Wieteska ocenił mecz z Cracovią. „Za bardzo się spieszyliśmy”

Mikołaj Duda

21 sierpnia 2026, 23:56 • 3 min czytania 1

Reklama
Wieteska ocenił mecz z Cracovią. „Za bardzo się spieszyliśmy”

Wieczysta, mimo że dwukrotnie wychodziła na prowadzenie, to nie zdołała zdobyć nawet jednego punktu w derbowym starciu z Cracovią. Pasy szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechyliły praktycznie w ostatniej akcji przed końcowym gwizdkiem sędziego. Głos po tym spotkaniu zabrał defensor przegranego zespołu. 

Reklama

Po zakończeniu meczu gościem studia na antenie Canal Plus był Mateusz Wieteska. Reprezentant Polski podsumował przegrane spotkanie z Cracovią. Przyznał, że jego zdaniem zabrakło w końcówce spokoju i poszanowania wyniku oraz ma żal, że jego zespół popełnił dokładnie te same błędy, co tydzień wcześniej z Piastem.

– Jak widać nie wyciągnęliśmy wniosków z tego, co wydarzyło się w Gliwicach. Myślę, że brakowało nam trochę spokoju w tych końcowych minutach, bo niepotrzebnie się spieszyliśmy. Graliśmy na trudnym terenie, na wyjeździe, to są derby, dlatego trzeba było szanować to, co się miało. Za bardzo się spieszyliśmy, żeby zdobyć jeszcze tę kolejną bramkę.

– Fajne jest to, że chcemy przeć do przodu i wygrywać mecze, ale w pewnych momentach trzeba zachować spokój i szanować to, co mieliśmy przed stratą tego gola. Ogólnie mam wrażenie, że końcówki pierwszej i drugiej połowy w tym meczu oddaliśmy rywalowi i z Piastem było podobnie, dlatego musimy zwrócić na to uwagę. W końcówkach rywal stwarza więcej okazji i sporo dzieje się pod naszą bramką – przyznał Wieteska w pomeczowej rozmowie.

Mateusz Wieteska podsumował mecz z Cracovią. „Nie tylko obrona odpowiada za stracone bramki”

Stoper beniaminka został również zapytany o początki swojej współpracy z Antonio Miliciem na środku defensywy. W końcu w pierwszych dwóch meczach w duecie dopuścili do straty aż siedmiu goli. Wieteska wspomniał jednak, że to nie tylko obrona odpowiada za stracone bramki.

Reklama

– Nie ma jednego lidera. Razem dobrze się dogadujemy i staramy się trzymać razem tę defensywę. Też to są nasze początki razem, musimy złapać trochę rytmu. Tak jak mówię, jako cała drużyna musimy poprawić się w defensywie, bo to nie jest tak, że tylko obrona odpowiada za stracone bramki. Całym zespołem musimy wyciągnąć wnioski. 

W każdym razie Wieteska cieszy się, że problemy zdrowotne ma już za sobą i może regularnie pojawiać na boisku. Chociaż przyznaje, że jeszcze nie jest w swojej optymalnej formie.

– Na pewno jestem zadowolony, że nic mnie nie boli i nie ma już śladu po kontuzji. Na pewno brakuje mi minut i czuję to też w trakcie meczu, że jestem wysiłek na treningu a na meczu to jednak co innego. Potrzebuje na pewno jeszcze kilku spotkań, żeby być w tej najlepszej formie fizycznej, ale cieszę się, że kontuzja już za mną i mogę skupić się tylko na kwestiach boiskowych. 

Wieczysta po trzech porażkach i zwycięstwie w pierwszych czterech meczach plasuje się tuż nad strefą spadkową. Z kolei Cracovia, dzięki tej wygranej, wskoczyła na trzecie miejsce w tabeli.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ajdin Hasić bohaterem Cracovii. „Szczerze mówiąc, szukałem Kamila Glika”

Braian Wilma
0
Ajdin Hasić bohaterem Cracovii. „Szczerze mówiąc, szukałem Kamila Glika”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Ajdin Hasić bohaterem Cracovii. „Szczerze mówiąc, szukałem Kamila Glika”

Braian Wilma
0
Ajdin Hasić bohaterem Cracovii. „Szczerze mówiąc, szukałem Kamila Glika”