Hahahahahahahahahaha hahahahahahahahahaha!
Weszło

Hahahahahahahahahaha hahahahahahahahahaha!

Wstyd. Żenada. Kompromitacja. Zostańcie w domu i zamknijcie drzwi na klucz. Normalne drużyny jeszcze nie zaczęły treningów, a Cracovia już odpadła. Normalni piłkarze jeszcze moczą jaja w oceanie, a Pasy już zebrały wpierdol. Oczywiście – eurowpierdol. Od drużyny, która miała chlubną historię przegrywania w Europie WSZYSTKIEGO. Od drużyny, której nazwa prędzej skojarzy się kibicowi z rzadką chorobą albo tanim winem, niż z futbolem.

Szybko zostały zweryfikowane plany Filipiaka: szumnie opowiadał, że celem Cracovii jest faza grupowa Ligi Europy. No więc albo bardzo niewyraźnie mówił „naszym celem jest oberwać łomot od pierwszych frajerów, jacy się nawiną” i dziennikarz coś pokręcił, albo Pasy już w tym dwumeczu oszczędzały siły na fazę grupową, tylko trochę źle zrozumiały regulamin – że tam jednak trzeba awansować.

Jakby mało było upokorzenia, Cracovia przegrała bezdyskusyjnie. Żadne tam wyrównane boje z pasterzami. Żadne odrabianie strat, ale brakło czasu, żaden pech. Nie. Pasy – dzieci we mgle. Niczym się nie da zasłonić tej porażki. 0:2 na wyjeździe, potem 1:2 u siebie. Nawet Jaga kompromitując się z Irtyszem wygrała u siebie. Nawet Wisła z Levadią nie przepieprzyła obu meczów. GKS z Cementarnicą dwa razy zremisował, odpadł przez gole na wyjeździe.

Ale tutaj nie było żadnego, nawet tak mizernego pocieszania. Żadnego dawania kibicom podkładki do debat na temat niesprawiedliwego wyniku dwumeczu. Cracovia postawiła na ostrą, bandycką jazdę – zbieramy dwa razy w plecy tak mocno, tak boleśnie, by nie wywoływać żadnego współczucia czy żalu, a tylko czysty śmiech. Czysty, perlisty, szczery, niekontrolowany śmiech. Jedyne, co nas delikatnie stopuje, to brak pewności, że wszyscy piłkarze Cracovii są pełnosprawni – jednak z ułomności śmiać się nie wypada.

Za ostro? To zobaczcie ten filmik poniżej, drugi gol dla gości. Gości, którzy w sumie już stali w miejscu, już chcieli poczekać na gwizdek, ale stwierdzili, że skoro frajer leży kompletnie rozłożony, to nie zaszkodzi jeszcze go obrabować. Tym bardziej, że sam wyjął portfel i komplet kart kredytowych.

Zobaczcie gola na 1:2. Przerażające

Czekamy na „teraz można skupić się na lidze”, „gol na 0:3 w dwumeczu podciął nam skrzydła”, „okres przygotowawczy był bardzo krótki”, „brakło szczęścia”, „brakło doświadczenia”. A raczej to ostatnie już padło z ust Zielińskiego po pierwszym meczu w Skopje: „To drużyna otrzaskana w bojach w rozgrywkach UEFA”. Raczej roztrzaskana, bo odpadała za każdym razem, nawet z Portadown z Irlandii Północnej.

Kibice Cracovii będą musieli zrezygnować z przyśpiewki „Wisła! Co? Levadia!”. Tak to jest – łatwo się pośmiać z fanów innych klubów, ale jak potem przyjdzie wyjść na Kazachów, Albańczyków czy innych Atlantydów, to się kończy zabawa.

KOMENTARZE (0)