Przed meczem mieliśmy uzasadnione podstawy, by sądzić, że kadra do lat 21 prowadzona przez Jerzego Brzęczka w Pescarze zapewni sobie bezpośredni awans na młodzieżowe Euro. W końcu wygrała wszystko dotychczasowe mecze, a wystarczała jej nawet porażka, tyle że maksymalnie jednym golem. To się jednak nie udało, a Włosi zafundowali Biało-Czerwonym brutalną lekcję futbolu.
Polacy przegrali aż 2:6 i teraz muszą czekać na mecz Grecji. To tam zdecyduje się, czy Polacy i tak wywalczą awans na Euro, czy będą musieli o niego zawalczyć w listopadowych barażach. W każdym razie część ekspertów po meczu w Pescarze nie zostawiło suchej nitki na postawie ekipy prowadzonej przez Jerzego Brzęczka.
„Przestaną wciskać Urbanowi młodych”. Bezlitosne komentarze po porażce kadry Brzęczka
Marek Wawrzynowski z Przeglądu Sportowego zauważył, że może teraz skończy się pchanie młodych zawodników do pierwszej reprezentacji.
– Jedyny pozytyw tego meczu jest taki, że może profesorowie z X przestaną w końcu wciskać Urbanowi każdego młodego, który kopnie prosto piłkę, do jedynki. Piłka z literką U, a piłka na poziomie międzynarodowym to są różne dyscypliny sportu.
Na to odpowiedział mu Marcin Borzęcki z Kanału Sportowego: – Z kolei jeden z minusów jest taki, że na bazie jednego meczu wielu będzie przekreślało potencjalną przydatność młodych zawodników do pierwszej reprezentacji, bo mecz w piłce z literką U im nie wyszedł – i kontynuuje: – Ale nikt nie wciska każdego. Tylko na ogół tych, którzy zapracowali na to miesiącami dobrej gry i wieloma udanymi występami na poziomie seniorskim w klubie. Jak Mońka czy Gurgul.
Cała dyskusja jest jednak o wiele dłuższa. W każdym razie idąc dalej, głos zabrał też były prezes PZPN Zbigniew Boniek.
– Zdarza się. Włosi strzelają w ostatniej minucie zwycięskiego gola w Armenii. Dzisiaj natchnieni i wszystko im wychodzi. Jeżeli jutro Grecja wygra, to pozostają baraże. Piękny gol Żewłakowa, a Mikołajewski najlepszy z naszych. Taka piłka młodzieżowa. Głowa do góry i powodzenia na Euro lub w barazach.
– Te same odczucia, co w Lidze Konferencji, jak wjeżdża ktoś poważny – te wszystkie Fiorentiny, Chelsea etc. Są momenty równej walki, a potem się okazuje, że jesteśmy podpuszczeni i skasowani, bo ta różnica jest dalej za duża. A i tak to co jest, trzeba uznać za postęp – zauważył analityk Andrzej Gomołysek.
Jednym z najgorszych Polaków na boisku bez wątpienia był Tomasz Pieńko. – Nigdy nie miałem większych złudzeń co do Pieńki, ale rany: jak ten mecz go zweryfikował. Pokazał niemal komplet rzeczy, które wykluczają z poważnego międzynarodowego grania – napisał Przemysław Michalak z Weszło.
– Masakra – i wynik, i gra, i nastawienie U21. Nie było niczego, a to, co działo się po strzelonych golach, zakrawa o absurd. Wielka szkoda, wielka lekcja, ale nie przekreślajmy tych chłopaków – oni nadal mogą awansować – apeluje Mateusz Hawrot z Meczyków.
– Stracić dwa razy bramkę tuż po tym jak się strzeliło? Absolutne dziadostwo niestety… Po uzasadnionych zachwytach nad U21 brutalne zejście na ziemię. Z drugiej strony ciekawe jakby to wyglądało w najmocniejszym składzie – zastanawia się Patryk Serwański z RMF FM.
Polacy kończą eliminacje z dziewięcioma wygranymi i jedną porażką. Dało im to drugie miejsce w grupie i teraz pozostaje zaczekać, by zobaczyć, czy przełoży się to awans na Euro, czy na konieczność gry w barażach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix