grał meczów towarzyskich, w których powinien te nowe ustawienie trenować. Zapewne Boniek mu zakazał, żeby ranking i PR się zgadzał. Smuda grał prosty futbol, odpowiedni dla naszych piłkarzy, którzy te 5 czy 6 lat temu byli słabsi. W składzie na Euro grały takie tuzy jak Muraś, Wasy, Dudka, Brozek, Obraniak i Perkisz. Grali proste 4,4,2. Na żydrurce jest skrót ze spotkania z Grecją, jak nie pamiętacie, to zobaczcie, że wcale nie było tak źle. Lewy zjebał jedną setkę, Murawski i Błaszczykowski też mieli okazje. Szczęsny się nie popisał przy golu Greków. Mogliśmy, i powinniśmy to wygrać. Grecja to podobny zespół do Senegalu, Rosja i Czechy to zespoły jak Japonia. Zobaczcie sobie na statystki z tamtych meczów. Ten z Rosją: Polska oddała 15 strzałów, 9 celnych. Rosja 7 i 3 celne. Nie graliśmy wcale źle, balonik był bardziej napompowany niż teraz, a graliśmy po prostu lepiej. Smuda był lepszym selekcjonerem, rzeźbił z gówna, wyszło w miarę dobrze, ale nie na miarę oczekiwań. Przegrał tylko jeden mecz, a Nawałka już ma 2 w plecy. Statystyki za Senegal 10 strzałów, 4 celne. Z Kolumbią 3 celne strzały na 10. 20 strzałów i 7 celnych w dwu meczach, to jak w tym jedenym z Rosją na Euro.
W kadrze Dyzmy Nawałki był zamordyzm, brak luzu, presja, pełen „profesjonalizm”, czego dobitnym przykładem było podejście Lewego do żony po meczu, uciekł jak do mamusi – niechciany przez grupę, odrzucony, brany za wariata. U Dyzmy Smudy wypad z baru po przyłapaniu na chlaniu (sugerowanie że wyjebałby Boruca i Żewłaka gdyby nie dali się złapać, rozeszłoby się to po kościach – ale Smuda dał sygnał – chlajcie ale z głową i nie dajcie się złapać bo szargacie moją reputację), ale w kadrze na pewno panowała lepsza atmosfera, bo po prostu nie pozowali na mega profesjonalistów, nie udawali. Mieli luz, Smuda umiał zapanować nad piłkarzami i atmosferą. Może nie jest taki ą ę zarówno w defezywie, jak i ofenzywie, bo to prawie jeden z piłkarzy, którzy inteligencją nie grzeszą (Teodorczyk, Grosicki, Jędrzejczyk to iq<90). Ale wiedział przynajmniej, że grać muszą ludzie czujący piłkę (dlatego połowa jego składu to była eklasa). Dajcie Dyzmie Smudzie garniaka, załóżcie okulary zerówki, ogarnijcie fryzurę, każcie mówić zdawkowo i nudno a otrzymacie gorszą wersję Dyzmy Nawałki. Nie ogarniajcie pijarowo Dyzmy Nawałki, pozostawcie go z diastemą, mówieniem "faken" a otrzymacie gorszą trenersko wersję Dyzmy Smudy.

Wojteksiurek

o kurwa stary

KrystynaRonaldo
Krokus Pyzówka

Masz rację. Podobno Smuda jest wolny. Bierzmy go z powrotem do kadry!

paolo91

Weźmy Zidana, ciekawe co zrobi z 23 parodystami, a nie 23 najlepszymi piłkarzami na świecie.

danek.michalowski@gmail.com

Fajnie się to czyta. Dzięki

Hello_Kitty

Zanim PZPN wybierze po raz kolejny trenera z kapelusza, chciałbym wyrazić moja skromną opinię. Dlaczego tak jest jak teraz na każdym mundialu? Moim zdaniem, nie mamy tożsamości i filozofii gry jako reprezentacja. Nie wiemy jakie mamy DNA i jak dobierać trenerów i zawodników wg klucza (klucza chyba też nie mamy), który będzie pasować do tego co chcemy grać. Teraz jest tak, że przychodzi nowy trener i wywraca wszystko do góry nogami, wprowadza własną koncepcję i “widzi misie”. Reprezentacja powinna zawsze grać swoje i każdy nowy trener iść ustalonym kluczem dokładając, nowe klocki, podążając za światowymi trendami, szlifując diament, zamiast tego teraz nowy trener zaczyna wszystko od początku i urządza wszystko po swojemu.

Kapitan drużyny powinien mieć poczucie misji i przede wszystkim chęci. Odpowiednie predyspozycje do pełnienia tej funkcji i finalnie przekazywać pałeczkę pokoleniową swojemu następcy, który powinien być niejako namaszczony do tego i przygotowywany, szkolony mentalnie na lidera. To powinno być sacrum. I nie mam tu na myśli gwiazdorzenia do kamery, ale charakteru, za którym pójdzie drużyna.

Tak samo trenerzy powinni przekazywać sobie myśl przewodnią reprezencji, aby następca wiedział jaką ma iść drogą.

Nad wszystkim czuwa PZPN, który pilnuje aby założenia były realizowane, a nie spełnianie idiotycznych zachcianek typu wymiana stołów z okrągłych na kwadratowe, itp.

Przy wyborze na stanowisko trenera i zawodników powinno stawiać się na POTENCJAŁ człowieka, a nie tylko doświadczenie, bo to nas ciągle niestety gubi. Trener albo jest za młody, albo niedoświadczony. Na świecie już trochę inaczej myślą. Gramy ludźmi, którzy mają już “wypracowany sukces” i za bardzo nie dajemy szansy młodzieży. Ludzie, którzy są syci nie będą umierać za reprezentację.

Powinniśmy stworzyć szkielet z doświadczonych graczy, którzy będą wprowadzać młodych, którzy będą zaangażowani jak np. Błaszczykowski, ludzi, którym się CHCE, być mentorem drogowskazem i którzy czują dumę z gry w reprezentacji i rozumieją po co tu są i co to znaczy gra dla repry. Teraz bierzemy każdego kto wyjechał i nieważne czy gra czy grzeje ławę jedzie na repre.

Może to zabrzmi jak szaleństwo, ale powinniśmy brać młodych z ekstraklasy, którzy będą mogli dać moc drużynie, bo im będzie się chciało. Z umiejętnościami może różnie być (tutaj kłania się system szkolenia). Powinna być mieszanka młodych wilków i starych wyg, a droga dla najlepszych Z POTENCJAŁEM powinna być otwarta zawsze, a nie jak teraz trener miał swoich pupili, którzy zabetonowali miejsca.

Reprezentacja to powinien być ciągły proces, maszyna którą się doskonali, a ludzie, którzy do niej przychodzą nie są z przypadku, ale z odpowiednim nastawieniem i przede wszystkim chęciami.

Kolejna sprawa to motywacja. Jeśli ktoś nie chce grać ok, niech to będzie jasno powiedziane. Kto powiedział, że dla każdego dobrego grajka repra to zaszczyt? Ktoś w ogóle poruszał ten temat? Czy jest strach przed tym, że jak ktoś odmówi gry, to będzie wyklęty przez naród? Lepiej dla wszystkich byłoby gdyby grali ci co chcą, a nie ci którzy dostają powołania. Mam nieodparte wrażenie, że niektórzy grają tak jakby ich ktoś do tego zmuszał? Rozpocząłbym od takiej rozmowy z każdym zawodnikiem i to byłoby uczciwe postawienie sprawy. Lepszy słabszy, któremu się chce niż dobry, który ma to w dupie i jedzie, bo boi się wyłamać.

No i ch. no i cześć.

KrystynaRonaldo
Krokus Pyzówka

Klucz jest. Tylko zamek się spierdolił.

Mausner

Jak się żyło przez 4 lata od 2:0 z Niemcami w zakłamywanej rzeczywistości, którą Januszom wmawiali „eksperci” pokroju Borka, Kołtonia albo Iwanowa, że to świetna drużyna, a Nawałka to taki zajebisty trener, to teraz jest płacz. Już eliminacje do EURO 2016 pozostawiały wiele do życzenia, bo wygraliśmy w nich de facto tylko dwa mecze, wspomniany fart z Niemcami i na koniec z Irlandią, bo Giblartarów i Gruzji nawet nie ma co liczyć, poza tym były remisy z przeciętniakami pokroju Szkocji i Irlandii. Na samym turnieju trafiliśmy do śmiesznej grupy, z której nie dało się nie wyjść, a i tak w każdym meczu w drugiej połowie stali i dawali grać rywalom, no ale „eksperci” byli zachwyceni, że ćwierćfinał na słabym turnieju to niebywały wyczyn i należy się z nami liczyć, zapomnieli tylko dodać, że taki sam „sukces” odnieśli Islandczycy odprawiając do domu Anglię, Walia pogoniła Belgów i grała w półfinale, a ogórki z Węgier wygrali swoją grupę. Potem były eliminacje do Mundialu i już było widać, że będzie dno i dwa metry mułu. Dali się dogonić ogórkom z Kazachstanu, do ostatnich minut męczyli się z ogórkami z Armenii, a przeciętniacy z Czarnogóry przegrali z nami tylko dlatego, że zabrakło im sił w ostatnich minutach w obydwu meczach. Boleśnie poziom tej reprezentacji obnażyła Dania, co sam przyznał ich trener, że rozszyfrowanie Polski nie było trudne, bo cały czas gramy tak samo, no ale u nas „nic się nie stało” i pompowania balonika ciąg dalszy.
Nawet kiedy Nawałka pokazał przy okazji powołań, że na turniej jedzie drużyna złożona z rezerwowych w klubach i piłkarzy w wieku przedemerytalnym, i że jest to bardziej twór medialny niż sportowy, bo Glik i Błaszczykowski grają w reklamach sponsorów i pojechaliby tam choćby ze złamanymi nogami, to nikomu się światełko nie zapaliło. Trzeba było meczu z ogórkami z Senegalu i blamażu z Kolumbią, by „eksperci” przejrzeli na oczy i rozpoczęli polowanie na czarownice. I wiecie co? Wszyscy w PZPN mają to głęboko w dupie, bo pieniążki od sponsorów się zgadzają, potem wyjebie się Nawałkę i weźmie kolejnego Dyzmę pokroju Probierza i dalej będzie to samo, działacze napchają sobie kabzę, jak to robią od dawna, a Janusze dalej będą słuchać „ekspertów”, a nie wyciągać wnioski z tego, co widzą.

Pasta

Na Euro 2016 sukces byl dzieki obronie. Zadnej straconej bramki w fazie grupowej.. 2 strzelone wystarczyly, zeby wysc z grupy. W playoffach – bramka strzelona przed przeciwnikiem ustawila wyniki, bo polacy nie potrafia gonic wyniku. Nie jestesmy niemcami. 2018 Gdyby nie pechowy samoboj cionka i gapiostwo bednarka, bysmy wygrali z senegalem. Gdyby nie gapiostwo bendarka, gapiostwo bednarka i gapiostwo bednarka, bo bysmy zremisowali z kolumbia, a moze nawet wygrali, bo mecz by sie ulozyl inaczej. Wiec moje pytanie do nawalki, skad pomysl, zeby Bendarek zastepwal glika? Przeciez on w southampton gral jako skrzydlowy, rownie dobrze nawalek mogl wystawic Milika srodek obrony skoro tak go kocha. Nawalka sie skompromitowal, mowl ze poprawi obrone no i poprawil tak, ze stracilismy 3 gole. W obronie ma grac glik/cionek, pazdan, i rybus i piszczek na bokach, a nie jakies eksperymenty z nieopierzonymi malolatami w obronie. Nieopierzonym malolatow to mozna wrzucic na skrzydla, jak kapustke np, ale nie kurwa do drygowania linia obrony

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Nie ponieśliśmy porażki. Reprezentacja zrobiła wielką, katastrofalną kupę. Odpadliśmy w tragicznym stylu, bez umiejętności, taktyki, siły, woli walki.
Iran, Maroko, Arabia Saudyjska, a nawet strzelająca przy wyniku 0:6 bramkę Panama grały na mistrzostwać lepiej.
Gra Polski na MŚ była taka, jak powiedział Bilić: „Polacy wyglądali, jakby nie chcieli tu być”.
Co zatem po MŚ?
Odejdą piłkarze, być może Nawałka.
Zostaną piłkarze, ich menedżerowie, Boniek, dziennikarze.
Może przyjdzie nowy trener.
Ale nie zmieni się wyszkolenie. Nadal w Polsce nie potrafimy grać na 1-2 kontakty, bo tego nikt nie umie nauczyć. Nie zmienia się trenerzy i nie nauczą nagle jak grać tak technicznie, jak gra światowa czołówka. Nie zmienią się relacje, wzajemne środowiskowe układziki i układy, mniej lub bardziej ostentacyjne lizanie się po fiutach. Bo nikomu nie zależy, żeby to był mocny piłkarsko kraj, gdyż wtedy nie byłoby ty miejsca dla takich agentów, jak ci znani z tego portalu, o wyglądzie prowincjonalnych cinkciarzy, od których nie tylko piłkarza, ale i kanistra byśmy nie kupili. Nie byłoby miejsca dla dziennikarskiego ścierwa, albo byłoby ono przynajmniej nazywane po imieniu. Nie byłoby bogów w stylu Arkadiusza Mylika, czy Piotra Zielińskiego, który już od kilku lat powinien pracować nie tylko z psychologiem, ale i z psychiatrą. Nie byłoby różnych, żerujących na piłce hochsztaplerów. Lub byłoby ich mniej.
W Polsce nie mamy islamskich przedmieść, z powodu których szejkom opłaca się inwestować we Francji, czy na Wyspach. Nie ma pieniędzy, by była tu silna liga, a zatem nie ma tego, co przyciąga i mlodych i piłkarzy z zagranicy niebędących kopaczami, czy szrotem. Piłka jest może już nie dla „Fryzjerów”, ale dla „Leśnych” miejscem robienia ciemnych geszeftów. Pewnie jest tak na całym świecie, bo i Messi i Ronaldo o mały włos nie wylądowaliby za podatkowe szwindle w pierdlu. Ale w Polsce po 1989 patologia goniła patologię. I nadal goni, tylko że w ładniejszym opakowaniu.
Nawałka w tym pierdolniku wyglądał o niebo lepiej, ale nie ustrzegł się katastrofalnych błędów, i nie mógł też z inwalidów, rekonwalescentów i dorosłych ludzi takich jak Grzegorz Krychowiak, który w zgodzie ze sobą i na przekór całemu światu postanowił w 2 lata spierdolić sobie CV, zrobić klasowej drużyny na MŚ.
Czy zostanie, czy odejdzie, będziemy czekać kolejne 12-16 lat na to, żeby Polska z nadziejami na cokolwiek pojechała na kolejne MŚ.

Mausner

Dostali się na mistrzostwa? Dostali. 8 milionów baksów PZPN przytuli z tego tytułu? Przytuli. Kaska od sponsorów się zgadza? Zgadza. Kibice mają natomiast jedno zadanie: kupować bilety, Rexony, Tyskie i inne gówna reklamowane przez sponsorów, żeby kasa płynęła i było czym napychać kabzę działaczom, którzy śmieją się ze wszystkich frajerów dających się kolejny raz nabierać na to samo, czyli sprzedawanie złudnej nadziei za kosmiczne ceny. Taka Legia albo Lech wytransferowali przez ostatnie lata za granicę tylu piłkarzy, że powinni srać pieniędzmi na rzadko i już mieć szkolonych następców. Gdzie to wszystko zostaje? W kieszeniach prezesów i członków zarządów. Koło się zamyka.

varak
RKS Radomiak Radom

Chuja lepiej grała Panama, przestańcie się nad tą Panamą tak spuszczać, bo po pierwsze nikt (w sensie Belgowie czy Anglicy) się na Panamę nie mobilizował, bo było wiadomo że i tak samo się nastrzela – co zresztą potwierdziła Belgia, która po słabszej połówce trochę docisnęła i zaraz władowała trójkę, a po drugie jak się prowadzi 6:0, to naprawdę ma się wyjebane na szczelną obronę.
Już widzę jak kurwa KrencinaZdzisiek wiwatuje, bo Polska strzela Anglii po pięknej akcji na 1:6 w 80 minucie.

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Owszem, kurwa, bo to by znaczyło, że walczyli w 80. minucie, a nie leżeli na dupach.

kidmaciek

To znaczy ja powiem tak: oczekuję teraz od tej drużyny, a raczej jak się okazuje – zbieraniny gwiazdeczek – jakiejś męskiej rozmowy, niech będzie przy wódce. Niech się dogadają, zakopią wojenne topory i wyprowadzą tę reprezentację na prostą. Wszyscy, łącznie z Nawałką. Spieprzyli, to teraz niech naprawią. Facetów poznaje się po tym jak kończą. Jak ktoś chce teraz kończyć swoją przygodę z reprezentacją, to uznam go za tchórza. Od Lewandowskiego, jako kapitana, oczekuję schowania swojego ego do dupy i zainicjowania takiej akcji. Teraz, jak nigdy, mają okazję udowodnić, że są warci jakiegoś szacunku. Karierę w reprezentacji powinno się kończyć wtedy, gdy trener nie chce cię już powoływać, tak jak to zrobił Boruc. A nie po pierwszej porażce, gdy najłatwiej umyć ręce i wyjść tylnymi drzwiami. Tak, do ciebie mówię, Glik.

SirRobin

Zdzisek Męcina: „To miał być tylko ciepły bąk ale kiedy pojawiam się na Mundialu wówczas dochodzi do tego taki drobny element usrania”.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Podajesz przykład chłopaków z Iranu, że mają od nas gorszą jakość bo grają w gorszych klubach. Hmm a może to jest tak, że Ci piłkarze Iranu grają w cienkich klubach, bo agenci nie potrafią ich tam wsadzić, choć spokojnie by sobie poradzili. A nasi mają zajebistych agentów, na kanwie dobrych występów na EURO agenci powciskali ich do mocnych drużyn, a tak na prawdę tym poziomem tam nie dorastają?
Poza tym, naszymi głównymi armatami zawsze były skrzydła – na dziś mamy tam 33 lat i 30 latka, jeden pół roku nie grał, a jak grał to klub był na skraju spadku z Bundesligi, a drugi pyka w Championship – tym samym championship w którym grało kilku zaowdników z Irlandii Północnej, którą na EURO uważaliśmy za kelnerów obowiązkowo do powiezienia. Także ten. Póki w pomocy nie pojawi się dwóch kreatywnych gości aby mogli sobie pograć razem z Zielinskim, Milikiem i Krychą to nigdy nie zrobimy furory na dużym turnieju.

UnikalnyOrzelNawalki

Co teraz? Napisać kolejny oryginalny i jakże zabawny komentarz o cieniutkim Maroko, czy innym Peru!!! Jakubie dasz radę!!!

niedzielny.kibic.zwycieskich.ekip

komentarz ale tez glos przecietnego kibica repry takiego nieskazonego zadnymi antypatiami klubowymi, kazdemu Polakowi w ligach zagranicznych zycze jak najlepiej a polska ekstraklasa mnie po prostu nie interesuje, wspieram kazdy klub z aspiracjami do gry w pucharach tak samo mocno.

Zaznaczam iz nie jest to tez glos w obronie Nawalki tylko i jedynie moze byc tak odebrany ale tylko dlatego ze skupie sie na ograniczeniach jakie trener ma/mial i zdominuja one tekst.

Latwo jest powiedziec ze zawalilismy mundial (porazke z Japonia zakladam z gory) przez eksperymenty Nawalki i brak checi pilkarzy ale to tak jakby powiedziec ze chory na zapalenie pluc jest chory przez kaszel. To tylko czesc symptomow.

Oczekiwania byly aby ta ekipa zagrala lepiej niz na Euro, podstawa do tego byl rozwoj mlodych zawodnikow – Kownacki, Bereszynski, Zielinski, Linetty, Oraz utrzymanie trzonu poprzedniej kadry w osobach Lewandowskiego, Blaszczykowskiego, Piszczka, Glika, Krychowiaka, Grosickiego, Pazdana.

Na pierwszy rzut oka bajka, wypis klubow obok nazwisk robi wrazenie, jednak po zdjeciu cienkiego papierka z maselka okazuje sie ze kostka sama w sobie jest conajmniej nieswierza.

Lewandowski utrzymal swoj poziom generalnie jednak sezon do sezonu a zwlaszcza koncowka byly jak na niego po prostu regresem, ciezko bylo powiedziec ze mamy Lewego w szczytowej formie.

Blaszczykowski – tutaj juz 2 lata temu mielismy obawy rezerwowy kontuzjowany mala ilosc minut. O ile Kuba dokonal cudu przed Euro i podarowal obecnym 40 latkom najlepszy futbol ich zycia o tyle wszyscy przyjelismy za norme ze takie cuda 2 lata pozniej powinny byc norma. Tak nie jest wierze ze zrobil co mogl a moze nawet i wiecej ale nie jest w stanie odjac sobie lat i kontuzji

Piszczek – podobna historia co Kuba tylko w mniejszej skali jesli chodzi o kontuzje i minuty.

Glik – wiadomo przewrotka

Krychowiak – przed Euro zdobywca pucharow i skala srodka boiska przed mundialem niespelniony rezerwowy na rozdrozu kariery

Grosicki – jak wyzej ale w mniejszej skali z najlepszego Jokera silnej ligi zjazd do rezerwowego 2 ligi angielskiej liczac w szczeblach

Pazdan – jedyny ktory nie zawiodl z tej grupy grajacy rowny poziom ekstraklasy

Mlodzi wymienieni wyzej to tylko rezerwowi, z przeblyskami ale jednak nie stanowia w glownej mierze o sile swoich teamow sa istotna czescia uzupelnianiaja ukladanke.

Zabawmy sie w alternatywna rzeczywisosc. Adam nawalka zdajac sobie sprawe z powyzszego podejmuje decyzje ze na Senegal wychodzimy skladem

Szczesny/Fabian
Bereszynski, Pazdan, Bednarek, Rybus
Kownacki, Goralski, Krychowiak, Grosicki
Lewandowski Teodorczyk

Gramy sprawdzonym 4-4-2 z dwoma DM (czyli tak jak na euro) nie gramy w slabej formie Blaszczykowskim, Piszczkiem, Milikiem. Mamy mozliwosc zmian z Zielinskim na srodek, blaszczu i Milik w drugiej polowie. Czy myslicie ze byloby duzo lepiej ? Ze wygralibysmy?

Burza bylaby niesamowita ze bez Zielinskiego Kuby Piszczka w 11 to wariactwo, wiec mecz z Kolumbia zaczynamy z nimi w skladzie. Czy nadal widzicie wygrana?

To tylko odwrocenie tego co Nawalka zrobil w rzeczywistosci wybral bezpieczniejszy wariant.
Nie jestesmy nacja ktora ma 20-30 pilkarzy powyzej sredniej europejskiej. Na tym turnieju mielismy Lewego ze scislego topu (w formie jakiej byl) i tyle. Reszta to pilkarze z komplikacjami w ostatnim sezonie malo minut, kontuzje badz gleboka rezerwa. Mlode wschodzace gwiazdki za malo doswiadczone by w debiucie ciagnac wozek.

Moja propozycja to chwilka spokoju przedluzenie kontraktu Nawalki do konca tego roku i ew rozmowy co dalej. Na chwile obecna zwalnianie trenera jest kpina i nie dlatego ze nie ma nikogo lepszego w Polsce ale dlatego ze nie ma planu co dalej wogole.

Najchetniej dalbym szanse czlowiekowi ktory wygral z Niemcami w eliminacjach w turnieju z nimi zremisowal, wyszedl z grypy a nastepnie w pieknym stylu awansowal na mundial, nastepnie go polozyl. Bogate doswiadczenia, malo jest trenerow ktorym dane bylo wykozystac ten miksy wiedzy bo zwykle tama pod naporem publiki puszcza. Piszac to nie mam wielkich oczekiwan co do kolejnych kilku lat. Pokolenie obecnych 30 latkow konczy kariery reprezentacyjne nie widze Blaszczykowskiego, Piszczka, Glika Fabiana, Grosika na Euro 2019. Zielinski, Milik, Kownacki, Bereszynski, Bednarek musieliby naraz w kolejnym sezonie podniesc poziom o pare kilka stopni aby uzupelnic starszych kolegow w najwyzszej formie.

Czeka nas kilka lat staczania sie w rankingu kogo nie mielibysmy za trenera repry gdyby to nawet byl Mourinho, Zidane czy Guardiola wiec moze pozwolmy kolesiowi ktory udowodnil ze zna sie na robocie (nie ze jest nieomylny) przeprowadzic nas przez gorszy czas …

wpDiscuz

INNE SPORTY