Widzew ramię w ramię z Borussią. Znamy kulisy współpracy

Antoni Figlewicz

25 sierpnia 2026, 13:46 • 4 min czytania 18

Reklama
Widzew ramię w ramię z Borussią. Znamy kulisy współpracy

Głośne i ciekawe projekty w polskiej piłce klubowej wielokrotnie okazywały się wydmuszkami i naturalnym jest, że sympatycy Ekstraklasy podchodzą do nich nieco sceptycznie. Obok tego jednego trudno jednak dziś przejść obojętnie, biorąc pod uwagę fakt, że dotyczy on współpracy z niemieckim gigantem. Widzewowi wiele rzeczy w ostatnich miesiącach nie wyszło, ale ta akurat wygląda całkiem obiecująco.

Reklama

Bo Borussia Dortmund ma swoją uznaną markę, ma swoje rozbudowane struktury i silną pozycję w bardzo silnej lidze. Jej status w niemieckiej piłce jest niekwestionowany i… teraz chwali się w swoich komunikacyjnych kanałach nową współpracą z Widzewem. Traktowanym, jak udało nam się ustalić, już od samego początku rozmów naprawdę poważnie.

Widzew partnerem dla Borussii. Niemcy zdają się podchodzić do tematu bardzo poważnie

Temat współpracy, która mogłaby przynieść obustronne korzyści pojawił się już dobry rok temu. Przedstawiciele niemieckiego klubu przyjeżdżali od tego czasu do Polski kilkukrotnie, a w połowie ubiegłego sezonu sprawa wydawała się już, jak to się czasem mówi, klepnięta. Z dopracowaniem szczegółów i ogłoszeniem partnerstwa poczekano jednak do sierpnia, co – znów – pozwala w jakimś stopniu uznać, że obie strony podeszły do tematu z odpowiednią starannością.

Reklama

Najważniejszym ze wszystkich spotkań było to niejako zaaranżowane przez Łukasza Piszczka, mającego dobre i bliskie relacje z Robertem Dobrzyckim. Były piłkarz BVB był w początkowej fazie pośrednikiem między oboma klubami, a jego działania doprowadziły do rozmów na najwyższym szczeblu. W Warszawie do dyskusji dotyczącej szczegółów partnerstwa usiedli wraz z właścicielem Widzewa prezes Borussii Carsten Cramer i dyrektor zarządzający akademii niemieckiego klubu, Christian Diercks. Dziś wiemy, że panowie znaleźli wspólny język i faktycznie udało im się nawiązać szerszą współpracę.

Piłkarze Widzewa wezmą udział w tygodniowym wyjeździe w ramach programu School of Excellence w Dortmundzie, gdzie będą trenować, przejdą szczegółową diagnostykę talentu, otrzymają sprzęt klubowy i poznają codzienne funkcjonowanie jednej z najlepszych akademii w Europie – czytamy na stronie oficjalnej łódzkiego klubu.

Z partnerstwa skorzystają także trenerzy Widzewa. Trzech szkoleniowców pojedzie do Dortmundu na tygodniowy staż, w trakcie którego będą mieli okazję pracować z Akademią Borussii, zdobywać doświadczenie w codziennej pracy treningowej, korzystać ze wsparcia organizacyjnego oraz uczestniczyć w meczach zespołu. Dodatkowo przewidziano organizację specjalistycznych szkoleń trenerskich zarówno w Łodzi, jak i w Dortmundzie, co pozwoli na stałą wymianę wiedzy i podnoszenie kompetencji sztabu szkoleniowego – informuje Widzew.

Robert Dobrzycki

Reklama

Robert Dobrzycki

Odwiedziny jak rekonesans. Przedstawiciele Borussii zajrzeli pod podszewkę

Ludzie z Dortmundu podczas swoich kilku wizyt w Polsce, między innymi, oglądali stadion i rosnący jak na drożdżach ośrodek treningowy Widzewa. Wówczas rozmawiano o najróżniejszych formach współpracy, więc nie można wykluczyć, że ta będzie jeszcze rozszerzana w przyszłości. W aktualnej formie partnerstwo ma łączyć oba kluby przez co najmniej trzy lata. – Widzew Łódź będzie uczestniczył w warsztatach Football Academy, a także skorzysta z obecności eksperta Borussii Dortmund w Łodzi przez łącznie 60 dni, który będzie pracował bezpośrednio na miejscu, wspierając rozwój struktur szkoleniowych – czytamy w komunikacie.

Widzew zyska również prawo do organizacji młodzieżowego turnieju piłkarskiego we współpracy z Borussią Dortmund, który odbędzie się w Łodzi. Partnerstwo obejmuje także wsparcie doradcze w zakresie rozwoju infrastruktury, organizację wydarzeń skautingowych oraz przeprowadzenie webinaru szkoleniowego dla trenerów Akademii, który poprowadzi szkoleniowiec BVB – wyliczają w Łodzi.

Cóż więc będzie miała z tego Borussia? Po co ten cały rekonesans i długie przygotowania do nawiązania oficjalnej współpracy?

Reklama

W komunikatach obu klubów Diercks przekonuje, że i Borussia może się od Widzewa sporo nauczyć także w kwestiach dotyczących spojrzenia na piłkę. Wiadomo, wymiana doświadczeń zawsze jest wartością dodaną, choć w rzeczywistości największym z benefitów może być dla niemieckiego klubu poszerzenie siatki skautingowej na terenie naszego kraju. Tym samym teoretyczne skrócenie drogi do Bundesligi dla najbardziej utalentowanych piłkarzy z naszego kraju.

Właśnie, teoria. Ta wygląda co najmniej obiecująco, ale na przekształcenie jej w praktykę trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Plany są raczej długofalowe, a charakter współpracy – opartej w dużej mierze na rozwoju struktur szkoleniowych, więc kładącej nacisk na zawodników akademii – raczej nie zapowiada rychłych ruchów transferowych na linii Dortmund – Łódź.

Fot. Widzew Łódź / Newspix

Reklama
18 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama