Image and video hosting by TinyPic
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Blogi i felietony

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Na początek chciałem przeprosić Dariusza Mioduskiego za publikację jego maila. To znaczy, nie tyle za publikację, co za szeroko pojęte heheszki. Czasami tak jest, że coś się zamieści, po dwudziestu minutach człowiek zaczyna się zastanawiać, czy aby na pewno był to dobry pomysł, a po godzinie już jest pewny, że nie.

Był moment, że ten mail mnie rozbawił, bo wyobraziłem sobie, że ktoś pisze tak do mnie, wyobraziłem sobie pracowników, którzy muszą mieć niezły kołowrotek, skoro poprzedni prezes jeździł na deskorolce i mówił „ojebiemy wszystkich”, a drugi wysyła tego rodzaju żarliwe maile.

Ale nie wszyscy mają takie samo poczucie humoru, nie wszyscy też muszą w ten sam sposób komunikować się z zespołem, w jaki robię to ja czy ktoś inny. I z czasem doszło do mnie, że to czepialstwo było po prostu głupie i niepotrzebne, a jak przeczytałem maila kolejne 20 razy to się na serio zawstydziłem. Bo im częściej to czytałem, tym rzadziej znajdowałem faktycznie zabawne fragmenty. Za tamto więc przepraszam.

A teraz do rzeczy. Jak co wtorek.

*

Świat zwariował.

Jak można tyle płacić?

Kiedy pęknie ta bańka?

To jest jakaś pralnia pieniędzy.

Ceny oderwały się od rzeczywistości!

Czytam podobne hasła, odkąd interesuję się piłką. Ceny w tym czasie rzekomo oderwały się od rzeczywistości jakieś 23 razy w ciągu 23 lat, tyle samo razy zwariował świat i tyle samo razy zastanawiano się, kiedy pęknie bańka. Tymczasem pękały bańki na rynku nieruchomości czy na rynku dotcomów, ale ta futbolowa – trzyma się mocno. Być może dlatego, że wcale bańką nie jest, a biznesem, który rozwija się niesłychanie szybko, ale wciąż jednak ma mocne podstawy.

W sezonie 1997/1998 renomowana firma Deloitte po raz pierwszy pokusiła się o podsumowanie budżetów największych klubów świata. Jak w każdym tego rodzaju zestawieniu istnieje pewien margines błędu, ale sam rząd wielkości mówi nam bardzo dużo. Pozwolicie, że wypiszę najbogatsze kluby sprzed 20 lat (sumy w milionach funtów):

Manchester United – 87,9
Real Madryt – 72,2
Bayern Monachium – 66,2
Juventus – 55,3
Newcastle – 49,2
Barcelona – 48,5
AC Milan – 48,5
Inter Mediolan – 48,2
Chelsea – 47,5
Liverpool – 45,5

Przychody rzędu 45 milionów funtów gwarantowały miejsce w dziesiątce najbogatszych klubów świata. A są to plus minus przychody, jakie w poprzednim sezonie wygenerowała… Legia Warszawa, dzisiejszy europejski biedaczek.

Suma przychodów 10 bogaczy w 1998 wyniosła ok. 570 milionów funtów.

Za sezon 2004/2005 było to już 2,1 miliarda euro.
Za sezon 2009/2010 – 3 miliardy euro.
Za sezon 2015/2016 – 5,3 miliarda euro.

Oznacza to, że w 2016 roku każdy z trzech najbogatszych klubów świata miał przychody wyższe niż… dziesięć najbogatszych klubów razem wziętych niecałe dwadzieścia lat wcześniej.

Rzecz jasna przełomem było wejście systemu pay-per-view, przy czym niekoniecznie chodzi o kupowanie oddzielnie każdego spotkania, ale też po prostu płacenie abonamentu kodowanym stacjom. Mniej więcej na rok 2002 datuje się moment, kiedy kluby piłkarskie w praktyce stały się firmami produkującymi rozrywkę telewizyjną. Jeszcze w 2002 kluby pokroju dzisiejszego Empoli czy Genui mogły liczyć na 4,5 miliona euro rocznie z tytułu przychodów TV. W 2016 roku było to już ok. 36 milionów euro. Jeśli przeanalizujemy wartości kontraktu telewizyjnego w Anglii, to kolejno rósł on w taki sposób:

1992 – 1997: 191 milionów funtów.
1997 – 2001: 670 milionów funtów.
2001 – 2004: 1,2 miliarda funtów.
2004 – 2007: 1 miliard funtów
2007 – 2010: 1,7 miliarda funtów.
2010 – 2013: 1,8 miliarda funtów.
2013 – 2016: 3 miliardy funtów.
2016 – 2019: 5,1 miliarda funtów.

To oznacza, że w ciągu 20 lat cena jaką telewizja zdecydowała się płacić za każde jedno spotkanie w Anglii wzrosła z 0,6 miliona funtów do 10 milionów funtów! I te ceny nie biorą się z kosmosu. Między 2015 a 2016 rokiem przychody Sky wzrosły z 7,5 miliarda funtów do 10 miliardów.

A przecież patrząc na piłkę, musimy patrzeć na ekosystem, w którym współżyją różne podmioty z różnych branż. Łatwość z jaką można dzisiaj obejrzeć mecz piłkarski względem trudności, z jakimi trzeba było się borykać dwadzieścia lat temu jest znamienna. Dzisiaj sponsor dużego klubu dociera poprzez media – a media rozwinęły się przez 20 lat niewyobrażalnie – do konsumentów z całego świata, jednocześnie konsument jest zaledwie jedno kliknięcie od sklepu (a nie 1000 kilometrów od niego), co czyni sponsoring znacznie bardziej efektywnym. Dodatkowo patrząc na historię futbolu, przeszliśmy od czasów, w których kluby kupowały sobie stroje do gry w piłkę, do czasów, w których za grę w konkretnych strojach otrzymują duże pieniądze.

W 2013 roku Adidas podpisał dziesięcioletnią umowę z AC Milan o wartości 200 milionów euro. Ale już dwa lata później ta sama firma podpisała dziesięcioletnią umowę z Manchesterem United o wartości 750 milionów funtów. Wyciekł też kontrakt niemieckiej firmy odzieżowej z Realem – dziesięć lat za około miliard euro. A już momencik – w przyszłym roku – wejdzie w życie umowa amerykańskiej firmy Nike z Barceloną. Katalończycy dostawać będą rekordowe 155 milionów euro rocznie.

Globalni producenci sprzętu sportowego traktują takie kontrakty jako po pierwsze zarobek (najbardziej znane kluby sprzedają rocznie ponad dwa miliony koszulek, z których zdecydowana większość zysku trafia do producenta), a po drugie reklamę. Trudno mówić, by i ten rynek był biznesową wydmuszką, skoro przychody firm Nike i Adidas znacząco rosną…

Zrzut ekranu 2017-08-08 o 10.51.54

A przecież za plecami wielkiej dwójki pojawiają się inni gracze. Chociażby firma Under Armour, która swój pierwszy sklep otworzyła dopiero w 2008 roku, a dzisiaj generuje przychody w wysokości około 5 miliardów euro rocznie.

Porównać można byłoby też wartości reklam na koszulkach, reklam na bandach, wpływów od UEFA z tytułu startu w Lidze Mistrzów, które rosną i rosną i w ciągu dwudziesty lat wzrosły kilkunastokrotnie. Wszystko to razem składa się na szybujące budżety klubów.

Jak więc można mówić o transferowym szaleństwie?

Najdroższym piłkarzem w sezonie 1997/98 był Brazylijczyk Ronaldo kupiony przez Inter Mediolan za równowartość 28 milionów euro. To oznacza, że Włosi wydali na jednego piłkarza równowartość około połowy swoich rocznych przychodów. Gdyby dzisiaj jeden z trzech najbogatszych klubów świata chciał kupić piłkarza za połowę swoich rocznych przychodów, musiałby wydać około 350 milionów euro. A przecież wtedy Inter kolejne 29 milionów wydał na Alvaro Recobę i Taribo Westa…

Jestem przekonany, że pod względem „higieny” biznesu, dzisiejsze transfery za 100 milionów euro są znacznie zdrowsze niż np. transfer Sebastiana Abreu za 10 milionów do Deportivo, w sezonie 1997/98, nie wspominając nawet o sprowadzonym do Betisu rok później Denilsonie za 31 milionów euro. Wtedy wiele klubów to były studnie bez dna i kaprysy mniej lub bardziej bogatych właścicieli, dzisiaj są to już prężne, samofinansujące się przedsiębiorstwa (przy czym niekoniecznie chodzi mi o PSG).

Jeśli spojrzymy na kwoty transferowe na przestrzeni kolejnych lat, nie ma w nich nic specjalnie szokującego, widać za to pewną prawidłowość. Na przykład najdroższy transfer w sezonie 2006/2007 to było przejście Andrija Szewczenki do Chelsea, co kosztowało Londyńczyków około 15 procent rocznych przychodów (42 miliony euro). Z kolei Kevin de Bruyne, czyli najdroższy piłkarz sezonu 2015/16 kosztował już 74 miliony euro, ale oznaczało to 14 procent budżetu Manchesteru City. Szokujące wielu 105 milionów euro w sezonie 2016/2017 za Paula Pogbę stanowiło 15 procent budżetu Manchesteru United.

Mówiąc krótko, w cenach piłkarzy nie ma zupełnie nic dziwnego. Wraz ze wzrostem rynku, będą rosły i one. Kluczowi pracownicy, gwarantujący wynik sportowy oraz rozpoznawalność na całym świecie, dalej będą rozrywani – zupełnie tak jak w innych branżach. Od zawsze grupa najlepszych i najsłynniejszych piłkarzy świata liczyła kilkunastu albo kilkudziesięciu zawodników i to się nie zmieni. Będą oni dokładnie tak samo poszukiwani na tym specyficznych rynku pracy jak byli 20 lat temu, a wzrost przychodów sprawi, że jedni będą chcieli sprzedawać już tylko drożej, a inni będą mieli środki, by spełnić te żądania.

Nikt więc nie zwariował, nie ma żadnej bańki, świat nie stoi na głowie i nie tańczy break-dance. Chyba że uznamy, iż bańką jest cały rosnący biznes w postaci mediów, odzieży sportowej, wszelakiej reklamy. A na takie stwierdzenie chyba nikt się nie zdobędzie.

Tak, drodzy państwo. Kluby piłkarskie są dzisiaj zdrowsze niż 20 lat temu, a ceny bardziej rynkowe, jeśli zestawimy je z ówczesnymi przychodami. Dzisiaj Barcelona jednym transferem (Neymar) jest w stanie spłacić całe swoje zadłużenie, które nabiło się przez dziesięciolecia.

*

Trzeba natomiast sobie jasno powiedzieć, że całe to zestawienie najdroższych piłkarzy w historii…

Neymar – 222 miliony euro
Pogba – 105 milionów euro

…to jest groch z kapustą, pomieszanie z poplątaniem. Rzetelnego rankingu nikt nie stworzył i boję się, że nikt nie stworzy, a powyższe „wyliczenia” będą powielane przez bardzo długo.

To prawda, Manchester United zapłacił za Pogbę 105 milionów euro, ale z tej kwoty nie wszystko trafiło do Juventusu Turyn. Ponad 30 milionów euro otrzymał menedżer Mino Raiola. Jego uposażenie jest wliczane do sumy transakcji i nikt z tym nie polemizuje.

Natomiast 222 miliony euro w całości trafiły do Barcelony, menedżer otrzymał osobne wynagrodzenie – podobno w kwocie 60 milionów euro.

Powinniśmy więc albo mieć takie sumy…

Neymar – 222 miliony euro.
Pogba – 72,5 miliona euro.

Albo takie…

Neymar – 282 miliony euro.
Pogba – 105 milionów euro.

W przeciwnym razie „mieszamy systemy walutowe”.

KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (85)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Laguna

Szacunek za refleksję i przyznanie się do błędu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Czarna Morda
Szeryf Astana

Ło losie – przecież korpomowa Pudla to naprawdę była zabawna i jeszcze Placek powinien na treningu zachęcać piłkarzy krzycząc hopsa chłopaki hopsa sa.
Tak to jest Stano, okrzepło się w układach i interes ważniejszy niż wolność dziennikarska, żeby nie było nie krytykuję bo to dotyka zapewne każdego, taki parszywy świat, że albo biedę klepiesz albo wchodzisz między wrony i kraczesz jak i one.
Dziękuję bardzo za te kilka lat świeżego, często bezkompromisowego spojrzenia bo co by nie powiedzieć to Pan Krzysztof Stanowski to jest gość, chociaż już wyraźnie i niestety na emeryturze.
I na koniec z racji, że nie jestem związany to:
Panie Mioduski, pieprzysz Pan komunały z podręcznika dla akwizytorów, pozujesz na nie wiadomo kogo a na końcu szczerości za grosz.

Urkides
Legia Warszawa

Rogacz
Być może nie powiązałeś pierwszej treści tekstu z drugą. Otóż piłka stała się bardzo poważnym przedsięwzięciem finansowym i pracują tam ludzie dobrze wykształceni i rozumiejący swoją odpowiedzialność ale również mający poczucie własnej wartości.
Może Tobie by się bardziej podobało żeby prezes Legii przemawiał do swoich pracowników językiem prezesa Finish Parkietu to znaczy dzwonił najebany w srodku nocy i pytał „za co ci kurwa płacę, jak się nie podoba to wypierdalaj”.
Metody trenera Wójcika też już nie chodzą w poważnej piłce, „kiełbasy do góry i golimy frajerów”.
Szacunek dla ludzi to jest coś co w Polsce sie jeszcze nie przebiło. Psycholog biznesu (jest taka dziedzina) Jacek Santorski, twierdzi że w polsce wciąż dominuje folwarczny sposób zarządzania firmą, co oznacza że szef (właściciel folwarku) chce zarządzać ludźmi jak pachołkami na folwarku vide prezes Finish Parkietu. A to zupełnie nie działa w firmach o bardziej rozbudowanej strukturze, gdzie wymaga się od ludzi nie bezwzględnego posłuszeństwa ale kreatywności w połączeniu ze zrozumieniem roli i zadań jakie mają do wypełnienia.
Tak więc styl Mioduskiego bardziej zbliża Legię do standardów europejskich niż styl Lesnego.
Jeśli chodzi o drugą część tekstu to zastanawiam się czy ten trend kumulacji kapitału w kilku ligach na świecie i kilkunastu zespołach się utrzyma. Dzisiaj dostrzega się problem wynikający z globalizacji, polegający na tym że co raz wieksza ilość pieniędzy jest kumulowana u co raz mniejszej liczby ludzi. Prowadzi to do zagrożenia polegającego na tym że zachwiane zostaną proporcje w możliwości konkurowania na rynku, monopolizacji i w konsekwencji buntu tych którzy są wykluczeni z możliwości konkurowania.
To samo dotyczy sportu.
Ciekawe jak to się rozwinie? Może z czasem ludzie się znudzą dominacją ciągle tych samych klubów i zbuntują przeciwko temu wspierając własne (lokalne w sensie krajowym) kluby. Przestaną z premedytacją oglądać mecze supergigantów i kupować ich koszulki a modny się stanie lokalny patriotyzm?
To się juz zaczyna dziać w gospodarce.
Jest jeszcze drugi czynnik a mianowicie powszechność i jakość szkolenia spowoduje dopływ zawodników na wysokim poziomie a różnice między mega gwiazdami a tymi z drugiego planu zaczną się zacierać i przewaga superklubów nie będzie tak ogromna.
Oprócz tego szaleństwo finansowe może doprowadzić do krachu finansowego całych lig. Raporty z ligi angielskiej wskazują że została przepłacona i stacja która kupiła licencję nie zarabia na niej, ogladalność jest niewystarczająca.
Takie krachy przeżywała HHL w USA i wprowadzono tam ograniczenia żeby się licytować absurdalnymi sumami kontraktów bo to zagraża całej lidze.

Czarna Morda
Szeryf Astana

Jedna prośba – Polska z dużej litery jeśli już mowa o szacunku. Jacek Santorski ? No proszę Cię tylko bez takich autorytetów, on idealnie wkomponowuje się w zjawisko „emerytury” Krzysztofa Stanowskiego.
Ogólnie to co napisałeś również doskonale komponuje się z listem Pudla i powiem tak – co mnie obchodzi „ład” korporacyjny świata gospodarczego ? Rzeczony Pudel wali komunałami a piłka ma to do siebie, że to rywalizacja i ustawianie się w szyku korporacyjnym zawsze prowadzi do zachowania hierarchii kapitału a piłka ma być nieprzewidywalna, zaskakująca i żeby chociaż trochę przeskakiwać w tej drabince trzeba być lekko szalonym, wychodzić poza szablon, marzyć i w to wierzyć a nie klepać takie głupoty wysyłając komunikat do swoich pracowników, że prezes to cipa więc nie ma się co przejmować. W pierwszym odruchu Stano zadławił się browarem jak to przeczytał i z śp. Zarzecznym mieli by pewnie bekę i prywatnie pewnie nie raz mieli ale potem doszła do głosu „dojrzałość’ albo zadzwonił Pudel ze skargą i trzeba się było wycofać.
Drugiej części tekstu nawet nie czytałem ale pierwsza nie wymagała kontekstu bez względu na to jakby to tłumaczyć.

Urkides
Legia Warszawa

No więc idealnie się wpisujesz w myślenie folwarczne bo jesteś przekonany że szef jest chamem i opierdala swoich pracowników to „oni będą marzyć, wychodzić poza szablon i będa lekko szaleni”.
Kompletnie nie możesz zrozumieć róznicy między wymaganiami i dyscypliną w pracy a chamstwem. Może na budowie majster musi opierdolić proli żeby się nie opierdalali a największe cipy potrzebują tego jak tlenu żeby ruszyć dupę. Ale są też inni ludzie, ktorych oczywiście nie jest wielu którzy mają wewnętrzną motywację i chęć do osiągania celów i nie potrzebują nad swoją głową chama z batem tylko kogoś kto pokaże im drogę do osiągnięcia celu a oni nia pójdą bo CHCĄ OSIĄGAĆ CEL.
Czy myślisz że Lewandowski został tym kim jest bo ktos go wiecznie opierdalał? Ja myślę że on miał pasję i chociaż miał chwile zwątpienia to znalazł ludzi którzy go WSPOMOGLI a on świetnie wykorzystał tą pomoc.
To jest wieczna wymówka nieuków i leni że nie osiągnął nic bo ojciec go nie napierdalał a nauczyciel nie zmuszał. Otóż nie każdy może coś osiągnąć bo nie każdy rozumie co do tego jest potrzebne. Ale ci którzy osiągnęli wyższy od średniego poziom nie zrobili tego że ktoś ich gnoił ale dlatego że chcieli.
I do takich ludzi przemawia się inaczej bo nie trzeba im tłumaczyć abecadła dlaczego cos muszą zrobić, tylko trzeba czasem im podpowiedzieć jak mają to zrobić i wesprzeć w chwili niepowodzenia.
NIEMOŻLIWE JEST STANEM CHWILOWYM.
Ci którzy kierują takimi ludźmi powinni wiedzieć co jest niemozliwe i nie rozliczać zadań nie do wykonania. Jeśli takie zadanie się pojawia powinni zmobilizować ludzi żeby nie opuszczali rąk ale nigdy ich nie upokarzać w przypadku niepowodzenia ale skłonić do wyciagnięcia wniosków. To się nazywa „wychodzenie poza strefę komfortu psychicznego” a oznacza umiejętność przekroczenia granicy swoich dotychczasowych umiejętności żeby się przekonać że mogą być większe a jeśli się nie uda to pomyśleć dlaczego i po analizie spróbować ponownie. To jest podstawa każdego progresu.
Czy zastanowiłeś się kiedyś dlaczego jedne firmy urosły do rozmiarów korporacji a inne nie? Otóż umiejętność zarządzania ludźmi w ten sposób aby byli kreatywni i utożsamiali się z firmą a przy tym samodzielni i odpowiedzialni w podejmowaniu decyzji które z drugiej strony są monitorowane i korygowane daje tą mieszankę kreatywności i dyscypliny która powoduje sukces.

Czarna Morda
Szeryf Astana

Wybacz – całego nie przeczytam bo walisz elaboraty:
– prezes jest cipą bo po pierwsze listy pisze a jeśli już jest potrzeba komunikacji to szacunek wymaga żeby na żywo pogadać i między listem z komunałami a chamstwem jest potężna przestrzeń więc nie sugeruj, że kręci mnie prymityw za sterem bo nic takiego nie napisałem.
I na koniec – czy zastanowiłem się kiedyś ? Codziennie się zastanawiam i dochodzę do wniosku, że możesz być z działu PR Pudla więc kończę bo jak nie poradzisz sobie w dyskusji merytorycznej to naślesz na mnie kolegę z działu prawnego.
ps. a z tymi korporacjami to nie bądź naiwny – urosły te organizmy, które miały dostęp do ogromnych zasobów a potem powstaje korporacja do pilnowania kasy i od zarania dziejów zawsze tak samo.

Urkides
Legia Warszawa

Niestety widać wyraźnie że wolisz pisać niż czytać i zdolność utrzymania koncentracji na poziomie kilkuletniego dziecka nie pomaga w zdobywaniu jakiejkolwiek wiedzy.
A jak się nie ma wiedzy to można pierdolić głupoty bez ograniczeń.
Tobie się pewnie wydaje że Mioduski cały dzień dłubie w nosie i jak tylko wyjmie z niego palec to będzie każdemu z osobna powtarzał że w niego wierzy a pracownicy też wyjmą na chwilę palec z nosa i pójdą żeby prezes im osobiście wytarł gile.
Nie masz chłopie pojęcia o czym piszesz.

Czarna Morda
Szeryf Astana

Chyba czas oddać sprawę koledze z działu prawnego bo argumenty się skończyły, przepisałeś cały zeszyt złotych myśli od kołcza, jedno się wyjaśniło – nie jesteś chińskim pokojem Pudla bo używasz brzydkich słów.
Kto tu pisze a kto czyta – użyłeś z dwa razy tyle znaków co ja i wkładasz mi w usta kwestie, których nawet nie dotykałem. W swojej korporacji zrobisz karierę ale w dyskusji szansy dla Ciebie nie widzę, nie myślisz samodzielnie ale to akurat zaleta w korpo.

Urkides
Legia Warszawa

Najbardziej mnie bawi jak goscie którzy nie są w stanie przeczytać kilkunastu linijek twierdzą że myślą samodzielnie a za samodzielne myślenie uważają powielanie głupot powtarzanych na dzielni przez im podobnych. Bez odbioru.

Czarna Morda
Szeryf Astana

Trudno powiedzieć co Cię bawi bo w całych tych elaboratach nie znalazłem nawet odrobiny poczucia humoru natomiast guma w majtkach ciśnie coraz bardziej aż do smutnego finału. Najpierw myślałem, że Urkides to od jakiegoś mniej znanego greckiego filozofa ale sprawdziłem, od kickboksera i wszystko jasne.
Pozdrawiam serdecznie.

Zbuczyn
Kalesony

No kurwa nie wierzę! Krzysio przyznał się do błędu, kurwa świat się chyba powoli kończy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zbuczyn
Kalesony

On to powinien się cieszyć że władze Lecha nie wytoczyły mu procesu o ujawnienie korespondencji objętej tajemnicą handlową :)

Krzysztof.Reperowicz

Ale sobie ulzyles. Mi sie wydaje ze Mioduski nie ma ochoty wojowac z mediami zeby wykazac kto ma lepszych prawnikow. Fachowo to nazywa sie dojrzale mechanizmy obronne.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzysztof.Reperowicz

Tu kolega zapomina o kumplach czyli nakrecaniu bajek o grajkach. Przed rozpoczeciem sezonu jak czytalem o tym Nagi to normalnie 2. Messi. Gdybym nie zobaczyl jak gra to dalej bym myslam ze zaraz goscia kupia za 20mln. Przyszla liga i po bajce. Ale spokojnie dalej beda nakrecac co to za grajek nie jest. Tak samo robia z innymi, wiec lepiej miec te media po swojej stronie niz przeciw.

Czarna Morda
Szeryf Astana

Dopiero teraz w pełni zrozumiałem dlaczego tak mocno Stano zainwestował w Cygana, bo mimo rowa na wierzchu i dresu to Boguś miał pierwiastek człowieczeństwa, to bardzo cenne i rzadkie w takich miejscach a Pudel to bardzo dobrze wytresowany ale jednak Pudel. Hau Hau – tak naprawdę jaki jestem nie wie nikt. Kiedyś Jasiu Kulczyk pewnie wołał Pudel do budy albo Pudel aport a teraz to już samodzielna persona Hau Hau.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Laguna

Ostatnio wlazł mi na plecy i drapał zarostem, to go popędziłam.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Mówimy o tym samym The View, w którym została zorganizowana impreza z okazji wygranego przez Legię mistrzostwa? Ta na którą został zaproszony redaktor Stanowski?

Zbuczyn
Kalesony

To ten sam klub w którym Bogusław już kilka lat temu wspominał (oczywiście w tajemnicy) Krzysztofowi o misternie uknutym planie z Magierą w roli trenera Legii na lata!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mariusz Szewczyk

Jeszcze jak Jacek był piłkarzem, a prezes celebryta marzył o byciu właścicielem Legii, to wtedy wpadł na pomysł, że w 2016 roku Magiera będzie trenerem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janis Biodro
Dupa i ortografia.

Witam redaktorze Krzysztofie. Czy jeżeli dziewczyna nie chce połykać nasienia po zakończonym seksie oralnym, to znaczy, że mnie nie kocha? A może ma kogoś na boku? Proszę o poruszenie tej kwestii w następnym felietonie. Pozdrawiam.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzysztof.Reperowicz

Nawpiepszales sie czosnku i nasienie smierdzi.

Raskolnikov74

Daremny jesteś

Janis Biodro
Dupa i ortografia.

Daremnie to ty gruchę trzepiesz łajzo. Ja przynajmniej mam dupę i ją rucham, a ty ruchanie możesz co najwyżej na pornosach pooglądać.

Krzysztof.Reperowicz

Przepraszam bardzo, ale jak laska polyka to tez sie sperma marnuje (nie licze wlasnosci odrzywczych).

Raskolnikov74

Weź to wytłumacz mojej żonie, pajacu.

kapi225
Korona

Zastanawia mnie tylko mały szczegół. Według tekstu kwota za okres 2016-2019 to 5,1 miliarda funtów. W tym czasie są wliczone 3 sezony. Liga składa się z 20 zespołów czyli w kolejce jest 10 meczy i łącznie mamy 38 kolejek. To daje 380 meczy na rok i 1140 przez 3 lata. Dzieląc 5,1 miliarda na 1140 otrzymujemy w przybliżeniu 4,5 mln funtów a nie 10. Czy czegoś nie wiem czy jednak jest błąd w tekście?

eneene5

Jedno mnie tylko zastanawia przy okazji transferu Neymara. Jak mógł pan napisać, że nie rozumie po co mu kolejne miliony na koncie, przecież ileś tam pokoleń do przodu nie będzie w stanie tego wydać… Wydaje mi się (co jest poparte badaniami w USA, dotyczącymi sportowców NFL czy NBA), że nie ma takiej kasy, której nie można wydać. A już sportowcy, którzy nie grzeszą skromnością (nie napiszę o grzeszeniu mądrością:), to już tym bardziej są narażeni na spłukanie się po kilku latach od zawieszenie butów na kołku. P.S. Podobno najlepszy (dochodowo) i być może najlepszy bokser w historii też ma tam jakieś problemy z fiskusem, a przecież śpi na pieniądzach nie wiem czy nie bardziej niż Neymar.

LOBO

Floyd jest raczej zbyt zakochany w pieniądzach żeby tracić je na płacenie kar. Jestem przekonany, że problemy finansowe to wymysł mediów w związku na potrzeby jego kolejnej, najbardziej dochodowej walki.

Larry Gopnik

Szacunek za przyznanie sie do błędu i props za ciekawe, nietypowe (i dajace do myślenia!) spojrzenie na temat transferów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Larry Gopnik

Mam.

DrMabuse
Wisła Kraków

Po przeczytaniu tego felietonu nie daji mi spokoju jedno pytanie.

Z czego była zrobiona ta deskorolka Lesnodorskiego?

Laguna

Ze śniegu na K2.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Laguna

Ze śniegu i lodu na K2.

Zulberto Karlos

Za deskorolkę robił pewien przemiły redaktor z zakolami.

titoven

Manchester United zapłacił 105 mln tytułem odstępnego, z czego to Juve musiało odpalić agentowi ok. 30. Nie jest mi wiadome, czy Raiola nie otrzymał też czego ekstra od samego ManU. Czy aby na pewno w przypadku Neymara PSG musiało opłacić „usługi” agenta?

blazej przybylowicz

kwota za Neymara jest szokująca właśnie dlatego, że przebiła rekord ponad dwukrotnie.

Jeli dotychczasowym rekordem było 100M to jeszcze rozumiem cenę 130-150M.

Ale 222? Świat oszalał. Możemy się spodziewać kolejnego rekordu za rok w kwocie 500M???

Yo

Facet kulturalnie przeprasza, a matołki węszą spisek w związku z owymi przeprosinami. Wszędzie układy, wszędzie zamachy, cywilizacja upada. Jedynie psychiatria ma wielką przyszłość 😀 Do tego gostek, trzymając komórkę pod biurkiem, na którym wyrabia 2000 PLN per miesiąc, pisze po kryjomu przed szefem, o właścicielu poczytnego portalu, że jest gołodupcem 😀 Świat jest niesamowity.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Też przeszłeś drogę od Korwina do… Sierakowskiego i Zandberga?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mixu

Mi Korwin imponuje od kilkunastu lat i dorosłość osiągnąłem dawno temu. Twój argument właśnie poszedł się jebać.

Janusz Kibol

Yo Z całym szacunkiem, nie takie beki były ciśnięte na Weszlo z rzeczy podobnych do tego listu i jakoś dziwnym trafem nikogo nie naszła refleksja, że to może przesada, że ktoś się zagalopował. Bywało, że jechano po bandzie w sposób nieadekwatny do sytuacji. Dlaczego? Dla jaj! I dla kliknięć trochę też… I wiesz co? Jestem w stanie to zaakceptować. Taki już styl tego portalu. Można cisnąć totalną bekę i być przy tym przyzwoitym. W jaki sposób? Nie wolno robić wyjątków! Jedziemy równo po wszystkich, jeżeli tylko na to zasłużą. A jak przesadzimy, to albo staramy się przepraszać we wszystkich tego typu przypadkach, albo wcale. Jeżeli w wyśmiewaniu lub w kajaniu się za to, robi się wyjątki, to pozostaje niesmak. Wyłazi na wierzch, że tu nie chodzi tylko o śmieszkowanie, ale i o coś więcej, jakieś gierki, osobiste sprawy, uczucia itd. I tak jest trochę w tym przypadku -niesmak. Ok, doceniam, że autor zdobył się na odwagę i przyznał do błędu. Ale wcześniej było więcej bezrefleksyjnego darcia łacha w dużo gorszym stylu i za to jakoś nikt nie przeprasza. I nie chodzi tylko o darcie łacha z Mioduskiego, lecz z wielu innych ludzi i sytuacji. Mówię ogólnie. Te przeprosiny wyglądają trochę tak, jakby ktoś ukradł ci samochód, a na drugi dzień oddał ci choinkę zapachową i prosił o wybaczenie, że ją sobie na chwilę przywłaszczył. O bryce ani słowa… Nie wiem? Może pomysłodawca przeprosin chciał dobrze? Ale wyszło, że tak powiem trochę chujowo. Wyszła trochę hipokryzja. To już lepiej byłoby chyba dla wszystkich trzymać się wcześniej przyjętej konwencji i się nie wygłupiać.

Nikogo nie zamierzam pouczać. Wszyscy popełniamy błędy. Wyraziłem tylko własną opinię.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mariusz Szewczyk

Co było w tym mailu Mioduskiego ? Akurat to przeoczyłem. Właśnie dzisiaj śmiałem się z prezesa ( w stylu poprzednika prezesa celebryty ), w mediach społecznościowych poparł trenera i drużynę. Napisał to w taki sposób, że kibice Legii nie mają co liczyć na wzmocnienie składu, no chyba, że już będą tak słabe wyniki i ciśnienie z zewnątrz będzie tak wielkie, że chcąc nie chcąc będzie musiał kogoś dokupić.

Doktor Finkelbaum

Ojebiemy wszystkich!

HOOP
Polonia Warszawa
Mariusz Szewczyk

Dzięki

LOBO

Kiedyś nasz lotnik Adam mówił jak ważne jest oddawanie równych skoków, jak widać na załączonym wykresie Puma trzyma się tej zasady już od 10 lat. ; )

Don Pedro

Publikowanie i obśmiewanie tego maila to było zwykłe chamstwo i buractwo ze strony Stanowskiego.
Co by nie mówić, Mioduski to koleś na poziomie, wykształcony z wieloma osiągnięciami w różnych dziedzinach, także jak dla mnie to wielki dziennikarz Stanowski się po prostu zbłaźnił. Trochę więcej pokory potrzeba, bo heheszki to z tego artykułu a nie z maila.

Dominik

Wizerunek ma cacy wykreowany, taki piękny i amerykański, czyli wszystko co mówi to złoto a jak ktoś powie brzydkie słowo to jest be i hejter.
Litości….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mariusz Szewczyk

Leśnodorski siedzi na szczycie i ryczy … ze śmiechu

Maxizer

Jak bardzo globalnie podchodzi się do spraw kasy w futbolu, widać np. po Manchesterze United. Na koszulkach logo Chevrolet. Kontrakt od 2014/2015 roku. Tymczasem od 2015 roku tej marki już nie można kupić w Europie (poza Corvette, ale ją traktuje się jako submarkę) – GM wycofało ją stąd (co i tak nie uratowało Opla, jak widać: GM sprzedało go teraz francuskiej PSA). No i może się wydawać, dla kogo te logo na koszulkach MU? Dla wszystkich poza Europą. :)

Donrzuan

Nie ma to jak dostać 30mln eur za nic nie robienie

jelonek666

Drogi Panie Krzysztofie,
co do przeprosin p. Mioduskiego, to aby miały należyte znamiona szczerości – proszę zdjąć ten żenujący artykuł http://weszlo.com/2017/08/06/zawsze-mocniej-czarujacy-list-prezesa-pracownikow-legii/ bo wciąż sobie wisi jak gdyby nigdy nic i gorszy…
Natomiast co do drugiej części felietonu – pozwolę się nie zgodzić.
Bańki mają to do siebie że pękają tym później im lepiej są dmuchane. Bańka o której Pan pisze jest umiejętnie dmuchana od ponad 20 lat i bynajmniej nie świadczy to o tym że skoro tak długo rośnie to nigdy nie pęknie. Pęknie – zapewniam Pana – i to z hukiem.
Pierwsze symptomy już widać – pamięta Pan statystyki oglądalności Premier Leauge? Przypomnę: http://www.sport.pl/pilka/7,65080,21957573,duzy-spadek-ogladalnosci-premier-league-na-wyspach-liga-szykuje.html Co prawda władze szykują zmiany godzin rozgrywania meczów ale moim zdaniem na nic to.
Według mnie odchodzi pokolenie które się jarało piłką nożną bo nic ciekawszego nie miało do roboty. Dzisiejsza młodzież nie tylko coraz rzadziej gra ale także w ogóle ogląda piłkę dla rozrywki. Dorasta pokolenie HIPER Januszy (jak mój 12 letni Szwagier) który kupi szalik Legii (bo grała w LM a mecze były na TVP) ale meczu w tym sezonie nie obejrzy ani jednego. Klub na nim zarobi te 30 zł ale jaką ma dalszą perspektywę zarobku? Żadną. Jaką perspektywę zarobku na nim ma płatna TV pokazująca mecze? Żadnej. A przecież tak duże kwoty na rynku są wypadkową zainteresowanie ze strony kibiców – czyli potencjalnych klientów/konsumentów. Jeżeli tych będzie coraz mniej to i kasy będzie mniej. Kto wtedy będzie płacił te kontrakty Neymara i innych CIOT?
W ogóle dużo mógłbym na ten temat pisać ale mi się nie chce. Piłka nożna umiera na naszych oczach. Przyszłością (niedaleką) są mecze miedzy celebrytami (coś jak nasze KSW). Takie typowe cyrki na kółkach – aby tylko oderwać od kompa rurkowców.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Akurat spadek oglądalności premier league podyktowany jest wyłącznie coraz powszechniejszym korzystaniem ze streamów i zawrotnymi cenami Sky i BT. Ani liga angielska, ani żadna inna mocna liga na świecie nie ma najmniejszego problemu z zainteresowaniem widzów. Powiem więcej – piłka nożna nigdy nie miała się pod tym względem lepiej.

myzzterius

Przychody rosną, zyski rosną, % zadłużenie wielu klubów maleje, klubami zarządzają świetni biznesmeni. Jaki z tego wniosek? Oczywisty… UPADEK, KRYZYS, KONIEC, KATASTROFA

jelonek666

W Lehman Brothers też zarządzali świetni biznesmeni… Czy ja neguję to że przychody rosną, zyski rosną itd.? NIE! Uważam że te wzrosty są sztucznie nadmuchane i niewspółmierne do potencjalnego zainteresowania które spada i będzie spadać.

Beszczelinho

Zrozumiał, że odetną sponsoring to przeprosił jak na sługusa przystało 😉

Jurkosky

Świat stoi na chuju… jak mijam tych ludzi z greenpeace, amnesty insternational…. bieda w afryce i wiele powszechnych tematów to troche to śmieszne

AVOCADO

Ja też jak ich mijam to się z nich śmieję.

michalszostak
Premier League

… a potem wchodzi jakis gimb/kretyn/ekspert/ na forum i sie smieje z 0-6 czy 4-8, jak rowniez nie docenia 3-3 Legii…

mullertips

http://fixedbull.blogspot.de/ – Kurs 650 na dzis z 3 meczami dostepny ! polecam ostatnio trafili 840 kurs i maja zdjecie kuponu na blogu ! uczciwe zrodlo

Norbert

Stan posiadania klubów wzrósł, ponieważ wzrosły przychody. Ceny piłkarzy wzrosły, ponieważ? Hm. Inflacja nie może być wyjaśnieniem tak dużego wzrostu. Bo na przykład: kolejne modele Lambo nie są dwa, trzy razy droższe. Pomimo tego, że ludzie bogaci są coraz bogatsi.

Amber Mozart

Tak działają podaż i popyt. Jeśli towaru (piłkarzy ze światowego topu) jest mniej niż chętnych, to kupujący muszą zaproponować wyższą cenę, by przelicytować konkurencję i towar dostać.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Artykuł zostawił mnie zdołowaną i zdeptaną.
Przy tych wszystkich finasistach, piłkarzach i światowych celebrytach, jak pan K.Stanowski jestem nikim i do tego biedna jak mysz kościelna… pod miotłą!
I nie tylko ja. My wszyscy tu jesteśmy tylko mierzwą prawdziwej historii.
The Expendables…

PRT

Ktoś mi wytłumaczy, za co menedżerowie dostają takie fortuny? Sumy typu 30 milionów, czy 60 milionów euro za przeprowadzenie jednego transferu są normalne? Czy to są jacyś niezastąpieni ludzie o nadludzkich mocach? Taki Neymar to rozumiem, że ma wysokie umiejętności, a przede wszystkim jest popularny na całym świecie, to kasa się zwraca, ale taki prawie anonimowy menedżer?

Juventino

Sky sie nawpierdalal hajsu i wypial sie na abonentow. Zostala im jedynie liga angielska i hiszpanska. I puchar Wloch. Szkocka lige teraz reklamuja…Golf i rugby teraz pokazuja, ktore pare lat temu nawet nie mialy szans wejsc do ramowki w weekend. A ceny pozostaly te same jak wtedy kiedy mieli Lige mistrzow.
Inter jak nakupowal gwiazdek to mistrzostwa sie doczekali dopiero jak ujebali Juventus i Milan. PSG nie wygra LM, nie zrobi wiecej niz polfinal i to przy dobrych wiatrach. Rywalizacji nie ma zadnej w lidzie francuskiej od tego sezonu. Neymar i Alves beda tanczyli jak pierdolone rezusy i zasypia instagram zdjeciami z „pieknego” multikulturowego Paryza a jak dojdzie pograc na powaznie to zrobia kupe jak w rewanzu z Barca. Wazne, ze kasa sie zgadza. Alves powiedzial, ze nie byl szczesliwy w Turynie, ale za to teraz to oni go tam rozumieja i bedzie mial wiecej swobody czytaj nie bedzie musial bronic, co przeciez dla obroncy jest uwlaszczajace…

Hala Madryt
Real Marki & Reprezentacja Królestwa Chiszpanii

Uwłaszczyć wszystkich obrońców!

sothis

Teraz przepros jeszcze Kauznego za wpierdalanie sie w jego zycie osobiste po tym jak odmowil wywiadu ,pozniej Oresta Lenczyka za ujawnienie jwgo rozmowy z zarzadem po tym jak starszec nie wylaczyl telefonu a na koniec yefo sedziego co obstawial mecze i ktoremu zycie zmarnowales zamiast zadzwonic di niego jak facet i ostrzedz ze sie zagubil.Ale coz kliki wazniejsze?

pep pep

Raiola miał zapewne roszczenie do Juventusu zagwarantowane już wcześniej pod warunkiem zawieszającym, a kwota transferu między klubami zapewne była 105. Z czego Juventus mu zapłacił (a nawet jak zastosowano przekaz) to już obojętne, to rozliczenia między nimi a nie między klubami. To co innego niż prowizje ustalane już podczas negocjacji transferowych (tych oczywiście też się nie powinno wliczać do kwot transferu)
Co do prawidłowych podawanych kwot transferowych to zasadnicze pytanie brzmi – czy prawidłowa kwota u Neymara to aby nie jest czasem ZERO ?
Wtedy Pogba dalej byłby najdroższym choć zapewne niedługo, bo to rzeczywiście obiektywnie dość niska cena

DrPlama

Wielu ludzi nie stać na autorefleksję, a co dopiero przyznania się do błędu, więc szacunek.

Jako wieloletni kibic Barcelony zastanawiam się, jak spożytkuje tę kasę. Mam wielką nadzieję, że jednak nie kupią połowy tej kwoty za Coutinho, który absolutnie nie jest wart tej kasy.

girjic

Ten wzrost wartości zawodników niestety omija Ekstraklasę.

Wartość wszystkich zawodników w grudniu 2006 roku wynosiła 176.325.000 Euro, a dziś (na transfermarkt.de) 144.450.000 EURO.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY