Reprezentacja Polski do lat 21 miała wszystko w swoich rękach, by wywalczyć bezpośredni awans na mistrzostwa Europy. Kadra prowadzona przez Jerzego Brzęczka przegrała aż 2:6 z Włochami i tym samym spadła na drugie miejsce, co może oznaczać konieczność gry w barażach. Głos po tej porażce zabrał strzelec jednego z goli dla Biało-Czerwonych, Daniel Mikołajewski.
Daniel Mikołajewski w ostatnim meczu ze Szwecją zaliczył asystę przy drugim golu Bartosza Mazurka. Ponadto w marcu strzelił swojego debiutanckiego gola z Armenią, a w tym sezonie jest jednym z największych objawień ligi szwajcarskiej, gdzie w siedmiu meczach zdobył cztery bramki oraz dorzucił trzy asysty. Jerzy Brzęczek zdecydował się jednak posadzić go na ławce rezerwowych kosztem Daniela Bąka z Korony Kielce, który ustalił wynik ze Szwedami.
Młody napastnik ocenił decyzję Jerzego Brzęczka. „Zaskoczenie”
Daniel Mikołajewski w rozmowie z dziennikarzami po spotkaniu w Pescarze przyznał, że był zaskoczony decyzją selekcjonera. Ten mu jednak nie wyjaśnił jej przyczyn.
– Rozmawiałem z trenerem przed meczem, więc już wiedziałem, co będzie się działo. Co prawda było to może lekkie zaskoczenie, ale taka była decyzja trenera. Niespecjalnie tłumaczył. Po prostu rozmawialiśmy, powiedział mi, że ma inny pomysł, inny plan na ten mecz, i tyle.
A dodajmy, że napastnik wypożyczony z Parmy do szwajcarskiej Luzerny wszedł po pierwszej połowie i po dograniu od Dawida Drachala strzelił gola na 1:4.
Podsumowując to spotkanie, Mikołajewski stwierdził, że rywal w każdym elemencie był lepszy. Nastawienie w kadrze było bardzo dobre, jednak pierwszy gol podciął podopiecznym Jerzego Brzęczka skrzydła.
– Ciężko to określić. Wydawało się, że Włosi byli we wszystkim szybsi, więc sam nie wiem. Ciężko to określić. Wydaje mi się, że przed meczem nastawienie było takie jak przed każdym wcześniejszym spotkaniem. Było bardzo dobre. Po prostu ta bramka, która wpadła, myślę, że gdzieś tam nas trochę przygniotła.
I zakończył – Usłyszeliśmy od trenera po meczu, że taka jest piłka, niestety. Po dziewięciu zwycięstwach musiał przyjść ten moment, kiedy ta porażka nadejdzie, i tyle.
Polacy zakończyli eliminacje do przyszłorocznego Euro na drugim miejscu w grupie z dorobkiem 27 punktów. O ich bezpośrednim awansie lub konieczności gry w barażach zdecyduje wynik spotkania Greków.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix