Trzy sezony w Białymstoku, ponad 50 bramek, dwa trofea, a także korona króla strzelców Ligi Konferencji (no i ta cudowna przewrotka!). To okazały dorobek, z którego zostanie zapamiętany na Podlasiu Afimico Pululu. Piłkarz z Demokratycznej Republiki Konga odejdzie po sezonie 2025/26 z Jagiellonii, choć nie jest znany jego nowy klub. Przewodniczący rady nadzorczej klubu z Podlasia Wojciech Strzałkowski wyjawił jednak, że najprawdopodobniej nie zobaczymy już Pululu w Ekstraklasie.
To koniec Pululu w Ekstraklasie. „Prawdopodobnie odejdzie za granicę”
Pisano o Pululu, że może być hitem transferowym wewnątrz Ekstraklasy i trafić do Lecha Poznań. Było o tym głośno zwłaszcza przed rozpoczęciem sezonu 2025/26. Pululu jednak pozostał na kolejny sezon w Białymstoku. Swój ostatni.
Przewodniczący rady nadzorczej Jagiellonii Wojciech Strzałkowski był gościem Canal+ przed domowym meczem przeciwko Zagłębiu Lubin. Nie mogło zabraknąć więc wątku Afimico Pululu, który z końcem sezonu odchodzi z klubu grającego przy ulicy Słonecznej. Strzałkowski zdradził, bez podawania kierunku, że piłkarz z Demokratycznej Republiki Kongo wybiera się poza Polskę. Dodał też, że Jagiellonia próbowała zatrzymać go w klubie na dłużej.
– Będzie go brakowało. To wspaniały człowiek. Mamy równie dobrze wyszkolonych i ambitnych piłkarzy, ale Afi to też cechy osobowościowe, ludzkie. Jest głęboko wierzącą osobą, jego wiara w Boga powoduje, że poza stadionem jest bardzo szlachetnym i prawym człowiekiem. Prawdopodobnie odejdzie on za granicę. (…)
– Były rozmowy, ale ja się nie dziwię, że król strzelców Ligi Konferencji chciałaby spróbować na arenie europejskiej. On mówi do widzenia, będzie śledził nasze losy.
🎤#JAGZAG pic.twitter.com/zAXFTA5Mf2
— Jagiellonia Białystok (@Jagiellonia1920) May 23, 2026
Strzałkowski przyznał również, że najbardziej w pamięci z tego sezonu pozostało mu spotkanie Jagi we Florencji. Z wielu powodów.
– To był trzeci z rzędu tak intensywny sezon. Najważniejsze są rozgrywki ekstraklasowe, z ich wynika udział w rozgrywkach europejskich. Myślę, że ten mecz we Florencji. Wspaniałe miasto – kolebka renesansu, miasto Michała Anioła, stolica Toskanii, ale i sam mecz! Wygrywaliśmy 3:0 po hattricku Bartka Mazurka. Było 4:2, ale odpadliśmy z rozgrywek. To był bardzo pasjonujący mecz, zapadający w pamięć.
Jagiellonia (3. przed ostatnią kolejką) ma zapewnione europejskie puchary, a Zagłębie (6.) musi o nie powalczyć. Spotkanie w Białymstoku ma duże znaczenie dla końcowej tabeli.
Pululu nie jedzie na mistrzostwa świata, ale został wybrany przez selekcjonera DR Konga do 55-osobowej szerokiej kadry. To jednak nie może dziwić. Zdziwiło natomiast… jego siostrę, która skomentowała to słowami: – Dziś afrykański futbol po raz kolejny pokazał nam, że sam talent nie zawsze wystarcza… Niektórzy muszą pracować dwa razy ciężej, żeby dostać dwa razy mniej uznania.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix