Usłyszałem, że nigdy nie wrócę do piłki. Wiedziałem, że spróbuję
Michał Koj od dziecka marzył, by grać w Górniku Zabrze. Do klubu trafił jako nastolatek, przebijał się w juniorach, lecz kolejne przystanki na trasie do pierwszego składu zabrzan były dość zaskakujące: Chorzów i drużyna lokalnego rywala, położone blisko dwa tysiące kilometrów dalej Ateny, wyjazd na drugi koniec Polski i gra w Pogoni oraz powrót… do Ruchu. Losy pogmatwane, ale zarazem ciekawe. Jednak niewiele zabrakło, by dzisiejszy lider ekstraklasy nie grał już ani […]
redakcja
• 17 min czytania
8