Kulisy głośnego transferu w Turcji. „Wolał Vlahovicia niż Salaha”

Maciej Piętak

16 sierpnia 2026, 12:33 • 3 min czytania 0

Reklama
Kulisy głośnego transferu w Turcji. „Wolał Vlahovicia niż Salaha”

Tureckie zespoły wzmacniają się na potęgę i prześcigają się w kontraktowaniu niedawnych gwiazd piłki. Jedną z najciekawszych sag była ta z udziałem Mohameda Salaha. Choć początkowo wydawało się, że Egipcjanin dołączy do któregoś ze stambulskich zespołów, były skrzydłowy Liverpoolu ostatecznie trafił do Trabzonsporu. Historia mogła się potoczyć zupełnie inaczej, gdyby na przeszkodzie transferu do innego zespołu nie stanął pewien szkoleniowiec.

Reklama

Kulisy transferu Salaha. „Trener wolał Vlahovicia”

Jak początkowo donosiły tureckie media, Galatasaray, Fenerbahce oraz Besiktas były najpoważniejszymi kandydatami do pozyskania Salaha. Najgłośniej było o Egipcjaninie w kontekście tego ostatniego klubu. Powodem, dla którego Salaha nie oglądamy w czarno-białej koszulce, był trener Besiktasu. Prezes klubu Serdar Adali w rozmowie z tureckim serwisem Duhuliye opowiedział o niedoszłym transferze.

– Kiedy zaoferowano nam Salaha, bardzo starałem się przekonać trenera i sztab szkoleniowy. Vincenzo Italiano i jego asystenci go jednak nie chcieli. (…) Gdybyśmy sprowadzili Salaha, nie udałoby nam się pozyskać Vlahovicia, którego chciał trener. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się przeprowadzić transfer, na który liczył szkoleniowiec – powiedział prezes Besiktasu, przyznając, że wpływ na to miały również kwestie finansowe i wizja budowy drużyny.

Negocjacje w sprawie serbskiego napastnika trwały już od czerwca.

– Niektóre transfery, zwłaszcza te, kiedy chcemy ściągnąć duże nazwisko, nie są łatwe. Spędziłem cztery miesiące, próbując sprowadzić Quaresmę do Besiktasu. Z Vlahoviciem także długo rozmawialiśmy. To bardzo charakterny i pełen entuzjazmu zawodnik. Dotrzymał każdej obietnicy, jaką mi złożył – dodał.

Reklama

„Naszym największym transferem jest Vincenzo Italiano”

– Naszym największym transferem jest nasz trener, Vincenzo Italiano. Od początku był pozytywnie nastawiony. Po rozpoczęciu pracy z zespołem powiedział: „Prezesie, mamy bardzo dobrą drużynę, daj mi dobrego napastnika, a jeśli pozwolą na to nasze zasoby, pozyskajmy Vlahovicia” – zdradził prezes.

Vlahović trafił do Besiktasu, a Salah ostatecznie wybrał ofertę Trabzonsporu. Egipcjanin podpisał dwuletni kontrakt, na mocy którego zarabiać będzie siedemnaście milionów euro netto (łącznie z bonusami) rocznie. W przeprowadzce pomógł Mahmud Hassan Trezeguet, który namawiał kolegę z reprezentacji do transferu.

Besiktas z kolei oprócz serbskiego napastnika sprowadził m.in. Leandro Trossarda czy Alexandra Nubela.

– Podobnie jak wszyscy kibice, jestem bardzo zadowolony z gry i jakości Nubela, a także z tego, że taki zawodnik jak Trossard nosi koszulkę Besiktasu. Wszyscy nasi zawodnicy są cenni. Wszyscy mają w tym roku dobry nastrój i chcą dać z siebie wszystko. Mamy drużynę, która chce zostać mistrzem w tym roku. Nie za trzy lata. Nie za pięć lat. Powiedziałem: „Sprowadzę zawodników, o których nikt by w kontekście Besiktasu nie pomyślał” i podtrzymuję tę deklarację – zakończył prezes stambulskiego klubu.

Reklama

Besiktas zainauguruje sezon ligowy w niedzielę, 16 sierpnia, meczem domowym z Eyupsporem, w barwach którego występuje Konrad Michalak. Wcześniej Turcy bardzo dobrze prezentowali się w europejskich pucharach. Bez straty gola wygrali dwumecze z duńskim Midtjylland oraz czeskim Hradcem Kralove, zapewniając sobie grę w czwartej rundzie eliminacji Ligi Europy, gdzie zmierzą się z litewskim Żalgirisem Kowno.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama