Przedstawiciel Jagiellonii zabrał głos nt. odejścia Pululu

Marcin Ziółkowski

23 maja 2026, 18:07 • 2 min czytania 3

Reklama
Przedstawiciel Jagiellonii zabrał głos nt. odejścia Pululu

Trzy sezony w Białymstoku, ponad 50 bramek, dwa trofea, a także korona króla strzelców Ligi Konferencji (no i ta cudowna przewrotka!). To okazały dorobek, z którego zostanie zapamiętany na Podlasiu Afimico Pululu. Piłkarz z Demokratycznej Republiki Konga odejdzie po sezonie 2025/26 z Jagiellonii, choć nie jest znany jego nowy klub. Przewodniczący rady nadzorczej klubu z Podlasia Wojciech Strzałkowski wyjawił jednak, że najprawdopodobniej nie zobaczymy już Pululu w Ekstraklasie.

Reklama

To koniec Pululu w Ekstraklasie. „Prawdopodobnie odejdzie za granicę”

Pisano o Pululu, że może być hitem transferowym wewnątrz Ekstraklasy i trafić do Lecha Poznań. Było o tym głośno zwłaszcza przed rozpoczęciem sezonu 2025/26. Pululu jednak pozostał na kolejny sezon w Białymstoku. Swój ostatni.

Przewodniczący rady nadzorczej Jagiellonii Wojciech Strzałkowski był gościem Canal+ przed domowym meczem przeciwko Zagłębiu Lubin. Nie mogło zabraknąć więc wątku Afimico Pululu, który z końcem sezonu odchodzi z klubu grającego przy ulicy Słonecznej. Strzałkowski zdradził, bez podawania kierunku, że piłkarz z Demokratycznej Republiki Kongo wybiera się poza Polskę. Dodał też, że Jagiellonia próbowała zatrzymać go w klubie na dłużej.

– Będzie go brakowało. To wspaniały człowiek. Mamy równie dobrze wyszkolonych i ambitnych piłkarzy, ale Afi to też cechy osobowościowe, ludzkie. Jest głęboko wierzącą osobą, jego wiara w Boga powoduje, że poza stadionem jest bardzo szlachetnym i prawym człowiekiem. Prawdopodobnie odejdzie on za granicę. (…)

– Były rozmowy, ale ja się nie dziwię, że król strzelców Ligi Konferencji chciałaby spróbować na arenie europejskiej. On mówi do widzenia, będzie śledził nasze losy.

Reklama

Strzałkowski przyznał również, że najbardziej w pamięci z tego sezonu pozostało mu spotkanie Jagi we Florencji. Z wielu powodów.

– To był trzeci z rzędu tak intensywny sezon. Najważniejsze są rozgrywki ekstraklasowe, z ich wynika udział w rozgrywkach europejskich. Myślę, że ten mecz we Florencji. Wspaniałe miasto – kolebka renesansu, miasto Michała Anioła, stolica Toskanii, ale i sam mecz! Wygrywaliśmy 3:0 po hattricku Bartka Mazurka. Było 4:2, ale odpadliśmy z rozgrywek. To był bardzo pasjonujący mecz, zapadający w pamięć.

Reklama

Jagiellonia (3. przed ostatnią kolejką) ma zapewnione europejskie puchary, a Zagłębie (6.) musi o nie powalczyć. Spotkanie w Białymstoku ma duże znaczenie dla końcowej tabeli.

Pululu nie jedzie na mistrzostwa świata, ale został wybrany przez selekcjonera DR Konga do 55-osobowej szerokiej kadry. To jednak nie może dziwić. Zdziwiło natomiast… jego siostrę, która skomentowała to słowami: – Dziś afrykański futbol po raz kolejny pokazał nam, że sam talent nie zawsze wystarcza… Niektórzy muszą pracować dwa razy ciężej, żeby dostać dwa razy mniej uznania.

 

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Grupa D

Amerykański huragan na mundialu! Paragwaj nie miał najmniejszych szans

Wojciech Piela
0
Amerykański huragan na mundialu! Paragwaj nie miał najmniejszych szans

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kolejne odejście z Widzewa. „Nie mogę podjąć innej decyzji”

Jan Broda
13
Kolejne odejście z Widzewa. „Nie mogę podjąć innej decyzji”