Zapomniany piłkarz wrócił do Rakowa. Latem nie stawił się na obóz

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

15 października 2026, 12:04 • 4 min czytania 2

Reklama
Zapomniany piłkarz wrócił do Rakowa. Latem nie stawił się na obóz

Latem nie wrócił do Polski na przedsezonowy obóz przygotowawczy. Został u siebie w kraju i jedynie przysłał zwolnienie lekarskie, co do którego w klubie ponoć były wątpliwości. Już wszyscy zdążyli o nim zapomnieć, a tu nagle… piłkarz zjawił się pod Jasną Górą! 

Reklama

Nie wrócił do Polski na obóz

Z powodu kontuzji Raków nie zabrał na przedsezonowe zgrupowanie. Przez uraz stawu skokowego zabrakło Karola Struskiego, do Arłamowa nie pojechał też Leonardo Rocha, który niedługo potem zakończył nieudaną przygodę w Częstochowie.

Oficjalnie kontuzja wyeliminowała także Adriano Amorima, choć w przypadku Brazylijczyka pojawiły się wątpliwości, czy czasem nie symuluje. 24-latek nie wrócił bowiem z ojczyzny i jedynie przesłał do klubu zwolnienie lekarskie. Według lokalnych mediów Raków miał problem z oceną prawdziwości świstka.

„Amorim kilka dni przed rozpoczęciem zajęć przysłał do klubu zwolnienie lekarskie, które wskazuje na brak możliwości uczestniczenia w zajęciach. Klub nie jest w stanie zweryfikować prawdziwości zwolnienia. W tym przypadku nie wiadomo jednak, czy Amorim rzeczywiście jest kontuzjowany. Jest to kolejna taka sytuacja związana z Adriano Amorimem. W mojej opinii wygląda na to, że piłkarz nie chce grać w Rakowie. Całkowicie nieprofesjonalne zachowanie” – pisał pod koniec czerwca będący blisko klubu Kamil Głębocki z „Na Wylot TV”.

Reklama

No proszę, a kto to wyszedł z pokoju

Od rzekomej ucieczki minęły już prawie cztery miesiące. Wszyscy przez ten czas zdążyli zapomnieć o wahadłowym, ale niespodziewanie o sobie przypomniał. Głębocki poinformował, że Amorim postanowił zjawić się w Polsce. Jest już nawet w Częstochowie i wkrótce ma stawić się w klubowych gabinetach. Raków będzie musiał teraz ocenić, w jakim stanie fizycznym po ponad kwartale bez gry się znajduje. Jeżeli okaże się, że w nienajgorszym, prawdopodobnie niebawem będzie do dyspozycji trenera Tomasza Kaczmarka i jego ludzi.

Reklama

Konkurencja na pozycji nie zachwyca – ostatnio grają tam Tomasz Pieńko (zero goli, zero asyst w ekstraklasie 2026/27) oraz Jean Carlos, który stał się symbolem marazmu.

Dorobek Amorima w Rakowie

Pod Jasną Górą Amorim wylądował po powrocie do Rakowa Marka Papszuna. Ten skorzystał z niego w 31 z 35 meczów, a w 26 wystawił w podstawowym składzie. Na boisku spędził Brazylijczyk 2142 minuty, co było siódmym najwyższym wynikiem w zespole. Zaliczył w tym czasie… raptem jeden bezpośredni udział przy bramce – w marcu 2025 roku ustrzelił Legię przy Łazienkowskiej. A grał jako… ofensywny pomocnik.

W poprzednich rozgrywkach na murawie przebywał przez 20 minut mniej, a przecież Raków rozegrał aż 18 meczów więcej niż sezon wcześniej. Był już mniej istotny, zajął 13. miejsce w drużynie pod względem eksploatacji. Został „przebranżowiony” na wahadłowego. Zdążył przez ten czas zanotować cztery asysty, z czego jedną w fazie ligowej Ligi Konferencji – przeciwko Rapidowi Wiedeń. Strzelił też jednego gola – w listopadzie w Kielcach. Znacznie częściej do protokołu wpisywał się za sprawą kartek.

Reklama

Amorim wraca do zespołu, który szoruje po dnie tabeli Ekstraklasy. Po dziesięciu meczach Raków ma na koncie zaledwie trzy punkty – to najgorszy dorobek po takiej liczbie spotkań w tych rozgrywkach w XXI wieku.

fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Vinicius nie może uwierzyć w surowość kary. „Chcę to zrozumieć”

Patryk Idasiak
6
Vinicius nie może uwierzyć w surowość kary. „Chcę to zrozumieć”
Liga Europy

Jagiellonia podejmie Ararat-Armenia. Siemieniec: Potrzebujemy więcej głodu

Braian Wilma
8
Jagiellonia podejmie Ararat-Armenia. Siemieniec: Potrzebujemy więcej głodu

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Trener Wieczystej próbował obejść przepisy. Skończyło się kolejną karą

Wojciech Piela
7
Trener Wieczystej próbował obejść przepisy. Skończyło się kolejną karą