Grzegorz już chyba nigdy się nie zmieni…
Weszło

Grzegorz już chyba nigdy się nie zmieni…

Grzegorz K. W teorii bramkarz Górnika Zabrze, ale obserwując uważnie przebieg jego kariery, zdecydowanie lepsze efekty osiąga jako specjalista kreowania wizerunku oraz starszy menedżer obsługi mediów społecznościowych. Człowiek znany z obrażania w internecie kibiców Piasta Gliwice, Ruchu Chorzów oraz krytyków jego piłkarskich umiejętności, tym razem postanowił przenieść swoją działalność internetową do realnego świata. Jak podaje Dziennik Zachodni, wylogowanie się do życia zakończyło się zatrzymaniem przez policję pod zarzutem udziału w bójce z kibicami Śląska Wrocław. 

Rezerwowy bramkarz rewelacji jesieni. Zatrzymany. Za bójkę z kibicami rywala.

Nie uprzedzajmy jednak faktów i zanim przejdziemy do najświeższych działań Grzesia, przyjrzyjmy się jego największym dokonaniom.

– pamiętacie taki portal: naszaklasa.pl? Grzesiek na pewno pamięta, używał go do prowadzenia dyskusji z fanami Legii Warszawa:

grzegorz-kasprzik--tego-jeszcze-nie-byo-1240229249_1odpowiedz

– a taki klub, obecnie pierwszoligowy, Ruch Chorzów się nazywa? No pewne, że pamiętacie, to ci, których K. chciał „jebać”:

Zrzut ekranu 2014-10-07 o 11.16.33

– w tym tygodniu gliwickie derby, Piast gra z Górnikiem. Dla nas to zawsze okazja, by przypomnieć sobie „the best of Kasprzik: 2016-2017”:

14137681_1250858148280649_957092582_n

***

No co tu dużo pisać, Grzesiek prawdopodobnie nigdy pokojowej nagrody Nobla nie dostanie, a mamy też poważne wątpliwości, czy dostałby promocję do następnej klasy, gdyby cofnięto go w okolice piątej be w szkole podstawowej. Wczoraj jednak golkiper przebił wszystko. Nie załapał się do kadry na mecz swojego Górnika Zabrze ze Śląskiem Wrocław, więc postanowił obejrzeć spotkanie z perspektywy sektora gości. Razem z przeszło dwoma tysiącami górników udał się na Dolny Śląsk i… wdał się w szarpaninę z kibicami gospodarzy. Razem z czterema innymi osobami został zatrzymany przez policję, cała piątka była pod wpływem alkoholu, w najbardziej korzystnej dla bramkarza wersji – czyli zakładając, że to on był najtrzeźwiejszy – alkomat pokazał mu 0,7 promila. Noc spędził w izbie zatrzymań, Dziennik Zachodni podaje, że wszystkim pseudokibicom zostaną postawione zarzuty.

Że Grzegorz jest pseudopiłkarzem – to wiedzieliśmy. Że wypowiada się jak pseudokibic na fejsie – też. Ale teraz do pseudokibicowskiej aktywności internetowej dołożył chuligańskie atrakcje na meczu wyjazdowym i noc na komisariacie.

Co będzie następne? Leśne spotkanie? Transparent „PDW”? Ech, Grzesiu, Grzesiu. Jednak trzeba było pozostać internetowym wojownikiem.

Fot.FotoPyK