Najpierw energetyk, teraz Turbo Soccer VR. „Grosik” buduje swoją markę
Weszło

Najpierw energetyk, teraz Turbo Soccer VR. „Grosik” buduje swoją markę

– Świat gier i technologii rozwija się w bardzo szybkim tempie. Turbo Soccer VR sprawia wrażenie, jakbym grał na żywo, na prawdziwym boisku. Spójrzmy zresztą na inne pozycje – cieszynki, twarze, tatuaże, buty. Każdy szczegół jest odwzorowany, to działa na wyobraźnie. Nie chcę myśleć, jak to będzie wyglądało za kilkanaście lat, skoro już teraz mamy takie rzeczy – mówi Kamil Grosicki, ambasador Turbo Soccer VR. Pierwszej polskiej gry wykorzystująca technologię wirtualnej rzeczywistości, w której pojawił się wizerunek polskiego piłkarza. Dziś odbyła się premiera, którą swoją obecnością uczcił reprezentant Polski.

4 5

– Nasza gra wykorzystuje gogle wirtualnej rzeczywistości. Na statywach są umieszczone specjalne urządzenia na podczerwień, rejestrujące położenie hełmu i kontrolerów na ręce i nogi. Komputer generuje obraz stereoskopowy, więc gracz widzi wszystko w trójwymiarze. Gra ma trzy tryby. Bramkarza, strzelca, turniejowy, w którym będzie można zmierzyć się z innymi reprezentacjami w drodze po puchar. Gracz po założeniu gogli VR przeniesie się na wirtualne boisko i będzie obserwował akcję „z oczu” zawodnika. Gra wychwytuje jego ruchy dzięki specjalnym czujnikom na rękach i nogach, pozwalając przenieść gesty na to, co robi wirtualny zawodnik – Tomasz Pokorski, jeden z producentów.

Dodatkową możliwością, jaką fundują nam gra od DoDo4Story Games, jest opcja odwzorowania najsłynniejszych trafień z konkretnych meczów. Co najważniejsze – nie jest to proste. Gra ma oczywiście różne poziomy trudności, ale sam fakt, że nawet „Grosik” miał problemy z kilkoma zagraniami, pokazuje, że trzeba się trochę namęczyć, aby osiągnąć w niej sukces. – Przede wszystkim trzeba dużo trenować, tak jak w prawdziwej piłce, bo inaczej może być bardzo trudno. Przykładem strzelane przeze mnie karne, które okazały się sporym wyzwaniem. Na ten moment łatwiej gra mi się na prawdziwej murawie, ale będę trenował także na polu wirtualnym – przyznał.

Jedną z bramek, którą można powtórzyć, jest trafienie Grosickiego przeciwko Korei Południowej. To jeszcze pół biedy. Gorzej, jeżeli producenci pokuszą się o dodanie możliwości odwzorowania trafienia Garetha Bale’a z finału Ligi Mistrzów…

„Grosik” podchodzi do swojej roli bardzo emocjonalnie. Widać, że nie jest mu obojętna, choć – jak sam przyznał – ma coraz mniej czasu, żeby zaprzątać sobie głowę wirtualną rzeczywistością.

– Dostałem ofertę kontraktu. Pomysł bardzo mi się spodobał. Kiedy byłem młodszy, marzyłem, żeby grać w takie gry. Teraz jestem twarzą jednej z nich. Wiele lat pracowałem na to, żeby dostać taką propozycję. W porównaniu do lat 90-tych poziom, jaki prezentują dzisiejsze gry jest przepaścią. Tak jak mówiłem na konferencji prasowej – cieszę się, że są firmy, które chcą ze mną współpracować. Kilkanaście lat temu zazdrościłem starszym kolegom, którzy na przykład grali na wyspach, że dodatkowo występują również w reklamach telewizyjnych. Walczyłem, żeby dojść do poziomu, który umożliwi mi podpisywanie takich kontraktów. Ludzie zajmujący się moim wizerunkiem – Grzegorz Zagórski i Marcin Szczutkowski – wykonują naprawdę trudną robotę, żeby przyprowadzać sponsorów. Turbo Soccer to fajna gra, przeznaczona dla dzieci, ale mogą w nią również grać dorośli, bo to fajna zabawa. No i nie jest łatwo.

Dla ciebie to chyba idealne połączenie – reklama i coś, co robisz na co dzień.

Oczywiście. Cieszę się, że jest to robione typowo pod dzieci. Wiemy, że w dzisiejszych czasach gry komputerowe są dla nich rzeczą świętą. Piłka nożna kojarzy się bardzo dobrze, więc taka gra będzie sprawiała dużo pociechy.

Na jakim boisku strzela się łatwiej – wirtualnym czy prawdziwym?

Przede wszystkim trzeba dużo trenować – tak jak w prawdziwej piłce – bo inaczej może być bardzo trudno. Przykładem strzelane przeze mnie karne, które okazały się sporym wyzwaniem. Na ten moment łatwiej gra mi się na prawdziwej murawie, ale będę trenował także na polu wirtualnym.

Kadrowicze lubią gry komputerowe?

Tak. Kamil Glik, Wojtek Szczęsny czy młodzi zawodnicy jak na przykład Piotr Zieliński i Karol Linetty. W wolnych chwilach spędzają dużo czasu, grając w gry. Na pewno wypróbują Turbo Soccera i będą się dobrze bawić.

Świat gier komputerowych jest dla ciebie odległy?

Dziś mam mniej czasu, żeby grać w gry komputerowe. Jednak pamiętam, jak byłem młodym chłopcem. Bardzo dużo czasu spędzałem przy komputerze. Dzisiaj zostałem ambasadorem jednej z gier, więc normalną rzeczą jest to, że będę się w nią bawił. Syn lubi takie rozrywki, więc będę miał dużo okazji.

Świat gier i technologii rozwija się w bardzo szybkim tempie. Turbo Soccer wygląda tak, jakbym grał na żywo, na prawdziwym boisku. Spójrzmy zresztą na inne pozycje – cieszynki, twarze, tatuaże, buty. Każdy szczegół jest odwzorowany, to działa na wyobraźnie. Nie chcę myśleć, jak to będzie wyglądało za kilkanaście lat, skoro już teraz mamy takie rzeczy.

Podoba mi się przede wszystkim nazwa, zresztą trudno, żeby było inaczej. Turbo kojarzy się ze mną, więc wszystko pasuje idealnie.

W przyszłości wirtualna rzeczywistość może być na tyle zaawansowana, żeby stać się formą treningu dla piłkarzy?

Na pewno zmierza to w tym kierunku. Wybrano mnie, żeby to miało miejsce. Żeby Turbo Soccer był w ten sposób promowany i cały czas się rozwijał. Jest to pierwsza gra z wizerunkiem piłkarza w Polsce. To dopiero początek. Firma na pewno będzie pchała to dalej, a ja jestem tutaj po to, żeby jej pomóc i zachęcać. Możliwość zaproponowania komuś gry z moim wizerunkiem to coś pięknego.

Wywiad miał charakter ogólny. Pytania zadawało kilku dziennikarzy.

Gra ma również swoją wersję mobilną o nazwie Turbo Soccer. Znajdują się w niej trzy tryby – akcji, strzelca i pucharowy. Nagrodami za osiągnięcia są puchary i medale, z kolei za zyskane pieniądze można kupić wirtualne akcesoria – koszulki czy buty. Istnieje również możliwość zmiany fryzury.

Co najważniejsze –  gra, poza wersją mobilną, zostanie najpierw wydana na zwykły komputer PC, następnie będzie wychodziła na PlayStation i inne urządzenia.

4 5

*

Na koniec zahaczyliśmy delikatnie o tematy kadrowe. „Kapitan” gry Turbo Soccer VR wspomniał o odpoczynku połączonym z pracą, który został zaserwowany naszym kadrowiczom w Juracie. Już jutro zaczyna się zgrupowania w Arłamowie, na ostatniej prostej przed zbliżającym się mundialem.

– W Juracie było więcej czasu na odpoczynek. Oczywiście, również ciężko trenowaliśmy, ale w Arłamowie zaczniemy pracować pełną parą. Zostało kilkanaście dni do pierwszego meczu. Czasu jest coraz mniej. Teraz trzeba skupić się na piłce, skoncentrować na jednym wspólnym celu. Trening, odpoczynek, dobre jedzenia i tak aż do pierwszego meczu. Od jutra zaczyna się ciężka praca. W Juracie pojawił się czas na chwilę relaksu, trzeba było rozluźnić się po wymagającym sezonie, a przed piekielnie trudnym wyzwaniem jakim są Mistrzostwa Świata. Odpoczęliśmy, odstresowaliśmy się, spędziliśmy czas z rodziną. Pogadaliśmy na luzie, mieliśmy grilla – była okazja, żeby się powygłupiać, pożartować i zadbać o atmosferę. Jest dobra, ale w takich momentach trzeba ją jeszcze podkręcić. Był koncert Lady Pank, pośpiewaliśmy, było wesoło, ale po zakończeniu każdy grzecznie poszedł spać. Trener był bardzo zadowolony, że stworzyliśmy fajną atmosferę. Cóż – ktoś musiał to rozkręcić, a zawsze raczej pada na mnie. (śmiech) Ale jestem doświadczonym zawodnikiem, starszym. Wszyscy znają mój charakter. Lubię pożartować. Taka była moja rola – podkręciłem koncert!

NS

KOMENTARZE (35)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Odzidzia_Pajszao

Świat idzie do przodu. Lata temu zupki w proszku, dziś energetyki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Co to są za komicznie podwinięte spodnie, jak dla powodzian. No ale chuj, widze taka moda, niech sobie chodzą jak chcą
Nie lubie Grosickiego, uwazam że jest głupi i próżny ale lepsze takie inwestowanie w szczyny do picia czy gierke niż hazard przez który miał kiedys tyle problemów(czytałem ze jego rodzice przez narobione długi musieli sprzedać mieszkanie)
Ot, niech ma na emeryture

bnk

W swoją markę to może inwestować Lewy, bo osiągnął wiele, cały świat go zna. A Grosicki? To Polski folklor, ciekawe czy jest inna chcąca się liczyć drużyna co bazuje na drugoplanowym zawodniku z drugiej ligi angielskiej. Jego poziom nie jest wystarczający żeby na tej marce cokolwiek zbudować. Kariera 30-letniego zawodnika pod tytułem Sivasspor, Rennes, Hull. No kurwa litosci

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

(L) 15 x Mistrz
Wasza Stolica, Chamy

w punkt to jestes posuwany analnie, w punkt w twoim odbycie

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Jest hajp na kadre i pseudonim od Hajty więc stara się odłożyć na emeryture, lepsze to niż przejebanie kasy w hazardzie

wscieklybajpas

ale ta marka jest budowana właśnie na rynek polski a ni eświatowy. w Polsce jarają się Grosickim niezależnie od tego gdzie on gra. swoje do pieca dokładają komentatorzy którzy chyba zapomnieli jak facet ma na nazwisko, bo ciągle leci „Turbogrosik”. imo Grosicki dobrze kombinuje. buduje swój mit który z pewnością pozwoli mu przetrwać jeszcze przez lata po zawieszeniu butów na kołek. potem przeskoczy sobie do TV jako ekspert typu Hajto aby ludzie o nim nie zapomnieli a w tym czasie będzie dalej rozwijać swój Turbo-szajs.

SurVim

Chyba będe pierwszy, ale ta gra wygląda żenująco.

Fioletto Ambrozzini
Sigma Ołomuniec

to samo od razu pomyślałem. pierwsze skojarzenie to Deluxe Ski Jumping. Grosicki z tym budowaniem marki to błyszczy jak chrząstka w salcesonie.

SurVim

Grę robią no-name z Dodo studio(cokolwiek by to nie było), super profesjonalna strona, 500like na FB. Nie no czuję że sukces Wieśka jest zagrożony.

(L) 15 x Mistrz
Wasza Stolica, Chamy

dildo studio

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

(L) 15 x Mistrz
Wasza Stolica, Chamy

ale w 5 % przypadkuw mu sie uda i pada bramka
szkoda ze jest to w co siódmym meczu

Šćepan Šćekić
Warta Poznań

no wiadomo, lepszy taki odpustowy marketing i zarabianie w ten sposób hajsu, niż łażenie po kasynach. dobrze, że Grosicki ma ludzi od inwestycji, bo gdyby ich nie miał, to skończyłby prawdopodobnie jak wielu kolegów po fachu (może nie jak Król, ale prawdopodobnie jak Kałużny). Skłonności do hazardu i żona, która w Szczecinie ma opinię kobiety kosztownej w utrzymaniu powodują, że źródełko szybko mogłoby wyschnąć. A tak dzięki ksywie od Hajty i paru fajnym występom w kadrze gość być może się ustawi. I dobrze!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Marcin_M

Powstała dość niezdrowa i nieuzasadniona atmosfera sukcesu wokół tej kadry i każdy próbuje łapać swoje 5 minut.

(L) 15 x Mistrz
Wasza Stolica, Chamy

wspanialy tekst,mistrzowskie dziennikarstwo

Ivann

Jeśli gra wygląda źle już na materiałach promocyjnych (które są zwykle ‚podrasowane’ i nie mają przełożenia na to, co potem znajdzie się w grze), to nie chcę wiedzieć jak wygląda finalny produkt…

Carlito

Zwiastun wyjątkowo niezachęcający, to fakt. Przerywane zagrania, chyba po to, żeby nie widać było np, przyjęcia piłki., jakieś kulawe ujęcia, całość nawet minuty nie trwa. No cóż, nie ma się czym chwalić. Grosicki zarobi na reklamie i nie ma w tym nic złego, ale pisanie o „budowaniu marki” to naprawdę przesada.

Janusz Ekspert

taki Maluch Racer na miarę XXI wieku.

Wróżka Weszława

Wyobrażacie sobie dać 4 tysiące złotych za VR a potem grać w taki syf? Przecież to 10 lat temu na komórkach wyglądałoby syfnie, a co dopiero na sprzęcie za 4 kafle który potrzebuje do poprawnego działania kompa za kolejne 5 kafli. Gdzie dopisek że artykuł sponsorowany? Dzwonię do Ziobro że łamiecie prawo, kij wam w oko.

Wróżka Weszława

Swoją drogą ciekawe co sobie o nas myślą w tym całym Hull, jak się dowiadują że ich rezerwowy piłkarzyna w Polsce wypuszcza energetyki ze swoją podobizną i takie kurwa gry wyglądające gorzej niż Era Futbolu z 2002 roku, no jak nic że jesteśmy jakimś krajem 3. świata… :/ Dzięki Grosik.
To żadne budowanie „marki”, tylko szybki skok na kasę póki trwa mundialowa gorączka. Energetyki typowo kierowane do trucia młodzieży szkolnej, przecież „umówmy się” nikt dorosły badziewia o nazwie TurboGrosik nie kupi, bo siara. No i ta gierka robiona przez studentów na sprzęt za kosmiczne pieniądze wyglądająca jak najgorsze crapiszcza z komórek. Ech, szkoda strzępić ryja, budowanie marketingu pod hasłem „wieś tańczy i śpiewa”. Swoją drogą w grze mogła by nam jeszcze przygrywać muzyka Zenka Martyniuka i mielibyśmy komplet.

Zenon Zawodowiec

Właśnie na tym polega fenomen gównianych gier na VR.
Kupuje się HTC Vive, używane wyżej w artykule, za 2600 zł, bo nowa technologia, niezapomniane wrażenia, ogólnie sama zajebistość, gdy w sklepie dali spróbować na pół minuty. A w domu przychodzi rozczarowanie, gdyż nie ma zbyt wielu gier na VR które prezentowałyby jakiś poziom, ponadto wszystkie są drogie. I tu takie gównostudia znajdują pożywkę – sklepimy grę w dwa tygodnie, jeśli ktoś dał 2,6k za sprzęt to i tak coś kupi, a jak Grosik coś tam poskacze za kilka stówek to w ogóle zajebistość.
A i ciekawostka – gra nie obsługuje języka polskiego, nawet głupich napisów czy interfejsu nie ma. Będzie kosztować pewnie 20 dolarów, czyli w polskich warunkach 74 lub 79 zł, choć na razie nic nie podali. (O, już widzę, że 25, cenią się, bo 20 to standardowa cena za takie coś.)

TrolloLollo

Już niedługo będzie do kupienia w Biedronce za 19,99 PLN razem z gównianymi VR-ami z kartonu.

sztrasburger

Skoro juz tyle pomyj wylano w komentarzach to przypomne ze grając w sion Grosicki podpisal pewien papier napisany po francusku. Nie wiedział co tam jest napisane, no ale kogo to obchodzi. Okazalo się że zrzekł się swojego wynagrodzenia i przez pół roku grał za frajer

Fioletto Ambrozzini
Sigma Ołomuniec

Tęga Głowa z niego :). Łebski Harry 😀

michalszostak
Premier League

Grosicki niczego nie buduje. To szczury od marketingu dobraly się do jego osoby, bo wiedziały że lud go lubi. Prosty chlopak, niezbyt inteligentny, chyba nikt nie sądzi, że on sam na to wpadł i ma coś tu do powiedzenia poza podpisywaniem papierów.

n37zeero

grosicki to jest przeciez ulubieniec, bo w kadrze COS TAM GRA (trudno, ze wszystko na farcie, bo mu sie pilka akurat odbije od nogi tam gdzie +- chial), a do tego jest takim typowym zięciem janusza z kozienic dupnych, ktory to z kazdym sie napije, pierwszy zarzuci ŁOCZY ZIELONE i pomoze naprawic traktur, gdzie jeszcze janusze i grazyny klubowej pilki nie oglondajo, ale reprezentacja to swientosc. Szkoda, ze w tym kraju nie szanuje sie pilkarzy myslacych, takich jak Piszczek, czy Kuba, tylko remizowych wodzirejow, ale coz – jaki kraj, tacy idole.

Marcin_M

To o czym piszecie nie ma nic wspólnego z budowaniem marki. Chłopaki z jakiegoś studio wymyślili gierkę technologicznie odpowiadającą produkcjom sprzed kilku dobrych lat i uznali, że zapłacą Grosickiemu za promocję tej produkcji. Grosicki kasę chapnął, porobił sobie kilka fotek na tle roll-upu, dał zdjęcie na okładkę. A zapowiedź tej gry na PS4 i jakiekolwiek inne platformy jest naprawdę doskonałym żartem – mogli z tym poczekać na 1. kwietnia.

TS_Wislak

„Buduje swoją markę” – chyba ośmiesza się reklamując takie gówno, przecież to ma grafikę jak w 1999 roku, takie gry to się w pojedynkę tworzy i udostępnia za darmo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

śal pelacór
Legia Gdańsk

Wszystko fajnie, ale to będzie służyło zatrzymywaniu ludzi w domach i kopanie na boisku zamieni się w kopanie w czterech ścianach i formowaniu zeza.
Tak zwany „zdrowy sport” bo nogi ci nie złamią na boisku.

Momo1100

Buduje markę, ok ale gdzie kupię te energetyki? Czyżby energetyki dostępne w wybranych punktach? Jak tak to naprawdę zacne budowanie marki, bo jako ciekawostkę podam fakt że każdy mający kilka złotych w zapasie może stworzyć własny energetyk i nazwać go choćby „Wyszło z gruzem” i ulokować go w jakimś spożywczaku u Grażynki i co to też będzie budowanie marki?
No i ta gra, no ludzie jakaś podrzędna gierka coś w stylu „Maluch Racer” i już Weszło się podnieca jakby Grosik do spółki z dużą firmą stworzył konkretną grę sygnowaną własnym nazwiskiem…
No ale czego się nie robi gdy kolega menago zadzwoni z prośbą o promocję gracza…

wpDiscuz