Współwłaściciel klubu zdradził zarobki Messiego w Interze Miami

Marcin Ziółkowski

07 marca 2026, 23:03 • 3 min czytania 0

Reklama
Współwłaściciel klubu zdradził zarobki Messiego w Interze Miami

Jak doskonale wiadomo, kilka miesięcy po mistrzostwach świata 2022 Lionel Messi zameldował się w lidze MLS. Nie zarabia on tam tak dużo jak w FC Barcelonie, ale w porównaniu do reszty zawodników zawodowych rozgrywek zza oceanu, nadal jest to krocie. Szczegółowe informacje na ten temat zdradził Jorge Mas. Biznesmen jest jednym ze współwłaścicieli Interu Miami.

Kwota bazowa to nie wszystko

Jorge Mas, współwłaściciel Interu Miami, wypowiedział się na temat tego, jak funkcjonuje klub z Florydy pod kątem finansowym. W zespole z tej części USA nie brakuje wielkich nazwisk. Kibice wciąż mogą tam oglądać takich zawodników jak Lionel Messi, Luis Suarez czy Sergio Reguilon, a do niedawna, byli tam także Sergio Busquets oraz Jordi Alba. Mas poświęcił chwilę w kontekście Messiego. Podkreślił, że jest wart każdych pieniędzy i podał konkrety.

Reklama

Powodem, dla których potrzebuję sponsorów, także, aby byli na poziomie klasy światowej – jest fakt, że piłkarze są drodzy w utrzymaniu. Płacę Messiemu między 70 a 80 milionów dolarów rocznie – i jest wart każdych pieniędzy– powiedział Jorge Mas.

Messi zabezpieczony. Pieniądze zarabia nie tylko z gry

Choć pod kątem pensji za samą grę, Messi jest sklasyfikowany na oficjalnych listach z zarobkami rzędu 12 milionów dolarów, w tej kwocie nie mieszczą się wszystkie jego apanaże. Gdy Argentyńczyk przybył na Florydę, podpisał on umowę, w której zawarta była klauzula obejmująca procent wartości klubu.

Według doniesień medialnych, Inter Miami był wtedy wart 585 milionów dolarów. Po trzech latach, gdy Messi i kolejni piłkarze z przeszłością w Barcelonie znacząco pomogli w polepszeniu jakości piłkarskiej zespołu – mowa już o wycenie 1,35 miliarda dolarów.

Obecne liczby sugerują więc, że z racji na klauzulę w umowie, Messi otrzymuje więc co najmniej 60 milionów dolarów. Mistrz świata z Kataru ma też partnerstwo z Apple, które jest nadawcą MLS oraz Fanatics, które specjalizuje się w sprzedaży gadżetów sportowych. Zarobki z tytułu umów z dwoma wymienionymi partnerami biznesowymi nie są uwzględnione w kwocie, którą podał Mas.

Reklama

Lionel Messi niedawno wraz z kolegami odwiedził Biały Dom. Donald Trump przyjął ich na wizytę, z uwagi na wygranie trofeum na koniec sezonu. Nie zabrakło też Luisa Suareza i Rodrigo De Paula. Messi po dwóch spotkaniach nowego sezonu MLS ma na koncie dwa gole. Zanotował dublet w meczu z Orlando City.

To właśnie do tego klubu z Florydy miał trafić Antoine Griezmann, ale Mateu Alemany, dyrektor generalny Atletico Madryt, poinformował, że Francuz zostaje w Hiszpanii do końca sezonu. Według doniesień ESPN, playmaker grający w stolicy Hiszpanii miał zarabiać podobnie do Messiego (12 milionów dolarów za sezon).

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Polecane