Wygląda na to, że mały konflikt Sebastiana Walukiewicza z Janem Urbanem został wygaszony. Panowie długo nie mogli się do siebie dodzwonić, ale z wypowiedzi obrońcy na antenie Radia Gorzów wynika, że w końcu zdołał porozmawiać z selekcjonerem drużyny narodowej.
Przypomnijmy, co Urban mówił o Walukiewiczu w marcu na antenie Kanału Zero:
– Gdzieś czytałem już to, że nie odebrał telefonu od trenera. A ja do niego nie dzwoniłem. Dzwonił do niego dyrektor reprezentacji. I faktycznie nie odbierał, nie oddzwonił i tak dalej. I jest niepowoływany między innymi z tego powodu. Przykład odwrotny. Potrzebny nam jest zawodnik, dzwonimy po Bartka Bereszyńskiego. Od razu jest w reprezentacji, mimo że przyjechał dowołany. Oczywiście doświadczenie mu pomaga, bo w tej reprezentacji po prostu czuje się swojsko. Natomiast, zawodnik w tym momencie, nie wiem, obraził się, że nie był powołany czy coś. Nie wiem, to nie moja sprawa – opowiadał wyraźnie zniesmaczony trener.
Walukiewicz: Wyjaśniliśmy sobie wszystko z trenerem Urbanem
Teraz do sprawy w rozmowie z Filipem Góreckim odniósł się sam Walukiewicz.
– To już historia. Myślę, że z trenerem Urbanem sobie wszystko wyjaśniliśmy. Rozmawialiśmy około trzech tygodni temu i między nami jest już wszystko dobrze. Ale na najbliższym zgrupowaniu na pewno się nie pojawię z powodu kontuzji – przyznał 26-latek.
Walukiewicz dodał też, iż może się przydać reprezentacji Polski zarówno w roli środkowego, jak i prawego obrońcy.
– Generalnie już w Torino parę meczów zagrałem na tej pozycji, a w Sassuolo praktycznie w każdym meczu grałem na prawej obronie. Dla mnie to też jest plus – będę zawodnikiem wszechstronnym, będę mógł występować praktycznie na każdej pozycji w bloku obronnym. Ja jestem bardzo zadowolony: rozegrałem cały sezon i mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej – podkreślił dziesięciokrotny reprezentant kraju.
Przed Biało-Czerwonymi dwa mecze towarzyskie. 31 maja zagramy z Ukrainą, a 3 czerwca z Nigerią.