Palermo ponownie rozczarowało, przegrywając w półfinale baraży o awans do Serie A z Catanzaro. Sycylijczycy ulegli w dwumeczu 2:3, co oznacza, że spędzą piąty sezon z rzędu na zapleczu włoskiej ekstraklasy. Brak awansu oznacza spore zmiany w kadrze na kolejny rok, a liczba Polaków może zmaleć o połowę.
Kto zostanie w Palermo?
W zespole występuje obecnie dwóch zawodników z naszego kraju – Patryk Peda oraz Bartosz Bereszyński. Ten pierwszy ma za sobą całkiem udany sezon – rozegrał aż 37 spotkań i był ważną postacią w obronie sycylijskiego klubu. Niestety, kampania zakończyła się dla niego fatalnie, bo doznał urazu w 15. minucie rewanżowego meczu z Catanzaro i musiał opuścić boisko. Mimo kontuzji La Sicilia wskazuje, że jego pozycja w klubie pozostaje niezachwiana. Umowa polskiego stopera obowiązuje do końca czerwca 2028 roku.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Bartosza Bereszyńskiego. 33-letni obrońca, który dołączył do zespołu minionego lata, przechodząc z Sampdorii, nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Oczekiwania wobec zawodnika, który ma na koncie ponad 200 meczów w Serie A oraz mistrzostwo Włoch zdobyte w barwach Napoli, były ogromne. W rzeczywistości Bereszyński od początku roku grał niewiele i regularnie rozpoczynał mecze na ławce rezerwowych. Zaledwie czterokrotnie jego nazwisko pojawiło się w wyjściowym składzie. Nie dostał ani jednej minuty także w barażowym dwumeczu. Finalnie wystąpił w 20 spotkaniach, nie zdobywając ani gola, ani asysty.
Włoska La Sicilia podaje, że przygoda Bereszyńskiego na Sycylii dobiega końca. Zarząd klubu nie widzi żadnych podstaw do przedłużenia wygasającego kontraktu, co oznacza, że za nieco ponad miesiąc zostanie wolnym piłkarzem.
Gdzie trafi Bereszyński?
Minionego lata polski defensor miał całkiem sporo ofert z Polski, o czym mówił w rozmowie z TVP Sport.
– Moim priorytetem było pozostanie za granicą, najlepiej we Włoszech. Z Polski dostałem jedno zapytanie, z klubu z niższej ligi. Prowadziłem w miarę konkretne rozmowy z Rakowem, ale tak naprawdę w letnim oknie byłbym skłonny poważnie rozważyć ofertę tylko jednego polskiego klubu: Legii Warszawa. Na powrót gdzieś indziej ciężko byłoby mi się zdecydować. Kiedy pojawiła się opcja Palermo – wiedziałem, że chcę tam trafić. Tylko musiałem zaczekać – stwierdził.
– Dostałem zapytanie, czy chciałbym trafić do Widzewa. Odpisałem, że w tym momencie nie. Zapytali, jakie są moje oczekiwania finansowe, więc odpisałem. Potem przeczytałem, że ja chcę, a oni nie. Z nikim z Widzewa nie rozmawiałem, pytali pośrednicy, więc sprawa od początku była skazana na niepowodzenie. Jeśli chodzi o powrót do Polski, to Legia będzie miała pierwszeństwo – dodał.
W Polsce Bereszyński występował w barwach Lecha Poznań, Warty Poznań oraz Legii Warszawa. Łącznie w Ekstraklasie rozegrał 86 meczów, w których zdobył dwie bramki oraz zanotował cztery asysty.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix